
{"id":7660,"date":"2018-08-07T17:58:47","date_gmt":"2018-08-07T15:58:47","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=7660"},"modified":"2018-08-07T22:43:15","modified_gmt":"2018-08-07T20:43:15","slug":"santander-i-bilbao-wystawy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2018\/08\/07\/santander-i-bilbao-wystawy\/","title":{"rendered":"Santander i Bilbao: wystawy"},"content":{"rendered":"<p>Gdyby kto\u015b do ko\u0144ca sierpnia zahaczy\u0142 o kt\u00f3re\u015b z tych dw\u00f3ch miast, warto tam zobaczy\u0107 par\u0119 wystaw. Cho\u0107 i same budynki w sobie warto obejrze\u0107.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Centro Botin obchodzi\u0142o w czerwcu pierwsz\u0105 rocznic\u0119 istnienia. To miejsce, zaprojektowane przez Renzo Piano, sk\u0142ada si\u0119 z dw\u00f3ch budynk\u00f3w &#8211; oba na \u0142apach, jakby zawieszone w powietrzu, a pomi\u0119dzy nimi ca\u0142a trasa pomost\u00f3w i schodk\u00f3w, nazywana Pachinko od japo\u0144skiego automatu do gier. Chodz\u0105 po niej ludzie niekoniecznie w celu udania si\u0119 na wystaw\u0119, ale \u017ceby poby\u0107 w tym oryginalnym miejscu, podziwia\u0107 widoki.\u00a0 Patrz\u0105c w stron\u0119 wody, po prawej s\u0105 ekspozycje i magazyny, a po lewej &#8211; audytorium na 300 miejsc oraz sale, gdzie mog\u0105 si\u0119 odbywa\u0107 r\u00f3\u017cnego rodzaju zaj\u0119cia.<\/p>\n<p>Wystaw jest w sierpniu kilka &#8211; jedna po\u015bwi\u0119cona nawi\u0105zaniom do pejza\u017cu (jest tam m.in. praca Miros\u0142awa Ba\u0142ki obok takich autor\u00f3w jak Sol LeWitt, Julie Mehretu, Tacita Dean), druga &#8211; to niewielka wystawa portretowa, na kt\u00f3rej mo\u017cna obejrze\u0107 tak r\u00f3\u017cne stylistyki jak Henriego Matisse&#8217;a, Juana Gris i Francisa Bacona. Obie mo\u017cna ogl\u0105da\u0107 do ko\u0144ca roku. Natomiast do 2 wrze\u015bnia potrwa \u015bwietna wystawa rze\u017ab <a href=\"https:\/\/www.centrobotin.org\/en\/exposicion\/joan-miro-sculptures-1928-1982\/\">Joana Mir\u00f3\u00a0<\/a>zajmuj\u0105ca osobne pi\u0119tro. Co w niej jest szczeg\u00f3lnie ciekawe, to ukazanie sposobu, w kt\u00f3ry te dzie\u0142a powstawa\u0142y. Ot\u00f3\u017c Mir\u00f3 kleci\u0142 asembla\u017ce z przedmiot\u00f3w codziennego u\u017cytku, jak np. r\u0119kawiczki, fragment koszyka, tykwy &#8211; i zleca\u0142 je do odlania w br\u0105zie. Jest to do\u015b\u0107 droga operacja, ale by\u0142o go na to sta\u0107 &#8211; zarabia\u0142 naprawd\u0119 wiele na swoich obrazach. Ale przez ca\u0142e \u017cycie zale\u017ca\u0142o mu na rze\u017abie. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 to br\u0105z patynowany, ale pod koniec pojawiaj\u0105 si\u0119 \u017cywe kolory &#8211; wedle anegdoty Mir\u00f3 mia\u0142 si\u0119 przej\u0105\u0107 s\u0142owami Giacomettiego, \u017ce jego malarstwo jest takie weso\u0142e, barwne, a rze\u017aba tak ponura. Jednak je\u015bli spojrze\u0107 na daty powstania, to wida\u0107, \u017ce te w\u0105tki by\u0142y r\u00f3wnoleg\u0142e. Ostatni\u0105 rze\u017ab\u0119 Mir\u00f3 wykoncypowa\u0142 na kilka miesi\u0119cy przed \u015bmierci\u0105, maj\u0105c ju\u017c 90 lat &#8211; i ona r\u00f3wnie\u017c znajduje si\u0119 na wystawie.<\/p>\n<p>W Muzeum Guggenheima w Bilbao s\u0105 teraz trzy wystawy. Jedna macha do nas mack\u0105 ju\u017c sponad kas &#8211; to <em>Egeria<\/em> Joany Vasconcelos, znakomitej artystki portugalskiej. Zaprojektowana specjalnie do patio, jest barwnym, gigantycznym, tekstylnym skrzy\u017cowaniem paj\u0105ka z o\u015bmiornic\u0105. Na samej wystawie r\u00f3wnie\u017c mamy dzie\u0142a zaskakuj\u0105ce, jak tytu\u0142owa rze\u017aba <em>I&#8221;ll be Your Mirror<\/em>, wielka maska sk\u0142adaj\u0105ca si\u0119 z luster, czy te\u017c para gigantycznych, srebrzystych szpilek (but\u00f3w) skonstruowanych z aluminiowych garnk\u00f3w. Niezwyk\u0142a wyobra\u017ania i poczucie humoru. Ta wystawa trwa do 11 listopada.<\/p>\n<p>Druga to do\u015b\u0107 wszechstronny <a href=\"https:\/\/arteychina.guggenheim-bilbao.eus\/en\/\">pokaz sztuki chi\u0144skiej<\/a> (Ai Weiwei jest r\u00f3wnie\u017c obecny), ale ciekawa jest te\u017c niby rzecz wyeksploatowana, czyli <a href=\"https:\/\/chagall.guggenheim-bilbao.eus\/en\/\">tw\u00f3rczo\u015b\u0107 Chagalla<\/a> z lat 1911-19. Szczeg\u00f3lnie interesuj\u0105ce s\u0105 rzeczy praktycznie nieznane pochodz\u0105ce z prywatnych kolekcji. Wiele jest te\u017c eksponat\u00f3w z Bazylei, ale i z Petersburga i Moskwy, w tym rysunki z czas\u00f3w I wojny \u015bwiatowej (scenka z lazaretu, po\u017cegnanie przed p\u00f3j\u015bciem na wojn\u0119) albo obrazki o tematyce \u017cydowskiej, jeszcze sztetlowej, np. zupe\u0142nie nieznany mi obraz nocnej modlitwy na rynku miasteczka. Wystawa do 2 wrze\u015bnia.<\/p>\n<p>Jest wiele powod\u00f3w, dla kt\u00f3rych do Kantabrii i w og\u00f3le do p\u00f3\u0142nocnej Hiszpanii warto przyje\u017cd\u017ca\u0107 w\u0142a\u015bnie latem &#8211; w tym kulturalny. Ale tak\u017ce klimatyczny: od maja do wrze\u015bnia pada mniej (zim\u0105 jest tu zdecydowanie pora deszczowa), jest mi\u0142a wilgo\u0107 i ziele\u0144. Mo\u017cna tu naprawd\u0119 odpocz\u0105\u0107 od upa\u0142\u00f3w. Kulinarnie te\u017c jest interesuj\u0105co. Ja ch\u0119tnie jeszcze kiedy\u015b wr\u00f3c\u0119 w te strony.<\/p>\n<p>PS. Linki do zdj\u0119\u0107 tradycyjnie w komentarzu.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Gdyby kto\u015b do ko\u0144ca sierpnia zahaczy\u0142 o kt\u00f3re\u015b z tych dw\u00f3ch miast, warto tam zobaczy\u0107 par\u0119 wystaw. Cho\u0107 i same budynki w sobie warto obejrze\u0107.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7660"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7660"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7660\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7665,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7660\/revisions\/7665"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7660"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7660"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7660"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}