
{"id":8397,"date":"2019-04-22T00:01:13","date_gmt":"2019-04-21T22:01:13","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=8397"},"modified":"2020-12-07T23:11:42","modified_gmt":"2020-12-07T22:11:42","slug":"dzien-bacha","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2019\/04\/22\/dzien-bacha\/","title":{"rendered":"Dzie\u0144 Bacha"},"content":{"rendered":"<p>Niby symetria, jak pisa\u0142am wczoraj, ale nie ca\u0142kiem &#8211; festiwal zacz\u0105\u0142 si\u0119 dramatem, a sko\u0144czy\u0142 muzykowaniem wprawiaj\u0105cym w dobry humor.<\/p>\n<p><!--more-->Ale to dopiero wieczorem. Po po\u0142udniu w Ratuszu Staromiejskim gra\u0142 Marcin \u015awi\u0105tkiewicz. G\u0142\u00f3wn\u0105 cz\u0119\u015bci\u0105 programu by\u0142y fragmenty <em>Kunst der Fuge<\/em>, poprzedzone pe\u0142nym cyklem <em>Inwencji dwug\u0142osowych<\/em> &#8211; a wi\u0119c dzie\u0142o napisane z intencj\u0105 pedagogiczn\u0105, pokazuj\u0105ce sztuk\u0119 polifonii w zal\u0105\u017cku, zestawione z najbardziej kunsztown\u0105 polifoni\u0105 w og\u00f3le. Taki pomys\u0142 wynik\u0142 podobno z tego, \u017ce trudno by\u0142oby zagra\u0107 ca\u0142y <em>KdF <\/em>za jednym zamachem. Ja wola\u0142abym us\u0142ysze\u0107 ca\u0142y cykl, bo on niesamowicie wci\u0105ga &#8211; ale rozumiem, \u017ce to by\u0142oby naprawd\u0119 obci\u0105\u017caj\u0105ce dla jednego wykonawcy. Jednak niestety inwencje troch\u0119 rozczarowa\u0142y, cho\u0107 solista mia\u0142 na nie wiele ciekawych pomys\u0142\u00f3w, ale sprawia\u0142 wra\u017cenie nieco rozproszonego. Dopiero w<em> KdF<\/em> wszystko zaskoczy\u0142o i by\u0142o naprawd\u0119 pi\u0119knie. Co ciekawe, klawesynista powiedzia\u0142 par\u0119 s\u0142\u00f3w mi\u0119dzy utworami, m.in., \u017ce uwa\u017ca ten cykl za dzie\u0142o nie przeznaczone do publicznego wykonywania, lecz raczej zg\u0142\u0119biania w intymno\u015bci. A tymczasem to ono wypad\u0142o lepiej &#8211; mo\u017ce w\u0142a\u015bnie dzi\u0119ki tej intymno\u015bci?<\/p>\n<p>Jego nastr\u00f3j bardziej mi pasowa\u0142 do smutnych refleksji zwi\u0105zanych z dzisiejszym dniem. Na pocz\u0105tek koncertu w Centrum \u015bw. Jana przem\u00f3wi\u0142a pani prezydent Aleksandra Dulkiewicz: po z\u0142o\u017ceniu \u017cycze\u0144 \u015bwi\u0105tecznych i przywitawszy ojca prezydenta Adamowicza (kt\u00f3ry zreszt\u0105 na otwarciu festiwalu te\u017c by\u0142) zarz\u0105dzi\u0142a minut\u0119 ciszy pami\u0119ci ofiar tragedii na Sri Lance.<\/p>\n<p>Ale potem ju\u017c by\u0142 tylko Bach &#8211; wszystkie <em>Koncerty brandenburskie<\/em> w wykonaniu Akademie f\u00fcr Alte Musik Berlin, i dobra energia, jaka nios\u0105 te utwory i ci muzycy, zwyci\u0119\u017cy\u0142a. Tak\u0105 przyjemno\u015bci\u0105 jest obserwowa\u0107, jakie to wspania\u0142e muzykowanie, jak \u017cywe i naturalne. Nie wszystko by\u0142o idealne &#8211; najwi\u0119kszy kiks przydarzy\u0142 si\u0119 o dziwo nie waltornistom ani tr\u0119baczowi, tylko altowioli\u015bcie &#8211; <em>VI Koncert<\/em> w og\u00f3le troch\u0119 odstawa\u0142 poziomem. Tempa szale\u0144cze &#8211; my\u015bl\u0119, \u017ce nawet Maksymiuk z lat 70. by im nie dor\u00f3wna\u0142, zw\u0142aszcza je\u015bli chodzi o <em>V Koncert,<\/em> w kt\u00f3rym klawesynista musia\u0142 bardzo namacha\u0107 si\u0119 paluszkami. \u015awietne smyczki z Bernhardem Forckiem na czele, \u015bwietne i wszechstronne d\u0119te (oboi\u015bci graj\u0105 te\u017c na fletach &#8211; dwoje na prostych, trzecia na traverso), m\u0142odziutka wiolonczelistka graj\u0105ca continuo jak maszynka&#8230; <em>II Koncert<\/em> umieszczono na ko\u0144cu (mo\u017ce z za\u0142o\u017ceniem, \u017ce jak co\u015b wyjdzie nie tak, to i tak ju\u017c wybaczymy) i w efekcie fina\u0142 bisowano. Patrz\u0105c na tr\u0119bacza zastanawia\u0142am si\u0119, jak to jest, kiedy gra si\u0119 w ci\u0105g\u0142ym stresie, \u017ce co\u015b nie wyjdzie. Ale te\u017c mo\u017cna by\u0107 z siebie zadowolonym, jak wyjdzie&#8230;<\/p>\n<p>No i tak, pi\u0119knie i energetycznie, zako\u0144czy\u0142 si\u0119 Actus Humanus Resurrectio 2019.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Niby symetria, jak pisa\u0142am wczoraj, ale nie ca\u0142kiem &#8211; festiwal zacz\u0105\u0142 si\u0119 dramatem, a sko\u0144czy\u0142 muzykowaniem wprawiaj\u0105cym w dobry humor.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8397"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=8397"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8397\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9398,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8397\/revisions\/9398"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=8397"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=8397"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=8397"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}