
{"id":8299,"date":"2019-03-16T00:40:56","date_gmt":"2019-03-15T23:40:56","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=8299"},"modified":"2019-03-16T00:40:56","modified_gmt":"2019-03-15T23:40:56","slug":"stuhr-w-operze-po-raz-drugi","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2019\/03\/16\/stuhr-w-operze-po-raz-drugi\/","title":{"rendered":"Stuhr w operze po raz drugi"},"content":{"rendered":"<p>\u017ba\u0142uj\u0119, \u017ce nie mia\u0142am przyjemno\u015bci dotrze\u0107 na <em>Don Pasquale<\/em> Donizettiego, debiut Jerzego Stuhra w dziedzinie re\u017cyserii operowej, kt\u00f3ry odby\u0142 si\u0119 r\u00f3wnie\u017c w Operze Krakowskiej. W wystawionym tam w\u0142a\u015bnie <em>Cyruliku sewilskim<\/em> wida\u0107, \u017ce ten gatunek bardzo mu le\u017cy.<br \/>\n<!--more-->Zapewne z dw\u00f3ch powod\u00f3w: bliska mu jest komedia i bliskie mu s\u0105 W\u0142ochy, w kt\u00f3rych wielokrotnie pracowa\u0142 w teatrach i gdzie go ceniono. Potrafi wi\u0119c otworzy\u0107 si\u0119 na muzyczny humor i na operow\u0105 konwencj\u0119, a i znajomo\u015b\u0107 j\u0119zyka jest nie bez znaczenia. W inscenizacji da\u0142o to bardzo pozytywne skutki, cho\u0107 nie wszystkie elementy spektaklu by\u0142y wyr\u00f3wnane.<\/p>\n<p>Krakowski spektakl jest w\u0142a\u015bciwie tradycyjny, z ca\u0142kowicie realistycznymi efektownymi dekoracjami Natalii Kitamikado i strojami bli\u017cszymi wsp\u00f3\u0142czesno\u015bci, niekt\u00f3rymi bardzo efektownymi, a niekt\u00f3rymi ca\u0142kiem zwyczajnymi, autorstwa Joanny Klimas. Ale ten realizm jest &#8211; prawem kontrastu &#8211; dobrym t\u0142em do absurdalnej komedii pomy\u0142ek, w kt\u00f3rej wa\u017cne s\u0105 nawet pojedyncze gesty (tu zapewne r\u00f3wnie\u017c niema\u0142a rola Katarzyny Aleksander-Kmie\u0107, kt\u00f3ra czuwa\u0142a nad ruchem scenicznym). W wywiadzie zamieszczonym w programie re\u017cyser opowiedzia\u0142 o swoim zdziwieniu, gdy stwierdzi\u0142, \u017ce ludzie rzadko \u015bmiej\u0105 si\u0119 na komediach. Trzeba przyzna\u0107, \u017ce by\u0142 w stanie sprawi\u0107, \u017ce na<em> Cyruliku<\/em> \u015bmiej\u0105 si\u0119 cz\u0119sto &#8211; komizmu sytuacyjnego nie brak w samej muzyce, ale ma on te\u017c swoje odzwierciedlenie sceniczne.<span style=\"display: inline !important; float: none; background-color: transparent; color: #333333; cursor: text; font-family: Georgia,'Times New Roman','Bitstream Charter',Times,serif; font-size: 16px; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: 400; letter-spacing: normal; orphans: 2; text-align: left; text-decoration: none; text-indent: 0px; text-transform: none; -webkit-text-stroke-width: 0px; white-space: normal; word-spacing: 0px;\"> Z Rossinim jest tak, \u017ce trzeba po prostu i\u015b\u0107 za wewn\u0119trznym dowcipem i wtedy b\u0119dzie dobrze, a tak si\u0119 w\u0142a\u015bnie tu sta\u0142o.<\/span><\/p>\n<p>Co do strony muzycznej, s\u0142ycha\u0107, \u017ce przedstawienie jeszcze si\u0119 dociera &#8211; w orkiestrze (tradycyjnie pod batut\u0105 Tomasza Tokarczyka) by\u0142o niestety du\u017co nier\u00f3wno\u015bci. W\u015br\u00f3d \u015bpiewak\u00f3w najlepsza by\u0142a posta\u0107 tytu\u0142owa, czyli Figaro w wykonaniu S\u0142awomira Kowalewskiego, m\u0142odego barytona zwi\u0105zanego z oper\u0105 w Bydgoszczy (trzeba b\u0119dzie trzyma\u0107 za niego kciuki w Konkursie Moniuszkowskim), obdarzonego g\u0142osem o \u0142adnej barwie i nerwem aktorskim, z tym, \u017ce by\u0142 to dosy\u0107 wsp\u00f3\u0142czesny Figaro. Bartolo, wygl\u0105daj\u0105cy na mafiosa typek ze z\u0142otymi \u0142a\u0144cuchami &#8211; to dawny Don Giovanni, Robert Gierlach. Monika Korybalska jako Rozyna mia\u0142a mo\u017cno\u015b\u0107 efektownego pokazania g\u0142osu. Zawi\u00f3d\u0142 niestety Lindoro-Almaviva, Kolumbijczyk Pablo Martinez, \u015bpiewaj\u0105cy g\u0142osem do\u015b\u0107 ostrym, o nie zawsze czystej intonacji. W sumie jednak by\u0142o na tym spektaklu niema\u0142o dobrej zabawy.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u017ba\u0142uj\u0119, \u017ce nie mia\u0142am przyjemno\u015bci dotrze\u0107 na Don Pasquale Donizettiego, debiut Jerzego Stuhra w dziedzinie re\u017cyserii operowej, kt\u00f3ry odby\u0142 si\u0119 r\u00f3wnie\u017c w Operze Krakowskiej. W wystawionym tam w\u0142a\u015bnie Cyruliku sewilskim wida\u0107, \u017ce ten gatunek bardzo mu le\u017cy.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8299"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=8299"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8299\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":8300,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8299\/revisions\/8300"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=8299"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=8299"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=8299"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}