
{"id":8403,"date":"2019-04-23T00:56:30","date_gmt":"2019-04-22T22:56:30","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=8403"},"modified":"2019-04-24T00:06:59","modified_gmt":"2019-04-23T22:06:59","slug":"prokofiew-w-oparach-absurdu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2019\/04\/23\/prokofiew-w-oparach-absurdu\/","title":{"rendered":"Prokofiew w oparach absurdu"},"content":{"rendered":"<p><em>Zar\u0119czyny w klasztorze<\/em> Siergieja Prokofiewa zosta\u0142y przez Dmitri Tcherniakova w berli\u0144skiej Staatsoper wystawione tak, \u017ce na spi\u0119trzenie absurd\u00f3w libretta na\u0142o\u017cona zosta\u0142a kolejna warstwa absurd\u00f3w, wymy\u015blonych przez dramaturga.<\/p>\n<p><!--more-->Sztuka <em>The Duenna<\/em> Richarda Brinsleya Sheridana, kt\u00f3r\u0105 Prokofiewowi podsun\u0119\u0142a w 1940 r. \u015bwie\u017ca <span style=\"display: inline !important; float: none; background-color: transparent; color: #333333; cursor: text; font-family: Georgia,'Times New Roman','Bitstream Charter',Times,serif; font-size: 16px; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: 400; letter-spacing: normal; orphans: 2; text-align: left; text-decoration: none; text-indent: 0px; text-transform: none; -webkit-text-stroke-width: 0px; white-space: normal; word-spacing: 0px;\"> jeszcze <\/span>w\u00f3wczas sympatia, Mira Mendelson, zachwyci\u0142a go jako materia\u0142 do &#8222;szampa\u0144skiej komedii a la Mozart i Rossini&#8221;. I rzeczywi\u015bcie w ci\u0105gu kolejnych kilku lat (premiera odby\u0142a si\u0119 w 1946 r.) powsta\u0142o dzie\u0142o pe\u0142ne zwariowanego humoru &#8211; w\u0142a\u015bciwie trudno powiedzie\u0107, czemu si\u0119 je tak rzadko grywa. W Polsce wystawi\u0142y j\u0105 opery we Bytomiu i Wroc\u0142awiu w latach 60. oraz w \u0141odzi w 1977 r., a w Warszawie nie pokazano jej nigdy. I nie da si\u0119 t\u0142umaczy\u0107, \u017ce to dzie\u0142o jest w jaki\u015b spos\u00f3b gorsze &#8211; to Prokofiew w bardzo dobrym gatunku, cho\u0107 w stylistyce ju\u017c \u0142agodniejszej (tak, te\u017c uwa\u017cam, \u017ce np. <em>Ognisty anio\u0142 j<\/em>est bardziej warto\u015bciowy), i s\u0142ucha si\u0119 tego z du\u017c\u0105 przyjemno\u015bci\u0105. Prokofiew mia\u0142 rzeczywi\u015bcie poczucie buffa. Mo\u017ce to dzie\u0142o jest po prostu zbyt wymagaj\u0105ce wykonawczo?<\/p>\n<p>Gdy czyta si\u0119 libretto, mo\u017cna si\u0119 pogubi\u0107 w tej komedii pomy\u0142ek &#8211; dopiero po jakim\u015b czasie jeste\u015bmy w stanie si\u0119 zorientowa\u0107, kto kogo nabiera i dlaczego. Ale Tcherniakovowi to nie wystarcza\u0142o i umie\u015bci\u0142 ca\u0142\u0105 t\u0119 szalon\u0105 akcj\u0119 w ramach terapii grupowej anonimowych operomaniak\u00f3w. Jest w\u015br\u00f3d nich schodz\u0105ca gwiazda (przekomiczna Duenna &#8211; Violeta Urmana), aspiruj\u0105ca m\u0142oda \u015bpiewaczka (Clara &#8211; Anna Goryachova), influencer i bloger w kolorowej marynarce (Goran Juri\u0107 &#8211; Mendoza), recepcjonista hotelowy, kt\u00f3ry s\u0142ucha opery na okr\u0105g\u0142o, a pr\u00f3buj\u0105c \u015bpiewa\u0107 wykonuje dziwne gesty (Andrey Zhilikovsky &#8211; Don Ferdinand), a nawet zblazowany krytyk muzyczny (Lauri Vasar &#8211; Don Carlos). Dzia\u0142aj\u0105 w neutralnej sali pr\u00f3b, zape\u0142nionej starymi krzes\u0142ami ze Staatsoper (a w ka\u017cdym razie takimi samymi). Moderator (Maxim Paster) pr\u00f3buje ich leczy\u0107 z na\u0142ogu: najpierw wystawiaj\u0105 razem oper\u0119 (czyli w\u0142a\u015bnie Prokofiewa), potem robi im \u0107wiczenia oddechowe, pokazuje r\u00f3\u017cne projekcje, ka\u017ce s\u0142ucha\u0107 muzyki przez s\u0142uchawki itp. W ko\u0144cu oni go upijaj\u0105, obezw\u0142adniaj\u0105, zwi\u0105zuj\u0105 i nak\u0142adaj\u0105 mu wszystkie s\u0142uchawki na g\u0142ow\u0119 &#8211; wszystko ko\u0144czy si\u0119 wielkim pija\u0144stwem. W oryginalnym libretcie, owszem, te\u017c pija\u0144stwo jest &#8211; w wydaniu mnich\u00f3w, ale to dopiero wst\u0119p do ca\u0142ego rozwi\u0105zania; u Tcherniakova w tym momencie akcja si\u0119 ko\u0144czy, a reszta zostaje przedstawiona jako &#8222;zako\u0144czenie alternatywne &#8211; sen Don Jerome&#8217;a&#8221; &#8211; a w tym \u015bnie jest wielka balanga, na kt\u00f3rej w\u0142a\u015bnie ten\u017ce Jerome (Stephan R\u00fcgamer) odgrywa g\u0142\u00f3wn\u0105 rol\u0119, a odwiedzaj\u0105 go postaci z innych oper &#8211; Aida, Kr\u00f3lowa Nocy, Papageno, Otello, Madama Butterfly itp. Don Jerome w og\u00f3le imponuje wszechstronno\u015bci\u0105, graj\u0105c kilka razy na tr\u0105bce (naprawd\u0119!) w swoim ulubionym groteskowym menuecie, a w finale graj\u0105c tak\u017ce na metalowych kieliszkach. Cho\u0107 on jedyny, jako Niemiec, nie wymawia\u0142 naturalnie po rosyjsku, ale s\u0142ycha\u0107 by\u0142o, \u017ce si\u0119 stara\u0142.<\/p>\n<p>Ca\u0142a bowiem obsada poza nim u\u017cywa\u0142a wcze\u015bniej rosyjskiego &#8211; \u015bwietne Aida Garifullina (Luisa) i wspomniana Anna Goryachova to Rosjanki (ta pierwsza ma tatarskie korzenie), Zhilikovsky pochodzi z Mo\u0142dawii, Urmana, jak wiadomo, z Litwy, Bogdan Volkov (Antonio &#8211; \u0142adny tenorek) i Maxim Paster &#8211; z Ukrainy, Goran Juri\u0107 jest Chorwatem, a Lauri Vasar &#8211; Esto\u0144czykiem. Bardzo zabawnie brzmi ten tekst (np. <em>senior priszo\u0142 k senioru<\/em>), nadaj\u0105c dodatkowego posmaku absurdu: Rosjanin na podstawie sztuki Irlandczyka parodiuje Hiszpani\u0119.<\/p>\n<p>Czy pomys\u0142 Tcherniakova ma sens? Mo\u017cna si\u0119 w nim pogubi\u0107, ale wiele tych dodatkowych gag\u00f3w naprawd\u0119 \u015bmieszy\u0142o publiczno\u015b\u0107, a do tego ca\u0142o\u015b\u0107 jest znakomicie wykonana muzycznie. G\u0142osy mo\u017cna praktycznie wszystkie pochwali\u0107, jak r\u00f3wnie\u017c towarzysz\u0105c\u0105 im Staatskapelle Berlin tym razem pod batut\u0105 szefa &#8211; Daniela Barenboima.<\/p>\n<p>Pomy\u015ble\u0107 tylko, \u017ce te wszystkie wyg\u0142upy pisa\u0142 Prokofiew w tym samym czasie, co &#8222;wojenne&#8221; sonaty fortepianowe albo wstrz\u0105saj\u0105c\u0105 <em>Sonat\u0119<\/em> skrzypcow\u0105 op. 80, kt\u00f3re m\u00f3wi\u0142y wi\u0119cej prawdy o tym czasie ni\u017c ta groteskowa sztuczka. Wida\u0107 kompozytor musia\u0142 si\u0119 jako\u015b oderwa\u0107.<\/p>\n<p>To ju\u017c koniec serii przedstawie\u0144 w tym sezonie, ale wr\u00f3c\u0105 w nast\u0119pnym.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Zar\u0119czyny w klasztorze Siergieja Prokofiewa zosta\u0142y przez Dmitri Tcherniakova w berli\u0144skiej Staatsoper wystawione tak, \u017ce na spi\u0119trzenie absurd\u00f3w libretta na\u0142o\u017cona zosta\u0142a kolejna warstwa absurd\u00f3w, wymy\u015blonych przez dramaturga.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8403"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=8403"}],"version-history":[{"count":11,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8403\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":8416,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8403\/revisions\/8416"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=8403"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=8403"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=8403"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}