
{"id":7997,"date":"2018-11-23T14:10:55","date_gmt":"2018-11-23T13:10:55","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=7997"},"modified":"2018-11-23T14:11:42","modified_gmt":"2018-11-23T13:11:42","slug":"dzien-urodzin-2","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2018\/11\/23\/dzien-urodzin-2\/","title":{"rendered":"Dzie\u0144 urodzin"},"content":{"rendered":"<p>To dzi\u015b Krzysztof Penderecki ko\u0144czy 85 lat. Wszystkiego najlepszego!<\/p>\n<p><!--more-->W\u0142a\u015bnie odby\u0142a si\u0119 uroczysta msza w Archikatedrze \u015bw. Jana, na kt\u00f3rej by\u0142y te\u017c wykonywane dzie\u0142a Jubilata (<em>Missa brevis<\/em> i inne utwory ch\u00f3ralne). Wieczorem wielki fina\u0142 Festiwalu Pendereckiego w Operze Narodowej z udzia\u0142em Sinfonii Varsovii: zn\u00f3w Anne-Sophie Mutter z napisanym dla niej <em>II Koncertem skrzypcowym &#8222;Metamorfozy&#8221;<\/em>, Frans Helmerson, Ivan Monighetti i Arto Noras w Concerto Grosso na trzy wiolonczele i orkiestr\u0119, a na fina\u0142 <em>Dies illa<\/em>, utw\u00f3r po\u015bwi\u0119cony pami\u0119ci ofiar I wojny \u015bwiatowej (napisany na stulecie jej rozpocz\u0119cia, a wykonany dzi\u015b z okazji stulecia jej zako\u0144czenia). Dyrygent\u00f3w zn\u00f3w trzech: Maciej Tworek, Christoph Eschenbach i Leonard Slatkin.<\/p>\n<p>Wczoraj za\u015b odby\u0142y si\u0119 dwa koncerty &#8211; kameralny i symfoniczny. Tylko na tym kameralnym swoistym &#8222;przerywnikiem&#8221; (ale za to jakim \u015bwietnym! Jaka znakomita zwi\u0119z\u0142o\u015b\u0107 i \u015bwie\u017co\u015b\u0107 brzmienia&#8230;) by\u0142 utw\u00f3r sprzed &#8222;neoromantycznego&#8221; przewrotu: <em>Trzy miniatury<\/em> na skrzypce i fortepian z 1959 r. Pozosta\u0142e utwory ca\u0142ego wieczoru, aczkolwiek powsta\u0142e w r\u00f3\u017cnych latach, od prze\u0142omu lat 80. i 90. XX w. po stosunkowo nowe, bo z 2015 r., <em>Concertino<\/em> na tr\u0105bk\u0119 i orkiestr\u0119 (znakomity by\u0142\u00a0G\u00e1bor Boldoczki, a zw\u0142aszcza pi\u0119knie brzmia\u0142 u\u017cyty w \u015brodku utworu flugelhorn o mi\u0119kkim, ciep\u0142ym brzmieniu), reprezentuj\u0105 ju\u017c do\u015b\u0107 jednolity \u015bwiat muzyczny, w kt\u00f3rym je\u015bli co\u015b si\u0119 zmienia, to barwy instrumentacji (w ostatnich latach jest jakby l\u017cejsza, ja\u015bniejsza), ale nawet motywy powtarzaj\u0105 si\u0119 wci\u0105\u017c te same.<\/p>\n<p>Kto zna dobrze tw\u00f3rczo\u015b\u0107 Pendereckiego &#8211; a ja raczej znam; troch\u0119 mam zaleg\u0142o\u015bci w nowszych rzeczach (np. nie s\u0142ysza\u0142am jeszcze <em>Dies illa<\/em> &#8211; nie by\u0142am na ko\u0144c\u00f3wce Festiwalu Beethovenowskiego w 2015 r., kiedy to utw\u00f3r by\u0142 wykonany po raz pierwszy w Polsce, nie znam te\u017c jeszcze np. <em>De natura sonoris 3<\/em>) &#8211; a przede wszystkim kto s\u0142ysza\u0142 jego opery oraz <em>Polskie Requiem<\/em>, wie, \u017ce to wszystko z nich. Z wyj\u0105tkiem mo\u017ce <em>Diab\u0142\u00f3w z Loudun<\/em> &#8211; te nale\u017c\u0105 jeszcze do epoki wcze\u015bniejszej. Ale od <em>Raju utraconego<\/em> zacz\u0119\u0142o si\u0119 na dobre. Mo\u017ce wi\u0119c lepiej nie zna\u0107 tych oper, bo s\u0142uchaj\u0105c utwor\u00f3w instrumentalnych wci\u0105\u017c si\u0119 kojarzy: a ten motyw to by\u0142 ju\u017c w <em>Raju<\/em>, a ten jest z <em>Czarnej maski<\/em>, a ten fragment z <em>Ubu Kr\u00f3la <\/em>(np. druga cz\u0119\u015b\u0107 <em>Tria smyczkowego<\/em>, a zarazem <em>Sinfonietty per archi<\/em>).<\/p>\n<p>Pod nagraniem <em>Raju utraconego<\/em> z chicagowskiej premiery w 1978 r. (tylko audio) na YouTube kto\u015b napisa\u0142: <em>&#8222;<\/em><em>Man&#8230; This is some of the most sinister sounding music I&#8217;ve ever heard. Who needs death metal?&#8221;<\/em> To prawda, jest to ponure. I wi\u0119kszo\u015b\u0107 muzyki Pendereckiego ma w sobie je\u015bli nie groz\u0119 i pos\u0119pno\u015b\u0107, to co najmniej melancholi\u0119 i zadum\u0119. Owszem, s\u0105 te\u017c i utwory l\u017cejsze, z odcieniem humoru, ale to humor gorzki, raczej sarkazm, jak w <em>Ubu<\/em>. Wczoraj wieczorem tym wi\u0119kszy by\u0142 kontrast z jedynym utworem innego autorstwa: napisanym na t\u0119 okazj\u0119 dzie\u0142em <em>Letter to a Composer<\/em> Davida Chesky&#8217;ego (\u015bpiewa\u0142a Natalia Rubi\u015b; tekst w\u0142asny autora niestety nie zosta\u0142 podany publiczno\u015bci). Lekkie, jasne i pogodne brzmienia kontrastowa\u0142y z reszt\u0105 programu. W du\u017cym uproszczeniu &#8211; muzyka Chesky&#8217;ego by\u0142a w dur, Pendereckiego praktycznie zawsze jest w moll.<\/p>\n<p>Dlaczego tak jest? My\u015bl\u0119, \u017ce &#8211; jak pisa\u0142am kiedy\u015b &#8211; Penderecki jest dzieckiem wojny. Pogodne pocz\u0105tkowo dzieci\u0144stwo w statecznym, mieszcza\u0144skim i inteligenckim domu w D\u0119bicy zosta\u0142o do\u015b\u0107 wcze\u015bnie naznaczone ucieczkami, przenosinami, ogl\u0105danymi okropie\u0144stwami (np. zag\u0142ada getta). Tego balastu nie spos\u00f3b si\u0119 pozby\u0107. M\u0142odzie\u0144czy okres awangardy te\u017c nie by\u0142 czasem ca\u0142kowitej beztroski; szybko kompozytor zapragn\u0105\u0142 temat\u00f3w powa\u017cniejszych, duchowych. Nie licz\u0119 oczywi\u015bcie <em>Trenu<\/em> &#8211; na t\u0119 nazw\u0119, jak wiadomo, nam\u00f3wi\u0142 go Roman Jasi\u0144ski, ale tematy biblijne podejmowa\u0142 ju\u017c przecie\u017c w <em>Psalmach Dawida<\/em>. Z wojn\u0105 zapragn\u0105\u0142 si\u0119 zmierzy\u0107 w 1963 r. &#8211; powsta\u0142o wtedy s\u0142uchowisko <em>Brygada \u015bmierci<\/em>, kt\u00f3re przez wiele lat mia\u0142o niedobr\u0105 s\u0142aw\u0119, p\u00f3ki Tadeusz Wielecki nie odtworzy\u0142 go <a href=\"https:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2011\/09\/19\/to-trzeba-bylo-zrobic\/\">na Warszawskiej Jesieni<\/a> i okaza\u0142o si\u0119, \u017ce to by\u0142 utw\u00f3r na dzi\u015b, nie na wtedy. Ale skoro w\u00f3wczas nie chwyci\u0142o, kompozytor spr\u00f3bowa\u0142 inaczej, st\u0105d <em>Pasja<\/em>, <em>Dies irae<\/em>, <em>Polskie Requiem<\/em> itp. Przysz\u0142a akurat moda na monumentalizm i patos &#8211; takie by\u0142y czasy.<\/p>\n<p>Dzi\u015b kompozytor, kt\u00f3ry rozsta\u0142 si\u0119 niedawno z projektem operowym, chce pisa\u0107 raczej muzyk\u0119 kameraln\u0105. Troch\u0119 inny odcie\u0144 ma jego <em>III Kwartet smyczkowy &#8222;Kartki z nienapisanego dziennika&#8221;<\/em>, kt\u00f3rego wersj\u0105 jest wykonana wczoraj <em>Sinfonietta nr 3<\/em>. Te\u017c s\u0105 tu motywy kojarz\u0105ce si\u0119 z <em>Ubu<\/em>, ale te\u017c pojawia si\u0119 wspomnienie dzieci<span style=\"display: inline !important; float: none; background-color: transparent; color: #333333; cursor: text; font-family: Georgia,'Times New Roman','Bitstream Charter',Times,serif; font-size: 16px; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: 400; letter-spacing: normal; orphans: 2; text-align: left; text-decoration: none; text-indent: 0px; text-transform: none; -webkit-text-stroke-width: 0px; white-space: normal; word-spacing: 0px;\">\u0144<\/span>stwa w postaci rzewnej melodyjki huculskiej opartej na czterech nutach, grywanej niegdy\u015b cz\u0119sto na skrzypcach przez jego ojca. W Pendereckim wci\u0105\u017c siedzi ma\u0142y, powa\u017cny Krzy\u015b z D\u0119bicy.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>To dzi\u015b Krzysztof Penderecki ko\u0144czy 85 lat. Wszystkiego najlepszego!<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7997"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7997"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7997\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7999,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7997\/revisions\/7999"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7997"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7997"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7997"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}