
{"id":78,"date":"2007-12-10T15:27:42","date_gmt":"2007-12-10T14:27:42","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=78"},"modified":"2007-12-11T22:30:57","modified_gmt":"2007-12-11T21:30:57","slug":"mozart-zartownis","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2007\/12\/10\/mozart-zartownis\/","title":{"rendered":"Mozart \u017cartowni\u015b"},"content":{"rendered":"<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"450\" vspace=\"5\" hspace=\"5\" height=\"483\" border=\"0\" align=\"middle\" alt=\"00mozart_450.jpg\" title=\"00mozart_450.jpg\" src=\"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/00mozart_450.jpg\" \/><\/p>\n<p><span style=\"font-style: italic\">Wolfgang, cz\u0142owiek weso\u0142y. Fot. Wiki<\/span><\/p>\n<p>\u017be Mozart zgrywusem by\u0142 &#8211; wiedz\u0105 wszyscy. S\u0105 i tacy nawet, kt\u00f3rzy, zw\u0142aszcza na podstawie jego niekt\u00f3rych list\u00f3w, widz\u0105 w jego zgrywu\u015bno\u015bci patologi\u0119 i przypisuj\u0105 mu chorob\u0119: zesp\u00f3\u0142 Tourette&#8217;a. Choroba ta polega na tym, \u017ce delikwent ma sk\u0142onno\u015b\u0107 do tik\u00f3w nerwowych nie tylko ruchowych, ale i mentalnych &#8211; przekle\u0144stw i dowcipas\u00f3w, cz\u0119sto kiepskich; szczeg\u00f3lne miejsce maj\u0105 w nich zajmowa\u0107 skojarzenia skatologiczne. Jako argument wspieraj\u0105cy zwolennicy tej teorii podaj\u0105, \u017ce tacy chorzy cz\u0119sto maj\u0105 wybitne zdolno\u015bci muzyczne lub matematyczne. Jak dla mnie, jest to pomys\u0142 typowy dla ameryka\u0144skich naukowc\u00f3w, kt\u00f3rzy w niezrozumia\u0142ych dla nich zachowaniach od razu widz\u0105 choroby psychiczne. Kiedy ostatni raz mia\u0142am okazj\u0119 odwiedzi\u0107 Mozarts Geburtshaus w Salzburgu, pani oprowadzaj\u0105ca, pokazuj\u0105c, jak wygl\u0105da\u0142 typowy pok\u00f3j owych czas\u00f3w i wskazuj\u0105c nocnik pod \u0142\u00f3\u017ckiem, podkre\u015bla\u0142a, \u017ce sfery &#8211; nazwijmy je w\u0142a\u015bnie nocnikowe &#8211; by\u0142y o wiele bardziej w\u00f3wczas obecne w codziennym \u017cyciu ni\u017c dzi\u015b i \u017carty na te tematy nie by\u0142y niczym dziwnym. Ja zreszt\u0105 jeszcze dok\u0142adniej zrozumia\u0142am \u00f3wczesn\u0105 mentalno\u015b\u0107 mieszka\u0144c\u00f3w dzisiejszej Austrii, kiedy par\u0119 lat temu zwiedzi\u0142am w Innsbrucku niezwykle interesuj\u0105ce Muzeum Tyrolu. Jak si\u0119 jeszcze obejrzy tamtejsze pami\u0105tki, te bekaj\u0105ce kufle z piwem czy misie, kt\u00f3re jodluj\u0105, gdy naci\u015bnie si\u0119 im podbrzusze, to naprawd\u0119, chyba wszyscy tam musieliby mie\u0107 tego Tourette&#8217;a.<\/p>\n<p>Mozart w ka\u017cdym razie by\u0142 do \u017cart\u00f3w nader skory i co do tego nie ma najmniejszej w\u0105tpliwo\u015bci. Pomijaj\u0105c s\u0142owo, umia\u0142 sobie po\u017cartowa\u0107 tak\u017ce muzycznie. Klasycznym przyk\u0142adem jest <em><a href=\"http:\/\/www.mozart.at\/mozarttest\/dummy\/index.php?id=884\">Ein musikalischer Spass<\/a><\/em> &#8211; divertimento z wariackimi fa\u0142szami, ale powstawianymi tam, gdzie by si\u0119 cz\u0142owiek nie spodziewa\u0142 (np. w <em>Menuecie<\/em>). W tym przyk\u0142adzie s\u0105 zreszt\u0105 tylko fragmenty. Ale, nawiasem m\u00f3wi\u0105c, polecam w og\u00f3le t\u0119 stron\u0119 <a href=\"http:\/\/www.mozart.at\/\">www.mozart.at<\/a> &#8211; s\u0105 tam nawet niema\u0142e kawa\u0142ki wszystkich chyba dzie\u0142 Mozarta i je\u015bli chcemy sobie przypomnie\u0107, jak dany utw\u00f3r idzie, mo\u017cemy go tam znale\u017a\u0107.<\/p>\n<p>Poczucie humoru Mozarta sprawi\u0142o, \u017ce r\u00f3\u017cnego rodzaju komedie omy\u0142ek, jak w <em>Weselu Figara<\/em> czy <em>Don Giovannim<\/em>, potrafi\u0142 tak genialnie muzycznie zilustrowa\u0107, \u017ce nawet tekst nie jest tu istotny. Przezabawne s\u0105 te\u017c fragmenty niekt\u00f3rych serenad i divertiment, a tak\u017ce ta\u0144ce. Najlepiej chyba ich istot\u0119 zrozumia\u0142 Jiri Kylian, kt\u00f3ry stworzy\u0142 z nich <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=NY7fJulabYY\">genialne baleciki<\/a>. To \u017cart abstrakcyjny, ale i zmys\u0142owy, dzieci\u0119ce psoty doros\u0142ych ludzi, czyli co\u015b, co doskonale znamy \ud83d\ude09<\/p>\n<p>Mozart \u017cartuj\u0105c bawi\u0142 si\u0119 konwencjami swojej epoki, nabija\u0142 si\u0119 z tych licznych menuetowych uk\u0142on\u00f3w, z regularno\u015bci fraz i banalno\u015bci melodyjek. S\u0105 tacy, co m\u00f3wi\u0105, \u017ce Mozart jest banalny. Tak, czasem wr\u0119cz t\u0119 banalno\u015b\u0107 eksponuje, ale jest to celowe. Mia\u0142 jej ca\u0142kowit\u0105 \u015bwiadomo\u015b\u0107 i rozumia\u0142, po co ona jest. \u017beby wyja\u015bnia\u0107 \u015bwiat, dawa\u0107 poczucie bezpiecze\u0144stwa. Kt\u00f3re jest z\u0142udne. Mozart by\u0142 fatalist\u0105. O tym &#8211; nie tylko o obscenach &#8211; mo\u017cna si\u0119 dowiedzie\u0107 z jego list\u00f3w, zw\u0142aszcza tych pisanych do ojca w ci\u0119\u017ckich momentach \u017cycia, np. po \u015bmierci matki.<\/p>\n<p>&#8222;To by\u0142 pogodny, ale piekielnie smutny facet&#8221; &#8211; m\u00f3wi\u0142a o swoim zmar\u0142ym m\u0119\u017cu pani Maria Wasowska. Cho\u0107 doda\u0142a, \u017ce bardzo lubi\u0142 si\u0119 wyg\u0142upia\u0107. My\u015bl\u0119, \u017ce tak w\u0142a\u015bnie by\u0142o z Mozartem &#8211; by\u0142 weso\u0142kiem, ale by\u0142 r\u00f3wnie\u017c bardzo smutnym facetem. I to te\u017c s\u0142ycha\u0107 w jego muzyce, zw\u0142aszcza tej z ostatnich lat.<\/p>\n<p>A Pan Jerzy Mozarta uwielbia\u0142 i w swojej muzyce wielokrotnie si\u0119 do niego odwo\u0142ywa\u0142.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wolfgang, cz\u0142owiek weso\u0142y. Fot. Wiki \u017be Mozart zgrywusem by\u0142 &#8211; wiedz\u0105 wszyscy. S\u0105 i tacy nawet, kt\u00f3rzy, zw\u0142aszcza na podstawie jego niekt\u00f3rych list\u00f3w, widz\u0105 w jego zgrywu\u015bno\u015bci patologi\u0119 i przypisuj\u0105 mu chorob\u0119: zesp\u00f3\u0142 Tourette&#8217;a. Choroba ta polega na tym, \u017ce delikwent ma sk\u0142onno\u015b\u0107 do tik\u00f3w nerwowych nie tylko ruchowych, ale i mentalnych &#8211; przekle\u0144stw i [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/78"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=78"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/78\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=78"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=78"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=78"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}