
{"id":7475,"date":"2018-06-17T00:42:20","date_gmt":"2018-06-16T22:42:20","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=7475"},"modified":"2018-06-17T23:20:27","modified_gmt":"2018-06-17T21:20:27","slug":"mozart-latynosko-polski","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2018\/06\/17\/mozart-latynosko-polski\/","title":{"rendered":"Mozart latynosko-polski"},"content":{"rendered":"<p>Dlaczego? Bo z solistk\u0105 argenty\u0144sk\u0105 Ver\u00f3nic\u0105 Cangemi i solist\u0105 polskim Arturem Jand\u0105, a tak\u017ce pod dyrekcj\u0105 polsko-brazylijskiego\u00a0Jos\u00e9 Marii Flor\u00eancio. I z polskimi zespo\u0142ami &#8211; Warszawskiej Opery Kameralnej.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Koncert w Studiu im. Lutos\u0142awskiego by\u0142 gal\u0105 otwieraj\u0105c\u0105 imprez\u0119 pod nazw\u0105: 28. Festiwal Mozartowski w Warszawie. Pisz\u0119 &#8222;pod nazw\u0105&#8221; dlatego, \u017ce moim zdaniem, i chyba nie tylko moim, u\u017cywanie tej nazwy w stosunku do tego, co si\u0119 odb\u0119dzie w najbli\u017cszych tygodniach, a zw\u0142aszcza stosowanie numeracji ci\u0105g\u0142ej, jest pewnym nadu\u017cyciem. Festiwal Mozartowski Warszawskiej Opery Kameralnej, jak wiadomo, polega\u0142 na tym, \u017ce wykonywa\u0142o si\u0119 na nim wszystkie dzie\u0142a sceniczne Mozarta, by\u0142o te\u017c wiele koncert\u00f3w &#8211; kameralnych, symfonicznych, oratoryjnych, ale one stanowi\u0142y nurt poboczny. Trzonem by\u0142y opery, one stanowi\u0142y szczeg\u00f3ln\u0105 atrakcj\u0119 (tak\u017ce dla przyjezdnej publiczno\u015bci z zagranicy), bo wielu z nich zbyt cz\u0119sto si\u0119 nie wykonuje, a w og\u00f3le na ca\u0142ym \u015bwiecie nie by\u0142o podobnej imprezy. Tylko raz na Festiwalu Salzburskim wykonano te\u017c wszystkie dzie\u0142a sceniczne, ale by\u0142o to w Roku Mozartowskim.<\/p>\n<p>Ju\u017c za dyrekcji Jerzego Lacha nast\u0105pi\u0142o pewne ograniczenie repertuarowe z powod\u00f3w finansowych, ale wci\u0105\u017c jeszcze opera dominowa\u0142a i wi\u0119kszo\u015b\u0107 z tych dzie\u0142 by\u0142o wykonywanych. Jednak od zesz\u0142ego roku nie da si\u0119 powiedzie\u0107, \u017ce to ten sam festiwal. W tym roku trzy razy zostanie zagrany <em>Czarodziejski flet<\/em>, dwa &#8211; <em>\u0141askawo\u015b\u0107 Tytusa<\/em>, trzy &#8211; <em>Wesele Figara<\/em>, dwa &#8211; <em>Cosi fan tutte<\/em> i wreszcie trzy razy <em>Uprowadzenie z seraju<\/em>, wszystko to w okresie od 17 czerwca do 14 lipca. A poza tym koncerciki kameralne, imprezy rodzinne jak w sezonie, par\u0119 koncert\u00f3w oratoryjnych (po dwa razy <em>Msza c-moll<\/em> i <em>Requiem<\/em>) &#8211; i tyle. Oczywi\u015bcie, \u017ce je\u015bli z trzech orkiestr pozosta\u0142a tylko MACV (nawiasem m\u00f3wi\u0105c Doktor Dyrektor, kt\u00f3ra zapowiada\u0142a ten koncert, mog\u0142aby si\u0119 w ko\u0144cu nauczy\u0107 nazwy zespo\u0142u w teatrze, kt\u00f3remu szefuje: Musicae Antiquae Collegium Varsoviense, nie Musica Antiqua), to trudno, by codziennie gra\u0142a inne przedstawienie &#8211; tym bardziej je\u017celi \u015bpiewak\u00f3w te\u017c si\u0119 zwolni\u0142o i teraz na gwa\u0142t trzeba poszukiwa\u0107 obsad. Je\u015bli wi\u0119c jest to w spos\u00f3b widoczny inna impreza, czy nie wypada\u0142oby zmieni\u0107 jej nazw\u0119?<\/p>\n<p>Koncert inauguracyjny by\u0142 rekordowo d\u0142ugi &#8211; zacz\u0105\u0142 si\u0119 o 19., a sko\u0144czy\u0142 po 22:30. Wykonywano ch\u00f3ry, uwertury, arie. Orkiestra by\u0142a w spos\u00f3b widoczny wyko\u0144czona. Nie wiem te\u017c, czy to by\u0142 pech, czy wina warunk\u00f3w, ale trzem smyczkowcom posz\u0142y struny lub ko\u0142ki. Zm\u0119czenie uwidocznia\u0142o si\u0119 te\u017c w formie, zw\u0142aszcza instrument\u00f3w d\u0119tych, kt\u00f3re nie wyrabia\u0142y si\u0119 w szybkich tempach podawanych przez\u00a0Flor\u00eancia. \u017bal mi ich by\u0142o &#8211; wida\u0107, \u017ce s\u0105 potwornie eksploatowani.<\/p>\n<p>Co za\u015b do solistki: Ver\u00f3nica Cangemi pojawia\u0142a si\u0119 ju\u017c w Polsce &#8211; par\u0119 razy w Krakowie w ramach Opera Rara, o ile pami\u0119tam, oba razy z Minkowskim. Czas strasznie leci, bo jak sprawdzi\u0142am, by\u0142 to 2010 i 2011 r., raz by\u0142a w gorszej formie, raz w lepszej (to akurat pami\u0119ta\u0142am). Z przyjemno\u015bci\u0105 wspominam te\u017c le\u017c\u0105ce gdzie\u015b tam na mojej p\u00f3\u0142ce nagranie <em>Ariodante<\/em> Haendla pod tym\u017ce Minkowskim (to z Ew\u0105 Podle\u015b), gdzie pani Cangemi te\u017c ma sw\u00f3j udzia\u0142. Ale od tego czasu min\u0119\u0142a prawie dekada i solistka ju\u017c zupe\u0142nie nie jest w takiej formie jak dawniej. Przedstawiona zosta\u0142a jako znakomita specjalistka od Mozarta (kt\u00f3rego dot\u0105d w Polsce nie \u015bpiewa\u0142a) &#8211; i s\u0142ycha\u0107, \u017ce swego czasu musia\u0142a go \u015bpiewa\u0107 naprawd\u0119 dobrze. Technika, muzykalno\u015b\u0107, aktorstwo &#8211; wszystko to niby wci\u0105\u017c jest, tylko g\u0142os jako\u015b odmawia pos\u0142usze\u0144stwa albo ma ostr\u0105 barw\u0119. Przy tym wida\u0107, \u017ce jest to osoba bardzo sympatyczna. Nawet si\u0119 zdziwi\u0142a owacjami, cz\u0119\u015bciowo re\u017cyserowanymi przez dyrygenta. No i roz\u015bpiewa\u0142a si\u0119 tak naprawd\u0119 dopiero pod koniec. Artur Janda za to podczas ca\u0142ego koncertu pokaza\u0142 g\u0142os i aktorstwo na poziomie, a przy tym poczucie humoru. Niestety \u015bpiewa\u0142 tylko trzy arie, a solistka &#8211; a\u017c osiem, plus duet na ko\u0144cu. I plus bis.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dlaczego? Bo z solistk\u0105 argenty\u0144sk\u0105 Ver\u00f3nic\u0105 Cangemi i solist\u0105 polskim Arturem Jand\u0105, a tak\u017ce pod dyrekcj\u0105 polsko-brazylijskiego\u00a0Jos\u00e9 Marii Flor\u00eancio. I z polskimi zespo\u0142ami &#8211; Warszawskiej Opery Kameralnej.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7475"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7475"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7475\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7485,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7475\/revisions\/7485"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7475"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7475"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7475"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}