
{"id":87,"date":"2008-01-03T01:10:44","date_gmt":"2008-01-03T00:10:44","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=87"},"modified":"2008-01-03T01:10:44","modified_gmt":"2008-01-03T00:10:44","slug":"noworoczny-obyczaj","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2008\/01\/03\/noworoczny-obyczaj\/","title":{"rendered":"Noworoczny obyczaj"},"content":{"rendered":"<p>Czy ja rzeczywi\u015bcie jestem bardziej kompetentna od <strong>Pana Lulka<\/strong>, kt\u00f3ry <a href=\"#comment-45570\">opisa\u0142 <\/a>noworoczny koncert Filharmonik\u00f3w Wiede\u0144skich na s\u0105siednim blogu (a raczej w prywatnym upublicznionym mailu)? Ja, w przeciwie\u0144stwie do niego, nie by\u0142am w Z\u0142otej Sali im. Beethovena w Musikverein nigdy w \u017cyciu, a on wiele razy i nawet zna ludzi, kt\u00f3rzy dekoruj\u0105 t\u0119 sal\u0119 kwiatami&#8230; Mog\u0119 si\u0119 odnie\u015b\u0107 tylko do tego, co sama widzia\u0142am tak jak i niekt\u00f3rzy z Was,\u00a0a tak\u017ce\u00a0uzupe\u0142ni\u0107 Lulkow\u0105 relacj\u0119 wizualn\u0105 o to, \u017ce nie tylko dyrygent Georges Pretre (pierwszy w historii Francuz; w przysz\u0142ym roku ju\u017c wiadomo, \u017ce zadyryguje Barenboim) by\u0142 w garniturze (w ko\u0144cu koncert jest w po\u0142udnie, nie wieczorem), ale i orkiestrowicze mieli na sobie szare spodnie w pr\u0105\u017cki do ciemnych marynarek, a podczas jednego z bis\u00f3w (<em>Sport-Polka<\/em> Josepha Straussa) na cze\u015b\u0107 przysz\u0142ych igrzysk wyci\u0105gn\u0119li szaliki kibic\u00f3w. Tak, Jaruto (a propos <a href=\"#comment-45569\">komentarza<\/a> r\u00f3wnie\u017c na s\u0105siednim blogu), nie ma rady, nawet tak szacowna instytucja jak koncerty noworoczne musi ogl\u0105da\u0107 si\u0119 na bieg czasu i kamery telewizyjne. Mnie to nie przeszkadza. Mnie bardziej przeszkadza\u0142y r\u00f3\u017cne nonsensy, jakie w tym\u017ce Wiedniu wyprawiano z Mozartem w Roku Mozartowskim, przerabiaj\u0105c bidaka na mod\u0142\u0119 popow\u0105 w najgorszym gu\u015bcie. Ale Strauss\u00f3w w Musikverein na szcz\u0119\u015bcie nikt jeszcze nie przerabia i &#8211; tfu, tfu! &#8211; mam nadziej\u0119, \u017ce to nigdy nie nast\u0105pi.<\/p>\n<p>Bo to rytua\u0142, a ludzie s\u0105 do rytua\u0142\u00f3w przywi\u0105zani. One si\u0119 zmieniaj\u0105, ale tylko w pewnym stopniu. Jak \u015bledzi si\u0119 sal\u0119, wida\u0107, \u017ce ludzie s\u0105 ubrani na pewno bardziej codziennie ni\u017c np. \u0107wier\u0107 wieku temu, coraz wi\u0119cej te\u017c wida\u0107 dalekowschodnich twarzy. Kiedy patrzy si\u0119 na orkiestr\u0119, wida\u0107, \u017ce tu z przezwyci\u0119\u017caniem tradycji jest trudniej: wci\u0105\u017c graj\u0105 w niej prawie sami m\u0119\u017cczy\u017ani, kobiety siedzia\u0142y jedynie przy harfie i przy ostatnim bodaj pulpicie drugich skrzypiec (\u017ceby zaj\u0105\u0107 to miejsce, zapewne musia\u0142a by\u0107 lepsza od koncertmistrza &#8211; ech&#8230;). Ale program jest wci\u0105\u017c podobny: utwory rodziny Strauss\u00f3w i ich konkurenta Josepha Lannera, du\u017co mniej znanych &#8211; w celach poznawczych, troch\u0119 og\u00f3lnie znanych &#8211; dla przyjemno\u015bci s\u0142uchania &#8222;piosenek, kt\u00f3re ju\u017c znamy&#8221;. Tradycj\u0105 te\u017c jest akcent narodowy co roku inny: w tym roku <a href=\"http:\/\/www.wienerphilharmoniker.at\/upload\/files\/njk2008_programm_071217_wmce.pdf\">francuski<\/a>. Co do dyrygenta, jestem innego zdania ni\u017c <strong>Pan Lulek<\/strong> &#8211; raczej zgodz\u0119 si\u0119 z <strong>Jarut\u0105<\/strong>, kt\u00f3ra <a href=\"#comment-8817\">zwr\u00f3ci\u0142a uwag\u0119<\/a> na to, \u017ce orkiestra praktycznie gra\u0142a sama. \u017beby\u015bcie wiedzieli, jak cz\u0119sto tak jest&#8230; \ud83d\ude06 A tym razem chyba nie mieli innego wyj\u015bcia! Dyrygowanie muzyk\u0105 Strauss\u00f3w wbrew pozorom wcale nie jest takie proste, trzeba wiedzie\u0107, gdzie zrobi\u0107 zwolnionko, gdzie zagra\u0107 szczeg\u00f3lnie zamaszy\u015bcie, takie tam r\u00f3\u017cne smaczki. I to Wiede\u0144czycy zrobi\u0105 z zamkni\u0119tymi oczami; ka\u017cda inna orkiestra musi si\u0119 tego uczy\u0107, a dyrygent &#8211; jeszcze bardziej.<\/p>\n<p>W ka\u017cdym razie wa\u017cn\u0105 cz\u0119\u015bci\u0105 rytua\u0142u s\u0105 bisy, w\u015br\u00f3d kt\u00f3rych musi si\u0119 znale\u017a\u0107 <em>Nad pi\u0119knym modrym Dunajem<\/em> (ciekawe, czy za \u017cycia Straussa by\u0142 rzeczywi\u015bcie modry, bo dzi\u015b trzeba by\u0142oby m\u00f3wi\u0107 raczej o burym) i na koniec obowi\u0105zkowo <em>Marsz Radetzky&#8217;ego<\/em> Straussa-ojca, kiedy to publiczno\u015b\u0107 staje si\u0119 publiczno\u015bci\u0105 uczestnicz\u0105c\u0105 i na to czeka ca\u0142y koncert (a dyrygent jej w tym pomaga). To tylko jeden taki akcent na tym koncercie, nie to, co si\u0119 wyrabia podczas Ostatniej Nocy Proms\u00f3w w Londynie. Ale Noc Proms\u00f3w jest \u015bwi\u0119tem nawet troch\u0119 ju\u017c plebejskim, a Koncert Noworoczny wci\u0105\u017c pretenduje do wykwintno\u015bci. Tym wi\u0119ksza wi\u0119c satysfakcja z uczestniczenia &#8211; cz\u0142owiek od razu czuje si\u0119 nobilitowany, co poprawia mu jeszcze samopoczucie w pierwszy dzie\u0144 Nowego Roku.<\/p>\n<p>Koncerty noworoczne nawi\u0105zuj\u0105ce repertuarowo do wiede\u0144skiego zaczynaj\u0105 stawa\u0107 si\u0119 tradycj\u0105 i w Polsce &#8211; by\u0142o ich troch\u0119 w r\u00f3\u017cnych miejscach kraju, tak\u017ce w Warszawie. Chcemy zacz\u0105\u0107 rok po szampa\u0144sku, \u017ceby przez jego reszt\u0119 te\u017c dobrze si\u0119 bawi\u0107. Mo\u017ce uda si\u0119 rytua\u0142em zaczarowa\u0107 los? Bywaj\u0105 i inne noworoczne rytua\u0142y muzyczne, np. kiedy\u015b radio rumu\u0144skie nadawa\u0142o w noc sylwestrow\u0105 <em>IX Symfoni\u0119<\/em> Beethovena &#8211; m\u00f3j ojciec mia\u0142 zwyczaj s\u0142ucha\u0107 jej co roku. Nie wiem, czy ta tradycja istnieje jeszcze teraz, kiedy i Rumunia jest w UE&#8230;<\/p>\n<p>Zaklinamy los. Robimy plany. Zaci\u0105gamy zobowi\u0105zania. Troch\u0119 to wydaje si\u0119 absurdalne, bo czym si\u0119 ten dzie\u0144 r\u00f3\u017cni od innych? Tylko tym, \u017ce sami ustanowili\u015bmy go granic\u0105 czego\u015b. Jedno tylko w przyrodzie staje si\u0119 tradycj\u0105 &#8211; \u017ce w Nowy Rok pojawia si\u0119 mro\u017any wy\u017c&#8230; Trzymajmy si\u0119 ciep\u0142o!<\/p>\n<p>PS. S\u0105 ju\u017c zdj\u0119cia z Sopotu w galerii: <a href=\"http:\/\/picasaweb.google.pl\/PaniDorotecka\/Sopot\">http:\/\/picasaweb.google.pl\/PaniDorotecka\/Sopot<\/a>\u00a0<\/p>\n<p>I jeszcze troch\u0119 w Pieseczkach, koteczkach: od <a href=\"http:\/\/picasaweb.google.pl\/PaniDorotecka\/PieseczkiKoteczki\/photo#5151008957113795458\">tego<\/a>\u00a0zdj\u0119cia.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Czy ja rzeczywi\u015bcie jestem bardziej kompetentna od Pana Lulka, kt\u00f3ry opisa\u0142 noworoczny koncert Filharmonik\u00f3w Wiede\u0144skich na s\u0105siednim blogu (a raczej w prywatnym upublicznionym mailu)? Ja, w przeciwie\u0144stwie do niego, nie by\u0142am w Z\u0142otej Sali im. Beethovena w Musikverein nigdy w \u017cyciu, a on wiele razy i nawet zna ludzi, kt\u00f3rzy dekoruj\u0105 t\u0119 sal\u0119 kwiatami&#8230; Mog\u0119 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/87"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=87"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/87\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=87"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=87"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=87"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}