
{"id":7924,"date":"2018-10-17T01:25:23","date_gmt":"2018-10-16T23:25:23","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=7924"},"modified":"2018-10-17T01:26:35","modified_gmt":"2018-10-16T23:26:35","slug":"niech-zyje-amadeus","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2018\/10\/17\/niech-zyje-amadeus\/","title":{"rendered":"Niech \u017cyje Amadeus"},"content":{"rendered":"<p>Przez ca\u0142y ten rok obchodzimy jubileusz p\u00f3\u0142wiecza Orkiestry Kameralnej Polskiego Radia Amadeus, prowadzonej nieprzerwanie przez Agnieszk\u0119 Duczmal &#8211; to fenomen na skal\u0119 \u015bwiatow\u0105. W tych dniach jest kulminacja obchod\u00f3w: w trzy pa\u017adziernikowe niedziele w Poznaniu i w ten wtorek w Warszawie.<\/p>\n<p><!--more-->Na festiwal jubileuszowy (jak to okre\u015bli\u0142 zesp\u00f3\u0142) do miasta, gdzie rezyduje, przyjechali najwybitniejsi przyjaciele. 7 pa\u017adziernika gra\u0142 z Amadeusem Mischa Maisky, w ostatni\u0105 niedziel\u0119 &#8211; skrzypek Daniel Hope (ostatni, kt\u00f3ry uczestniczy\u0142 w Beaux Arts Trio, ale r\u00f3wnie\u017c ceniony solista). Jeszcze w kolejn\u0105 zagra japo\u0144ski pianista jazzowy Makoto Ozone. Warszawie za\u015b przypad\u0142a posta\u0107 szczeg\u00f3lna &#8211; Maxim Vengerov. W<span style=\"display: inline !important; float: none; background-color: transparent; color: #333333; cursor: text; font-family: Georgia,'Times New Roman','Bitstream Charter',Times,serif; font-size: 16px; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: 400; letter-spacing: normal; orphans: 2; text-align: left; text-decoration: none; text-indent: 0px; text-transform: none; -webkit-text-stroke-width: 0px; white-space: normal; word-spacing: 0px;\">ielu zw\u0105tpi\u0142o, czy jeszcze kiedy\u015b wr\u00f3ci do grania, gdy n<\/span>a dobrych kilka lat z powodu kontuzji musia\u0142 od\u0142o\u017cy\u0107 skrzypce. W tym czasie by\u0142 dwukrotnie przewodnicz\u0105cym jury na pozna\u0144skim Konkursie im. Wieniawskiego, studiowa\u0142 dyrygentur\u0119 (i pr\u00f3bowa\u0142 jej), interesowa\u0142 si\u0119 te\u017c ta\u0144cem&#8230; No, ale w ko\u0144cu rzeczywi\u015bcie wr\u00f3ci\u0142 do tego, co robi najlepiej i w\u0142a\u015bnie pokaza\u0142 to po raz kolejny.<\/p>\n<p>Z Amadeusem zagra\u0142 <em>Koncert<\/em> Maksa Brucha. Mo\u017ce kto\u015b si\u0119 dziwi, \u017ce jak to, przecie\u017c w tym utworze skrzypcom nie towarzyszy orkiestra smyczkowa. Ale dla Agnieszki Duczmal to \u017cadna przeszkoda &#8211; dokona\u0142a ju\u017c wielu transkrypcji r\u00f3\u017cnych utwor\u00f3w dla swojego zespo\u0142u, tak\u017ce w\u0142a\u015bnie tego. Pewnie \u017ce brak by\u0142o np. tremola kot\u0142\u00f3w na pocz\u0105tku czy symfonicznego brzmienia tutti i wej\u015b\u0107 instrument\u00f3w d\u0119tych, ale i tak wysz\u0142o du\u017co lepiej ni\u017c mo\u017cna by\u0142oby si\u0119 spodziewa\u0107: brzmienie orkiestry \u0142\u0105czy\u0142o si\u0119 z brzmieniem solisty w spos\u00f3b absolutnie naturalny, mo\u017ce nawet \u015bpiewno\u015b\u0107 utworu zosta\u0142a jeszcze bardziej podkre\u015blona. Vengerov na swoim stradzie (ex-Kreutzer) by\u0142 absolutnie niepor\u00f3wnywalny, jego gra by\u0142a niezwykle intensywna i \u017carliwa. Na bis &#8211; po kilku mi\u0142ych zdaniach pod adresem jubilat\u00f3w &#8211; zagra\u0142 pierwsz\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 <em>Sonaty g-moll<\/em> Bacha i tu, pozostaj\u0105c \u017carliwy, zmieni\u0142 jakby kolor. Przepi\u0119kne to by\u0142o.<\/p>\n<p>Koncert rozpocz\u0105\u0142 si\u0119 w og\u00f3le od m\u00f3w tronowych, odczytywania list\u00f3w i wr\u0119czania odznacze\u0144 zar\u00f3wno szefowej, jak i co bardziej zas\u0142u\u017conych muzyk\u00f3w, kt\u00f3rzy graj\u0105 w Amadeusie od ponad 30 lat. Po czym orkiestra rozpocz\u0119\u0142a sw\u00f3j wyst\u0119p specjalnie na ten jubileusz napisanym utworem Piotra Mossa <em>Variations sur le\u00a0th\u00e8me de Mozart<\/em> (z dedykacj\u0105 &#8222;Agnieszce i Amadeusowi na ich 50. urodziny&#8221;). Tytu\u0142 odrobin\u0119 myl\u0105cy, poniewa\u017c nie by\u0142 to cykl wariacyjny, ale raczej jedna rozbudowana wariacja, zdekonstruowanie pierwszej cz\u0119\u015bci <em>Sonaty facile<\/em> Mozarta (KV 545), zgrabne i dowcipne. Autor przyznaje, \u017ce nawi\u0105za\u0142 do tradycji \u017cart\u00f3w muzycznych, rozwijanej przez samego Wolfganga Amadeusa.<\/p>\n<p>Wariacje na pocz\u0105tek, wariacje na koniec, tym razem prawdziwe, cho\u0107 te\u017c niestandardowe: <em>Wariacje na temat Franka Bridge&#8217;a<\/em> Brittena, wszechstronny popis 24-letniego kompozytora na cze\u015b\u0107 swego pedagoga, b\u0119d\u0105cy zarazem polem do popisu dla orkiestry smyczkowej, przechodz\u0105cy od weso\u0142o\u015bci i dowcipu do melancholii, a nawet przeczucia tragizmu. Jak wi\u0119kszo\u015b\u0107 tego typu zespo\u0142\u00f3w, Amadeus gra\u0142 ten utw\u00f3r wielokrotnie i ma go w &#8211; by tak rzec &#8211; ma\u0142ych palcach.<\/p>\n<p>Nie obesz\u0142o si\u0119 bez bis\u00f3w, zapowiadanych przez szefow\u0105. Pierwszy by\u0142 nawi\u0105zaniem do pytania padaj\u0105cego cz\u0119sto w wywiadach: o marzenia. &#8222;Pomarzmy wi\u0119c sobie wszyscy: <em>Sonata ksi\u0119\u017cycowa<\/em>, cz\u0119\u015b\u0107 pierwsza&#8221;. Przer\u00f3bka Jakuba Kowalewskiego (w transpozycji do d-moll) brzmi <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=VPB0xLGGFkc\">tak<\/a>. Publiczno\u015b\u0107 nie da\u0142a si\u0119 u\u015bpi\u0107 ko\u0142ysank\u0105, wi\u0119c jako drugi bis &#8211; Mozart, fina\u0142 z <em>Divertimenta F-dur<\/em>. I w ko\u0144cu rozrywkowa konkluzja &#8211; ulubiony ostatnio bis, przeb\u00f3j ameryka\u0144ski Leroya Andersona <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=cYlpdqrPaTw\"><em>Plink plank plunk<\/em><\/a>. &#8222;Pa\u0144stwo mog\u0105 si\u0119 teraz pobawi\u0107, a my do autobusu i do Poznania&#8221; &#8211; powiedzia\u0142a dyrygentka. Wszystkiego najlepszego!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Przez ca\u0142y ten rok obchodzimy jubileusz p\u00f3\u0142wiecza Orkiestry Kameralnej Polskiego Radia Amadeus, prowadzonej nieprzerwanie przez Agnieszk\u0119 Duczmal &#8211; to fenomen na skal\u0119 \u015bwiatow\u0105. W tych dniach jest kulminacja obchod\u00f3w: w trzy pa\u017adziernikowe niedziele w Poznaniu i w ten wtorek w Warszawie.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7924"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7924"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7924\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7927,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7924\/revisions\/7927"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7924"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7924"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7924"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}