
{"id":7603,"date":"2018-07-23T01:11:21","date_gmt":"2018-07-22T23:11:21","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=7603"},"modified":"2018-07-23T01:11:21","modified_gmt":"2018-07-22T23:11:21","slug":"ico-w-namiocie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2018\/07\/23\/ico-w-namiocie\/","title":{"rendered":"ICO w namiocie"},"content":{"rendered":"<p>\u015awietnie, \u017ce projekt I, Culture Orchestra organizowany przez Instytut Adama Mickiewicza, rodem jeszcze z epoki, kiedy nasz g\u0142os co\u015b znaczy\u0142 w Europie, wci\u0105\u017c dzia\u0142a. Niestety w Warszawie nie by\u0142o o tej porze dobrego miejsca na koncert, wi\u0119c odby\u0142 si\u0119 w namiocie Ogrod\u00f3w Muzycznych na dziedzi\u0144cu Zamku Kr\u00f3lewskiego.<\/p>\n<p><!--more-->Namiocie, kt\u00f3ry ju\u017c uzyska\u0142 szczeg\u00f3ln\u0105 s\u0142aw\u0119. W tym roku jest wi\u0119kszy ni\u017c w poprzednich latach &#8211; mie\u015bci si\u0119 w nim ok. 1000 os\u00f3b i zajmuje tyle miejsca na dziedzi\u0144cu, \u017ce nie znalaz\u0142o si\u0119 ju\u017c na tradycyjne stoiska z kaw\u0105 i przegryzkami (mnie najbardziej brakuje lod\u00f3w&#8230;). Ponadto Ogrody w tym roku nie s\u0105 prawdziwymi ogrodami, jak to dot\u0105d bywa\u0142o, kiedy to mo\u017cna by\u0142o podziwia\u0107 ro\u015blinno\u015b\u0107 i kwiaty na zewn\u0105trz namiotu i troch\u0119 w \u015brodku. W pewnym momencie wysz\u0142o szyd\u0142o z worka, dlaczego tak si\u0119 sta\u0142o: po prostu ten w\u0142a\u015bnie namiot zosta\u0142 wybrany na tzw. zgromadzenie narodowe (kt\u00f3re de facto by\u0142o zgromadzeniem PiS). Wszyscy si\u0119 dziwowali, czemu to kosztowa\u0142o prawie milion z\u0142otych. Po tym wieczorze mam podejrzenie, \u017ce te pieni\u0105dze wydano, opr\u00f3cz wynajmu, na porz\u0105dn\u0105 klimatyzacj\u0119. Bo ta, na kt\u00f3r\u0105 sta\u0107 Ogrody Muzyczne, jest zw\u0142aszcza w taki dzie\u0144 zupe\u0142nie niewystarczaj\u0105ca&#8230;<\/p>\n<p>Lepiej jest siedz\u0105cym po bokach, bo tam jeszcze czuje si\u0119 troch\u0119 nawiewu. Natomiast po\u015brodku &#8211; tak ja usiad\u0142am, \u017ceby jako\u015b s\u0142ysze\u0107 &#8211; jest najgorzej, prawie sauna. I to jeszcze nic: najbardziej m\u0119czy\u0142y si\u0119 biedaki w orkiestrze, kt\u00f3rych twarze mo\u017cna by\u0142o ogl\u0105da\u0107\u00a0 z bliska na ekranie: pot po nich po prostu sp\u0142ywa\u0142, a najgorzej mia\u0142 pod tym wzgl\u0119dem solista Nemanja Radulovi\u0107, kt\u00f3ry na czarny podkoszulek w\u0142o\u017cy\u0142 marynark\u0119 od smokingu i sk\u00f3rzane (?) spodnie. Drugim minusem tego koncertu by\u0142y warunki akustyczne: namiot plus nag\u0142o\u015bnienie, w kt\u00f3rym d\u017awi\u0119ki wychodz\u0105 nienaturalne, a zale\u017cnie od tego, gdzie s\u0105 ustawione mikrofony, niekt\u00f3re instrumenty nagle wychodz\u0105 na pierwszy plan, cho\u0107 w normalnych warunkach na nim nie s\u0105 (np. guiro i tuby w <em>\u015awi\u0119cie wiosny<\/em>). W sumie wi\u0119c brawo za wytrwa\u0142o\u015b\u0107.<\/p>\n<p>Podobno do orkiestry za ka\u017cdym razem zg\u0142aszaj\u0105 si\u0119 coraz lepsi m\u0142odzi muzycy. W tym roku do reprezentacji kraj\u00f3w Partnerstwa Wschodniego do\u0142\u0105czy\u0142o jeszcze par\u0119 os\u00f3b z W\u0119gier. Koncerty maj\u0105 w bardzo atrakcyjnych miejscach: w Montpellier na festiwalu radiowym, w Concertgebouw i jeszcze w sali Tivoli w Kopenhadze, a dodatkowo jeszcze w pa\u017adzierniku w brukselskim Bozar i w hamburskiej Elbphilharmonie.<\/p>\n<p>Powr\u00f3ci\u0142 do nich Kirill Karabits, kt\u00f3ry przez te par\u0119 lat, odk\u0105d widzia\u0142am go ostatni raz (kiedy dyrygowa\u0142 t\u0105 sam\u0105 orkiestr\u0105 na kijowskim Majdanie Niepodleg\u0142o\u015bci), troch\u0119 si\u0119 uspokoi\u0142. Dalej jest energiczny, ale ju\u017c nie bierze tak szalonych temp. Zreszt\u0105 <em>Adagio<\/em> z baletu <em>Spartakus<\/em> Chaczaturiana to utw\u00f3r spokojny, a i w <em>Koncercie skrzypcowym<\/em> Czajkowskiego mniej rozlewna, za to figlarna jest dopiero cz\u0119\u015b\u0107 fina\u0142owa. No, a <em>\u015awi\u0119to wiosny<\/em> &#8211; wiadomo, wszystko musi by\u0107 wygrane w swoim czasie.<\/p>\n<p>Radulovi\u0107 jest nie tylko dekoracyjny (co si\u0119 najbardziej rzuca w oczy &#8211; ta chmara czarnych w\u0142os\u00f3w, zwykle rozpuszczonych, ale do grania spinanych wysoko w ko\u0144ski ogon), ale te\u017c jest naprawd\u0119 dobrym skrzypkiem, cho\u0107 mo\u017ce czasami jego interpretacja wydaje si\u0119 zbyt ekscentryczna, a w grze piano d\u017awi\u0119k sta\u0142 si\u0119 nieproporcjonalny do g\u0142o\u015bno brzmi\u0105cej orkiestry. Serbski muzyk wyst\u0119powa\u0142 ju\u017c kiedy\u015b w Polsce, ale jeszcze w poprzedniej dekadzie. Teraz towarzysz\u0105c orkiestrze b\u0119dzie gra\u0142 nie tylko Czajkowskiego, ale te\u017c <em>II Koncert<\/em> Prokofiewa.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u015awietnie, \u017ce projekt I, Culture Orchestra organizowany przez Instytut Adama Mickiewicza, rodem jeszcze z epoki, kiedy nasz g\u0142os co\u015b znaczy\u0142 w Europie, wci\u0105\u017c dzia\u0142a. Niestety w Warszawie nie by\u0142o o tej porze dobrego miejsca na koncert, wi\u0119c odby\u0142 si\u0119 w namiocie Ogrod\u00f3w Muzycznych na dziedzi\u0144cu Zamku Kr\u00f3lewskiego.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7603"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7603"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7603\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7604,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7603\/revisions\/7604"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7603"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7603"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7603"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}