
{"id":7993,"date":"2018-11-22T00:59:54","date_gmt":"2018-11-21T23:59:54","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=7993"},"modified":"2018-11-22T00:59:54","modified_gmt":"2018-11-21T23:59:54","slug":"penderecki-mlody","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2018\/11\/22\/penderecki-mlody\/","title":{"rendered":"Penderecki m\u0142ody"},"content":{"rendered":"<p>Wi\u0119kszo\u015b\u0107 programu Festiwalu Krzysztofa Pendereckiego wype\u0142niaj\u0105 jego utwory p\u00f3\u017aniejsze, z &#8222;neoromantycznego&#8221; okresu jego tw\u00f3rczo\u015bci. Z przyjemno\u015bci\u0105 wys\u0142ucha\u0142am na koncercie NOSPR dzie\u0142 wcze\u015bniejszych.<\/p>\n<p><!--more-->Kompozytor ma tylu przyjaci\u00f3\u0142, zw\u0142aszcza w\u015br\u00f3d dyrygent\u00f3w, \u017ce na koncertach symfonicznych ka\u017cdy utw\u00f3r prowadzony jest przez innego kapelmistrza. Tym razem by\u0142o ich a\u017c czterech: obecny (jeszcze przez ten sezon) szef zespo\u0142u Alexander Liebreich, przysz\u0142y &#8211; Lawrence Foster, Aleksander Humala (kt\u00f3ry zast\u0105pi\u0142 chorego Jerzego Maksymiuka) oraz Maciej Tworek.<\/p>\n<p>Troch\u0119 mnie rozczarowa\u0142o wykonanie<em> I Symfonii<\/em> (1972-3) pod batut\u0105 Liebreicha, kt\u00f3r\u0105 zawsze odbiera\u0142am jako utw\u00f3r bardzo dynamiczny, a kt\u00f3ra jest jednym z serii po\u017cegna\u0144 Pendereckiego z awangard\u0105. Teraz, poza pocz\u0105tkiem i ko\u0144cem, wyda\u0142a mi si\u0119 zinterpretowana do\u015b\u0107 niemrawo. A jest tu jeszcze wiele znakomitej wynalazczo\u015bci brzmieniowej, po\u0142\u0105czonej z niespokojnym przelewaniem si\u0119 mas d\u017awi\u0119k\u00f3w. Wi\u0119cej energii mia\u0142o <em>Capriccio<\/em> na skrzypce i orkiestr\u0119 z 1967 r.; jako solistka wyst\u0105pi\u0142a Patrycja Piekutowska, a dyrygowa\u0142 Humala. Pami\u0119tam, jak ten utw\u00f3r gra\u0142a wspaniale Wanda Wi\u0142komirska, nawet widzia\u0142am jaki\u015b dokument z pr\u00f3by, na kt\u00f3rej spiera\u0142a si\u0119 z kompozytorem&#8230; Tu te\u017c jest wiele \u015bwietnych pomys\u0142\u00f3w, moc wirtuozerii i humor &#8211; trzy razy pojawiaj\u0105ce si\u0119 nagle &#8222;um-pa-pa&#8221; w orkiestrze.<\/p>\n<p><em>Emanacje na dwie orkiestry smyczkowe<\/em> (prowadzi\u0142 Maciej Tworek) to jeszcze wcze\u015bniejszy utw\u00f3r, z 1959 r. &#8211; jeden z tych trzech, kt\u00f3rymi kompozytor odni\u00f3s\u0142 pami\u0119tny spektakularny sukces na Konkursie M\u0142odych Zwi\u0105zku Kompozytor\u00f3w Polskich. To r\u00f3wnie\u017c utw\u00f3r, kt\u00f3ry w og\u00f3le si\u0119 nie zestarza\u0142; tu wynalazczo\u015b\u0107 polega\u0142a na zestawieniu ze sob\u0105 dw\u00f3ch orkiestr w r\u00f3\u017cnych strojach. A na koniec &#8211; dzie\u0142o powsta\u0142e ju\u017c po owym neoromantycznym prze\u0142omie (1976-77), w stylistyce, z jak\u0105 zetkn\u0119li\u015bmy si\u0119 po raz pierwszy w <em>Raju utraconym<\/em>. Przez ca\u0142y, d\u0142ugi utw\u00f3r przewija si\u0119 charakterystyczny chromatyczny motyw, do kt\u00f3rego Penderecki przywi\u0105za\u0142 si\u0119 na kolejne lata. Solist\u0105 by\u0142 znakomity chi\u0144ski skrzypek (o kt\u00f3rym zreszt\u0105 wcze\u015bniej nie s\u0142ysza\u0142am) Yu Chien-Tseng, a Lawrence Foster poprowadzi\u0142 koncert z prawdziwym zrozumieniem. Wszyscy dostali ogromne brawa, a gdy kompozytor tak\u017ce wyszed\u0142 do oklask\u00f3w, spotka\u0142a go ze strony orkiestry niespodzianka. Muzycy zagrali mu <em>Sto lat<\/em>, ale w stylu wczesnego Pendereckiego &#8211; ca\u0142kowicie atonalnie. Nawet podejrzewa\u0142am, \u017ce opracowali sobie wcze\u015bniej, kto ma jakie fa\u0142szywe d\u017awi\u0119ki gra\u0107, ale pono\u0107 by\u0142 to ca\u0142kowity spontan. Brawo!<\/p>\n<p>Jutro dwa koncerty &#8211; kameralny i symfoniczny.<\/p>\n<p>PS. Ca\u0142kowicie off topic &#8211; musz\u0119 si\u0119 pochwali\u0107 <a href=\"http:\/\/www.jhi.pl\/blog\/2018-11-14-bella-szwarcman-czarnota-laureatka-nagrody-im-jana-karskiego-i-poli-nirenskiej-w-2018-r\">sukcesem mojej siostrzycy<\/a> \ud83d\ude42<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wi\u0119kszo\u015b\u0107 programu Festiwalu Krzysztofa Pendereckiego wype\u0142niaj\u0105 jego utwory p\u00f3\u017aniejsze, z &#8222;neoromantycznego&#8221; okresu jego tw\u00f3rczo\u015bci. Z przyjemno\u015bci\u0105 wys\u0142ucha\u0142am na koncercie NOSPR dzie\u0142 wcze\u015bniejszych.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7993"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7993"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7993\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7995,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7993\/revisions\/7995"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7993"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7993"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7993"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}