
{"id":834,"date":"2011-05-16T12:39:18","date_gmt":"2011-05-16T10:39:18","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=834"},"modified":"2011-05-16T16:53:32","modified_gmt":"2011-05-16T14:53:32","slug":"awangarda-tradycja-elektronika","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2011\/05\/16\/awangarda-tradycja-elektronika\/","title":{"rendered":"Awangarda, tradycja, elektronika"},"content":{"rendered":"<p>Nieszcz\u0119\u015bliwie si\u0119 z\u0142o\u017cy\u0142o, \u017ce takie dwa festiwale rozpocz\u0119\u0142y si\u0119 w tym samym czasie. Postanowi\u0142am wi\u0119c, jako \u017ce <a href=\"http:\/\/www.kody-festiwal.pl\/program\/\">ten festiwal<\/a> ma w tym roku mniej koncert\u00f3w, a po pierwszym wr\u0119cz przerw\u0119 parodniow\u0105, wybra\u0107 si\u0119 na jego inauguracj\u0119 (cho\u0107 dalszy ci\u0105g mo\u017ce by\u0107 bardzo ciekawy) i potem ju\u017c, z konieczn\u0105 przerw\u0105 na jutrzejszy recital Ren\u00e9e Fleming, po\u015bwi\u0119ci\u0107 wi\u0119cej czasu <a href=\"http:\/\/www.musicaelectronicanova.pl\/\">festiwalowi wroc\u0142awskiemu<\/a>.<\/p>\n<p>Kody wi\u0119c najpierw. Jak przysta\u0142o na &#8222;festiwal tradycji i awangardy&#8221;, poproszono kompozytor\u00f3w &#8222;awangardowych&#8221;, by stworzyli utwory zainspirowane muzyk\u0105 tradycyjn\u0105. Czy ten eksperyment si\u0119 uda\u0142? Na pewno najbardziej naturalne by\u0142o to po\u0142\u0105czenie u Litwin\u00f3w, kt\u00f3rzy ze swoj\u0105\u00a0muzyk\u0105 tradycyjn\u0105 maj\u0105 do czynienia na co dzie\u0144: kompozytora\u00a0Antanasa Ku\u010dinskasa oraz muzykologa i pie\u015bniarza Rytisa Ambrazeviciusa. Tak wi\u0119c \u015bpiew, gra na cytrze, ligawach i d\u017awi\u0119kach elektronicznych stanowi\u0142y jednorodn\u0105 propozycj\u0119 d\u017awi\u0119kow\u0105, z dodatkiem wizualizacji (\u015brednio zreszt\u0105 ciekawych). Rozmawia\u0107 ze sob\u0105 pr\u00f3bowali tak\u017ce improwizatorzy z mi\u0119dzynarodowej grupy W z grup\u0105 KR39, kt\u00f3ra w za\u0142o\u017ceniu \u0142\u0105czy tradycj\u0119 z awangard\u0105, i Monik\u0105 Mami\u0144sk\u0105, wsp\u00f3\u0142tw\u00f3rczyni\u0105 Muzyki Kres\u00f3w. Natomiast w utworach Tadeusza Wieleckiego (<em>Krzyki<\/em>)\u00a0i Jagody Szmytki (<em>W \u015bwietle zielonego s\u0142o\u0144ca<\/em>) by\u0142 wyra\u017any podzia\u0142 na sekcje wykonywane przez \u015bpiewak\u00f3w nawi\u0105zuj\u0105cych do \u015bpiewu tradycyjnego i przez instrumentalist\u00f3w &#8222;wsp\u00f3\u0142czesnych&#8221; (u Wieleckiego muzycy Orkiestry Muzyki Nowej, u Szmytki Kwartludium) i cho\u0107 obie warstwy same w sobie by\u0142y wywa\u017cone i przemy\u015blane, to by\u0142o troch\u0119 tak, jakby jedna materia obawia\u0142a si\u0119 drugiej, nie by\u0142o dialogu, lecz konfrontacja. Trzeba jednak doda\u0107, \u017ce ca\u0142y koncert by\u0142 wielk\u0105 improwizacj\u0105 (partytury przysz\u0142y p\u00f3\u017ano, ma\u0142o pr\u00f3b), tworz\u0105c\u0105 mimo to sp\u00f3jn\u0105 ca\u0142o\u015b\u0107 dzi\u0119ki koncepcji Jerzego Kornowicza i wsp\u00f3\u0142pracy re\u017cyserskiej Beaty Chwedorzewskiej: pomi\u0119dzy utworami nie zapalano \u015bwiat\u0142a, wnosz\u0105c i wynosz\u0105c sprz\u0119ty przy akompaniamencie rozlegaj\u0105cych si\u0119 z g\u0142o\u015bnik\u00f3w d\u017awi\u0119k\u00f3w miasta Lublina.<\/p>\n<p>Do Wroc\u0142awia dotar\u0142am w sam raz na recital wybitnego francuskiego saksofonisty <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=n9cFybhPx-U\">Daniela Kientzy<\/a>, specjalisty od muzyki awangardowej (znaj\u0105 go bywalcy Warszawskich Jesieni), graj\u0105cego na wszystkich rodzajach saksofonu &#8211; najwi\u0119kszej rury, czyli kontrabasowego, kt\u00f3ry jest dwa razy wi\u0119kszy od (niewysokiego) muzyka, nie przywi\u00f3z\u0142 tym razem, ale i tak mia\u0142 co pokaza\u0107. Jego wyst\u0119p niestety zepsu\u0142a panienka, opatrzona w programie tytu\u0142em &#8222;soniste&#8221; (w cywilu jest pono\u0107 altowiolistk\u0105&#8230;), kt\u00f3ra w wieczorowym stroju z go\u0142ymi ramionami zasiad\u0142a za konsolet\u0105 i wyprodukowa\u0142a z niej szereg przykrych sprz\u0119\u017ce\u0144 bynajmniej nie przewidzianych przez kompozytor\u00f3w, zw\u0142aszcza w nowych utworach polskich kompozytor\u00f3w &#8211; Magdaleny D\u0142ugosz i Rafa\u0142a Augustyna, a szkoda, bo tak poza tym kompozycje te sprawia\u0142y wra\u017cenie atrakcyjnych. Najciekawiej wi\u0119c wypad\u0142 kr\u00f3tki utw\u00f3r Gillesa Racota <em>It\u00e9e<\/em>, oparty na jednym prostym i efektownym pomy\u015ble.<\/p>\n<p>Wiecz\u00f3r w Operze Wroc\u0142awskiej wype\u0142ni\u0142y dwie produkcje, z kt\u00f3rych pierwsza wejdzie do repertuaru tego miejsca &#8211; nie b\u0119dzie wraca\u0107 cz\u0119sto, zdaje si\u0119, \u017ce w grudniu, ale b\u0119dzie j\u0105 mo\u017cna jeszcze zobaczy\u0107\/us\u0142ysze\u0107, a warto. To opera kameralna <em>Ogr\u00f3d Marty<\/em> Cezarego Duchnowskiego. W wersji, jak\u0105 tu pokazano, nie mia\u0142a &#8211; w sferze wizualnej &#8211; wiele wsp\u00f3lnego z tym, co <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=CPsqGcxE0bw\">pokazano<\/a> dwa lata temu na Warszawskiej Jesieni. I ca\u0142e szcz\u0119\u015bcie, wtedy to by\u0142 niewypa\u0142, a pomys\u0142y Macieja Walczaka by\u0142y naprawd\u0119 ciekawe. Utw\u00f3r ma zreszt\u0105 form\u0119 cz\u0119\u015bciowo otwart\u0105, zmienn\u0105, prowokuje sztucznymi rozpocz\u0119ciami na nowo (nag\u0142y krzyk kompozytora: Stop! Jeszcze raz od pocz\u0105tku!) i zako\u0144czeniami (akcja si\u0119 zap\u0119tla i staje, mo\u017cna by\u0142oby w\u0142a\u015bciwie bi\u0107 brawo, ale po jakim\u015b czasie wszystko rusza dalej). Widzia\u0142am tylko, \u017ce by\u0142o to mecz\u0105ce dla zagranicznych go\u015bci, kt\u00f3rzy nic nie rozumieli &#8211; tekst nie jest t\u0142umaczony, a cz\u0119sto te\u017c bywa niewyra\u017any (ale tak ma by\u0107), jednak inaczej odbieramy utw\u00f3r, gdy wiemy, o co chodzi.<\/p>\n<p>T\u0142umaczenia by\u0142y w drugiej produkcji tego wieczoru, produkcji rodzinnej pan\u00f3w Kaufmann\u00f3w. Z tym, \u017ce muzyki, autorstwa seniora, Dietera, postaci swego czasu znanej i zas\u0142u\u017conej dla elektroniki w Austrii, wychowanka paryskiego GRM, co wci\u0105\u017c s\u0142ycha\u0107 &#8211; bardzo lubi\u0119 tego ducha muzyki konkretnej &#8211; s\u0142ucha\u0142abym z du\u017co wi\u0119ksz\u0105 przyjemno\u015bci\u0105 bez warstwy wizualnej (by\u0142y to fragmenty utwor\u00f3w <em>Symphonie acousmatique<\/em> oraz <em>Lui comme elle<\/em>), natomiast na scenie trzeba by\u0142o ogl\u0105da\u0107 jedn\u0105 niezbyt atrakcyjn\u0105 pani\u0105 w bardzo wyci\u0119tej czerwonej sukience, kt\u00f3ra by\u0142a obecna i w realu, i na projekcjach, a\u017c w pewnym momencie zacz\u0119\u0142y mnie ogarnia\u0107 z\u0142e my\u015bli o &#8222;ma\u0142pie w czerwonym&#8221;, tym bardziej, \u017ce d\u0142ugie to by\u0142o do niemo\u017cliwo\u015bci. Na utworze Duchnowskiego by\u0142a pe\u0142na sala (to w ko\u0144cu cz\u0142owiek st\u0105d, dobrze na miejscu znany), a na Kaufmannach ju\u017c du\u017co mniej, za\u015b eksodus trwaj\u0105cy przez ca\u0142y niemal utw\u00f3r sprawi\u0142, \u017ce na koniec by\u0142am jedn\u0105 z ma\u0142ej garstki najwytrwalszych. Z masochizmu chyba, ale d\u017awi\u0119ki w ko\u0144cu mi si\u0119 podoba\u0142y.<\/p>\n<p>Ci\u0105g dalszy nast\u0105pi.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nieszcz\u0119\u015bliwie si\u0119 z\u0142o\u017cy\u0142o, \u017ce takie dwa festiwale rozpocz\u0119\u0142y si\u0119 w tym samym czasie. Postanowi\u0142am wi\u0119c, jako \u017ce ten festiwal ma w tym roku mniej koncert\u00f3w, a po pierwszym wr\u0119cz przerw\u0119 parodniow\u0105, wybra\u0107 si\u0119 na jego inauguracj\u0119 (cho\u0107 dalszy ci\u0105g mo\u017ce by\u0107 bardzo ciekawy) i potem ju\u017c, z konieczn\u0105 przerw\u0105 na jutrzejszy recital Ren\u00e9e Fleming, po\u015bwi\u0119ci\u0107 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/834"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=834"}],"version-history":[{"count":9,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/834\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":844,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/834\/revisions\/844"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=834"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=834"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=834"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}