
{"id":7671,"date":"2018-08-11T00:36:11","date_gmt":"2018-08-10T22:36:11","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=7671"},"modified":"2018-08-11T00:38:14","modified_gmt":"2018-08-10T22:38:14","slug":"dwa-razy-cztery","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2018\/08\/11\/dwa-razy-cztery\/","title":{"rendered":"Dwa razy cztery"},"content":{"rendered":"<p>Komplet ballad Chopina us\u0142yszeli\u015bmy dzi\u015b na dw\u00f3ch recitalach. Ka\u017cdy by\u0142 inny, oba wspania\u0142e.<\/p>\n<p><!--more-->Jak nieraz tu powtarza\u0142am, Charles Richard-Hamelin by\u0142 jednym z moich ulubionych uczestnik\u00f3w ostatniego Konkursu Chopinowskiego, i cho\u0107 bardzo te\u017c doceniam talent Cho, to Kanadyjczyk mi si\u0119 jednak bardziej podoba\u0142. To jest gra rozumna i logiczna, a przy tym poetycka i subtelna. Na swoim recitalu na scenie Opery Narodowej pianista zestawi\u0142 ze sob\u0105 dawnych koleg\u00f3w i r\u00f3wie\u015bnik\u00f3w: Schumanna i Chopina. Schumann to by\u0142a kwintesencja romantyzmu, uj\u0119tego jednak w klasyczne ramy. Najpierw delikatna <em>Arabeska<\/em>, potem <em>Fantazja C-dur<\/em> \u0142\u0105cz\u0105ca r\u00f3\u017cne nastroje. Troch\u0119 to inna interpretacja ni\u017c wiele mi znanych, bardzo podbijaj\u0105cych emocje. U Richarda-Hamelina wszystko by\u0142o jakby stonowane, pierwsza cz\u0119\u015b\u0107 poza samym pocz\u0105tkiem nie wybucha\u0142a okrzykami, druga cz\u0119\u015b\u0107, marszowa, nie mia\u0142a w sobie pot\u0119gi i triumfalizmu, po prostu by\u0142a wyrazista i mocna. Fina\u0142, kt\u00f3ry po tym marszu niekt\u00f3rzy interpretuj\u0105 jak odpoczynek po boju, by\u0142 po prostu czyst\u0105 poezj\u0105, wypowiedzi\u0105 liryczn\u0105.<\/p>\n<p>Ballady &#8211; wspania\u0142e. Wszystko absolutnie na swoim miejscu. \u017badnego wysi\u0142ku &#8211; je\u015bli si\u0119 s\u0142ysza\u0142o tyle r\u00f3\u017cnych wykona\u0144 na konkursach, ju\u017c jest si\u0119 uczulonym np. na fina\u0142 pierwszej czy czwartej <em>Ballady<\/em>, cz\u0119sto przez nieszcz\u0119snych pianist\u00f3w doprowadzony do kompletnego nonsensu. Jaki to komfort pos\u0142ucha\u0107 wreszcie interpretacji bez skazy, bez histerii &#8222;czy si\u0119 wyrobi\u0119, czy nie&#8221;. Bardzo to by\u0142o pi\u0119kne. Na bis <em>Nokturn cis-moll<\/em> op. posth. &#8211; zauwa\u017cy\u0142am, \u017ce jest to taki bis, kt\u00f3rym piani\u015bci chc\u0105 powiedzie\u0107: no dobrze, ale wi\u0119cej ju\u017c bisowa\u0107 nie b\u0119d\u0119. Tak te\u017c si\u0119 sta\u0142o i tym razem&#8230;<\/p>\n<p>Bohaterami drugiego recitalu w Studiu im. Lutos\u0142awskiego by\u0142y &#8211; poza Alexeiem Lubimovem &#8211; instrumenty. A zw\u0142aszcza ten u\u017cyty w pierwszej cz\u0119\u015bci koncertu: pianino marki Pleyel z lat 30. XIX w. Niezwykle interesuj\u0105c\u0105 ma histori\u0119. W posiadaniu NIFC instrument ten znalaz\u0142 si\u0119 &#8211; a w\u0142a\u015bciwie oficjalnie znajdzie si\u0119 na dniach &#8211; jako dar, kt\u00f3ry przekazuje instytutowi w\u0119gierski pianista Alex Szilasi. Znalaz\u0142 go w Pary\u017cu na ulicy &#8211; kto\u015b go po prostu wyrzuci\u0142. Wydaje si\u0119 to nie do wiary. Co wi\u0119cej, dzi\u0119ki numerowi mo\u017cna by\u0142o sprawdzi\u0107, kto ten instrument swego czasu zakupi\u0142; nie pami\u0119tam dok\u0142adnie nazwiska, ale pono\u0107 wybiera\u0107 go pomaga\u0142 sam Chopin, tak wi\u0119c na pewno go dotyka\u0142. Brzmienie ma niesamowite: mi\u0119kkie, subtelne, aksamitne, ale do\u015b\u0107 mocne. I bardzo jako\u015b wsp\u00f3\u0142cze\u015bnie brzmi\u0105ce. Lubimov wykona\u0142 na nim co\u015b na kszta\u0142t seansu spirytystycznego &#8211; taki nieprawdopodobny stworzy\u0142 nastr\u00f3j. W\u0119drowa\u0142 przez r\u00f3\u017cne stylistyki, zr\u0119cznie mi\u0119dzy nimi preludiuj\u0105c albo \u0142\u0105cz\u0105c je tonacjami. A wi\u0119c na pocz\u0105tek <em>Preludium cis-moll<\/em> op. 45 Chopina, bezpo\u015brednio po nim przej\u015bcie do Bacha &#8211; <em>Preludium i fugi cis-moll<\/em>, a nast\u0119pnie <em>Fis-dur<\/em>, z I tomu <em>Wohltemperiertes Klavier<\/em>. Przerwa na uk\u0142on i dalszy ci\u0105g: zupe\u0142nie oniryczna <em>Fantazja d-moll<\/em> Mozarta, ma\u0142e improwizowane przej\u015bcie do <em>Preludium A-dur<\/em> Chopina, a nast\u0119pnie do <em>Ksi\u0119\u017cycowej<\/em> Beethovena. Jak Ksi\u0119\u017cyc, to dobranocka &#8211; wi\u0119c na koniec tej cz\u0119\u015bci <em>Berceuse<\/em> Chopina. Zaczarowa\u0142 nas i w\u0142a\u015bciwie druga cz\u0119\u015b\u0107 wyda\u0142a si\u0119 ju\u017c niepotrzebna.<\/p>\n<p>Na t\u0119 drug\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 pianista przesiad\u0142 si\u0119 do erarda z 1838 r. i na nim w\u0142a\u015bnie wykona\u0142 ballady Chopina, przed ka\u017cd\u0105 dodaj\u0105c jedno z jego preludi\u00f3w. Bardzo ciekawe by\u0142y te interpretacje, troch\u0119 jakby analizuj\u0105ce, z pewnym namys\u0142em, troch\u0119 retoryczne. Jednak wyczuwa\u0142o si\u0119 niestety niepewno\u015b\u0107 techniczn\u0105 i pami\u0119ciow\u0105. Zw\u0142aszcza ujawni\u0142o si\u0119 to w <em>Balladzie f-moll<\/em> oraz w zagranej na bis <em>Barkaroli<\/em>. Mimo to zas\u0142u\u017cy\u0142 na stojaka. Drobny, szczup\u0142y cz\u0142owieczek przypominaj\u0105cy mi nieodparcie Profesora Tutk\u0119 z rysunk\u00f3w Daniela Mroza, a jaka indywidualno\u015b\u0107 i si\u0142a ducha. A na drugi bis wr\u00f3ci\u0142 do pianina i zagra\u0142 na nim&#8230; <em>La fille aux cheveux de lin<\/em> Debussy&#8217;ego. Kto by si\u0119 spodziewa\u0142, \u017ce Debussy mo\u017ce dobrze zabrzmie\u0107 na pianinie z czas\u00f3w Chopina.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Komplet ballad Chopina us\u0142yszeli\u015bmy dzi\u015b na dw\u00f3ch recitalach. Ka\u017cdy by\u0142 inny, oba wspania\u0142e.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7671"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7671"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7671\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7675,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7671\/revisions\/7675"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7671"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7671"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7671"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}