
{"id":7399,"date":"2018-05-19T23:22:22","date_gmt":"2018-05-19T21:22:22","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=7399"},"modified":"2018-05-20T10:48:44","modified_gmt":"2018-05-20T08:48:44","slug":"tonhalle-po-raz-pierwszy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2018\/05\/19\/tonhalle-po-raz-pierwszy\/","title":{"rendered":"Tonhalle po raz pierwszy"},"content":{"rendered":"<p>Orkiestra z Zurychu pod batut\u0105 swojego szefa Lionela Bringuiera jest na tegorocznej Kulturze Naturze orkiestr\u0105-rezydentk\u0105. Pierwszy wiecz\u00f3r z ni\u0105 by\u0142 troch\u0119 bardziej wymagaj\u0105cy, jutro ju\u017c b\u0119dzie samograj.<\/p>\n<p><!--more-->Nie wszystkie punkty program\u00f3w koncertowych w tym roku s\u0105 zgodne z ide\u0105 &#8222;dzieci\u0119ctwa&#8221;. Dzi\u015b &#8211; tylko jeden utw\u00f3r. <em>Ma\u00a0m\u00e8re l&#8217;oye<\/em> Ravela grywa si\u0119 najcz\u0119\u015bciej w formie suity orkiestrowej &#8211; kompozytor zinstrumentowa\u0142 napisan\u0105 par\u0119 lat wcze\u015bniej suit\u0119 na fortepian na cztery r\u0119ce, zadedykowan\u0105 ma\u0142ym Mimi i Jeanowi, dzieciom swoich przyjaci\u00f3\u0142 &#8211; tu ma\u0142e polonicum &#8211; Idy i Cypriana Godebskiego juniora (kt\u00f3rego przyrodni\u0105 siostr\u0105 by\u0142a s\u0142ynna Misia Godebska-Sert). Rozkoszny ten utw\u00f3r jest ilustracj\u0105 kilku bajek Charlesa Perrault. Ale istnieje jeszcze trzecia jego wersja: muzyka baletowa. Ravel dopisa\u0142 wst\u0119p i interludia pomi\u0119dzy cz\u0119\u015bciami, zmieni\u0142 te\u017c ich kolejno\u015b\u0107: <em>Ko\u0142ysanka \u015api\u0105cej Kr\u00f3lewny<\/em>, <em>Pi\u0119kna i Bestia<\/em>, <em>Tomcio Paluszek<\/em>, <em>Brzydulka Cesarzowa Pag\u00f3d<\/em> i <em>Zaczarowany ogr\u00f3d<\/em>. Jak to u Ravela jest tu istna feeria orkiestrowych barw &#8211; tu pole dla popisu dla \u015bwietnej sekcji d\u0119tej, harfy, czelesty i perkusji. Bardzo mi\u0142e.<\/p>\n<p>Reszta programu by\u0142a ju\u017c &#8222;doros\u0142a&#8221;. Dawno nie s\u0142ysza\u0142am na \u017cywo <em>Les espaces du sommeil<\/em> Lutos\u0142awskiego i z przyjemno\u015bci\u0105 s\u0142ucha\u0142am tych wi\u0105zek orkiestrowych, kt\u00f3re na pocz\u0105tku zbijaj\u0105 si\u0119 w zamglone chmury, imituj\u0105c zapadanie w sen, potem orkiestra &#8222;stoi&#8221;, czyli jednak czuwanie, wreszcie narastanie, kulminacja, spadek napi\u0119cia i zn\u00f3w nag\u0142y jego zwrot na koniec. Niestety niespecjalnie mi odpowiada\u0142a interpretacja Nathana Berga &#8211; po pierwsze nie ten gatunek g\u0142osu, on jest basem-barytonem, a to jest utw\u00f3r na baryton, barwa powinna by\u0107 \u0142agodniejsza, liryczna, a intonacja precyzyjna. W jego za\u015b wypadku odnosi\u0142am wra\u017cenie, \u017ce nie wszystkie nuty by\u0142y tymi, jakie napisa\u0142 kompozytor &#8211; to po drugie. Szkoda. Mo\u017ce te\u017c z I balkonu gorzej si\u0119 s\u0142ucha\u0142o, ale nie s\u0105dz\u0119, \u017ceby to by\u0142o tylko to.<\/p>\n<p>W drugiej cz\u0119\u015bci <em>I Symfonia<\/em> Henriego Dutilleux z 1951 r. Znakomity utw\u00f3r! Troch\u0119 ma wsp\u00f3lno\u015bci z pisanym w tym samym czasie, lecz uko\u0144czonym dopiero w 1954 r. <em>Koncertem na orkiestr\u0119<\/em> Lutos\u0142awskiego: jest tu r\u00f3wnie\u017c passacaglia (ale jako pierwsza cz\u0119\u015b\u0107), jest \u017cywio\u0142owe scherzo (ko\u0144cz\u0105ce si\u0119 zaskakuj\u0105cym crescendem). Dalej jednak napi\u0119cie opada, a fina\u0142 ko\u0144czy si\u0119 r\u00f3wnie\u017c nietypowym wyciszeniem. Tyle tylko, \u017ce Lutos\u0142awski trzyma\u0142 si\u0119 w\u00f3wczas jeszcze zwi\u0105zanego z socrealizmem materia\u0142u ludowego, Dutilleux natomiast nie mia\u0142 tych ogranicze\u0144 i by\u0142 bardziej swobodny. Kompozytorzy poznali si\u0119 p\u00f3\u017aniej i zaprzyja\u017anili, estetycznie \u0142\u0105czy\u0142o ich niema\u0142o, w tym estyma dla tw\u00f3rczo\u015bci Alberta Roussela.<\/p>\n<p>Po ciep\u0142ym przyj\u0119ciu orkiestra szybko si\u0119 zerwa\u0142a z miejsc i posz\u0142a. Jutro zn\u00f3w si\u0119 nam zaprezentuje. A teraz w NOSPR trwa Noc Muze\u00f3w &#8211; w hallu wystawiono zestaw perkusyjny, na kt\u00f3rym mo\u017ce sobie pogra\u0107 ka\u017cdy, kto ma ochot\u0119, w sali kameralnej gra\u0142y sobie dzieciaki, a teraz, od 23. jest Noc z Szymanowskim. Ale jak ju\u017c zaleg\u0142am w hotelu, to mi si\u0119 nie chce tam wraca\u0107&#8230;<\/p>\n<p>PS. Jak ju\u017c o Nocy Muze\u00f3w, to w jej ramach odwiedzi\u0142am dzi\u015b star\u0105 siedzib\u0119 Muzeum \u015al\u0105skiego, kt\u00f3ra w\u0142a\u015bnie si\u0119 zamyka i w kt\u00f3rej urz\u0105dzono kiermasz wydawnictw. Kupi\u0142am sympatyczn\u0105 pozycj\u0119 pt. <em>Wihajster do godki &#8211; lekcje \u015bl\u0105skiego<\/em> Barbary Szmatloch. Pyszne! &#8222;By\u0142ach \u0142ostatnio na koncercie. Jak tam gryfnie &#8211; jasno, cieplu\u0107ko, wszyndy wonia\u0142o, ludzie wysztafiyrowane i lachajom sie jedyn do drugego. Muzykanty tak piyknie grali, \u017ce pocu\u0142ach sie jak w doma. Bo u mie w doma zawdy s\u0142ycha\u0107 by\u0142o muzyka. (\u2026) W \u015bwiynta moja starka grali na cytrze, \u0142ojciec na krzipkach, a mama piyknie \u015bpiywa\u0142a. Nojwiynkszy talynt mia\u0142 starzik Jorg, co gro\u0142 na klarnecie i nawet som melodyje uk\u0142odo\u0142&#8221;&#8230;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Orkiestra z Zurychu pod batut\u0105 swojego szefa Lionela Bringuiera jest na tegorocznej Kulturze Naturze orkiestr\u0105-rezydentk\u0105. Pierwszy wiecz\u00f3r z ni\u0105 by\u0142 troch\u0119 bardziej wymagaj\u0105cy, jutro ju\u017c b\u0119dzie samograj.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7399"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7399"}],"version-history":[{"count":8,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7399\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7409,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7399\/revisions\/7409"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7399"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7399"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7399"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}