
{"id":7467,"date":"2018-06-10T00:33:34","date_gmt":"2018-06-09T22:33:34","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=7467"},"modified":"2024-11-15T23:27:46","modified_gmt":"2024-11-15T22:27:46","slug":"blond-carmen","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2018\/06\/10\/blond-carmen\/","title":{"rendered":"Blond Carmen"},"content":{"rendered":"<p>Akurat zaraz po warszawskiej premierze tak si\u0119 zdarzy\u0142o, \u017ce s\u0142ucha\u0142am kilku fragment\u00f3w <em>Carmen<\/em> po raz drugi &#8211; w krakowskim ICE w wykonaniu El\u012bny Garan\u010dy. To by\u0142o, mo\u017cna powiedzie\u0107, co\u015b wr\u0119cz przeciwnego.<\/p>\n<p><!--more-->W rozmowie ze znajomymi ju\u017c na przerwie stwierdzi\u0142am, \u017ce jest w tym co\u015b z perwersji: ch\u0142odna dama wykonuj\u0105ca rol\u0119 seksownej uwodzicielki. M\u00f3wi\u0142am o tym maj\u0105c na my\u015bli ari\u0119 Dalili z <em>Samsona i Dalili<\/em> Camille&#8217;a Saint-Sa\u00ebnsa. S\u0142ynn\u0105 ari\u0119 <em>Mon coeur s&#8217;ouvre \u00e0 ta voix<\/em> za\u015bpiewa\u0142a pi\u0119knym, intensywnym g\u0142osem &#8211; ale tak, jak mo\u017cna by za\u015bpiewa\u0107 cokolwiek innego. Jak zreszt\u0105 chwil\u0119 wcze\u015bniej \u015bpiewa\u0142a &#8211; tak\u017ce bardzo pi\u0119knie &#8211; ari\u0119 Joanny z <em>Dziewicy orlea\u0144skiej<\/em> Czajkowskiego, a p\u00f3\u017aniej ari\u0119 Kr\u00f3lowej Saby z opery Gounoda pod tym samym tytu\u0142em. Dalila we wspomnianej arii kusi Samsona, z niecnych zreszt\u0105 powod\u00f3w; tu kuszenia nijakiego nie by\u0142o, po prostu zachwycaj\u0105cy g\u0142os. Oczywi\u015bcie by\u0142 to koncert, wi\u0119c mo\u017cna by\u0142o za\u0142o\u017cy\u0107, \u017ce artystka po prostu wykonuje muzyk\u0119 najlepiej jak potrafi, a tre\u015b\u0107 uwa\u017ca w tym momencie za mniej istotn\u0105.<\/p>\n<p>Jednak chyba jaki\u015b cie\u0144 teatru chcia\u0142a chyba wprowadzi\u0107. W pierwszej cz\u0119\u015bci ubrana w szat\u0119 koloru morskiego (to chyba jeden z jej ulubionych &#8211; na zaproszeniu i programie by\u0142o jej zdj\u0119cie w sukni tej samej barwy), na drug\u0105 przebra\u0142a si\u0119 do prawda nie w czerwie\u0144, kt\u00f3ra zwykle z Carmen si\u0119 kojarzy (w warszawskim spektaklu bohaterka zreszt\u0105 jest na przek\u00f3r ubierana w czer\u0144 i szaro\u015b\u0107 lub biel), lecz w sukni\u0119 koloru fuksji w czarne kwiaty. Otrzyma\u0142a krzes\u0142o, na kt\u00f3rym siada\u0142a podczas fragment\u00f3w orkiestrowych; stara\u0142a si\u0119 przy tym siada\u0107 w zalotnych pozach. Ale zn\u00f3w: wszystkie cztery arie (czy piosenki w\u0142a\u015bciwie) \u015bpiewa\u0142a pe\u0142ni\u0105 swojego wspania\u0142ego mezzosopranu, natomiast zabrak\u0142o po prostu&#8230; Carmen. Mo\u017cna by\u0142o jednak mie\u0107 prawdziw\u0105 satysfakcj\u0119 estetyczn\u0105 z pi\u0119knego wykonania. Co wi\u0119cej, wida\u0107, \u017ce artystka ma do tej muzyki, i w og\u00f3le do hiszpa\u0144szczyzny (szeroko poj\u0119tej w przypadku Bizeta), s\u0142abo\u015b\u0107: na bis by\u0142y dwa hiszpa\u0144skie kawa\u0142ki, w tym <em>Granada<\/em>. Na sw\u00f3j spos\u00f3b by\u0142o to egzotyczne. Wywo\u0142a\u0142o jednak wielki entuzjazm publiczno\u015bci, stojaka i okrzyki.<\/p>\n<p>Dyrygowa\u0142 ma\u0142\u017conek artystki, Karel Mark Chichon &#8211; podziwia\u0107 mo\u017cna by\u0142o jego skuteczno\u015b\u0107, tym bardziej, \u017ce wszystko prowadzi\u0142 z pami\u0119ci (!). Ale te\u017c szacunek dla Sinfonietty Cracovii w zwi\u0119kszonym sk\u0142adzie, w kt\u00f3rym przecie\u017c na co dzie\u0144 nie gra. Owszem, zdarza\u0142y si\u0119 wahni\u0119cia, np. dyrygent nada\u0142 takie tempo zagranej na wst\u0119pie uwerturze do <em>Rus\u0142ana i Ludmi\u0142y<\/em>, jakby chcia\u0142 przegoni\u0107 rosyjskie orkiestry, wi\u0119c nic dziwnego, \u017ce by\u0142y momenty bliskie rozjechania. Ale og\u00f3lnie by\u0142o naprawd\u0119 nie\u017ale, a ju\u017c podczas <em>Bachanalii<\/em> z <em>Samsona i Dalili<\/em> muzycy, zw\u0142aszcza d\u0119ciaki i perkusja, tak si\u0119 wy\u017cyli, \u017ce te\u017c otrzymali ogromn\u0105 owacj\u0119.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Akurat zaraz po warszawskiej premierze tak si\u0119 zdarzy\u0142o, \u017ce s\u0142ucha\u0142am kilku fragment\u00f3w Carmen po raz drugi &#8211; w krakowskim ICE w wykonaniu El\u012bny Garan\u010dy. To by\u0142o, mo\u017cna powiedzie\u0107, co\u015b wr\u0119cz przeciwnego.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7467"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7467"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7467\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":11527,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7467\/revisions\/11527"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7467"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7467"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7467"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}