
{"id":8662,"date":"2019-08-20T01:23:40","date_gmt":"2019-08-19T23:23:40","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=8662"},"modified":"2019-08-20T01:24:41","modified_gmt":"2019-08-19T23:24:41","slug":"zaciekawienie-i-rozczarowanie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2019\/08\/20\/zaciekawienie-i-rozczarowanie\/","title":{"rendered":"Zaciekawienie i rozczarowanie"},"content":{"rendered":"<p>W poniedzia\u0142ek zaciekawiaj\u0105cy by\u0142 recital Benjamina Grosvenora, a rozczarowuj\u0105cy niestety wyst\u0119p Bach Collegium Japan, na kt\u00f3ry chyba zbyt d\u0142ugo czekali\u015bmy. Ale po kolei.<\/p>\n<p><!--more-->M\u0142ody brytyjski pianista, kt\u00f3ry zagra\u0142 w Warszawie po raz pierwszy, gdy mia\u0142 zaledwie 21 lat (a by\u0142o to w 2013 r.), wydawa\u0142 si\u0119 jeszcze w\u00f3wczas do\u015b\u0107 nie\u015bmia\u0142y, troch\u0119 bez wyrazu. Przez te lata ciekawie si\u0119 rozwin\u0105\u0142. Po wykonanym z pazurem w zesz\u0142ym roku <em>Koncercie f-moll<\/em> Chopina, w tym roku mia\u0142 mo\u017cno\u015b\u0107 pokaza\u0107 si\u0119 w spos\u00f3b bardziej wszechstronny. Pierwsz\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 wype\u0142ni\u0142 utworami Schumanna &#8211; by\u0142y to <em>Blumenst\u00fcck<\/em> op. 19 i <em>Kreisleriana<\/em> op. 16. Te ostatnie zacz\u0105\u0142 od do\u015b\u0107 nietypowego rubata i p\u00f3\u017aniej w og\u00f3le zaskakiwa\u0142; niekt\u00f3rym kolegom to si\u0119 nie podoba\u0142o i wytykali mu m.in. brak uwypuklenia polifonii, z czym si\u0119 nie zgadzam. No, ale de gustibus. Druga cz\u0119\u015b\u0107 zosta\u0142a skomponowana do\u015b\u0107 oryginalnie i dziwnie. Najpierw akcent chopinowski &#8211; <em>Barkarola<\/em>, ca\u0142kiem niez\u0142a, cho\u0107 jeden moment by\u0142 dla mnie troch\u0119 dziwny &#8211; jednog\u0142osowe przej\u015bcie do drugiego tematu zagrane non legato. Nag\u0142y przeskok w pocz\u0105tki XX wieku &#8211; <em>Z ulicy<\/em>\u00a0Jan\u00e1\u010dka (ciekawe, ale nie tak fascynuj\u0105co rozedrgane, jak\u00a0<span style=\"display: inline !important; float: none; background-color: transparent; color: #333333; cursor: text; font-family: Georgia,'Times New Roman','Bitstream Charter',Times,serif; font-size: 16px; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: 400; letter-spacing: normal; orphans: 2; text-align: left; text-decoration: none; text-indent: 0px; text-transform: none; -webkit-text-stroke-width: 0px; white-space: normal; word-spacing: 0px;\">Jan\u00e1\u010dk<\/span>owe interpretacje Anderszewskiego) i <em>Wizje ulotne<\/em> Prokofiewa &#8211; niestety nie ca\u0142o\u015b\u0107, ale du\u017cy wyb\u00f3r. Ucieszy\u0142am si\u0119, bo rzadko si\u0119 ten cykl grywa, a bardzo go lubi\u0119 (grywa\u0142am go sobie kiedy\u015b w ca\u0142o\u015bci) i by\u0142am tym wykonaniem naprawd\u0119 usatysfakcjonowana. Ale potem zn\u00f3w skok w XIX wiek &#8211; i cyrk pt. <em>Reminiscencje z &#8222;Normy&#8221;<\/em> Liszta. M\u0142odzi piani\u015bci cz\u0119sto lubi\u0105 wstawia\u0107 takie akrobacje do programu, \u017ceby udowodni\u0107, \u017ce potrafi\u0105 macha\u0107 paluszkami. Potem jeszcze dwa bisy: jeden wirtuozowski &#8211; trzeci z <em>Ta\u0144c\u00f3w argenty\u0144skich<\/em> Alberta Ginastery (kiedy\u015b lubi\u0142a go gra\u0107 <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=c1Wb_TM0HVo\">Martha<\/a>), a drugi liryczny &#8211; <em>Erotyk<\/em> op. 43 nr 5 Griega. Grosvenor jest z pewno\u015bci\u0105 pianist\u0105 interesuj\u0105cym i wszechstronnym.<\/p>\n<p>Wieczorem w FN po raz pierwszy w Polsce Bach Collegium Japan z Masaakim Suzukim (wci\u0105\u017c mam w uszach zapowied\u017a cyklu kantat Bacha przez prof. Miros\u0142awa Perza, kt\u00f3ry wymawia\u0142: Masa-aki Su-dzu-ki). Zaciekawi\u0142o mnie brzmienie uwertury do <em>Don Giovanniego<\/em> &#8211; szklista barwa barokowych smyczk\u00f3w plus ha\u0142a\u015bliwe dawne kot\u0142y we wst\u0119pie, nawi\u0105zuj\u0105cym do wej\u015bcia Komandora, wnosi\u0142y wi\u0119ksz\u0105 groz\u0119. P\u00f3\u017aniej jednak by\u0142 Chopin &#8211; <em>Koncert e-moll<\/em> z Tomaszem Ritterem jako solist\u0105 (gra\u0142 na kopii pleyela z 1830 r.). Obie strony gra\u0142y ten koncert pierwszy raz, co u solisty objawi\u0142o si\u0119 poprzez niepe\u0142ne jeszcze osadzenie (cho\u0107 by\u0142o troch\u0119 moment\u00f3w pi\u0119knych), brzmienie samego instrumentu te\u017c pozostawia\u0142o troch\u0119 do \u017cyczenia; orkiestra natomiast brzmia\u0142a po prostu topornie, a szczeg\u00f3lnie nieprzyjemnie &#8211; blacha. Rozczarowa\u0142am si\u0119, i od razu dodam, \u017ce w pewnym stopniu tak\u017ce wykonaniem <em>Symfonii &#8222;W\u0142oskiej&#8221;<\/em> Mendelssohna w drugiej cz\u0119\u015bci. Natomiast przepi\u0119kny by\u0142 bis Rittera, kt\u00f3ry na cze\u015b\u0107 Bach Collegium zagra\u0142 Bacha &#8211; <em>Preludium es-moll<\/em> z I tomu <em>Wohltemperiertes Klavier <\/em>(niestety bez fugi). Chcia\u0142abym go us\u0142ysze\u0107 na recitalu ze zr\u00f3\u017cnicowanym repertuarem &#8211; i \u017ca\u0142uj\u0119, \u017ce nie s\u0142ysza\u0142am go w Dusznikach, bo podobno jego wyst\u0119p by\u0142 bardzo udany.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W poniedzia\u0142ek zaciekawiaj\u0105cy by\u0142 recital Benjamina Grosvenora, a rozczarowuj\u0105cy niestety wyst\u0119p Bach Collegium Japan, na kt\u00f3ry chyba zbyt d\u0142ugo czekali\u015bmy. Ale po kolei.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8662"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=8662"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8662\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":8665,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8662\/revisions\/8665"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=8662"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=8662"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=8662"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}