
{"id":7341,"date":"2018-05-06T21:58:15","date_gmt":"2018-05-06T19:58:15","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=7341"},"modified":"2018-05-07T09:34:45","modified_gmt":"2018-05-07T07:34:45","slug":"trzy-razy-brahms","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2018\/05\/06\/trzy-razy-brahms\/","title":{"rendered":"Trzy razy Brahms"},"content":{"rendered":"<p>Par\u0119 zaleg\u0142o\u015bci jak zwykle, tym razem pod k\u0105tem kompozytora.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p><strong>Jeden (z orkiestr\u0105).<\/strong> Adam Laloum, Rundfunk Sinfonieorchester Berlin, dyr. Kazuki Yamada, <strong>Brahms, Piano Concertos<\/strong>, Sony Classical 2018. Pami\u0119tam tego ch\u0142opaka w wieku wczesno nastoletnim, z wyst\u0119pu w ramach koncert\u00f3w m\u0142odych muzyk\u00f3w organizowanych przy targach MIDEM w Cannes przez francuskie stowarzyszenie Adami zajmuj\u0105ce si\u0119 wspieraniem artyst\u00f3w. To by\u0142y jeszcze czasy (2000 r.), kiedy nie tylko MIDEM sam w sobie co\u015b znaczy\u0142, ale i MIDEM Classique by\u0142 mocny. By\u0142 wi\u0119c ca\u0142y nurt koncert\u00f3w. Zapami\u0119ta\u0142am tego m\u0142odziutkiego pianist\u0119 ze wzgl\u0119du na jego muzykalno\u015b\u0107, a potem znik\u0142 mi z oczu. Z czasem odni\u00f3s\u0142 szereg sukces\u00f3w, z wygran\u0105 na Konkursie im. Clary Haskil na czele. Patrz\u0105c na jego repertuar odnosi si\u0119 wra\u017cenie, \u017ce Brahms i w og\u00f3le romantyzm to jego specjalno\u015b\u0107. Koncerty s\u0105 inne ni\u017c przywykli\u015bmy. To nie jest Brahms b\u0142yskotliwy i porywaj\u0105cy, lecz zamy\u015blony i rozmarzony, czasem wr\u0119cz zaskakuj\u0105 powolne tempa. Laloum niczym nie epatuje, tylko po swojemu opowiada. Mnie oczywi\u015bcie brak tego, co frapuje u Rubinsteina czy Zimermana, ale i ta wersja mnie jako\u015b przekona\u0142a.<\/p>\n<p><strong>Dwie.<\/strong> Sirkka-Liisa Kaakinen-Pilch, Tuija Hakkila, <strong>Brahms, Sonatas for Piano and Violin on period instruments<\/strong>, Ondine 2018. Kto by si\u0119 spodziewa\u0142 us\u0142ysze\u0107 t\u0119 wspania\u0142\u0105 wykonawczyni\u0119 baroku w Brahmsie? A w\u0142a\u015bciwie czemu nie? I jest to pi\u0119kne. Przede wszystkim fascynuje brzmienie: jasne, \u015bwietliste wr\u0119cz skrzypiec oraz mi\u0119kkie, intymne &#8211; fortepianu; Tuija Hakkila, kt\u00f3rej wcze\u015bniej nie zna\u0142am, jest dla mnie du\u017cym zaskoczeniem &#8211; \u015bwietna po prostu. Jest ona te\u017c autork\u0105 om\u00f3wienia w ksi\u0105\u017ceczce do p\u0142yty. Poprzez to, \u017ce brzmienia s\u0105 inne i w zwi\u0105zku z tym proporcje mi\u0119dzy nimi si\u0119 zmieniaj\u0105, troch\u0119 otwieraj\u0105 si\u0119 oczy, a w\u0142a\u015bciwie uszy na to, co Brahms m\u00f3g\u0142 chcie\u0107 us\u0142ysze\u0107. W\u0142a\u015bnie ta intymno\u015b\u0107 i jasno\u015b\u0107, ale nie pozbawiona nat\u0119\u017cenia emocjonalnego, jest tu szczeg\u00f3lnie uderzaj\u0105ca. Ka\u017cda z sonat poprzedzona jest pie\u015bni\u0105 w opracowaniu na skrzypce i fortepian; trzecia z nich, <em>Regenlied<\/em>, oparta jest na tym samym temacie, co fina\u0142 <em>Sonaty G-dur<\/em> (<span style=\"display: inline !important; float: none; background-color: transparent; color: #333333; cursor: text; font-family: Georgia,'Times New Roman','Bitstream Charter',Times,serif; font-size: 16px; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: 400; letter-spacing: normal; orphans: 2; text-align: left; text-decoration: none; text-indent: 0px; text-transform: none; -webkit-text-stroke-width: 0px; white-space: normal; word-spacing: 0px;\">kolejno\u015b\u0107<\/span> sonat jest zamieniona: <span style=\"display: inline !important; float: none; background-color: transparent; color: #333333; cursor: text; font-family: Georgia,'Times New Roman','Bitstream Charter',Times,serif; font-size: 16px; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: 400; letter-spacing: normal; orphans: 2; text-align: left; text-decoration: none; text-indent: 0px; text-transform: none; -webkit-text-stroke-width: 0px; white-space: normal; word-spacing: 0px;\">druga,\u00a0 trzecia,<\/span> pierwsza). Dwie p\u00f3\u017aniejsze sonaty s\u0105 wykonane na fortepianie B\u00f6sendorfera z 1892 r., pierwsza &#8211; na r\u00f3wnie\u017c wiede\u0144skim instrumencie Jeana-Baptiste&#8217;a Streichera z 1864 r.; Sirkka gra na starych skrzypcach o nieznanej proweniencji.<\/p>\n<p><strong>Trzech.<\/strong> Emanuel Ax, Leonidas Kavakis, Yo-Yo Ma, <strong>Brahms, The Piano Trios<\/strong>, Sony Classical 2017. Znakomici soli\u015bci, znani nam z wielu innych kontekst\u00f3w, przede wszystkim z indywidualnych kreacji (pianist\u0119 jeszcze dodatkowo pami\u0119tamy z Konkursu Chopinowskiego z 1980 r., gdzie otrzyma\u0142 wyr\u00f3\u017cnienie; niewiele p\u00f3\u017aniej wygra\u0142 Konkurs im. Rubinsteina w Tel Awiwie; i on r\u00f3wnie\u017c napisa\u0142 om\u00f3wienie do ksi\u0105\u017ceczki). Ka\u017cdy z nich z upodobaniem uprawia te\u017c muzyk\u0119 kameraln\u0105 i to s\u0142ycha\u0107. Przyjemno\u015b\u0107, z jak\u0105 wsp\u00f3\u0142muzykuj\u0105, udziela si\u0119 nam. Brzmienie wsp\u00f3\u0142czesne, wi\u0119c interpretacja ma wi\u0119kszy ambitus dynamiczny i emocjonalny. Mamy tu r\u00f3wnie\u017c zmienion\u0105 kolejno\u015b\u0107: drugie, trzecie i na koniec pierwsze trio, co &#8211; zwa\u017cywszy, \u017ce owo pierwsze jest z op. 8. a p\u00f3\u017aniejsze z op. 87 i 101 &#8211; daje do my\u015blenia, jak wcze\u015bnie Brahms si\u0119 w pe\u0142ni ukszta\u0142towa\u0142: <em>Trio H-dur<\/em> napisa\u0142 maj\u0105c 21 lat, a zawiera ono jedne z najg\u0142\u0119bszych jego stronic. Brahms przerabia\u0142 zreszt\u0105 utw\u00f3r 35 lat p\u00f3\u017aniej i t\u0119 w\u0142a\u015bnie wersj\u0119, powszechnie wykonywan\u0105, graj\u0105 muzycy.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Par\u0119 zaleg\u0142o\u015bci jak zwykle, tym razem pod k\u0105tem kompozytora.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7341"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7341"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7341\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7345,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7341\/revisions\/7345"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7341"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7341"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7341"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}