
{"id":8491,"date":"2019-05-18T23:07:30","date_gmt":"2019-05-18T21:07:30","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=8491"},"modified":"2019-05-18T23:07:30","modified_gmt":"2019-05-18T21:07:30","slug":"fanny-i-clara-symfonicznie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2019\/05\/18\/fanny-i-clara-symfonicznie\/","title":{"rendered":"Fanny i Clara symfonicznie"},"content":{"rendered":"<p>Na swoim drugim koncercie Mozarteumorchester Salzburg pod dyrekcj\u0105 Riccardo Minasiego wykona\u0142a jedyne symfoniczne dzie\u0142a Fanny Mendelssohn i Clary Wieck.<\/p>\n<p><!--more-->Obie artystki, pierwsza jako siostra kompozytora, druga jako \u017cona kompozytora, by\u0142y skazane na bycie w cieniu znanych cz\u0142onk\u00f3w rodziny. Nie bywa\u0142y mocno wspierane w tworzeniu, cho\u0107 pozytywnie odnosi\u0142 si\u0119 do tego zar\u00f3wno m\u0105\u017c Fanny, malarz Wilhelm Hensel, jak i m\u0105\u017c Clary &#8211; Robert Schumann. Jednak w warunkach, gdy \u017cycie rodzinne i jego organizacja spoczywa\u0142y na barkach kobiet, niewiele by\u0142o ju\u017c na to czasu i si\u0142y. Zw\u0142aszcza w przypadku Clary, kt\u00f3ra mia\u0142a z Robertem o\u015bmioro dzieci, a ponadto zarabia\u0142a na dom kontynuuj\u0105c karier\u0119 pianistyczn\u0105.<\/p>\n<p>Fanny \u017cy\u0142a tylko 42 lata (to i tak o trzy lata d\u0142u\u017cej ni\u017c jej brat Felix &#8211; on zmar\u0142 w kilka miesi\u0119cy po niej), ale by\u0142a p\u0142odn\u0105 kompozytork\u0105, tyle \u017ce g\u0142\u00f3wnie w dziedzinie pie\u015bni oraz utwor\u00f3w fortepianowych (niekt\u00f3re zosta\u0142y wydane pod nazwiskiem brata); napisa\u0142a te\u017c znakomite trio fortepianowe. Jedyne jej dzie\u0142o orkiestrowe, <em>Uwertura C-dur<\/em>, pochodzi z 1832 r. Stylistyka jest bliska tej reprezentowanej przez brata, co nie dziwi, zwa\u017cywszy to samo \u015brodowisko domowe. To taka porz\u0105dna, mieszcza\u0144ska muzyka, cho\u0107 mo\u017ce brak tu tak wyrazistych temat\u00f3w jak u Feliksa (<em>Symfonia W\u0142oska<\/em>, zagrana w drugiej cz\u0119\u015bci koncertu, jest tu najlepszym przyk\u0142adem), ale jest naprawd\u0119 dobrej jako\u015bci.<\/p>\n<p>W przypadku <em>Koncertu fortepianowego a-moll<\/em> Clary &#8211; poda\u0142am nazwisko Wieck, poniewa\u017c jeszcze w\u00f3wczas je nosi\u0142a &#8211; jest zupe\u0142nie inaczej, bo to dzie\u0142o prawdziwie m\u0142odzie\u0144cze, niemal dzieci\u0119ce. W om\u00f3wieniu w programie napisano, \u017ce uko\u0144czy\u0142a je maj\u0105c lat 16, ale w Wiki podane jest, \u017ce mia\u0142a lat 14 i przy ko\u0144czeniu go pomaga\u0142 jej ju\u017c przysz\u0142y m\u0105\u017c. To z kolei mo\u017ce k\u0142\u00f3ci\u0142oby si\u0119 troch\u0119 z legend\u0105, \u017ce \u015brodkowa <em>Romanza<\/em>, napisana na fortepian solo z towarzyszeniem wiolonczeli na pocz\u0105tku i ko\u0144cu, to &#8222;zapis mi\u0142o\u015bci&#8221; m\u0142odziutkiej kompozytorki do pewnego wiolonczelisty. Jak by\u0142o naprawd\u0119, trudno powiedzie\u0107, ale utworu tego nie nale\u017cy rozpatrywa\u0107 w kontek\u015bcie tw\u00f3rczo\u015bci Roberta, lecz raczej jako typowy wykwit stylu brillant, tych wszystkich Kalkbrenner\u00f3w, Pixis\u00f3w itp., kt\u00f3rych stylistyk\u0119 rozwija\u0142 tak\u017ce m\u0142ody Chopin, a kt\u00f3rych dzie\u0142a m\u0142oda pianistka wykonywa\u0142a na swoich koncertach. Du\u017co tu wirtuozowsko-lirycznych zakr\u0119tas\u00f3w i szkoda, \u017ce solistka koncertu, Luisa Imorde, zagra\u0142a go troch\u0119 blado; wyobra\u017ca\u0142am sobie, co m\u00f3g\u0142by z tym zrobi\u0107 pianista z dystansem i humorem w rodzaju Tobiasa Kocha&#8230; zw\u0142aszcza z fina\u0142em w rytmie poloneza. Kompozytorski talent Clary rozwin\u0105\u0142 si\u0119 p\u00f3\u017aniej, tak\u017ce w formie pie\u015bni, muzyki fortepianowej i kameralnej, i tak si\u0119 sk\u0142ada, \u017ce i w jej przypadku jednym z pi\u0119kniejszych utwor\u00f3w jest <em>Trio fortepianowe<\/em>.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Na swoim drugim koncercie Mozarteumorchester Salzburg pod dyrekcj\u0105 Riccardo Minasiego wykona\u0142a jedyne symfoniczne dzie\u0142a Fanny Mendelssohn i Clary Wieck.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8491"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=8491"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8491\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":8492,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8491\/revisions\/8492"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=8491"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=8491"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=8491"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}