
{"id":8196,"date":"2019-02-10T00:20:58","date_gmt":"2019-02-09T23:20:58","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=8196"},"modified":"2019-02-10T00:20:58","modified_gmt":"2019-02-09T23:20:58","slug":"beethoven-na-lancuchu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2019\/02\/10\/beethoven-na-lancuchu\/","title":{"rendered":"Beethoven na \u0141a\u0144cuchu"},"content":{"rendered":"<p>W\u0142\u0105czenie <em>VII Symfonii<\/em> do programu koncertu fina\u0142owego festiwalu \u0141a\u0144cuch XVI odby\u0142o si\u0119 ze wzgl\u0119du na dyrygenta, kt\u00f3remu bliska jest raczej klasyka i romantyzm.<\/p>\n<p><!--more-->Marek Janowski &#8211; to wielka klasa sama w sobie. Przyjemnie patrze\u0107 na t\u0119 elegancj\u0119 i precyzj\u0119 ruch\u00f3w. Troch\u0119 podobny typ elegancji mia\u0142 w sobie nieod\u017ca\u0142owany Jerzy Semkow. Beethovena dyrygowa\u0142 z pami\u0119ci. Niestety w orkiestrze (Sinfonia Varsovia) nie wszystko by\u0142o tak, jak by si\u0119 chcia\u0142o &#8211; zw\u0142aszcza we wst\u0119pie i scherzu nie wyrabia\u0142a si\u0119 waltornia, chwilami te\u017c ob\u00f3j nie mia\u0142 za czystej intonacji. Ale og\u00f3lnie mo\u017cna by\u0142o doceni\u0107 budowanie formy &#8211; bardzo spodoba\u0142 mi si\u0119 pomys\u0142, \u017ceby zagra\u0107 drug\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 bezpo\u015brednio po pierwszej, prawie jak dalszy ci\u0105g, i to w tempie prawdziwego <em>allegretto<\/em> &#8211; a nierzadko bywa grane wolniej. \u017be po\u0142\u0105czone zosta\u0142o scherzo z fina\u0142em, to by\u0142o ju\u017c mniej zaskakuj\u0105ce, zwykle si\u0119 to robi. Mo\u017cna te\u017c by\u0142o po\u0142\u0105czy\u0107 cz\u0119\u015b\u0107 II z III, by\u0142aby w tym konsekwencja, powsta\u0142oby wtedy co\u015b w rodzaju poematu symfonicznego w czterech odcinkach, ale dyrygent pozwoli\u0142 muzykom na oddech.<\/p>\n<p><em>Koncert na orkiestr\u0119<\/em> Lutos\u0142awskiego jest karko\u0142omnie trudny (dyrygent tym razem prowadzi\u0142 utw\u00f3r z nut) i cho\u0107 tym razem by\u0142o mo\u017ce mniej usterek czysto technicznych, jednak utrzymanie wsp\u00f3lnego rytmu okaza\u0142o si\u0119 zbyt trudne w I cz\u0119\u015bci. Szcz\u0119\u015bliwie od drugiej muzycy si\u0119 spi\u0119li i dalej ju\u017c by\u0142o wszystko efektownie.<\/p>\n<p>Na koniec (po obowi\u0105zkowym stojaku) odby\u0142a si\u0119 mi\u0142a uroczysto\u015b\u0107. Na scen\u0119 wyszed\u0142 Andrzej Bauer, kt\u00f3ry pe\u0142ni obecnie funkcj\u0119 prezesa Towarzystwa im. Witolda Lutos\u0142awskiego i wr\u0119czy\u0142 dyrygentowi Medal im. Lutos\u0142awskiego, a \u017ce Marek Janowski za kilka dni &#8211; 18 lutego &#8211; uko\u0144czy 80 lat, orkiestra zagra\u0142a, a my za\u015bpiewali\u015bmy mu <em>Sto lat<\/em>. Potem jeszcze przedstawiciele miasta wr\u0119czyli mu odznak\u0119 &#8222;Za zas\u0142ugi dla Warszawy&#8221;. To by\u0142o dla niego szczeg\u00f3lnie wzruszaj\u0105ce i t\u0142umaczy\u0142 si\u0119 p\u00f3\u017aniej, \u017ce niestety cho\u0107 urodzi\u0142 si\u0119 tutaj (i ma polskie imi\u0119 i nazwisko), nie zna ani jednego s\u0142owa po polsku, czego \u017ca\u0142uje. Cieszy si\u0119 jednak, \u017ce mia\u0142 zaszczyt wzi\u0105\u0107 udzia\u0142 w festiwalu po\u015bwi\u0119conym tw\u00f3rcy, kt\u00f3ry nie tylko jest wybitnym kompozytorem polskim, ale w og\u00f3le jednym z najwybitniejszych kompozytor\u00f3w XX w.<\/p>\n<p>Marek Janowski wsp\u00f3\u0142pracowa\u0142 nieraz z polskimi muzykami &#8211; w ostatnich dekadach z Tomaszem Koniecznym, kt\u00f3ry wzi\u0105\u0142 udzia\u0142 w nagraniach z nim wielu dzie\u0142 Wagnera, ale jeszcze wcze\u015bniej przez kilkana\u015bcie lat z Jadwig\u0105\u00a0Rapp\u00e9, kt\u00f3ra w przerwie opowiada\u0142a mi \u015bwietne anegdoty z czasu tej wsp\u00f3\u0142pracy. Wynika z nich, \u017ce jest to dyrygent bardzo wymagaj\u0105cy, perfekcjonista, surowy, ale te\u017c \u017cyczliwy, kiedy ju\u017c si\u0119 do wsp\u00f3\u0142pracownika przekona. Z Sinfoni\u0105 Varsovi\u0105 te\u017c musia\u0142o by\u0107 na pr\u00f3bach nienajgorzej, bo dzi\u0119kowa\u0142a mu z entuzjazmem i wymachiwaniem smyczkami.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W\u0142\u0105czenie VII Symfonii do programu koncertu fina\u0142owego festiwalu \u0141a\u0144cuch XVI odby\u0142o si\u0119 ze wzgl\u0119du na dyrygenta, kt\u00f3remu bliska jest raczej klasyka i romantyzm.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8196"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=8196"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8196\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":8197,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8196\/revisions\/8197"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=8196"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=8196"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=8196"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}