
{"id":7445,"date":"2018-06-03T23:42:26","date_gmt":"2018-06-03T21:42:26","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=7445"},"modified":"2018-06-03T23:42:26","modified_gmt":"2018-06-03T21:42:26","slug":"dyrygujacy-pianista","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2018\/06\/03\/dyrygujacy-pianista\/","title":{"rendered":"Dyryguj\u0105cy pianista"},"content":{"rendered":"<p>Nie podr\u00f3\u017cuj\u0105cy fortepian tym razem. I Mozart &#8211; jedyny repertuar, kt\u00f3ry Piotr Anderszewski wykonuje w ten spos\u00f3b: prowadz\u0105c orkiestr\u0119 od fortepianu.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Mo\u017cna si\u0119 wyz\u0142o\u015bliwia\u0107 nad jego kapelmistrzowskimi gestami, ale po pierwsze przez te kilkana\u015bcie lat, odk\u0105d to robi, bardzo si\u0119 pod tym wzgl\u0119dem rozwin\u0105\u0142 i jego gestykulacja jest o wiele bardziej adekwatna i przejrzysta (cho\u0107 oczywiste jest, \u017ce dyrygent to raczej nie b\u0119dzie), a po drugie &#8211; kiedy widzi si\u0119 to na \u017cywo, jeszcze bardziej jasne si\u0119 staje, \u017ce pianista robi to, poniewa\u017c chce kszta\u0142towa\u0107 nie tylko w\u0142asn\u0105 gr\u0119, ale ca\u0142o\u015b\u0107 interpretacji. Podobnie jak niegdy\u015b Krystian Zimerman zapragn\u0105\u0142 ca\u0142o\u015bciowego podej\u015bcia do koncert\u00f3w Chopina (z bardzo specyficznym skutkiem, prawdopodobnie nie do wyegzekwowania w tradycyjnym uk\u0142adzie orkiestry z dyrygentem), tak Anderszewski zwykle chce gra\u0107 Mozarta bez dyrygenta. I cho\u0107 na wyst\u0119pach publicznych zdarza si\u0119 inaczej (np. we wrze\u015bniu zagra w Tokio i Jokohamie pod Sylvainem Cambrelingiem, a w grudniu w Londynie &#8211; pod Vladimirem Ashkenazym), to wszystkie trzy nagrania p\u0142ytowe z koncertami Mozarta (w 2002 r. z Sinfoni\u0105 Varsovi\u0105 dla Erato, w 2006 r. ze Scottish Chamber Orchestra dla tej samej firmy i ostatnio z Chamber Orchestra of Europe dla Warner Classics) poprowadzi\u0142 sam.<\/p>\n<p>My\u015bl\u0119, \u017ce orkiestrze Filharmonii Narodowej taka przygoda bardzo dobrze zrobi\u0142a. Zapewne nie za cz\u0119sto jej si\u0119 zdarza pracowa\u0107 z solist\u0105, kt\u00f3remu tak zale\u017cy na jako\u015bci d\u017awi\u0119ku r\u00f3wnie\u017c zespo\u0142u &#8211; zwykle soli\u015bci zajmuj\u0105 si\u0119 raczej sob\u0105, reszt\u0119 pozostawiaj\u0105c w r\u0119kach dyrygenta. I cho\u0107 par\u0119 razy zdarzy\u0142o si\u0119 im rozjecha\u0107, to og\u00f3lnie odnosi\u0142o si\u0119 wra\u017cenie, \u017ce muzycy bardzo si\u0119 staraj\u0105, by sprosta\u0107 temu niecodziennemu wyzwaniu.<\/p>\n<p>Pianista wybra\u0142 nie te koncerty, kt\u00f3re znajduj\u0105 si\u0119 na jego najnowszej p\u0142ycie, ale te nagrywane ju\u017c dawniej: G-dur KV 453 (ze Scottish Chamber Orchestra) i c-moll KV 491 (z Sinfoni\u0105 Varsovi\u0105). Co mnie od samego pocz\u0105tku uderzy\u0142o, to bardzo szczeg\u00f3lna barwa d\u017awi\u0119ku &#8211; okr\u0105g\u0142a, mi\u0119kka, intensywna. Trudno to opisa\u0107 &#8211; nie s\u0105 to tradycyjne &#8222;pere\u0142eczki&#8221;, jakimi zwykle traktuje si\u0119 Mozarta, ale jakby w t\u0119 stron\u0119. Nie by\u0142 to Mozart wydelikacony, czasem nawet d\u017awi\u0119k bywa\u0142 ostry i mocny. My\u015bla\u0142am w tych momentach, \u017ce zapewne tak nale\u017ca\u0142oby to gra\u0107 na fortepianie z epoki, co zreszt\u0105 zdaje si\u0119 Anderszewskiego niespecjalnie interesuje. Ale na pianoforte nie da\u0142oby si\u0119 z kolei pokaza\u0107 tak pi\u0119knych intensywnych pian. Bardziej wyr\u00f3wnana by\u0142a ekspresja melancholijnego <em>Koncertu c-moll<\/em>. Pianista zaprezentowa\u0142 w nim w\u0142asn\u0105 kadencj\u0119 (w <em>Koncercie G-dur<\/em> zagra\u0142 autentyczn\u0105, napisan\u0105 przez Mozarta &#8211; jak wiadomo, kompozytor zapisa\u0142 kadencje tylko do niekt\u00f3rych koncert\u00f3w). Na bis muzycy zagrali jeszcze raz pogodny fina\u0142 <em>Koncertu G-dur<\/em>, w kt\u00f3rym bawili si\u0119 jeszcze lepiej ni\u017c za pierwszym razem (orkiestra zgotowa\u0142a piani\u015bcie nie mniejsz\u0105 owacj\u0119 ni\u017c sala), a p\u00f3\u017aniej jeszcze on sam &#8211; <em>Bagatel\u0119<\/em> op. 126 nr 1. Szkoda, \u017ce tylko t\u0119 jedn\u0105.<\/p>\n<p>Po czym znikn\u0105\u0142 za kulisami i nie pozwoli\u0142 wpu\u015bci\u0107 grona wiernych wielbicieli, wi\u0119c nie mog\u0142am go zapyta\u0107, czy r\u00f3wnie\u017c w Polsce da kiedy\u015b recital, z jakim wyst\u0119puje ostatnio: z fragmentami WK Bacha i &#8211; zn\u00f3w, po latach &#8211; <em>Wariacjami na temat Diabellego<\/em> Beethovena. Nie s\u0142ysza\u0142am ich nigdy w jego wykonaniu na \u017cywo &#8211; tak si\u0119 z\u0142o\u017cy\u0142o. Teraz, je\u015bli chcia\u0142oby si\u0119 tego repertuaru pos\u0142ucha\u0107, trzeba by pojecha\u0107 za artyst\u0105 do kt\u00f3rego\u015b z miejsc w Europie.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nie podr\u00f3\u017cuj\u0105cy fortepian tym razem. I Mozart &#8211; jedyny repertuar, kt\u00f3ry Piotr Anderszewski wykonuje w ten spos\u00f3b: prowadz\u0105c orkiestr\u0119 od fortepianu.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7445"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7445"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7445\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7446,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7445\/revisions\/7446"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7445"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7445"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7445"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}