
{"id":7793,"date":"2018-09-08T21:50:31","date_gmt":"2018-09-08T19:50:31","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=7793"},"modified":"2018-09-08T21:55:35","modified_gmt":"2018-09-08T19:55:35","slug":"etap-prawdy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2018\/09\/08\/etap-prawdy\/","title":{"rendered":"Etap prawdy"},"content":{"rendered":"<p>W I etapie Konkursu Chopinowskiego na Instrumentach Historycznych uczestnicy mogli pokaza\u0107 swoj\u0105 og\u00f3ln\u0105 muzykalno\u015b\u0107 i obycie z instrumentem historycznym, a repertuar obejmowa\u0142 nie tylko Chopina. Teraz trzeba pokaza\u0107 to co\u015b, co mo\u017cna okre\u015bli\u0107 tytu\u0142em serii p\u0142yt NIFC-u <em>The Real Chopin<\/em>.<\/p>\n<p><!--more-->Chopin dojrza\u0142y, kontynuator i nowator, komponuj\u0105cy na okre\u015blone instrumenty, o czym ju\u017c chyba dawno zapomnieli\u015bmy. Jak si\u0119 w jego czasach gra\u0142o, jak my\u015bla\u0142o? Czy to, co s\u0142yszymy na tzw. du\u017cych Konkursach Chopinowskich, ma z tym cokolwiek wsp\u00f3lnego? Coraz bardziej widzimy, \u017ce niewiele. Ten konkurs nam przewarto\u015bciowuje wiele rzeczy.<\/p>\n<p>Teraz wida\u0107 wszystko jak na d\u0142oni: kto te instrumenty rozumie i kto rozumie t\u0119 muzyk\u0119, a kto po prostu sobie gra tak, jakby gra\u0142 na wsp\u00f3\u0142czesnym fortepianie. O ile &#8211; jak ju\u017c wspomnia\u0142am &#8211; amator\u00f3w do drugiego etapu przesz\u0142o wi\u0119cej ni\u017c fachowc\u00f3w, to my\u015bl\u0119, \u017ce z przej\u015bciem do fina\u0142u mo\u017ce by\u0107 odwrotnie. Bo teraz troch\u0119 inne kryteria si\u0119 licz\u0105.<\/p>\n<p>Dzi\u015b wi\u0119c zn\u00f3w dla mnie bezapelacyjnie najlepszy by\u0142 Ablogin. To jest po pierwsze wielki muzyk, po drugie zna ten instrument, a po trzecie &#8211; wie, po co gra na tym instrumencie. Ca\u0142y recital wykona\u0142 na pleyelu i by\u0142am po prostu w szoku s\u0142ysz\u0105c, ile barw siedzi w tym fortepianie, o ile wi\u0119cej ni\u017c we wsp\u00f3\u0142czesnym. Zw\u0142aszcza niezwyk\u0142a, aksamitna wr\u0119cz mi\u0119kko\u015b\u0107 pian, i to w r\u00f3\u017cnych odcieniach, ale tak\u017ce forte, nie krzycz\u0105ce, lecz m\u00f3wi\u0105ce. Poza tym ogromna swoboda, lekko\u015b\u0107, a przede wszystkim zrozumienie ka\u017cdej frazy, np. tego, \u017ce powtarzaj\u0105cy si\u0119 zwrot na pocz\u0105tku <em>Poloneza es-moll<\/em> trzeba zagra\u0107 za ka\u017cdym razem troch\u0119 inaczej, a wszystkie powt\u00f3rzenia maj\u0105 prowadzi\u0107 do kulminacji. I tak dalej. Koronkowe, ale chwilami bardzo taneczne mazurki. Oczywi\u015bcie preludiowania, raz lepsze, raz gorsze &#8211; on ewidentnie improwizuje, nie napisa\u0142 sobie tego z g\u00f3ry. Potem <em>Sonata b-moll<\/em>, kt\u00f3ra mog\u0142a nieprzyzwyczajonych troch\u0119 razi\u0107 manieryczno\u015bci\u0105, mo\u017cna by\u0142o si\u0119 nie zgadza\u0107 np. z tym, \u017ce <em>Marsz \u017ca\u0142obny<\/em> jest taki szybki, ale &#8222;ogadywanie&#8221; poprzez nag\u0142e przej\u015bcie do totalnej szaro\u015bci &#8211; po tych wszystkich kolorach, kt\u00f3re s\u0142yszeli\u015bmy najpierw &#8211; by\u0142o wstrz\u0105saj\u0105ce. Owacj\u0119 sali pianista skwitowa\u0142 rozbrajaj\u0105cym u\u015bmiechem i pokazaniem na instrument &#8211; \u017ce to jego zas\u0142uga. Zbytek skromno\u015bci, bo jeszcze trzeba wiedzie\u0107, co z nim zrobi\u0107, \u017ceby przem\u00f3wi\u0142 i \u015bpiewa\u0142.<\/p>\n<p>Na instrumenty, ale trzy, pokaza\u0142 te\u017c po swoim wyst\u0119pie Kawaguchi. O ile bardzo mi si\u0119 podoba\u0142 w I etapie, to teraz mia\u0142am w\u0105tpliwo\u015bci. Polonez\u00f3w (na erardzie) chyba nie rozumia\u0142, mazurki (na broadwoodzie &#8211; jedyny w tym etapie, kt\u00f3ry wykorzysta\u0142 ten instrument) te\u017c \u015brednio, troch\u0119 cudowa\u0142 i wydziwia\u0142. &#8222;Inny kod kulturowy&#8221; &#8211; pomy\u015bla\u0142am. (Co do Ablogina nie by\u0142o w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce ten kod jest mu bli\u017cszy.) I po tym &#8222;jajcarstwie&#8221;, jak to nie\u0142adnie nazwa\u0142am po jego wyst\u0119pie, zabrzmia\u0142a \u015bwietna <em>Sonata b-moll<\/em>, chyba lepsza od tej Ablogina, zagrana ze zrozumieniem i znakomitym rozplanowaniem napi\u0119\u0107. Zaskoczenie. I co z nim teraz zrobi\u0107?<\/p>\n<p>Fachowczyni\u0105 jest te\u017c Visovan, kt\u00f3ra, jak Rosjanin, wykona\u0142a ca\u0142y program na pleyelu. Gra\u0142a pierwsza i jej walory troch\u0119 p\u00f3\u017aniej zblad\u0142y, bo cho\u0107 jest w stanie wydoby\u0107 z tego instrumentu pi\u0119kne brzmienia, to nie a\u017c tyle rodzaj\u00f3w. Ale ciekawa by\u0142a koncepcja <em>Sonaty h-moll<\/em> &#8211; pierwszej cz\u0119\u015bci, rozpoczynanej zwykle z moc\u0105, u niej spokojnej i refleksyjnej, by prze\u0142o\u017cy\u0107 ci\u0119\u017car na fina\u0142. Mnie to bardzo przekona\u0142o. Mazurki by\u0142y \u0142adne, a efektowny <em>Polonez As-du<\/em>r zwie\u0144czy\u0142 dzie\u0142o, pod koniec tylko mia\u0142o si\u0119 ju\u017c wra\u017cenie zm\u0119czenia. Ale og\u00f3lnie odbieram ten wyst\u0119p pozytywnie.<\/p>\n<p>Tak wi\u0119c dzi\u015b 3:2 dla fachowc\u00f3w. Amatorzy &#8211; Eric Clark i Antoine de Grol\u00e9e (cho\u0107 ten drugi zdaje si\u0119 nagra\u0142 jakiego\u015b Haydna na erardzie, ale gra tak, jak m\u00f3g\u0142by na czymkolwiek innym) &#8211; niespecjalnie zaciekawili. Zobaczymy, co b\u0119dzie dalej. To naprawd\u0119 pasjonuj\u0105ca rywalizacja.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W I etapie Konkursu Chopinowskiego na Instrumentach Historycznych uczestnicy mogli pokaza\u0107 swoj\u0105 og\u00f3ln\u0105 muzykalno\u015b\u0107 i obycie z instrumentem historycznym, a repertuar obejmowa\u0142 nie tylko Chopina. Teraz trzeba pokaza\u0107 to co\u015b, co mo\u017cna okre\u015bli\u0107 tytu\u0142em serii p\u0142yt NIFC-u The Real Chopin.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7793"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7793"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7793\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7800,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7793\/revisions\/7800"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7793"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7793"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7793"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}