
{"id":8732,"date":"2019-09-08T01:01:23","date_gmt":"2019-09-07T23:01:23","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=8732"},"modified":"2019-09-08T01:06:45","modified_gmt":"2019-09-07T23:06:45","slug":"trzecia-i-niestety-ostatnia","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2019\/09\/08\/trzecia-i-niestety-ostatnia\/","title":{"rendered":"Trzecia &#8211; i niestety ostatnia"},"content":{"rendered":"<p>To by\u0142o wydarzenie wyj\u0105tkowe, kt\u00f3re z ca\u0142\u0105 pewno\u015bci\u0105 przejdzie do historii Wratislavii. Drugi wyst\u0119p Filharmonii Izraelskiej z Zubinem Meht\u0105 w NFM, ale zupe\u0142nie inny od pierwszego.<\/p>\n<p><!--more-->Tamten sprzed czterech lat by\u0142 w\u0142a\u015bciwie inauguracj\u0105 \u2013 Izraelczycy byli pierwsz\u0105 zagraniczn\u0105 wielk\u0105 orkiestr\u0105 na tej estradzie. Podobnie jak dzi\u015b, Mehta wszed\u0142 w\u00f3wczas na scen\u0119 o lasce i dyrygowa\u0142 siedz\u0105c na krze\u015ble (wtedy mia\u0142 k\u0142opoty z kolanem, wi\u0119c mia\u0142 jeszcze podp\u00f3rk\u0119 pod nog\u0119). I tak samo by\u0142a to jedna z symfonii Mahlera, kt\u00f3ra wype\u0142ni\u0142a ca\u0142y program. Ale zupe\u0142nie inna. W\u00f3wczas \u2013 <em>Dziewi\u0105ta<\/em>, wysublimowana i mistyczna, cho\u0107 zawiera i drapie\u017cne elementy, ale na koniec rozp\u0142ywa si\u0119 w przestrzeni.<\/p>\n<p>Tym razem zabrzmia\u0142a <em>Trzecia<\/em>, kt\u00f3ra wydawa\u0142oby si\u0119 jest \u0142agodniejsza, sytuuj\u0105c si\u0119 gdzie\u015b po\u015brodku mi\u0119dzy r\u00f3wnie\u017c mistyczn\u0105 <em>Drug\u0105<\/em> a niezwykle pogodn\u0105 <em>Czwart\u0105<\/em>. I ma z s\u0105siadkami wiele wsp\u00f3lnego, tak\u017ce motywy. Z <em>Pierwsz\u0105<\/em> z kolei \u0142\u0105czy j\u0105 niezwyk\u0142a wr\u0119cz przyrodniczo\u015b\u0107, z odg\u0142osami ptak\u00f3w i zwierz\u0105t, ze z\u0142owrogimi burzowymi pomrukami, z nastrojami le\u015bnej nocy. Ogromna pierwsza cz\u0119\u015b\u0107, trwaj\u0105ca trzy kwadranse, zmienia wci\u0105\u017c nastr\u00f3j, a \u017ce \u2013 jak mawia\u0142 Leonard Bernstein \u2013 ka\u017cda z symfonii Mahlera zawiera marsz \u017ca\u0142obny, to i tu mo\u017cna si\u0119 go momentami dos\u0142ucha\u0107. Nie jest wi\u0119c tak pogodnie, jakby si\u0119 wydawa\u0142o, nawet gdy tak si\u0119 na chwile staje, co\u015b jest pod spodem, jakie\u015b napi\u0119cie. Ale wpleciony jest w to i powolny menuet, i skupione solo mezzosopranu do tekstu Nietzschego, odpowiednik <em>Urlicht<\/em> z <em>Drugiej<\/em> (\u015bpiewa\u0142a niemiecka artystka Gerhild Romberger), i pogodna dzieci\u0119ca piosenka ch\u00f3ru \u017ce\u0144skiego i ch\u0142opi\u0119cego (ch\u00f3ry NFM) \u2013 oczywi\u015bcie rodem z<em> Des Knaben Wunderhorn<\/em>. I zupe\u0142nie niezwyk\u0142y fina\u0142, rozwijaj\u0105cy si\u0119 powoli z piana, rosn\u0105cy niepostrze\u017cenie a\u017c do wspania\u0142ej ko\u0144cowej kulminacji.<\/p>\n<p>Musz\u0119 powiedzie\u0107, \u017ce w dzisiejszym wykonaniu <em>Trzeciej<\/em> by\u0142o wi\u0119cej mistycyzmu ni\u017c w owej <em>Dziewi\u0105tej<\/em> w 2015 r. A ju\u017c rozegranie fina\u0142u przechodzi\u0142o wszystko. Mehta, mimo \u017ce na siedz\u0105co, dyryguj\u0105c wci\u0105\u017c z pami\u0119ci kre\u015bli\u0142 obraz utworu z niezwyk\u0142\u0105 precyzj\u0105. Mimo \u017ce po po\u0142udniu, gdy ods\u0142ania\u0142 przed NFM tablic\u0119 pami\u0105tkow\u0105 ze swoim podpisem, wygl\u0105da\u0142 na zm\u0119czonego \u2013 przywieziono go i odwieziono na w\u00f3zku \u2013 gdy tylko zacz\u0105\u0142 dyrygowa\u0107, pokaza\u0142 pe\u0142ni\u0119 si\u0142 artystycznych. Na ods\u0142oni\u0119ciu tablicy za\u017cartowa\u0142, \u017ce polscy przyjaciele w\u0142a\u015bnie go pocz\u0119stowali wspania\u0142ymi pierogami, wi\u0119c \u017ceby\u015bmy si\u0119 nie zdziwili, \u017ce symfonia mo\u017ce by\u0107 bardziej oci\u0119\u017ca\u0142a \u2013 ale nic takiego si\u0119 nie zdarzy\u0142o. Przeciwnie, us\u0142yszeli\u015bmy wykonanie, kt\u00f3re anga\u017cuje s\u0142uchacza w ca\u0142o\u015bci.<\/p>\n<p>Pi\u0119kne, ciep\u0142e brzmienie smyczk\u00f3w, wspania\u0142e sol\u00f3wki tr\u0105bki, oboju (niesamowity ptasi krzyk), fletu, klarnetu, puzonu, a nade wszystko skrzypiec (tym razem rol\u0119 koncertmistrza przej\u0105\u0142 David Radzynski, o kt\u00f3rym tu wcze\u015bniej <a href=\"https:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2015\/09\/08\/kolejna-inauguracja-nfm\/\">wspomina\u0142am<\/a> &#8211; i jeszcze <a href=\"https:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2017\/10\/04\/piecdziesiaty-sezon-amadeusa\/\">tutaj<\/a>) \u2013 rozmawia\u0142y\u015bmy z kole\u017cankami po koncercie o tym, \u017ce wida\u0107 by\u0142o, i\u017c muzycy staraj\u0105 si\u0119 szczeg\u00f3lnie dla niego. Bo to jest seria po\u017cegna\u0144. Teraz tourn\u00e9e, a w pa\u017adzierniku sezon w Tel Awiwie rozpocznie si\u0119 seri\u0105 koncert\u00f3w jubileuszowych, ko\u0144cz\u0105cych 50-letni\u0105 (!) kadencj\u0119 Zubina Mehty jako szefa orkiestry. Maestro pokieruje kilkoma koncertami z udzia\u0142em wybitnych solist\u00f3w \u2013 i odchodzi. Ko\u0144czy si\u0119 epoka. I tego wieczoru d\u0142ugo \u017cegnali\u015bmy muzyk\u00f3w, a przede wszystkim Maestra \u2013 chyba z kwadrans.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>To by\u0142o wydarzenie wyj\u0105tkowe, kt\u00f3re z ca\u0142\u0105 pewno\u015bci\u0105 przejdzie do historii Wratislavii. Drugi wyst\u0119p Filharmonii Izraelskiej z Zubinem Meht\u0105 w NFM, ale zupe\u0142nie inny od pierwszego.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8732"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=8732"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8732\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":8735,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8732\/revisions\/8735"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=8732"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=8732"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=8732"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}