
{"id":7878,"date":"2018-09-30T01:20:00","date_gmt":"2018-09-29T23:20:00","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=7878"},"modified":"2018-09-30T01:28:55","modified_gmt":"2018-09-29T23:28:55","slug":"cos-sie-konczy-cos-sie-zaczyna","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2018\/09\/30\/cos-sie-konczy-cos-sie-zaczyna\/","title":{"rendered":"Co\u015b si\u0119 ko\u0144czy, co\u015b si\u0119 zaczyna"},"content":{"rendered":"<p>Sko\u0144czy\u0142a si\u0119 Warszawska Jesie\u0144. Zacz\u0119\u0142y si\u0119 w pi\u0105tek wieczorem Szalone Dni Muzyki, potrwaj\u0105 do ko\u0144ca weekendu.<\/p>\n<p><!--more-->Koncert zamykaj\u0105cy WJ (gra\u0142 NOSPR pod batut\u0105 Etienne&#8217;a Siebensa) by\u0142 du\u017co mniej m\u0119cz\u0105cy ni\u017c inauguracyjny. Na pocz\u0105tek <em>Ex motu<\/em> Anny Zawadzkiej-Go\u0142osz. Jak sam tytu\u0142 wskazuje, jest to rzecz o ruchu, wi\u0119c bardzo du\u017co biegnik\u00f3w, a przy tym ciekawe zestawienia kolorystyczne. Pal sze\u015b\u0107 ideologiczne t\u0142o (kompozytorka nawi\u0105zuje do dowod\u00f3w na istnienie Boga), jest to po prostu utw\u00f3r, kt\u00f3rego przyjemnie si\u0119 s\u0142ucha. Mi\u0142o s\u0142ucha\u0142o si\u0119 te\u017c dzie\u0142a m\u0142odej kompozytorki japo\u0144skiej Akiko Yamane <em>Harakiri Maiden<\/em>, z solistk\u0105 Kakushin Nishibara graj\u0105c\u0105 na biwie, ale te\u017c lepiej by\u0142o nie czyta\u0107 om\u00f3wienia napisanego przez autork\u0119: ot\u00f3\u017c ni mniej, ni wi\u0119cej, tylko pragn\u0119\u0142a ona opisa\u0107 seppuku pope\u0142niane przez m\u0142od\u0105 dziewic\u0119 (ten rodzaj samob\u00f3jstwa zarezerwowany by\u0142 dla m\u0119\u017cczyzn, dok\u0142adniej &#8211; dla samuraj\u00f3w; kobiety podcina\u0142y sobie gard\u0142o). Do\u015b\u0107 upiorne i s\u0142uchaj\u0105c tej muzyki trudno by\u0142o uwierzy\u0107, \u017ce o co\u015b takiego chodzi\u0142o.<\/p>\n<p>Drug\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 zaj\u0119\u0142o <em>De Staat<\/em>, sztandarowy niegdy\u015b utw\u00f3r Louisa Andriessena. Dok\u0142adnie 41 lat temu by\u0142 on wykonany na Jesieni przez muzyk\u00f3w FN i cztery \u015bpiewaczki holenderskie pod batut\u0105 Wojciecha Michniewskiego. Wtedy by\u0142 to po prostu pistolet, dzi\u0119ki kt\u00f3remu \u00f3wczesne m\u0142ode pokolenie kompozytor\u00f3w zacz\u0119\u0142o fascynowa\u0107 si\u0119 tw\u00f3rczo\u015bci\u0105 Andriessena. Bardzo by\u0142am ciekawa, jak zostanie to odebrane dzi\u015b &#8211; no i okazuje si\u0119, \u017ce rzecz jest co prawda stara, ale jara &#8211; owacje by\u0142y ogromne, tak\u017ce ze strony m\u0142odej publiczno\u015bci. I taka by\u0142a puenta tegorocznego festiwalu.<\/p>\n<p>A co tam na Szalonych Dniach Muzyki? By\u0142am na trzech koncertach symfonicznych. Rano Orkiestra TWON pod batut\u0105 Rafa\u0142a K\u0142oczko gra\u0142a muzyk\u0119 baletow\u0105 Prokofiewa (<em>Romeo i Julia<\/em>), Tansmana (<em>Sextuor<\/em>) i Szymanowskiego (<em>Harnasie<\/em>), ale program zosta\u0142 jeszcze uzupe\u0142niony przez cztery z <em>Pie\u015bni kurpiowskich<\/em> Szymanowskiego &#8211; za\u015bpiewa\u0142a je pi\u0119knie Ewa Tracz, \u015bwie\u017ca zwyci\u0119\u017cczyni Konkursu im. Szymanowskiego. Po po\u0142udniu z kolei Polska Orkiestra Radiowa pod batut\u0105 Micha\u0142a Klauzy gra\u0142a hollywoodzk\u0105 z ducha muzyk\u0119 Henryka Warsa &#8211; <em>Koncert fortepianowy<\/em> z udzia\u0142em Piotra Orzechowskiego i suit\u0119<em> Szkice miejskie<\/em>, oraz Mieczys\u0142awa Wajnberga <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=DVFRUOMpFwI\"><em>Melodie polskie<\/em><\/a> &#8211; weso\u0142e i skoczne, a\u017c si\u0119 zdziwi\u0142 <strong>Gostek<\/strong>, kt\u00f3rego spotka\u0142am, bo my\u015bla\u0142, \u017ce jak Wajnberg, to b\u0119dzie smutno.<\/p>\n<p>Ale najzabawniejsze by\u0142o to, co dzia\u0142o si\u0119 w \u015brodku dnia. Sinfonia Varsovia wykona\u0142a polonezy nagrodzone w konkursie zorganizowanym przez w\u0142adze Warszawy <em>Polonez dla Niepodleg\u0142ej<\/em>. Ciekawe, \u017ce trzy g\u0142\u00f3wne nagrody posz\u0142y w r\u0119ce kompozytor\u00f3w krakowskich; ponadto nagroda specjalna dla najm\u0142odszego uczestnika konkursu, 12-letniego Adama J\u00f3zefa Falenty z Torunia. I przy nim w\u0142a\u015bnie pojawi\u0142 si\u0119 zesp\u00f3\u0142 taneczny i wyprowadzi\u0142 na zewn\u0105trz teatru kilkoro oficjeli: pani\u0105 prezydent HGW, pani\u0105 wiceprezydent Renat\u0119 Kaznowsk\u0105, pomys\u0142odawczyni\u0119 konkursu Ew\u0119 Malinowsk\u0105-Grupi\u0144sk\u0105, dyrektora SV Janusza Marynowskiego, wreszcie pos\u0142a Micha\u0142a Szczerb\u0119 (muzyka \u0142agodzi obyczaje). Na ulicy do\u0142\u0105czyli si\u0119 warszawiacy i do\u015b\u0107 du\u017ca grupa os\u00f3b przesz\u0142a, a raczej przeta\u0144czy\u0142a czw\u00f3rkami tras\u0119 Plac Teatralny-Senatorska-Miodowa-Krakowskie Przedmie\u015bcie-Tokarzewskiego-Karaszewicza-Plac Pi\u0142sudskiego-Moliera-Plac Teatralny. Przed korowodem jecha\u0142a ci\u0119\u017car\u00f3wka, z kt\u00f3rej rozbrzmiewa\u0142y d\u017awi\u0119ki polonez\u00f3w odtwarzanych ze \u015bwie\u017cej ciep\u0142ej p\u0142yty nagranej przez orkiestr\u0119 z polonezami laureatami i jeszcze paroma: Hugona Alfvena, Johana Svendsena i Piotra Czajkowskiego.<\/p>\n<p>Co jest w tym zestawie naprawd\u0119 zabawne, to zwyci\u0119ski polonez. Napisa\u0142 go Emil Wojtacki i mo\u017cna go w skr\u00f3cie nazwa\u0107 polonezem sonorystycznym. Z ta\u0144ca pozosta\u0142 w nim tylko rytm, a muzyka jest w typie, hm, warszawskojesiennym. Podobno dwaj najbardziej postmodernistyczni cz\u0142onkowie jury, Pawe\u0142 Szyma\u0144ski i Pawe\u0142 Mykietyn, uparli si\u0119: ten albo \u017caden. No i wysz\u0142o troch\u0119 pokazanie j\u0119zyka sztampie. A co najmniej przymru\u017cenie oka. &#8222;Maturzyst\u00f3w, kt\u00f3rzy chcieliby do niego zata\u0144czy\u0107 na studni\u00f3wce &#8211; podziwiam&#8221; &#8211; m\u00f3wi kompozytor. Mo\u017ce w jakim\u015b liceum muzycznym?<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Sko\u0144czy\u0142a si\u0119 Warszawska Jesie\u0144. Zacz\u0119\u0142y si\u0119 w pi\u0105tek wieczorem Szalone Dni Muzyki, potrwaj\u0105 do ko\u0144ca weekendu.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7878"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7878"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7878\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7882,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7878\/revisions\/7882"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7878"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7878"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7878"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}