
{"id":8366,"date":"2019-04-15T01:34:41","date_gmt":"2019-04-14T23:34:41","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=8366"},"modified":"2019-04-15T10:30:46","modified_gmt":"2019-04-15T08:30:46","slug":"ta-ostatnia-niedziela","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2019\/04\/15\/ta-ostatnia-niedziela\/","title":{"rendered":"Ta ostatnia niedziela&#8230;"},"content":{"rendered":"<p>&#8230;na tegorocznym Festiwalu Beethovenowskim. A dla mnie to by\u0142 ju\u017c w og\u00f3le ostatni dzie\u0144 tego festiwalu &#8211; rano jad\u0119 do Krakowa.<\/p>\n<p><!--more-->Po po\u0142udniu w sali kameralnej FN wyst\u0105pi\u0142a para niemieckich artyst\u00f3w: tenor Benjamin Bruns i pianistka Karola Theill. On do\u015b\u0107 masywny i o mocnym g\u0142osie, kt\u00f3ry przy forte nabiera\u0142 metalicznego brzmienia (za to piana by\u0142y bardzo \u0142adne) &#8211; ta sala by\u0142a dla niego za ma\u0142a. Ona &#8211; bardzo sprawna i bystra, ale raczej typ akompaniatorki. Nie przepadam specjalnie za <em>An die ferne Geliebte<\/em> Beethovena, jak dla mnie jednym z tych utwor\u00f3w, w kt\u00f3rych kompozytor mia\u0142 spadek inwencji; niewiele si\u0119 w\u0142a\u015bciwie da z nim zrobi\u0107. Cykl Schumanna <em>Dichterliebe<\/em> jest z kolei wszechstronny, ale tu solista wyda\u0142 mi si\u0119 troch\u0119 sztywny. T\u0142umaczenia tym razem by\u0142y jakie\u015b szczeg\u00f3lnie idiotyczne (np. <em>die Eine<\/em> &#8211; samiutka, a powinno by\u0107 jedyna), nie wiem, sk\u0105d organizatorzy je bior\u0105. Tym bardziej to by\u0142o bolesne, \u017ce z Heinego.<\/p>\n<p>Tonhalle z Zurychu. W zesz\u0142ym roku ta orkiestra by\u0142a rezydentk\u0105 na katowickim festiwalu <a href=\"https:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2018\/05\/19\/tonhalle-po-raz-pierwszy\/\">Kultura Natura<\/a> i wyst\u0105pi\u0142a pod batut\u0105 swego \u00f3wczesnego szefa Lionela Bringuiera. Program obu koncert\u00f3w by\u0142 ciekawy, ale czego\u015b brakowa\u0142o &#8211; jakiego\u015b nerwu, pasji grania. Teraz muzycy b\u0119d\u0105 tego mieli a\u017c nadto &#8211; od przysz\u0142ego sezonu przejmuje ich Paavo\u00a0J\u00e4rvi. Zreszt\u0105 ju\u017c z nimi pracuje i pierwszy efekt w\u0142a\u015bnie widzieli\u015bmy.<\/p>\n<p>W <em>L&#8217;Ascension<\/em> Oliviera Messiaena jeszcze da\u0142o si\u0119 us\u0142ysze\u0107 troch\u0119 rozprz\u0119\u017cenia, jakie\u015b pojedyncze kiksy w d\u0119tych &#8211; a maj\u0105 tu bardzo odpowiedzialn\u0105 rol\u0119, pierwsz\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 gra sama blacha, w drugiej wi\u0119cej jest drzewa, p\u00f3\u017aniej tutti, wreszcie fina\u0142owa modlitwa &#8211; pi\u0119knie brzmi\u0105ce smyczki. Wydawa\u0142o si\u0119 to troch\u0119 ryzykowne, by zaczyna\u0107 Messiaenem, a p\u00f3\u017aniej przej\u015b\u0107 do Beethovena, kt\u00f3ry m\u00f3g\u0142by w tym kontek\u015bcie wyda\u0107 si\u0119 b\u0142ahy. Ale nie pod\u00a0J\u00e4rvim. W <em>Koncercie c-moll<\/em> troch\u0119 jeszcze krzy\u017cowa\u0142 szyki Rudolf Buchbinder, kt\u00f3ry zacz\u0105\u0142 nawet \u0142adnie, ale w kadencji, a potem w II i III cz\u0119\u015bci zn\u00f3w ujawni\u0142 cechy, kt\u00f3rych u niego nie lubi\u0119 &#8211; pewna p\u0142asko\u015b\u0107, jakby oboj\u0119tno\u015b\u0107 na kszta\u0142t frazy. Technicznie jest wci\u0105\u017c niez\u0142y, co udowodni\u0142 dodatkowo bisem &#8211; wirtuozowskim opracowaniem walca z <em>Zemsty nietoperza<\/em>. Nie wiem, czyim.<\/p>\n<p>Kulminacja koncertu nieoczekiwanie przypad\u0142a na koniec: <em>IV Symfonia<\/em> Beethovena. To, co zrobi\u0142\u00a0J\u00e4rvi, by\u0142o zupe\u0142nie niesamowite. Potrafi\u0142 sprawi\u0107, \u017ce orkiestra o wymiarach nieledwie mahlerowskich (6 kontrabas\u00f3w) nie brzmia\u0142a jak przesuwanie szafy, piana by\u0142y niezwykle subtelne, barwy wyrafinowane, tempa, gdy trzeba, zawrotne, a gdy trzeba elastyczne (przyspieszenia i zwolnienia w scherzu). Zabawne, \u017ce zastosowane by\u0142y kot\u0142y beethovenowskie (dwa, plus jeden wsp\u00f3\u0142czesny), co oczywi\u015bcie dodaje ekspresji. Od razu przypomnia\u0142 mi si\u0119 pami\u0119tny cykl wszystkich symfonii Beethovena, kt\u00f3re\u00a0J\u00e4rvi przywi\u00f3z\u0142 tu ze swoj\u0105 Deutsche Philharmonie Bremen w 2010 r. Ten ogie\u0144, kt\u00f3ry z tamtego wykonania pami\u0119tamy, pojawi\u0142 si\u0119 i tutaj.<\/p>\n<p>Dobry wi\u0119c mia\u0142am akcent na koniec mojej festiwalowej bytno\u015bci.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&#8230;na tegorocznym Festiwalu Beethovenowskim. A dla mnie to by\u0142 ju\u017c w og\u00f3le ostatni dzie\u0144 tego festiwalu &#8211; rano jad\u0119 do Krakowa.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8366"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=8366"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8366\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":8370,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8366\/revisions\/8370"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=8366"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=8366"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=8366"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}