
{"id":8559,"date":"2019-06-15T11:39:29","date_gmt":"2019-06-15T09:39:29","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=8559"},"modified":"2019-06-15T11:48:55","modified_gmt":"2019-06-15T09:48:55","slug":"trzy-czte-ry-dwa-i-piec","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2019\/06\/15\/trzy-czte-ry-dwa-i-piec\/","title":{"rendered":"Trzy-Czte-Ry, dwa i pi\u0119\u0107"},"content":{"rendered":"<p>Dwa ostatnie wieczory sp\u0119dzi\u0142am w Studiu im. Lutos\u0142awskiego na koncertach festiwalu Trzy-Czte-Ry, z niewielk\u0105 niestety, acz nader ekskluzywn\u0105 publiczno\u015bci\u0105 &#8211; jej ekskluzywno\u015b\u0107 by\u0142a wprost proporcjonalna do jako\u015bci koncert\u00f3w&#8230;<\/p>\n<p><!--more-->Wi\u0119cej publiczno\u015bci by\u0142o wczoraj &#8211; w ko\u0144cu Kwartet \u015al\u0105ski to marka, a Piotr Sa\u0142ajczyk stale z tym zespo\u0142em wsp\u00f3\u0142pracuje. Co prawda <em>I Kwintet<\/em> Gra\u017cyny Bacewicz (a tak\u017ce drugi) zesp\u00f3\u0142 nagra\u0142 dla Chandos z Wojciechem \u015awita\u0142\u0105, ale <em>Kwintet<\/em> Wajnberga dla CD Accord &#8211; w\u0142a\u015bnie z Sa\u0142ajczykiem. Oba wykonali na tym koncercie, poprzedzaj\u0105c je jeszcze <em>Kwartetem<\/em> Lutos\u0142awskiego. Ca\u0142a tr\u00f3jka kompozytor\u00f3w ma w tym roku okr\u0105g\u0142e rocznice &#8211; Bacewicz p\u00f3\u0142wiecze \u015bmierci, Lutos\u0142awski &#8211; 25-lecie \u015bmierci, a Wajnberg &#8211; wiadomo. C\u00f3\u017c mo\u017cna powiedzie\u0107 o programie z\u0142o\u017conym z trzech genialnych utwor\u00f3w, i to jeszcze w takim wykonaniu? Chyba tylko tyle, \u017ce ka\u017cdy z nich prowadzi w zupe\u0142nie inny \u015bwiat, ale ka\u017cdy ma ogromn\u0105 wewn\u0119trzn\u0105 dyscyplin\u0119. I jeszcze tyle, \u017ce Wajnberg zawsze wprowadza bardzo szczeg\u00f3ln\u0105 atmosfer\u0119. <em>Kwintet<\/em> jest ju\u017c spopularyzowanym utworem, nagrywa\u0142a go te\u017c (w transkrypcji) Avdeeva z Kremerat\u0105, napisany zosta\u0142 w 1944 r. przez 25-letniego kompozytora, kt\u00f3ry pozna\u0142 ju\u017c groz\u0119 wojny; to jeszcze jeden z tych utwor\u00f3w, o kt\u00f3rych mo\u017cna powiedzie\u0107: prawie jak Szostakowicz, ale inaczej (p\u00f3\u017aniej coraz bardziej si\u0119 &#8211; muzycznie &#8211; od swego idola oddala\u0142). Kwartet \u015al\u0105ski dzielnie nagrywa kolejne odcinki Wajnbergowskiego cyklu 17 kwartet\u00f3w &#8211; wysz\u0142a ju\u017c trzecia p\u0142yta, ci\u0105g dalszy nast\u0105pi.<\/p>\n<p>Poprzedniego wieczoru wyst\u0105pi\u0142a sopranistka Anna Zawisza z Maciejem Grzybowskim. Niewiele mia\u0142am okazji, by s\u0142ucha\u0107 tej \u015bpiewaczki, cho\u0107 si\u0119 zdarza\u0142o, np. rok temu w Starym S\u0105czu w <em>Mszy h-moll<\/em> Bacha z zespo\u0142em Marcina Szelesta Harmonia Sacra &#8211; wra\u017cenie by\u0142y pozytywne. Tym razem by\u0142a okazja bli\u017cszego zapoznania si\u0119 z tym g\u0142osem i osobowo\u015bci\u0105. Anna Zawisza, pochodz\u0105ca z Tarnowa, absolwentka krakowskiej Akademii, upodoba\u0142a sobie wykonywanie muzyki dawnej i wsp\u00f3\u0142czesnej, co nierzadko idzie w parze &#8211; potrzebna tu jest specyficzna emisja, \u015bpiew bez wibrowania, jasna, wyrazista barwa. I taki w\u0142a\u015bnie jej g\u0142os jest. Doda\u0107 do tego nale\u017cy rozumienie tekstu i umiej\u0119tno\u015b\u0107 odzwierciedlania go w \u015bpiewie. Muzyki dawnej tym razem nie by\u0142o, chyba \u017ceby ni\u0105 nazwa\u0107 cztery urocze pie\u015bni Haydna (solistka stwierdzi\u0142a, \u017ce nie wiedzia\u0142a, \u017ce s\u0105 one tak pi\u0119kne i teraz b\u0119dzie je propagowa\u0107). A dalej ju\u017c by\u0142 XX wiek. Niezwykle ciekawe by\u0142o por\u00f3wnanie totalnie odmiennych spojrze\u0144 na <em>Rymy dzieci\u0119ce<\/em> Kazimiery I\u0142\u0142akowicz\u00f3wny: prawie aforystyczne, z przymru\u017ceniem oka &#8211; Szymanowskiego, maluj\u0105ce sugestywne pejza\u017ce &#8211; Lutos\u0142awskiego (<em>Pi\u0119\u0107 pie\u015bni<\/em>). Ciekawe zreszt\u0105, \u017ce obaj wykorzystali r\u00f3\u017cne wiersze.<\/p>\n<p>Osobn\u0105 kategori\u0105 by\u0142o <em>Siedem sonet\u00f3w Szekspira<\/em> Andrzeja Czajkowskiego. Anna Zawisza wyzna\u0142a po koncercie, \u017ce Czajkowski j\u0105 totalnie &#8222;wkr\u0119ci\u0142&#8221;. Tak to z jego muzyk\u0105 jest. Podobnie zreszt\u0105 jak z Wajnbergiem, ale muzyka Czajkowskiego jest zupe\u0142nie inna. Bliska w aurze d\u017awi\u0119kowej dodekafonii, jednak ze s\u0142yszalnymi pod t\u0105 pozornie ch\u0142odn\u0105 atmosfer\u0105 intensywnymi emocjami. Bardzo anga\u017cuj\u0105ca.<\/p>\n<p>Arty\u015bci\u00a0 po\u015bwi\u0119cili to wykonanie zmar\u0142ej tydzie\u0144 temu (w zesz\u0142y czwartek) przyjaci\u00f3\u0142ce kompozytora &#8211; Anicie Halinie Janowskiej, nazywanej przez niego i w og\u00f3le przez wszystkich Halink\u0105. Pami\u0119tna ksi\u0105\u017cka <em>\u2026m\u00f3j diabe\u0142 str\u00f3\u017c..<\/em>. to w\u0142a\u015bnie fascynuj\u0105ca korespondencja Andrzeja i Halinki. Zar\u00f3wno o nim, jak o niej, a tak\u017ce o ksi\u0105\u017cce, wspomina\u0142am tu nieraz. Halinka napisa\u0142a jeszcze jedn\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0119, <em>Krzy\u017c\u00f3wka<\/em>, o sobie samej (by\u0142a tzw. <em>Mischlingiem<\/em>, czyli krzy\u017c\u00f3wk\u0105 \u017cydowsko-niemieck\u0105). <a href=\"https:\/\/culture.pl\/pl\/dzielo\/anita-halina-janowska-moj-diabel-stroz-listy-andrzeja-czajkowskiego-i-haliny-janowskiej\">Tutaj<\/a> jeszcze o niej, a <a href=\"https:\/\/culture.pl\/pl\/artykul\/7-sonetow-do-diabla-stroza-andrzej-czajkowski-przypominany\">tutaj<\/a> o ich historii. A przy okazji przypomn\u0119 jeszcze nieocenion\u0105 <a href=\"http:\/\/andretchaikowsky.com\/index.htm\">stron\u0119 Dave&#8217;a Ferre o Andrzeju Czajkowskim<\/a>.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dwa ostatnie wieczory sp\u0119dzi\u0142am w Studiu im. Lutos\u0142awskiego na koncertach festiwalu Trzy-Czte-Ry, z niewielk\u0105 niestety, acz nader ekskluzywn\u0105 publiczno\u015bci\u0105 &#8211; jej ekskluzywno\u015b\u0107 by\u0142a wprost proporcjonalna do jako\u015bci koncert\u00f3w&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8559"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=8559"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8559\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":8564,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8559\/revisions\/8564"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=8559"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=8559"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=8559"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}