
{"id":8417,"date":"2019-04-25T00:54:26","date_gmt":"2019-04-24T22:54:26","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=8417"},"modified":"2019-04-25T00:54:26","modified_gmt":"2019-04-24T22:54:26","slug":"wspominajac-czas-stefana-sutkowskiego","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2019\/04\/25\/wspominajac-czas-stefana-sutkowskiego\/","title":{"rendered":"Wspominaj\u0105c czas Stefana Sutkowskiego"},"content":{"rendered":"<p>Nie wiadomo, jak to zlecia\u0142o, ale w\u0142a\u015bnie par\u0119 dni temu min\u0119\u0142a druga ju\u017c rocznica \u015bmierci Stefana Sutkowskiego, tw\u00f3rcy Warszawskiej Opery Kameralnej. Nowa premiera Polskiej Opery Kr\u00f3lewskiej nawi\u0105zuje do jego dorobku.<\/p>\n<p><!--more-->&#8222;Pami\u0119ci Stefana Sutkowskiego, mojego mistrza-dyrektora i ojca artystycznego&#8221; &#8211; tak\u0105 dedykacj\u0119 wpisa\u0142 w programie <em>Scene buffe<\/em> Alessandra Scarlattiego Andrzej Klimczak, po \u015bmierci Ryszarda Peryta p.o. dyrektora POK. Ten zestaw trzech drobiazg\u00f3w komediowych, pe\u0142ni\u0105cych funkcj\u0119 intermezz\u00f3w w innych, wi\u0119kszych operach, dyr. Sutkowski sprowadzi\u0142 pod koniec lat 70. z\u00a0S\u00e4chsisch Landesbibliothek w\u00a0Dre\u017anie. Dok\u0142adniej rzecz bior\u0105c, w sprowadzonych nutach by\u0142o ich dziesi\u0119\u0107, a do wystawienia zosta\u0142y wybrane trzy. Opracowa\u0142 je Jerzy Dobrza\u0144ski. Na scenie WOK pojawi\u0142y si\u0119 dwa razy. W 1981 r. \u015bpiewali je: Ewa Ignatowicz z Jerzym Mahlerem, Alicja S\u0142owakiewicz z Adrianem Milewskim i Krystyna Ko\u0142akowska z Andrzejem Poraszk\u0105. Tego spektaklu, zatytu\u0142owanego tak, jak dzisiejszy, nie widzia\u0142am, ale pami\u0119tam wi\u0119kszo\u015b\u0107 z tych \u015bpiewak\u00f3w: dzwoneczkowy sopran Ewy Ignatowicz, ciep\u0142y bas Adriana Milewskiego, wielk\u0105 vis comica Krystyny Ko\u0142akowskiej i Jerzego Mahlera.<\/p>\n<p>Drugi raz ten sam zestaw zosta\u0142 wystawiony pt. <em>Tre scene buffe<\/em> w 1998 r. pod kierownictwem muzycznym W\u0142adys\u0142awa K\u0142osiewicza i w\u00f3wczas wyst\u0105pili: Marzanna Rudnicka z Andrzejem Klimczakiem, Marta Boberska ze S\u0142awomirem Jurczakiem i Olga Pasiecznik z Bogdanem \u015aliw\u0105. I prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c te\u017c mi si\u0119 to jako\u015b niespecjalnie zaczepi\u0142o o pami\u0119\u0107, chocia\u017c ten spektakl ju\u017c musia\u0142am widzie\u0107, ale w\u00f3wczas dzia\u0142o si\u0119 w WOK tyle ciekawych rzeczy, \u017ce ta by\u0142a jedn\u0105 z bardziej b\u0142ahych. W ka\u017cdym razie obsada, w\u00f3wczas m\u0142oda, by\u0142a mocna. Z tej sz\u00f3stki na obecnej premierze wyst\u0105pi\u0142a w tym samym sk\u0142adzie druga para. I jeszcze jedna, trzeba powiedzie\u0107, \u017ce wyj\u0105tkowa okoliczno\u015b\u0107: zar\u00f3wno tamte dwie premiery, jak obecn\u0105, wyre\u017cyserowa\u0142a Jitka Stokalska. Jest w \u015bwietnej formie, a kolejnym spektaklem, kt\u00f3ry ma na tej scenie zrealizowa\u0107, b\u0119dzie w lipcu <em>Cosi fan tutte<\/em>.<\/p>\n<p>Dzie\u0142ka Alessandra Scarlattiego to do\u015b\u0107 b\u0142ahe scenki oparte na przekomarzankach pasterzy i nimf, przy czym panowie s\u0105 wodzeni przez panie za nos. Muzyka, cho\u0107 ca\u0142kowicie konwencjonalna, ma niema\u0142o wdzi\u0119ku. Wystawienie jest oczywi\u015bcie do\u015b\u0107 skromne, bo w Teatrze Kr\u00f3lewskim w \u0141azienkach nie za bardzo mo\u017cna ingerowa\u0107 we wn\u0119trze &#8211; wi\u0119c tylko kilka przesuwnych plansz otapetowanych w krzewy r\u00f3\u017c, chmurki w tle, par\u0119 rekwizyt\u00f3w, przebrania (w jednej ze scenek &#8211; tak\u017ce za zwierz\u0119ta). Wi\u0119cej roboty by\u0142o z ruchem scenicznym, za kt\u00f3ry odpowiada\u0142 Przemys\u0142aw \u015aliwa. Powsta\u0142o przedstawienie do\u015b\u0107 proste i zabawne. Nowo\u015bci\u0105 w stosunku do poprzednich wystawie\u0144 by\u0142a orkiestra &#8211; tym razem instrument\u00f3w historycznych, czyli Cappella Regia Polona.<\/p>\n<p>Wszystko by\u0142oby pi\u0119knie, gdyby nie do\u015b\u0107 nier\u00f3wne g\u0142osy; niekt\u00f3re mia\u0142y wr\u0119cz przykre problemy z intonacj\u0105 (i tak sobie pomy\u015bla\u0142am, \u017ce za czas\u00f3w Sutkowskiego te\u017c obsady bywa\u0142y bardzo nier\u00f3wne&#8230;). Pozytywnie mog\u0119 si\u0119 wyrazi\u0107 o wymienionej drugiej parze, ale te\u017c zabawna by\u0142a ostatnia &#8211; zalotna Agnieszka Koz\u0142owska i groteskowy Witold \u017bo\u0142\u0105dkiewicz. Z tym, \u017ce to by\u0142 zestaw premierowy: w drugiej obsadzie s\u0105 m\u0142odzi, w wi\u0119kszo\u015bci nieznani jeszcze \u015bpiewacy. Andrzej Klimczak m\u00f3wi, \u017ce te dzie\u0142ka b\u0119d\u0105 spe\u0142nia\u0107 rol\u0119 szkoleniow\u0105 dla m\u0142odych w\u0142a\u015bnie, bo potrzeba w nim nie tylko g\u0142os\u00f3w, ale i walor\u00f3w aktorskich. Tak wi\u0119c i ta tradycja teatru Sutkowskiego &#8211; przygarnianie m\u0142odych &#8211; b\u0119dzie na sw\u00f3j spos\u00f3b kontynuowana.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nie wiadomo, jak to zlecia\u0142o, ale w\u0142a\u015bnie par\u0119 dni temu min\u0119\u0142a druga ju\u017c rocznica \u015bmierci Stefana Sutkowskiego, tw\u00f3rcy Warszawskiej Opery Kameralnej. Nowa premiera Polskiej Opery Kr\u00f3lewskiej nawi\u0105zuje do jego dorobku.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8417"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=8417"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8417\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":8418,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8417\/revisions\/8418"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=8417"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=8417"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=8417"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}