
{"id":8428,"date":"2019-04-28T01:03:02","date_gmt":"2019-04-27T23:03:02","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=8428"},"modified":"2019-04-28T14:36:17","modified_gmt":"2019-04-28T12:36:17","slug":"wesele-figara-w-trzy-tygodnie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2019\/04\/28\/wesele-figara-w-trzy-tygodnie\/","title":{"rendered":"&#8222;Wesele Figara&#8221; w trzy tygodnie"},"content":{"rendered":"<p>Tyle czasu trwa\u0142o przygotowanie do najnowszej premiery w Warszawskiej Operze Kameralnej (poniewa\u017c re\u017cyser Grzegorz Chrapkiewicz <a href=\"https:\/\/www.narodowy.pl\/repertuar,spektakle,391,ironbound_za_torami_za_mostem.html\">mia\u0142 premier\u0119<\/a> w Teatrze Narodowym). To niestety wida\u0107, s\u0142ycha\u0107 i czu\u0107.<\/p>\n<p><!--more-->Jest to g\u0142\u00f3wnie re\u017cyser teatralny i nie wiedzia\u0142am, czy wcze\u015bniej re\u017cyserowa\u0142 jakie\u015b opery &#8211; teraz sprawdzi\u0142am i ju\u017c wiem, \u017ce raczej musicale i operetki, ale te\u017c i kilka oper mu si\u0119 zdarzy\u0142o, w tym w\u0142a\u015bnie <em>Wesele Figara<\/em>, w Operze Ba\u0142tyckiej; by\u0142o to przed dyrekcj\u0105 Marka Weissa, w czasach, gdy tam <span style=\"display: inline !important; float: none; background-color: transparent; color: #333333; cursor: text; font-family: Georgia,'Times New Roman','Bitstream Charter',Times,serif; font-size: 16px; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: 400; letter-spacing: normal; orphans: 2; text-align: left; text-decoration: none; text-indent: 0px; text-transform: none; -webkit-text-stroke-width: 0px; white-space: normal; word-spacing: 0px;\">jeszcze <\/span>nie je\u017adzi\u0142am. Ogl\u0105daj\u0105c ten spektakl u\u015bmiecha\u0142am si\u0119 w duchu, co te\u017c powie ulubiona gazeta Pani Doktor Dyrektor na t\u0119 &#8222;ruj\u0119 i porubstwo&#8221;, o strasznym d\u017cenderze nie m\u00f3wi\u0105c&#8230; Ale to by\u0142o jedno z mniejszych zmartwie\u0144.<\/p>\n<p>Kr\u00f3tki czas przygotowywania mia\u0142 si\u0142\u0105 rzeczy wp\u0142yw na wykonanie i dyrygent, Piotr Su\u0142kowski, nie m\u00f3g\u0142 chyba na to wiele poradzi\u0107. Zbyt cz\u0119sto rozje\u017cd\u017ca\u0142a si\u0119 zreszt\u0105 nie tylko orkiestra z solistami, ale same recytatywy &#8211; nagle melodia nie zgadza\u0142a si\u0119 z funkcjami czy te\u017c z kolejnym wej\u015bciem orkiestry. Wewn\u0105trz samego zespo\u0142u te\u017c nie dzia\u0142o si\u0119 najlepiej, zw\u0142aszcza z d\u0119tymi. Soli\u015bci mieli dodatkowa trudno\u015b\u0107: musieli si\u0119 nauczy\u0107 t\u0142umaczenia Stanis\u0142awa Bara\u0144czaka w recytatywach, kt\u00f3re wykonywali po polsku, a gdy \u015bpiewali arie w oryginalnej w\u0142oszczy\u017anie, pojawia\u0142y si\u0119 napisy polskie &#8211; tak\u017ce w wersji bara\u0144czakowej, oraz angielskie, b\u0119d\u0105ce t\u0142umaczeniem polskiej wersji, wi\u0119c to, co by\u0142o \u015bpiewane, z tymi napisami kompletnie si\u0119 nie zgadza\u0142o. Bo to &#8222;t\u0142umaczenie&#8221; nie jest naprawd\u0119 t\u0142umaczeniem, nie mia\u0142o zreszt\u0105 s\u0142u\u017cy\u0107 do operowego wykonania, poeta zrobi\u0142 to dla w\u0142asnej rozrywki, dla \u017cartu, podobnie zreszt\u0105 by\u0142o z <em>Don Giovannim<\/em> (i s\u0142ynnymi wersjami arii Ottavia &#8222;&#8230;w mord\u0119 mi da&#8221;). Zgadza si\u0119 tylko rytm i z grubsza tre\u015b\u0107.<\/p>\n<p>Spektakl zosta\u0142 te\u017c skr\u00f3cony &#8211; ju\u017c nie m\u00f3wi\u0119 o ariach cz\u0119sto pomijanych, czyli Marceliny i Don Basilia z IV aktu (troch\u0119 szkoda, bo zar\u00f3wno Marcelina, jak Basilio byli dobrzy), ale zosta\u0142y te\u017c wykre\u015blone wszystkie ch\u00f3ry, co brzmia\u0142o po prostu dziko, np. pozostawiony instrumentalny pocz\u0105tek i koniec sceny z wygryzionym \u015brodkiem. Zamiast tego po scenie k\u0142\u0119bili si\u0119 czterej &#8222;dresiarze&#8221; z nagimi wytatuowanymi torsami, kt\u00f3rych rol\u0105 by\u0142o te\u017c przesuwanie dekoracji, w tym podium, na kt\u00f3rym sta\u0142 klawesyn; zdarza\u0142o si\u0119, \u017ce klawesynistka (ona z kolei ubrana w stylu nawi\u0105zuj\u0105cym do czas\u00f3w Mozarta) z orkiestr\u0105 si\u0119 nie s\u0142yszeli, wi\u0119c jeszcze ona nie sko\u0144czy\u0142a recytatywu, a orkiestra ju\u017c wchodzi\u0142a. Dekoracje skrajnie proste, bia\u0142e; kostiumy w po\u0142owie wsp\u00f3\u0142czesne (m\u00f3wi\u0105c o &#8222;d\u017cenderze&#8221; mia\u0142am na my\u015bli np. posta\u0107 Don Curzia &#8211; ch\u0142opaka w jaskrawozielonej koszulce i czerwonych szpilkach).<\/p>\n<p>Dla kilku g\u0142os\u00f3w warto by\u0142o spektaklu wys\u0142ucha\u0107. Przede wszystkim Hrabiego &#8211; Tomasza Kumi\u0119gi, kt\u00f3rego cz\u0119\u015bciej mo\u017cna us\u0142ysze\u0107 za granic\u0105 ni\u017c w Polsce (mieszka w Pary\u017cu), cho\u0107 w mniejszych rolach; w WOK bywa\u0142 Don Giovannim za kadencji Jerzego Lacha. \u015awietny g\u0142os i niez\u0142e aktorstwo. Karin\u0119 Skrzeszewsk\u0105, Hrabin\u0119, znam z Krakowa &#8211; dzi\u015b mo\u017ce mia\u0142a nieco gorszy dzie\u0144, je\u015bli idzie o intonacj\u0119, ale ma urodziwy g\u0142os i sylwetk\u0119. Debiutuj\u0105ca w roli Zuzanny Aleksandra Or\u0142owska mia\u0142a mo\u017ce troch\u0119 zbyt ostry i du\u017cy g\u0142os na t\u0119 scen\u0119, z czasem by\u0142o coraz lepiej. \u015awietnie wypadli &#8222;starzy wyjadacze&#8221; z dawnego WOK: Artur Janda (Figaro), Aleksander Kunach (Basilio), Dariusz Machej (Bartolo) i El\u017cbieta Wr\u00f3blewska (Marcelina). Bardzo obiecuj\u0105co brzmi inna debiutantka, Paulina Tuzi\u0144ska (Barbarina). Ciekawostk\u0105 by\u0142 udzia\u0142 w roli Antonia Macieja Miecznikowskiego, kt\u00f3ry kojarzony jest raczej z zespo\u0142em Leszcze, ale przecie\u017c ma regularne wykszta\u0142cenie wokalne.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Tyle czasu trwa\u0142o przygotowanie do najnowszej premiery w Warszawskiej Operze Kameralnej (poniewa\u017c re\u017cyser Grzegorz Chrapkiewicz mia\u0142 premier\u0119 w Teatrze Narodowym). To niestety wida\u0107, s\u0142ycha\u0107 i czu\u0107.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8428"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=8428"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8428\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":8432,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8428\/revisions\/8432"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=8428"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=8428"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=8428"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}