
{"id":7376,"date":"2018-05-14T23:44:07","date_gmt":"2018-05-14T21:44:07","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=7376"},"modified":"2018-05-14T23:44:07","modified_gmt":"2018-05-14T21:44:07","slug":"dzieciecosc-bostridgea","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2018\/05\/14\/dzieciecosc-bostridgea\/","title":{"rendered":"Dzieci\u0119co\u015b\u0107 Bostridge&#8217;a"},"content":{"rendered":"<p>Warto by\u0142o przyjecha\u0107 na ten koncert. Jutro musz\u0119 by\u0107 w Warszawie, ale postanowi\u0142am, \u017ce musz\u0119 jednak pos\u0142ucha\u0107 Bostridge&#8217;a, bo nikt inny tak nie \u015bpiewa pie\u015bni Brittena.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Ian Bostridge to \u015bpiewak znakomity, ale specyficzny &#8211; nie wszystko w jego wykonaniu mi odpowiada. Jednak s\u0105 rzeczy, dla kt\u00f3rych jest stworzony. Ze swoim recitalem, kt\u00f3ry da\u0142 w NOSPR z m\u0142od\u0105 pianistk\u0105 Saski\u0105 Giorgini, wpasowa\u0142 si\u0119 idealnie w ide\u0119 przewodni\u0105 tegorocznego festiwalu Kultura Natura, kt\u00f3r\u0105 jest dzieci\u0119ctwo. Nie dzieci\u0144stwo, nie dziecinno\u015b\u0107, ale w\u0142a\u015bnie dzieci\u0119ctwo, czyli cecha, kt\u00f3r\u0105 mo\u017cna mie\u0107 przez ca\u0142e \u017cycie. I w Bostridge&#8217;u, mimo \u017ce jest powa\u017cnym \u015bpiewakiem i nawet filozofem, wyra\u017an\u0105 nut\u0119 dzieci\u0119co\u015bci si\u0119 wyczuwa, patrz\u0105c na jego bardzo szczup\u0142\u0105 sylwetk\u0119 i charakterystyczne rysy twarzy, w kt\u00f3rych emocje odbijaj\u0105 si\u0119 niezwykle plastycznie. Jak u dziecka w\u0142a\u015bnie.<\/p>\n<p>Bostridge po\u0142\u0105czy\u0142 na tym recitalu Schumanna i Brittena &#8211; ka\u017cdym z nich intensywnie si\u0119 zajmuje od dawna. Ka\u017cdy z tych kompozytor\u00f3w ma do tematu inne podej\u015bcie, zreszt\u0105 tak\u017ce r\u00f3\u017cnorodne. Ka\u017cd\u0105 z cz\u0119\u015bci rozpoczyna\u0142 cykl Schumanna: w pierwszej by\u0142 to wyb\u00f3r z <em>Liederalbum f\u00fcr die Jugend<\/em> op. 79, przypowiastki, w kt\u00f3rych \u0142agodno\u015b\u0107 i zachwyt wiosenn\u0105 przyrod\u0105 przeplata si\u0119 z okrucie\u0144stwem; w drugiej &#8211; <i>F\u00fcnf Lieder<\/i> op. 40, w kt\u00f3rych ju\u017c okrucie\u0144stwo dominuje (teksty s\u0105 w wi\u0119kszo\u015bci Hansa Christiana Andersena). Pie\u015b\u0144 <em>Muttertraum<\/em> jest wr\u0119cz upiorna &#8211; sielankowy obraz matki zachwyconej swoim \u015bpi\u0105cym male\u0144stwem zestawiony jest ze z\u0142owrogim krakaniem kruka za oknem, wr\u00f3\u017c\u0105cym male\u0144stwu rych\u0142\u0105 \u015bmier\u0107. Bostridge wcieli\u0142 si\u0119 w tego kruka tak, \u017ce ciarki przechodzi\u0142y.<\/p>\n<p>Britten &#8211; co tu du\u017co m\u00f3wi\u0107, to jest wielkie. Zar\u00f3wno <em>Winter Words<\/em> op. 52 jak <em>Who Are These Children?<\/em> op. 84 operuj\u0105 mi\u0119dzy melancholi\u0105 w pierwszym z cykli a tonem z\u0142owrogim w drugim, bolesnym i zatrutym wojn\u0105 i \u015bmierci\u0105. I zn\u00f3w: aktorstwo Bostridge&#8217;a jest tu niesamowite. Ka\u017cde ze s\u0142\u00f3w zosta\u0142o zilustrowane, t\u0142umaczenie w\u0142a\u015bciwie nie by\u0142o konieczne. Pianistka (kt\u00f3ra mia\u0142a te\u017c swoje kilkana\u015bcie minut &#8211; <em>Kinderszenen<\/em> Schumanna, zagrane jednak nie najciekawiej) towarzyszy\u0142a \u015bpiewakowi dyskretnie i wra\u017cliwie, jednak to zupe\u0142nie inaczej brzmi, kiedy pianista jest bardziej wyrazist\u0105 osobowo\u015bci\u0105, jak w przypadku Antonia Pappana, nie tylko wybitnego dyrygenta, ale te\u017c \u015bwietnego pianisty, kt\u00f3ry z Bostridge&#8217;em <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=6YFUKIrSkaI\">nagra\u0142 pie\u015bni Brittena<\/a> pi\u0119\u0107 lat temu. Tu ekspresje dw\u00f3ch muzyk\u00f3w wspaniale wsp\u00f3\u0142graj\u0105 i wzajemnie si\u0119 wzmacniaj\u0105.<\/p>\n<p>Do programu artysta doda\u0142 jeszcze trzy pie\u015bni Brittena, m.in. nostalgiczn\u0105 <em>Down by the Salley Garden<\/em> i zabawn\u0105 <em>Oliver Cromwell<\/em> &#8211; i bardzo dobrze, bo po niezwykle wyczerpuj\u0105cym emocjonalnie cyklu <em>Who Are&#8230;<\/em> by\u0142o troch\u0119 rozlu\u017anienia. Ale na bis by\u0142\u00a0<em>Erlk\u00f6nig<\/em> &#8211; co prawda nie Schumann i nie Britten, ale z\u0142owroga bajka o dzieci\u0119ctwie, mi\u0142o\u015bci i \u015bmierci.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Warto by\u0142o przyjecha\u0107 na ten koncert. Jutro musz\u0119 by\u0107 w Warszawie, ale postanowi\u0142am, \u017ce musz\u0119 jednak pos\u0142ucha\u0107 Bostridge&#8217;a, bo nikt inny tak nie \u015bpiewa pie\u015bni Brittena.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7376"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7376"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7376\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7377,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7376\/revisions\/7377"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7376"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7376"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7376"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}