
{"id":8710,"date":"2019-08-31T01:45:03","date_gmt":"2019-08-30T23:45:03","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=8710"},"modified":"2019-08-31T01:48:56","modified_gmt":"2019-08-30T23:48:56","slug":"nie-bylo-latwo","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2019\/08\/31\/nie-bylo-latwo\/","title":{"rendered":"Nie by\u0142o \u0142atwo"},"content":{"rendered":"<p>To by\u0142 jedyny dzie\u0144 tego festiwalu z a\u017c trzema koncertami. Jako\u015b si\u0119 wytrzyma\u0142o, cho\u0107 \u0142atwo nie by\u0142o.<\/p>\n<p><!--more-->Daniel Hope wyst\u0119powa\u0142 w Polsce ju\u017c nieraz, jeszcze jako ostatni skrzypek Beaux Arts Trio, ale i z pianist\u0105 Sebastianem Knauerem. Ten ostatni r\u00f3wnie\u017c tu wyst\u0119powa\u0142, tak\u017ce solo, z rozmaitym skutkiem. Jestem w lekkim szoku, bo gdy grali w Warszawie w Filharmonii Narodowej siedem lat temu (dzi\u015b wyst\u0105pili w Studiu im. Lutos\u0142awskiego), wykonali dok\u0142adnie ten sam program pod tymi samymi auspicjami, nawet bisy by\u0142y te same! Dzi\u015b z tego programu zabrak\u0142o tylko <em>Ta\u0144ca w\u0119gierskiego<\/em> Brahmsa. <a href=\"https:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2012\/04\/17\/skrzypek-skrzypkowi\/\">Tutaj<\/a> dow\u00f3d. Z tego, co pami\u0119tam, w\u00f3wczas by\u0142o o wiele lepiej. Eksponowan\u0105 tym razem atrakcj\u0105 by\u0142 fakt, \u017ce skrzypek gra\u0142 na guarneriusie, kt\u00f3ry nale\u017ca\u0142 niegdy\u015b do Karola Lipi\u0144skiego. Instrument wspania\u0142y, ale d\u017awi\u0119ki z niego wydobywane bywa\u0142y czasem niezbyt \u0142adne, przeforsowane, np. na pocz\u0105tku <em>Sonaty<\/em> Griega. Pianista te\u017c mi si\u0119 momentami wydawa\u0142 do\u015b\u0107 blady.<\/p>\n<p>O ile s\u0142uchaj\u0105c skrzypka mo\u017cna by\u0142o pomy\u015ble\u0107, \u017ce to ju\u017c nie to samo, co kiedy\u015b, to tym bardziej takie my\u015bli nasuwa\u0142y si\u0119 podczas koncertu Orkiestry XVIII Wieku w Filharmonii Narodowej. Zesp\u00f3\u0142 zn\u00f3w gra\u0142 bez dyrygenta, a pr\u00f3bowali go okie\u0142znywa\u0107 ponownie Alexander Janiczek od pierwszych skrzypiec, a w p\u00f3\u017aniejszych utworach Kristian Bezuidenhout od fortepianu (grafa). Jeszcze lepiej by\u0142o wida\u0107, \u017ce sk\u0142ad orkiestry si\u0119 zmieni\u0142, wielu weteran\u00f3w odesz\u0142o (zapewne z r\u00f3\u017cnych powod\u00f3w) i pojawili si\u0119 m\u0142odzi, kt\u00f3rzy prawdopodobnie nie mieli ju\u017c mo\u017cliwo\u015bci zetkn\u0105\u0107 si\u0119 z magnetyczn\u0105 osobowo\u015bci\u0105 Fransa\u00a0Br\u00fcggena. Brzmienie wi\u0119c si\u0119 zmieni\u0142o, jest bardziej toporne, co dobitnie by\u0142o s\u0142ycha\u0107 w <em>Haffnerowskiej<\/em>. Ca\u0142y program by\u0142 zreszt\u0105 po\u015bwi\u0119cony Mozartowi, czyli muzyce, kt\u00f3ra dla tej orkiestry by\u0142a od zawsze \u015brodowiskiem naturalnym. Teraz to tak nie brzmi. Smutno mi to pisa\u0107, ale przypadek tego zespo\u0142u wydaje mi si\u0119 podobny do tego Piwnicy Pod Baranami &#8211; tam, odk\u0105d zabrak\u0142o ducha Piotra S., ju\u017c w\u0142a\u015bciwie nie ma sensu dzia\u0142a\u0107, tu brak ju\u017c ducha Fransa B.<\/p>\n<p>Sytuacj\u0119 ratowa\u0142 Bezuidenhout, kt\u00f3ry stara\u0142 si\u0119 jak m\u00f3g\u0142 przy <em>Koncercie C-dur<\/em> KV 503 oraz towarzyszy\u0142 m\u0142odej mezzosopranistce Rosannie van Sandwijk, najpierw z orkiestr\u0105 w arii <em>Ch&#8217;io mi scordi di te<\/em>, potem, na zako\u0144czenie, sam &#8211; w mojej ulubionej pie\u015bni <em>Abendempfindung an Laura<\/em>. \u015apiewaczka ma dane, ale nie wszystko jej wysz\u0142o, zw\u0142aszcza w pie\u015bni.<\/p>\n<p>Bezpo\u015brednio potem przeszli\u015bmy z sali koncertowej FN do sali kameralnej, by pos\u0142ucha\u0107 <em>Winterreise<\/em> w wykonaniu Tomasza Koniecznego z Lechem Napiera\u0142\u0105, tym razem w niemieckiej wersji oryginalnej. My\u015bla\u0142am nawet, by darowa\u0107 sobie ten recital, bo na wersji z tekstem Bara\u0144czaka by\u0142am nawet dwa razy, ale ostatecznie stwierdzi\u0142am, \u017ce dobrze b\u0119dzie por\u00f3wna\u0107. No i r\u00f3\u017cnice by\u0142y, interpretacje bardziej zniuansowane, a g\u0142os o wiele \u0142adniej rozchodzi\u0142 si\u0119 w tym wn\u0119trzu ni\u017c w Salach Redutowych TWON. Ale czy to by\u0142 ten utw\u00f3r? Przede wszystkim obni\u017cony dla niego o ca\u0142y ton. Ponadto Konieczny nakre\u015bli\u0142 w nim zupe\u0142nie inn\u0105 posta\u0107 ni\u017c ta, kt\u00f3ra jest bohaterem cyklu Schuberta\/M<span style=\"display: inline !important; float: none; background-color: transparent; color: #333333; cursor: text; font-family: Georgia,'Times New Roman','Bitstream Charter',Times,serif; font-size: 16px; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: 400; letter-spacing: normal; orphans: 2; text-align: left; text-decoration: none; text-indent: 0px; text-transform: none; -webkit-text-stroke-width: 0px; white-space: normal; word-spacing: 0px;\">\u00fc<\/span>llera. Posta\u0107 mocn\u0105, charakteru raczej patriarchalnego, nie maj\u0105c\u0105 wiele wsp\u00f3lnego z nieszcz\u0119\u015bliwym ch\u0142opakiem, kt\u00f3ry prze\u017cywa przyspieszone dojrzewanie w\u0119druj\u0105c samotnie, odrzucony przez ukochan\u0105. I to mnie razi\u0142o, cho\u0107 by\u0142y i momenty wstrz\u0105saj\u0105ce, np. gdy w pie\u015bni o drogowskazie jest na koniec mowa o drodze, z kt\u00f3rej nie powraca nikt. C\u00f3\u017c, przyjmuj\u0119 t\u0119 interpretacj\u0119 <em>Winterreise<\/em> jako jedn\u0105 z mo\u017cliwych &#8211; jest przecie\u017c ich bardzo wiele bardzo r\u00f3\u017cnorodnych. Jednak jak ju\u017c mia\u0142abym wybiera\u0107, to zdecydowanie wol\u0119 np. Pr\u00e9gardiena (ojca).<\/p>\n<p>PS. Od paru dni zauwa\u017camy z kole\u017ce\u0144stwem na koncertach Alexeia Lubimova &#8211; w\u0142a\u015bnie si\u0119 dowiedzia\u0142am, dlaczego. Ot\u00f3\u017c nagrywa on p\u0142yt\u0119 dla NIFC na historycznym pianinie &#8211; repertuar do\u015b\u0107 podobny do tego, kt\u00f3ry wykonywa\u0142 <a href=\"https:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2018\/08\/11\/dwa-razy-cztery\/\">w zesz\u0142ym roku<\/a>.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>To by\u0142 jedyny dzie\u0144 tego festiwalu z a\u017c trzema koncertami. Jako\u015b si\u0119 wytrzyma\u0142o, cho\u0107 \u0142atwo nie by\u0142o.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8710"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=8710"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8710\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":8716,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8710\/revisions\/8716"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=8710"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=8710"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=8710"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}