
{"id":7358,"date":"2018-05-10T23:33:26","date_gmt":"2018-05-10T21:33:26","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=7358"},"modified":"2018-05-10T23:33:26","modified_gmt":"2018-05-10T21:33:26","slug":"stimmung-po-50-latach","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2018\/05\/10\/stimmung-po-50-latach\/","title":{"rendered":"Stimmung po 50 latach"},"content":{"rendered":"<p>W\u015br\u00f3d wielu najrozmaitszych jubileuszy przypadaj\u0105cych w tym roku jest i ten: p\u00f3\u0142 wieku temu powsta\u0142o jedno z najbardziej emblematycznych dzie\u0142 Karlheinza Stockhausena. Przypomnia\u0142 je w Lublinie zesp\u00f3\u0142 wokalny proMODERN.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Zesp\u00f3\u0142 przymierzy\u0142 si\u0119 do <em>Stimmung<\/em> ju\u017c rok temu, zaproszony do tego przez Wojtka Blecharza na festiwal Instalakcje w warszawskim Nowym Teatrze. W ramach koncertu-maratonu trwaj\u0105cego ca\u0142\u0105 noc wyst\u0105pili jako ostatni, po czwartej rano, a kiedy sko\u0144czyli, ju\u017c dnia\u0142o. W 1976 r., kiedy dzie\u0142o zosta\u0142o wykonane po raz pierwszy &#8211; i do zesz\u0142ego roku jedyny &#8211; w Polsce przez Collegium Vocale\u00a0K\u00f6ln, dla kt\u00f3rego powsta\u0142o, na Warszawskiej Jesieni w sali Akademii Muzycznej, by\u0142o to o 23., bo koncerty nocne w\u00f3wczas si\u0119 o tej porze rozpoczyna\u0142y, a utw\u00f3r trwa\u0142 d\u0142u\u017cej ni\u017c w dzisiejszym wykonaniu &#8211; ponad godzin\u0119. Ciekawostka: padaj\u0105 tam w tek\u015bcie m.in. nazwy dni tygodnia i przypadkiem p\u00f3\u0142noc zbieg\u0142a si\u0119 z tym w\u0142a\u015bciwym.<\/p>\n<p>By\u0142am na tym koncercie &#8211; kto by\u0142, ten nie zapomnia\u0142, bo to by\u0142o absolutnie wyj\u0105tkowe wydarzenie. Sze\u015bcioro \u015bpiewak\u00f3w siedzia\u0142o w kr\u0119gu bezpo\u015brednio na estradzie, wygl\u0105dali jak ob\u00f3z hipisowski (proMODERN <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=CSLNi1LU-H0\">siedzia\u0142 na sto\u0142kach<\/a>). Hipisowskiej atmosfery jest w tym wiele. Z jednej strony mistycyzm, ale ca\u0142kowicie ekumeniczny: co chwila kto\u015b wywo\u0142uje imi\u0119 jakiego\u015b b\u00f3stwa, po czym reszta przejmuje jego powtarzanie, wi\u0119c jest jakby wsp\u00f3lna modlitwa do wszystkich bog\u00f3w. Z drugiej &#8211; poczucie humoru (na\u015bladownictwo dzieci\u0119cych szczebiot\u00f3w, jakie towarzyszy\u0142y kompozytorowi w tym czasie) i poezja erotyczna, kt\u00f3r\u0105 kompozytor kierowa\u0142 do swej drugiej \u017cony, plastyczki Mary Bauermeister. Po\u0142\u0105czenie ma\u0142o standardowe, ale przyjmuje si\u0119 je za dobr\u0105 monet\u0119; ziemsko\u015b\u0107 wsp\u00f3\u0142gra tu z duchowo\u015bci\u0105. A przy tym wszystko dzieje si\u0119 na jednym akordzie: B-dur nonowym, i wymaga opanowania najdrobniejszych niuans\u00f3w artykulacji, ze \u015bpiewem alikwotowym na czele. To wci\u0105ga i wprawia w trans. Wykonawcy wspominali dzi\u015b po koncercie, \u017ce powtarzanie sobie tych alikwot\u00f3w zago\u015bci\u0142o w ich \u017cyciu codziennym, pozapr\u00f3bowym.<\/p>\n<p>Pytanie: dlaczego dopiero proMODERN wzi\u0119\u0142o si\u0119 za ten utw\u00f3r, dlaczego a\u017c p\u00f3\u0142 wieku <em>Stimmung<\/em> musia\u0142 czeka\u0107 na polskich wykonawc\u00f3w? Z pewno\u015bci\u0105 jest to trudne i, jak wida\u0107, dopiero ten zesp\u00f3\u0142 okaza\u0142 si\u0119 na tyle ambitny, by si\u0119 z tym zmierzy\u0107. Uda\u0142o si\u0119 mu to znakomicie, a zapewne tak\u017ce ich samych rozwin\u0119\u0142o. Samo dzie\u0142o nie zestarza\u0142o si\u0119 wcale; wci\u0105\u017c ujmuje i wci\u0105ga.<\/p>\n<p>Dzisiejszy koncert r\u00f3wnie\u017c zawiera\u0142 komponent\u0119 wsp\u00f3\u0142czesn\u0105: zam\u00f3wiono u m\u0142odego kompozytora Szymona Stanis\u0142awa Strzelca utw\u00f3r na zesp\u00f3\u0142 wokalny i elektronik\u0119. Okazuje si\u0119, \u017ce us\u0142yszeli\u015bmy go dzi\u015b w formie dostosowanej do tego koncertu &#8211; cz\u0119\u015b\u0107 pierwsza wprowadza\u0142a do utworu Stockhausena (w elektronice efekty szmerowe, w zespole poniek\u0105d tak\u017ce), cz\u0119\u015b\u0107 druga dopisywa\u0142a do niego postscriptum &#8211; ale istnieje on w formie zamkni\u0119tej, kt\u00f3rej w\u0142a\u015bciwe wykonanie, miejmy nadziej\u0119, te\u017c odb\u0119dzie si\u0119 przy jakiej\u015b okazji.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W\u015br\u00f3d wielu najrozmaitszych jubileuszy przypadaj\u0105cych w tym roku jest i ten: p\u00f3\u0142 wieku temu powsta\u0142o jedno z najbardziej emblematycznych dzie\u0142 Karlheinza Stockhausena. Przypomnia\u0142 je w Lublinie zesp\u00f3\u0142 wokalny proMODERN.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7358"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7358"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7358\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7359,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7358\/revisions\/7359"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7358"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7358"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7358"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}