
{"id":8305,"date":"2019-03-18T01:11:05","date_gmt":"2019-03-18T00:11:05","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=8305"},"modified":"2019-03-20T16:10:47","modified_gmt":"2019-03-20T15:10:47","slug":"o-co-chodzi-graindelavoix","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2019\/03\/18\/o-co-chodzi-graindelavoix\/","title":{"rendered":"O co chodzi Graindelavoix"},"content":{"rendered":"<p>Belgijski (cho\u0107 mi\u0119dzynarodowy) zesp\u00f3\u0142, istniej\u0105cy ju\u017c ponad dekad\u0119, przyje\u017cd\u017ca do Polski cz\u0119sto i zawsze znajduje entuzjastyczn\u0105 publiczno\u015b\u0107. Tym razem, dzi\u0119ki tygodniowej rezydencji artystycznej przy warszawskim festiwalu Nowe Epifanie, mogli\u015bmy si\u0119 dowiedzie\u0107 o Graindelavoix czego\u015b wi\u0119cej.<\/p>\n<p><!--more-->Trzy wyst\u0119py, z kt\u00f3rych jeden zosta\u0142 zakwalifikowany do cz\u0119\u015bci teatralnej festiwalu (w gruncie rzeczy to te\u017c by\u0142 koncert, tylko lekko inscenizowany), par\u0119 spotka\u0144 i dyskusji, ale przede wszystkim niezwyk\u0142a wystawa pokazana w Ko\u015bciele Ewangelicko-Augsburskim, t\u0119 wiedz\u0119 powi\u0119kszy\u0142y. Mo\u017cna teraz lepiej zrozumie\u0107, dlaczego stylowo\u015b\u0107 nie jest zasadniczym kryterium dzia\u0142ania Graindelavoix, cho\u0107 bywa jej elementem, albo sk\u0105d zaskakuj\u0105ce czasem zestawienia zar\u00f3wno w zakresie wykona\u0144, jak i kompozycji repertuaru.<\/p>\n<p>Wystaw\u0119 <em>Times Regained &#8211; A Warburg Atlas for Early Music (Czas odnaleziony &#8211; Atlas Warburga dla muzyki dawnej)<\/em> przygotowa\u0142 szef zespo\u0142u\u00a0Bj\u00f6rn Schmelzer wraz z Margarid\u0105 Garci\u0105. Pokaza\u0142 j\u0105 po raz pierwszy &#8211; a tak\u017ce towarzysz\u0105ce jej wydawnictwo pod tym samym tytu\u0142em &#8211; na zesz\u0142orocznym Festiwalu Muzyki Dawnej w Utrechcie, gdzie tak\u017ce by\u0142 kuratorem-rezydentem. Na pierwszy rzut oka ta wystawa zaskakuje: sk\u0142ada si\u0119 z dziesi\u0119ciu sto\u0142\u00f3w, na kt\u00f3rych pod szk\u0142em pokazywane s\u0105 dziesi\u0105tki reprodukcji &#8211; istna silva rerum, tyle \u017ce wszystko jest jako\u015b ze sob\u0105 powi\u0105zane, a ka\u017cdy ze sto\u0142\u00f3w ma sw\u00f3j temat (ornamentyka, polifonia, architektonika&#8230;). Czeg\u00f3\u017c tu nie ma: le\u017c\u0105 ko\u0142o siebie fragmenty nut, architektoniczne detale, reprodukcje dzie\u0142 sztuki, rozmaite diagramy, zdj\u0119cia. Schmelzer tworz\u0105c te sto\u0142y-tablice inspirowa\u0142 si\u0119 innymi podobnymi tablicami, stworzonymi przez hamburskiego historyka sztuki Aby&#8217;ego Warburga. To posta\u0107 dzi\u015b kultowa, cho\u0107 nie tak znana, jak ci, kt\u00f3rzy znale\u017ali si\u0119 pod jej wp\u0142ywem: Erwin Panofsky, Ernst Gombrich, Ernst Cassirer. Warburg, syn bankierskiej rodziny, mia\u0142 zupe\u0142nie inne zainteresowania, ale te\u017c dlatego zapewne sta\u0107 go by\u0142o, by utworzy\u0107 prywatn\u0105 Bibliotek\u0119 Kultury. Zmar\u0142 w 1929 r., a jego wsp\u00f3\u0142pracownicy po doj\u015bciu nazist\u00f3w do w\u0142adzy wywie\u017ali bibliotek\u0119 do Londynu. Tablice, o kt\u00f3rych tu mowa, Warburg nazwa\u0142 <em>Atlas Mnemosyne<\/em> &#8211; to by\u0142 jego ostatni projekt, kt\u00f3rego nie doko\u0144czy\u0142 w sferze opisowej. Zestawi\u0142 na nich ze sob\u0105 rozmaite ilustracje z r\u00f3\u017cnych czas\u00f3w, sztuki i \u017cycia codziennego, a ka\u017cda z tablic r\u00f3wnie\u017c mia\u0142a sw\u00f3j temat.<\/p>\n<p>Bj\u00f6rn Schmelzer podobnie jak Warburg zestawia podobie\u0144stwa idei, podobie\u0144stwa zewn\u0119trzno\u015bci, podobie\u0144stwa odczu\u0107. Wydaje mu si\u0119 to wa\u017cniejsze od wyobra\u017cania sobie, jak dok\u0142adnie wykonywano niegdy\u015b muzyk\u0119 obecnie zwan\u0105 dawn\u0105. Jest w tym wizjonerstwo, zupe\u0142nie inne spojrzenie na sztuk\u0119 wykonawcz\u0105 &#8211; nie typu HIP, bo przecie\u017c jak by\u0142o dok\u0142adnie, tego wiedzie\u0107 nie mo\u017cemy, co wi\u0119cej: za ka\u017cdym razem wykonywana muzyka jest troch\u0119 czym\u015b innym, tyle czynnik\u00f3w na ni\u0105 wp\u0142ywa, \u017ce dok\u0142adne powt\u00f3rzenie jest niemo\u017cliwe. Zapis nutowy, m\u00f3wi Schmelzer, jest jak puszka Pandory, z kt\u00f3rej mog\u0105 wyj\u015b\u0107 bardzo r\u00f3\u017cne rzeczy.<\/p>\n<p>Dlatego te\u017c nie dziwi, gdy w muzyce Guillaume&#8217;a Dufaya, kt\u00f3rej \u015bpiewacy po\u015bwi\u0119cili sw\u00f3j pierwszy festiwalowy koncert w Ko\u015bciele Ewangelicko-Reformowanym, nagle pojawiaj\u0105 si\u0119 za\u015bpiewy i glissanda kojarzone raczej z wykonawstwem muzyki tradycyjnej. &#8222;Dufay, kt\u00f3rego chcemy przywo\u0142a\u0107, nie jest tw\u00f3rc\u0105 z matematycznych przestrzeni i ze struktur syntetycznej kompozycji, ale tym z wewn\u0119trznego poruszenia i wyra\u017conych emocji&#8221;, m\u00f3wi Schmelzer i jest to dyskusyjne, poniewa\u017c ta matematyka jednak u Dufaya jest i ca\u0142kowite jej ignorowanie jest sprzeczne z jej istot\u0105. Ale \u015bpiewanie zespo\u0142u jest takiej jako\u015bci, \u017ce kupujemy to &#8211; po prostu jako jedn\u0105 z koncepcji.<\/p>\n<p>Jak Warburg, Schmelzer ch\u0119tnie te\u017c zestawia podobne elementy z r\u00f3\u017cnych epok. Podobie\u0144stwo mo\u017ce by\u0107 zewn\u0119trzne, ale wynika czasem z g\u0142\u0119bokich cech natury ludzkiej. Koncert-spektakl <em>A pod tob\u0105 s\u0105 wieczne ramiona<\/em> zestawia muzyk\u0119 Josquina Despreza, Ludwiga Senfla, Jakoba Obrechta, Nicolasa Gomberta czy Orlanda di Lasso z recytowanymi tekstami Samuela Becketta <em>Still<\/em> oraz <em>For to end and yet again<\/em>. Tematem, kt\u00f3ry ma je \u0142\u0105czy\u0107, jest bezsenno\u015b\u0107. T<span style=\"display: inline !important; float: none; background-color: transparent; color: #333333; cursor: text; font-family: Georgia,'Times New Roman','Bitstream Charter',Times,serif; font-size: 16px; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: 400; letter-spacing: normal; orphans: 2; text-align: left; text-decoration: none; text-indent: 0px; text-transform: none; -webkit-text-stroke-width: 0px; white-space: normal; word-spacing: 0px;\">o stan szczeg\u00f3lny, rodzaj transu.\u00a0<\/span>Teksty Becketta s\u0105 absolutnie muzyczne w formie, zawieraj\u0105 powt\u00f3rzenia, swoiste inkantacje, wariacje. W muzyce mamy przede wszystkim teksty <em>Si dedero somnum oculus meus<\/em> oraz <em>Media vita in morte sumus<\/em>. Dla mnie ta muzyka by\u0142a zbyt \u0142agodna, koj\u0105ca w zestawieniu z mocnymi, ch\u0142odnymi, bezlitosnymi tekstami Becketta. (Mo\u017ce dlatego, \u017ce kiedy sama nie mog\u0119 zasn\u0105\u0107, usypiam si\u0119 skutecznie przypominaniem sobie muzyki?) Ale ide\u0119 takiego zestawienia te\u017c jako\u015b mog\u0119 zrozumie\u0107.<\/p>\n<p>Ostatni ju\u017c koncert &#8211; tak jak poprzedni, w specyficznym wn\u0119trzu Sali Starzy\u0144skiego w PKiN &#8211; nosi\u0142 tytu\u0142 <em>Ogie\u0144 \u015bw. Antoniego<\/em>. Tak nazywano chorob\u0119 zwan\u0105 ergotyzmem, wywo\u0142an\u0105 przez spo\u017cycie sporyszu, halucynogennego grzyba paso\u017cytuj\u0105cego na zbo\u017cu. Koncert by\u0142, jak zapowiedziano, rodzajem egzorcyzmu przeciwko tej chorobie i zawiera\u0142 XV-wieczne dzie\u0142a francuskie g\u0142\u00f3wnie Antoine&#8217;a Busnoys, Pierre&#8217;a de la Rue i anonimowe. Ten wiecz\u00f3r troch\u0119 rozczarowa\u0142, przynajmniej mnie, poniewa\u017c jest to dla zespo\u0142u repertuar bardzo \u015bwie\u017cy, tylko raz wcze\u015bniej wykonany, wi\u0119c jeszcze wyra\u017anie niedopracowany (par\u0119 by\u0142o moment\u00f3w, w kt\u00f3rych katastrofa by\u0142a bliska, ale jako\u015b uda\u0142o si\u0119 jej unikn\u0105\u0107 &#8211; to s\u0105 przecie\u017c profesjonali\u015bci). Troch\u0119 te\u017c razi\u0142o u\u017cywanie dzwonk\u00f3w r\u00f3\u017cnej wielko\u015bci we wszystkich utworach, bez \u017cadnego zr\u00f3\u017cnicowania &#8211; t\u0142umaczone jest to tym, \u017ce dzwonek jest tradycyjnym atrybutem zar\u00f3wno \u015bw. Antoniego, jak chorych na tr\u0105d i ergotyzm. Czy t\u0119 muzyk\u0119 kiedykolwiek w ten spos\u00f3b wykonywano? Raczej nie, to kolejny eksperyment Graindelavoix, bo to przecie\u017c eksperymentatorzy, a nie historycy. I to ich wyr\u00f3\u017cnia.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Belgijski (cho\u0107 mi\u0119dzynarodowy) zesp\u00f3\u0142, istniej\u0105cy ju\u017c ponad dekad\u0119, przyje\u017cd\u017ca do Polski cz\u0119sto i zawsze znajduje entuzjastyczn\u0105 publiczno\u015b\u0107. Tym razem, dzi\u0119ki tygodniowej rezydencji artystycznej przy warszawskim festiwalu Nowe Epifanie, mogli\u015bmy si\u0119 dowiedzie\u0107 o Graindelavoix czego\u015b wi\u0119cej.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8305"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=8305"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8305\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":8311,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8305\/revisions\/8311"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=8305"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=8305"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=8305"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}