
{"id":787,"date":"2011-05-04T21:18:48","date_gmt":"2011-05-04T19:18:48","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=787"},"modified":"2011-05-05T09:24:20","modified_gmt":"2011-05-05T07:24:20","slug":"budujaca-historia-bez-happy-endu-2","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2011\/05\/04\/budujaca-historia-bez-happy-endu-2\/","title":{"rendered":"Buduj\u0105ca historia bez happy endu"},"content":{"rendered":"<p>Wspomina\u0142am, \u017ce wybra\u0142y\u015bmy si\u0119 z siostr\u0105 do Wilna m.in. po to, by szuka\u0107 \u015blad\u00f3w naszych rodzic\u00f3w &#8211; bardziej ona, bo b\u0119dzie pisa\u0107 ksi\u0105\u017ck\u0119, ale mnie te\u017c to bardzo interesuje. Z papier\u00f3w znajduj\u0105cych si\u0119 w archiwach, w po\u0142\u0105czeniu ze wspomnieniami opowie\u015bci rodzinnych, wy\u0142ania si\u0119 obraz buduj\u0105cy i smutny. Buduj\u0105cy, bo dotyczy ludzi, kt\u00f3rzy wbrew wszelkim przeciwno\u015bciom usi\u0142owali robi\u0107 swoje najlepiej, jak potrafili. Smutny &#8211; bo zako\u0144czy\u0142 si\u0119 Zag\u0142ad\u0105, ale te\u017c i wcze\u015bniej,\u00a0bo nigdy lekko nie by\u0142o. Cho\u0107 Wilno nazywano litewsk\u0105 Jerozolim\u0105 i \u017cycie \u017cydowskie tam kwit\u0142o, ka\u017cde wojsko, kt\u00f3re zdepta\u0142o butami t\u0119 nieszcz\u0119sn\u0105 ziemi\u0119, pierwsze, co robi\u0142o, to pogromy. Tak by\u0142o z <a href=\"http:\/\/pl.wikipedia.org\/wiki\/Pogrom_w_Wilnie\">legionistami w 1919 r., <\/a>tak by\u0142o z Litwinami, Sowieci z kolei u\u017cyli swojej sta\u0142ej zasady <em>divide et impera<\/em>, tzn. par\u0119 os\u00f3b wzi\u0119\u0142o do w\u0142adz, \u017ceby w razie czego by\u0142o na nie, a tysi\u0105ce zes\u0142a\u0142o do \u0142agr\u00f3w, \u017ceby sobie nie my\u015bleli. No, a potem wej\u015bcie hitlerowc\u00f3w i ostateczne rozwi\u0105zanie &#8211; w Ponarach i getcie. <a href=\"http:\/\/www.vilnaghetto.com\/chrono.html\">Tu chronologia<\/a> \u017cycia \u017byd\u00f3w w Wilnie.<\/p>\n<p>Historia, o kt\u00f3rej m\u00f3wi\u0119, dzia\u0142a si\u0119 w latach 20. i 30. W Wilnie dzia\u0142a\u0142o w\u00f3wczas \u017bydowskie Seminarium Nauczycielskie, na znakomitym poziomie, \u015bwieckie, ale przeznaczone do\u00a0formowania pedagog\u00f3w kszta\u0142c\u0105cych w j\u0119zyku jidysz. Nowoczesne metody, postawienie na indywidualno\u015b\u0107 ucznia, ale i na wsp\u00f3\u0142dzia\u0142anie w grupie, nietuzinkowe osobowo\u015bci (m.in. poeta <a href=\"http:\/\/encyklopedia.pwn.pl\/haslo.php?id=3928798\">Mosze Kulbak<\/a>) &#8211; to sprawia\u0142o, \u017ce zje\u017cd\u017cali si\u0119 tu uczniowie z r\u00f3\u017cnych stron \u00f3wczesnej Polski. Ja mog\u0119 dzi\u015b pisa\u0107 te s\u0142owa, poniewa\u017c spotkali si\u0119 tam dziewczyna spod R\u00f3wnego i ch\u0142opak z \u0142\u00f3dzkich Ba\u0142ut.<\/p>\n<p>Moja mama uko\u0144czywszy seminarium w 1931 r. (w tym samym roku zamkn\u0119\u0142y je polskie w\u0142adze z powodu rzekomego komunizowania) otrzyma\u0142a prac\u0119 w szkole w Widzach, a w par\u0119 lat p\u00f3\u017aniej zacz\u0119\u0142a studia w \u017bydowskim Instytucie Muzycznym w Wilnie. Istniej\u0105ce od 1924 r., kszta\u0142ci\u0142o m\u0142odych muzyk\u00f3w maj\u0105c na celu tak\u017ce umuzykalnienie spo\u0142ecze\u0144stwa: studenci wyst\u0119powali na koncertach dla ludno\u015bci, kt\u00f3re by\u0142y ciep\u0142o recenzowane w prasie polskiej. <a href=\"https:\/\/picasaweb.google.com\/110943463575579253179\/WilnoSladyZydowskie#5602927755410843986\">Fragmenty tych recenzji<\/a> dyrektor \u017bIM Rafa\u0142 Rubinsztejn, dyrygent i pianista, wychowanek Konserwatorium Petersburskiego (jak wielu nauczycieli instytutu), za\u0142\u0105czy\u0142 do <a href=\"https:\/\/picasaweb.google.com\/110943463575579253179\/WilnoSladyZydowskie#5602927927692610242\">podania<\/a> z\u0142o\u017conego do Ministerstwa Wyzna\u0144 Religijnych i O\u015bwiecenia Publicznego RP, by pozwoli\u0142o na przemianowanie instytutu na konserwatorium. W\u0142adze polskie albo nie odpowiedzia\u0142y wcale, albo nie udzieli\u0142y zezwolenia, poniewa\u017c a\u017c do 1940 r., do ko\u0144ca istnienia, nazwa pozosta\u0142a niezmieniona.<\/p>\n<p>Z papier\u00f3w, kt\u00f3re pozosta\u0142y po \u017bIM &#8211; zaledwie kilkana\u015bcie teczek &#8211; wynika, \u017ce poziom by\u0142 naprawd\u0119 wysoki, a repertuar wykonywany przez adept\u00f3w &#8211; imponuj\u0105cy. Bach, Mozart, Beethoven, romantycy &#8211; to oczywiste, ale i wielu tw\u00f3rc\u00f3w rosyjskich (co \u0142atwo si\u0119 t\u0142umaczy tym, sk\u0105d przybyli pedagodzy) oraz polskich (Szymanowski! a tak\u017ce np. R\u00f3\u017cycki). Najbardziej mnie zaskoczy\u0142a moja w\u0142asna mama. \u017be mia\u0142a pi\u0119kny g\u0142os, koloraturowy, o ciep\u0142ej barwie, to wiedzia\u0142am, nawet w dzieci\u0144stwie s\u0142ysza\u0142am, jak pod\u015bpiewywa\u0142a fragmenty arii \u0141ucji, ari\u0119 Rozyny\u00a0czy barkarol\u0119 z <em>Opowie\u015bci Hoffmanna<\/em>&#8230; Natomiast \u017ce na ko\u0144cowym (chyba) egzaminie \u015bpiewa\u0142a ari\u0119 Kr\u00f3lowej Nocy (otrzymuj\u0105c stopie\u0144 bardzo dobry), nie mia\u0142am zielonego poj\u0119cia. Nigdy si\u0119 nie przyzna\u0142a.<\/p>\n<p>Wa\u017cny te\u017c dla niej by\u0142 ch\u00f3r za\u0142o\u017cony przez Jakuba Gersteina (uczestniczy\u0142 w nim r\u00f3wnie\u017c m\u00f3j przysz\u0142y ojciec), w kt\u00f3rym wykonywano repertuar \u015bwiatowy, zwykle przet\u0142umaczony na jidysz (s\u0142ysza\u0142am, jak mama pod\u015bpiewywa\u0142a marsz z <em>Aidy <\/em>czy fina\u0142 <em>IX Symfonii<\/em>). Mama nie tylko \u015bpiewa\u0142a w nim, ale sta\u0142a si\u0119 praw\u0105 r\u0119k\u0105 Gersteina (na <a href=\"http:\/\/www.jewishgen.org\/yizkor\/musicians\/musph004.html\">najni\u017cszym zdj\u0119ciu<\/a> siedzi w pierwszym rz\u0119dzie, dwa miejsca na prawo od dyrygenta z w\u0105sem i w muszce), co jej bardzo pomog\u0142o podczas wojny, gdy uciek\u0142a w g\u0142\u0105b ZSSR. Trafiwszy do fabryki o\u015bwiadczy\u0142a asertywnie, \u017ce do pracy fizycznej si\u0119 nie nadaje, ale za to potrafi prowadzi\u0107 ch\u00f3r &#8211; niesamowite, ale zlecono jej to i stworzy\u0142a ch\u00f3r przyfabryczny! Gerstein zosta\u0142 w Wilnie i prowadzi\u0142 ch\u00f3r jeszcze w getcie, gdzie zgin\u0105\u0142, podobnie jak Rafa\u0142 Rubinsztejn, jego koledzy i wychowankowie. Na cmentarzu w Wilnie jest symboliczna <a href=\"https:\/\/picasaweb.google.com\/110943463575579253179\/WilnoSladyZydowskie#5602925938981552322\">tablica<\/a> po\u015bwi\u0119cona <a href=\"https:\/\/picasaweb.google.com\/110943463575579253179\/WilnoSladyZydowskie#5602925925005378418\">nauczycielom zamordowanym w getcie<\/a>. Spo\u0142eczno\u015b\u0107 ich kocha\u0142a i ceni\u0142a.<\/p>\n<p>Co by by\u0142o, gdyby to by\u0142y normalne czasy, normalny \u015bwiat, w kt\u00f3rym dba si\u0119 o talenty? Dok\u0105d dosz\u0142aby moja mama? Nie wiadomo. Po wojnie ju\u017c nie \u015bpiewa\u0142a; nagra\u0142a tylko troch\u0119 piosenek \u017cydowskich dla Polskiego Radia (pracowa\u0142a wtedy w redakcji jidysz)\u00a0razem z pianistk\u0105 Edward\u0105 Chojnack\u0105, mam\u0105 klawesynistki El\u017cbiety. Szuka\u0142am tych nagra\u0144, ale si\u0119 nie zachowa\u0142y. Kiedy redakcj\u0119 jidysz zamkni\u0119to, mama wyl\u0105dowa\u0142a w bibliotece Polskiego Radia, gdzie pracowa\u0142a ju\u017c do emerytury.<\/p>\n<p>Je\u017celi jest tu jaki\u015b cie\u0144 happy endu, to tylko taki, \u017ce mog\u0119\u00a0cho\u0107 par\u0119 s\u0142\u00f3w\u00a0o tym wszystkim napisa\u0107.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wspomina\u0142am, \u017ce wybra\u0142y\u015bmy si\u0119 z siostr\u0105 do Wilna m.in. po to, by szuka\u0107 \u015blad\u00f3w naszych rodzic\u00f3w &#8211; bardziej ona, bo b\u0119dzie pisa\u0107 ksi\u0105\u017ck\u0119, ale mnie te\u017c to bardzo interesuje. Z papier\u00f3w znajduj\u0105cych si\u0119 w archiwach, w po\u0142\u0105czeniu ze wspomnieniami opowie\u015bci rodzinnych, wy\u0142ania si\u0119 obraz buduj\u0105cy i smutny. Buduj\u0105cy, bo dotyczy ludzi, kt\u00f3rzy wbrew wszelkim przeciwno\u015bciom [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/787"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=787"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/787\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":793,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/787\/revisions\/793"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=787"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=787"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=787"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}