
{"id":8338,"date":"2019-03-31T00:34:38","date_gmt":"2019-03-30T23:34:38","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=8338"},"modified":"2019-03-31T00:34:38","modified_gmt":"2019-03-30T23:34:38","slug":"mnostwo-dobrych-wrazen","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2019\/03\/31\/mnostwo-dobrych-wrazen\/","title":{"rendered":"Mn\u00f3stwo dobrych wra\u017ce\u0144"},"content":{"rendered":"<p>Trzy koncerty plus jedna z dw\u00f3ch instalacji (drug\u0105 jeszcze odwiedz\u0119) &#8211; ca\u0142y dzie\u0144 sobotni na Festiwalu Prawykona\u0144 by\u0142 bardzo intensywny.<\/p>\n<p><!--more-->Ju\u017c pocz\u0105tek dnia by\u0142 trz\u0119sieniem ziemi jak z Hitchcocka &#8211; wystarczy rzuci\u0107 nazwiskami wykonawc\u00f3w: Agata Zubel (w tym roku tylko w tej roli), Kwartet \u015al\u0105ski i w jednym z utwor\u00f3w jeszcze Pawe\u0142 Roma\u0144czuk znany z zespo\u0142u Ma\u0142e Instrumenty. I w\u0142a\u015bnie od tego si\u0119 zacz\u0119\u0142o. Cezary Duchnowski do utworu <em>Welovelive<\/em> zam\u00f3wi\u0142 u Roma\u0144czuka (kt\u00f3ry jest te\u017c wspania\u0142ym majsterklepk\u0105) trzy machiny graj\u0105ce, kt\u00f3re m\u00f3g\u0142 sterowa\u0107 komputerowo, a one w\u0142\u0105cza\u0142y si\u0119 i wy\u0142\u0105cza\u0142y (Roma\u0144czuk te\u017c im cz\u0119\u015bciowo pomaga\u0142). Jeden sk\u0142ada\u0142 si\u0119 z p\u0142yt kamiennych i mniejszych kamieni, kt\u00f3re je pociera\u0142y, drugi i trzeci mia\u0142y elementy strunowe, ale opiera\u0142y si\u0119 na r\u00f3\u017cnych zasadach uruchamiania (do jednego z nich, obrotowego, u\u017cywa\u0142o si\u0119 paru smyczk\u00f3w). D\u0142ugo by opowiada\u0107, ale wa\u017cne jest przede wszystkim to, \u017ce ich brzmienie pi\u0119knie wpisa\u0142o si\u0119 w poetyck\u0105 atmosfer\u0119 trzycz\u0119\u015bciowego utworu, kt\u00f3rego punktem wyj\u015bcia by\u0142a mandala buddyjska <em>The Wheel of Life<\/em>. To jednak ju\u017c by\u0142 koniec \u0142agodniejszych klimat\u00f3w, bo potem zapanowa\u0142a ideologia, i to mocna. S\u0142awomir Kupczak napisa\u0142 utw\u00f3r <em>Diva<\/em>, do kt\u00f3rego tekst zam\u00f3wi\u0142 u Paw\u0142a Krzaczkowskiego, sugeruj\u0105c tylko temat: przemoc wobec kobiet. Ten stworzy\u0142 kompilacj\u0119 z dawnego podr\u0119cznika dla gospody\u0144 wiejskich. By\u0142o wi\u0119c nie tyle o fizycznej przemocy, co o uprzedmiotawianiu kobiet i instrumentalnym traktowaniu ich pracy (cho\u0107 z<span style=\"display: inline !important; float: none; background-color: transparent; color: #333333; cursor: text; font-family: Georgia,'Times New Roman','Bitstream Charter',Times,serif; font-size: 16px; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: 400; letter-spacing: normal; orphans: 2; text-align: left; text-decoration: none; text-indent: 0px; text-transform: none; -webkit-text-stroke-width: 0px; white-space: normal; word-spacing: 0px;\">nalaz\u0142 si\u0119 tam tak\u017ce<\/span> opis sceny zmierzaj\u0105cej do zbiorowego gwa\u0142tu). Wreszcie Artur Zagajewski w <em>Pie\u015bniach konstruktywistycznych<\/em> kaza\u0142 solistce wykrzykiwa\u0107 tekst z punkrockow\u0105 ekspresj\u0105 i jeszcze rytmicznie do tego b\u0119bni\u0107 (Agata Zubel by\u0142a te\u017c kiedy\u015b perkusistk\u0105); teksty by\u0142y cytatami z wierszy s\u0142owe\u0144skiego poety modernistycznego Srecka Kosovela (kt\u00f3ry zmar\u0142 w 1926 r. maj\u0105c zaledwie 22 lata) oraz Brunona Jasie\u0144skiego. Przypomina\u0142o to troch\u0119 ekspresj\u0119 zespo\u0142\u00f3w R.U.T.A. czy Ha\u0144ba!. Wykonanie takich trzech utwor\u00f3w pod rz\u0105d to po prostu mistrzostwo \u015bwiata i d\u0142ugo oklaskiwano artyst\u00f3w.<\/p>\n<p>Micha\u0142 Moc stworzy\u0142 instalacj\u0119 <em>mYear19<\/em> w labiryncie na ty\u0142ach NOSPR. Poszczeg\u00f3lne \u015bcie\u017cki odwzorowuj\u0105 tam konkretne katowickie ulice &#8211; na rogach ustawiono g\u0142o\u015bniczki odtwarzaj\u0105ce nagran\u0105 wcze\u015bniej muzyk\u0105, a na &#8222;placach&#8221; pojawiali si\u0119 instrumentali\u015bci z Orkiestry Muzyki Nowej i grali kr\u00f3tkie sol\u00f3wki. Instalacja dawa\u0142a zarazem mo\u017cliwo\u015b\u0107 gry na rozpoznawanie konkretnych motyw\u00f3w &#8211; przy wej\u015bciu rozdawano kartki i d\u0142ugopisy; nale\u017ca\u0142o zanotowa\u0107, przy kt\u00f3rych &#8222;ulicach&#8221; dane motywy si\u0119 pojawia\u0142y. Oczywi\u015bcie nie by\u0142o obowi\u0105zku rozwi\u0105zywania tych zada\u0144, mo\u017cna by\u0142o po prostu zanurzy\u0107 si\u0119 w tym morzu d\u017awi\u0119k\u00f3w. Bardzo to by\u0142o przyjemne.<\/p>\n<p>Koncert popo\u0142udniowy, jak pi\u0105tkowy, dzieli\u0142 si\u0119 na dwie cz\u0119\u015bci. Pierwsza perkusyjna: p\u00f3\u0142godzinna a\u017c i niestety jednostajna <em>Entropia<\/em> Klaudii Pasternak oraz o po\u0142ow\u0119 kr\u00f3tsze, efektownie brzmi\u0105ce <em>P\u00f3\u0142skrzenie-p\u00f3\u0142l\u015bnienie<\/em> na perkusj\u0119 i fortepian Wojciecha Ziemowita Zycha. Druga fortepianowa &#8211; <em>Z nich wynika wszystko inne<\/em> Justyny Kowalskiej-Laso\u0144 (po prawdzie nie bardzo rozumiem, o co w tym utworze chodzi\u0142o, ale mo\u017ce to tylko m\u00f3j przypadek) oraz <em>Histe(O)ryjki<\/em> Zbigniewa Bargielskiego, rzeczywi\u015bcie ci\u0105g obrazk\u00f3w, w kt\u00f3rych nie zabrak\u0142o te\u017c zakamuflowanych cytat\u00f3w (rozpozna\u0142am Chopina i Debussy&#8217;ego). Oba utwory znalaz\u0142y \u015bwietn\u0105, dynamiczn\u0105 wykonawczyni\u0119 w Gabrieli Szendzielorz, kt\u00f3ra w pierwszym z nich musia\u0142a jeszcze do tego \u015bpiewa\u0107 abstrakcyjne sylaby.<\/p>\n<p>Wreszcie koncert wieczorny: zn\u00f3w NOSPR, tym razem pod batut\u0105 Alexandra Humali. Trzy koncerty solowe z orkiestr\u0105 i jedna symfonia. W <em>Rigaudon<\/em> Dariusza Przybylskiego parti\u0119 \u0107wier\u0107tonowych organ\u00f3w Hammonda gra\u0142 sam kompozytor, kt\u00f3ry jest r\u00f3wnie\u017c znakomitym organist\u0105. Pomys\u0142 do\u015b\u0107 prosty, analogiczny w\u0142a\u015bciwie do formy ronda, w kt\u00f3rym refrenem s\u0105 gamy i pasa\u017ce, ale nie takie bardzo po prostu, lecz w\u0142a\u015bnie z \u0107wier\u0107tonami. Orkiestra b\u0142yskotliwa i barwna. <em>Flute Concerto No. 3<\/em> Hanny Kulenty to przede wszystkim wielki, wyczynowy wr\u0119cz popis Jadwigi Kotnowskiej, a do tego mn\u00f3stwo orkiestrowej energii; lepiej mo\u017ce nie czyta\u0107 komentarzy do utwor\u00f3w pisanych przez ich autork\u0119, tylko po prostu s\u0142ucha\u0107 tego wartkiego muzycznego potoku, cho\u0107 jak na m\u00f3j gust w ostatnim fragmencie napi\u0119cie troch\u0119 siad\u0142o i utw\u00f3r do\u015b\u0107 d\u0142ugo si\u0119 ko\u0144czy\u0142. Ale to zdaje si\u0119 by\u0142o celowe.<\/p>\n<p style=\"background-color: transparent; color: #333333; font-family: Georgia,&amp;quot; times new roman&amp;quot;,&amp;quot;bitstream charter&amp;quot;,times,serif; font-size: 16px; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: 400; letter-spacing: normal; line-height: 24px; max-width: none; min-height: 0px; orphans: 2; overflow: visible; text-align: left; text-decoration: none; text-indent: 0px; text-transform: none; -webkit-text-stroke-width: 0px; white-space: normal; word-spacing: 0px; word-wrap: break-word; padding: 0px; margin: 16px 0px 16px 0px;\">Z <em>Drgnieniami<\/em> Tadeusza Wieleckiego z udzia\u0142em znakomitego akordeonisty Macieja Fr\u0105ckiewicza by\u0142o zupe\u0142nie inaczej ni\u017c z niekt\u00f3rymi innymi dzie\u0142ami tego dnia &#8211; ledwie utw\u00f3r si\u0119 zacz\u0105\u0142, ju\u017c si\u0119 sko\u0144czy\u0142 i pozostawa\u0142o si\u0119 z niedosytem. Og\u00f3lna idea by\u0142a do\u015b\u0107 prosta &#8211; orkiestrowe akordy wywo\u0142ywa\u0142y odd\u017awi\u0119k w akordeonie &#8211; ale jakie\u017c by\u0142o urozmaicenie i wysmakowanie brzmieniowe. Po tej kr\u00f3tkiej impresji <em>V Symfonia &#8222;La Bizarre&#8221;<\/em> Piotra Mossa sprawia\u0142a wra\u017cenie pot\u0119\u017cnej epickiej opowie\u015bci o ca\u0142ym \u017cyciu, momentami bardzo teatralnej, zw\u0142aszcza w ko\u0144c\u00f3wce z do\u015b\u0107 z\u0142owieszczymi brzmieniami, swoistym ta\u0144cem \u015bmierci.<\/p>\n<p>No i tak &#8211; ciekawie &#8211; przeszed\u0142 dzie\u0144. Jeszcze jeden &#8211; i koniec festiwalu.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Trzy koncerty plus jedna z dw\u00f3ch instalacji (drug\u0105 jeszcze odwiedz\u0119) &#8211; ca\u0142y dzie\u0144 sobotni na Festiwalu Prawykona\u0144 by\u0142 bardzo intensywny.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8338"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=8338"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8338\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":8339,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8338\/revisions\/8339"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=8338"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=8338"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=8338"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}