
{"id":7395,"date":"2018-05-19T00:01:34","date_gmt":"2018-05-18T22:01:34","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=7395"},"modified":"2018-05-19T00:01:34","modified_gmt":"2018-05-18T22:01:34","slug":"umiar-i-elegancja","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2018\/05\/19\/umiar-i-elegancja\/","title":{"rendered":"Umiar i elegancja"},"content":{"rendered":"<p>Czekali\u015bmy na ten recital. Leif Ove Andsnes pokaza\u0142 prawdziw\u0105 klas\u0119. Bez fajerwerk\u00f3w, bez popis\u00f3w, tylko muzyka. Mo\u017cna.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Bardzo ciekawie skonstruowany by\u0142 program. Do\u015b\u0107 podobny pianista zagra\u0142 w grudniu w Berlinie, ale zamiast dw\u00f3ch <em>Scherz<\/em> D 593 Schuberta wykona\u0142 <em>Nokturn H-dur<\/em> op. 61 nr 1 i <em>Ballad\u0119 f-moll<\/em> Chopina. Ciekawe, \u017ce u nas Chopina nie umie\u015bci\u0142 &#8211; mo\u017ce, jak wielu pianist\u00f3w, obawia\u0142 si\u0119 gra\u0107 go w Polsce, ale prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c kompozycji programu wysz\u0142o to na dobre. Cho\u0107 chcia\u0142oby si\u0119 i tamto us\u0142ysze\u0107.<\/p>\n<p>Skandynawska cz\u0119\u015b\u0107 koncertu wypad\u0142a szczeg\u00f3lnie ciekawie. <em>Chaconne<\/em> op. 32 Carla Nielsena, kompozytora stanowczo poza rodzinn\u0105 Dani\u0105 niedocenianego, a interesuj\u0105cego, to utw\u00f3r nawi\u0105zuj\u0105cy do barokowych i klasycznych gest\u00f3w, ale maj\u0105cy troch\u0119 jakby nieobliczalny charakter &#8211; cz\u0119sto trudno przewidzie\u0107, co b\u0119dzie za chwil\u0119. Ta muzyka wywo\u0142uje bardzo r\u00f3\u017cne reakcje &#8211; dla mnie by\u0142a raczej pogodna, za to dla kole\u017canki, z kt\u00f3r\u0105 rozmawia\u0142am w przerwie &#8211; troch\u0119 histeryczna, czego prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c nie rozumiem, ale ka\u017cdy odbiera po swojemu. Po czym kilka utwor\u00f3w Sibeliusa &#8211; Andsnes po\u015bwi\u0119ci\u0142 niedawno jego muzyce fortepianowej ca\u0142\u0105 p\u0142yt\u0119. One te\u017c troch\u0119 zaskakuj\u0105, cho\u0107 mniej, i wi\u0119cej maj\u0105 w sobie melancholii.<\/p>\n<p>Pierwsz\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 zamkn\u0105\u0142 darzony przez Andsnesa specjaln\u0105 estym\u0105 Beethoven: <em>Sonata d-moll<\/em> op. 31 nr 2. Pospolicie nazywa si\u0119 j\u0105 &#8222;Burza&#8221;, ale to ostatnie okre\u015blenie, jakie mo\u017ce si\u0119 kojarzy\u0107 z interpretacj\u0105 tego pianisty &#8211; stateczn\u0105, pe\u0142n\u0105 umiaru, zagran\u0105 pi\u0119knym d\u017awi\u0119kiem i bez wielkich ach\u00f3w i och\u00f3w. Szczeg\u00f3lne wra\u017cenie robi\u0142y owe patetyczne recytatywy w repryzie I cz\u0119\u015bci, kt\u00f3re maj\u0105 jednak by\u0107 grane pianissimo, jako jakby echo &#8211; i tak w\u0142a\u015bnie zosta\u0142y zgrane. Wbrew tekstowi w programie, ani w II cz\u0119\u015bci nie s\u0142ysza\u0142o si\u0119 &#8222;tajemniczej imitacji marszowego werbla&#8221;, ani w III cz\u0119\u015bci &#8222;uporczywego perpetuum mobile, nap\u0119dzanego si\u0142\u0105 mechaniczn\u0105, fataln\u0105, nieludzk\u0105&#8221;. To by\u0142o bardzo ludzkie i w og\u00f3le nie mechanicznie, a przede wszystkim nie za szybkie. W sam raz.<\/p>\n<p>Druga cz\u0119\u015b\u0107 by\u0142a, mo\u017cna powiedzie\u0107, w pe\u0142ni schubertowska, bo przecie\u017c wci\u015bni\u0119te pomi\u0119dzy wspomniane <em>Scherza<\/em> a <em>Drei Klavierst\u00fccke<\/em> D 946 <em>Idyll and Abyss: Six Schubert Reminiscences<\/em>\u00a0J\u00f6rga Widmanna &#8211; to Schubert zdekonstruowany, troch\u0119 dowcipnie, troch\u0119 zjadliwie, a troch\u0119 nostalgicznie. Co za\u015b do samego Schuberta, podobnie jak w poprzednich utworach uderza\u0142a szlachetno\u015b\u0107 brzmienia i wyrazu. Bisy by\u0142y dwa: jeszcze jedna miniatura Sibeliusa oraz <em>Jardins sous la pluie<\/em> Debussy&#8217;ego, kt\u00f3re rozbudzi\u0142o apetyt na wi\u0119cej muzyki tego kompozytora w tym wykonaniu. Tak w\u0142a\u015bnie nale\u017cy to gra\u0107, ten deszcz nie jest jak\u0105\u015b nawa\u0142nic\u0105, jak\u0105 s\u0142yszymy w r\u00f3\u017cnych, zw\u0142aszcza m\u0142odzie\u0144czych wykonaniach, to po prostu lekki opad wiosenny, kt\u00f3ry za chwil\u0119 minie. Tak jak ten, kt\u00f3ry nas spotka\u0142 po wyj\u015bciu z koncertu w katowick\u0105 noc. Popada\u0142 i przesta\u0142.<\/p>\n<p>Z Andsnesem spotykamy si\u0119 r\u00f3wnie\u017c w niedziel\u0119.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Czekali\u015bmy na ten recital. Leif Ove Andsnes pokaza\u0142 prawdziw\u0105 klas\u0119. Bez fajerwerk\u00f3w, bez popis\u00f3w, tylko muzyka. Mo\u017cna.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7395"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7395"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7395\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7396,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7395\/revisions\/7396"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7395"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7395"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7395"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}