
{"id":8192,"date":"2019-02-07T23:35:05","date_gmt":"2019-02-07T22:35:05","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=8192"},"modified":"2019-02-07T23:35:05","modified_gmt":"2019-02-07T22:35:05","slug":"powrot-na-lancuch","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2019\/02\/07\/powrot-na-lancuch\/","title":{"rendered":"Powr\u00f3t na \u0141a\u0144cuch"},"content":{"rendered":"<p>Szkoda, \u017ce na tak \u015bwietnym koncercie (nie pami\u0119tam nie\u015bwietnego koncertu AUKSO) by\u0142o niezbyt wiele ludzi &#8211; c\u00f3\u017c, \u015brodek tygodnia. Ale warto by\u0142o przyj\u015b\u0107.<\/p>\n<p><!--more-->Lutos\u0142awski na pocz\u0105tek, w \u015brodku i na koniec, a mi\u0119dzy tymi utworami zn\u00f3w Gra\u017cyna Bacewicz, a tak\u017ce Boles\u0142aw Szabelski. <em>Pensieri notturni<\/em> na zesp\u00f3\u0142 kameralny to utw\u00f3r z 1961 r., czyli z okresu sonorystycznego &#8211; jeden z najciekawszych z tego czasu, pe\u0142en znakomitych pomys\u0142\u00f3w barwowych, zwiewny i nokturnowy. Natomiast powsta\u0142y trzy lata p\u00f3\u017aniej <em>Koncert na flet i orkiestr\u0119<\/em> Szabelskiego, cho\u0107 te\u017c jest wielobarwny (solista, w tym wypadku \u0141ukasz D\u0142ugosz, u\u017cywa a\u017c czterech instrument\u00f3w, od altowego po piccolo), jest przede wszystkim dodekafoniczny &#8211; niestety ta muzyka do\u015b\u0107 si\u0119 zestarza\u0142a, ale od czasu do czasu dobrze i jej pos\u0142ucha\u0107, zw\u0142aszcza w tak znakomitym wykonaniu.<\/p>\n<p>Teraz o dzie\u0142ach bohatera festiwalu. Na pocz\u0105tek to najp\u00f3\u017aniejsze, ma\u0142y wirtuozowski fajerwerk. Kr\u00f3tkie, zwarte <em>Prze\u017arocza<\/em> (1988) s\u0105 oparte na zasadzie &#8222;przewijania&#8221; r\u00f3\u017cnych d\u017awi\u0119kowych obrazk\u00f3w, symbolizowanego przez szybki biegnik grany na b\u0119bnach. Pierwszy raz zobaczy\u0142am ten utw\u00f3r w ten spos\u00f3b wykonany: bez dyrygenta, a zamiast niego, z przodu sceny perkusista. No i rzeczywi\u015bcie to wystarczy &#8211; same obrazki grane s\u0105 bez dyrygenta, ad libitum.<\/p>\n<p><em>Pi\u0119\u0107 pie\u015bni do s\u0142\u00f3w Kazimiery I\u0142\u0142akowicz\u00f3wny<\/em> na g\u0142os i zesp\u00f3\u0142 &#8211; to utw\u00f3r z okresu przej\u015bciowego (1958), ju\u017c po neoklasycyzmie, a jeszcze przed stylem indywidualnym wypracowanym przez kompozytora. Tu jako solistka wyst\u0105pi\u0142a m\u0142oda mezzosopranistka Weronika Rabek, absolwentka warszawskiej uczelni w klasie Jadwigi\u00a0Rapp\u00e9. Ma g\u0142os o \u0142adnej barwie i ekspresj\u0119, cho\u0107 troch\u0119 jeszcze jest sztywna na scenie. Ale to zapewne szybko przejdzie &#8211; ju\u017c jest na dalszych studiach w Hanowerze.<\/p>\n<p>No i na koniec <em>Gry weneckie<\/em>, utw\u00f3r prze\u0142omowy, od kt\u00f3rego zaczyna si\u0119 ten prawdziwy, dojrza\u0142y Lutos\u0142awski. Powsta\u0142 w tym samym roku, co <em>Pensieri notturni<\/em> Bacewicz, ale jak\u017ce to s\u0105 r\u00f3\u017cne utwory. Cztery kontrastowe cz\u0119\u015bci, cztery zr\u00f3\u017cnicowane obrazy. Wykonanie &#8211; jedno z lepszych, jakie s\u0142ysza\u0142am, mo\u017ce solo fletowe by\u0142o ciut za szybkie, bez pewnego namys\u0142u, kt\u00f3ry by tam pasowa\u0142. Ale w sumie efektowne zako\u0144czenie koncertu.<\/p>\n<p>Pojutrze wielki fina\u0142 \u0141a\u0144cucha XVI &#8211; Sinfonia Varsovia pod batut\u0105 Marka Janowskiego.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Szkoda, \u017ce na tak \u015bwietnym koncercie (nie pami\u0119tam nie\u015bwietnego koncertu AUKSO) by\u0142o niezbyt wiele ludzi &#8211; c\u00f3\u017c, \u015brodek tygodnia. Ale warto by\u0142o przyj\u015b\u0107.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8192"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=8192"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8192\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":8193,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8192\/revisions\/8193"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=8192"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=8192"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=8192"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}