
{"id":8775,"date":"2019-09-30T01:09:10","date_gmt":"2019-09-29T23:09:10","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=8775"},"modified":"2019-09-30T01:09:10","modified_gmt":"2019-09-29T23:09:10","slug":"dziesiate-szalenstwo","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2019\/09\/30\/dziesiate-szalenstwo\/","title":{"rendered":"Dziesi\u0105te szale\u0144stwo"},"content":{"rendered":"<p>Uda\u0142o si\u0119 po raz kolejny. Mimo wszelkich trudno\u015bci (to by\u0142 pierwszy rok, kiedy ministerstwo kultury ca\u0142kowicie wypi\u0119\u0142o si\u0119 na t\u0119 pi\u0119kn\u0105 imprez\u0119) odby\u0142y si\u0119 dziesi\u0105te Szalone Dni Muzyki.<\/p>\n<p><!--more-->Tegorocznym tematem by\u0142y <em>Kartki z podr\u00f3\u017cy<\/em>. Jak t\u0142umaczy\u0142 na przedfestiwalowej konferencji\u00a0Ren\u00e9 Martin, po zesz\u0142orocznym temacie emigrant\u00f3w trzeba by\u0142o te\u017c zaj\u0105\u0107 si\u0119 tymi tw\u00f3rcami, kt\u00f3rzy w\u0119drowali nie z przymusu &#8211; odbywali podr\u00f3\u017ce artystyczne albo po prostu dla przyjemno\u015bci. Przy tej okazji mo\u017cna by\u0142o zaprezentowa\u0107 wiele nader rzadko wykonywanych utwor\u00f3w, co jest atrakcj\u0105 r\u00f3wnie\u017c dla bardziej wybrednych s\u0142uchaczy. Sama mia\u0142am przyjemno\u015b\u0107 pozna\u0107 kilka dzie\u0142, kt\u00f3rych nigdy wcze\u015bniej nie s\u0142ysza\u0142am. A i niekt\u00f3rych kompozytor\u00f3w. Taki Maurice Delage &#8211; by\u0142 uczniem Ravela, kt\u00f3ry go bardzo ceni\u0142. <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=-ctIc7LSBhI\"><em>Quatres po\u00e8mes hindous <\/em><\/a>to pono\u0107 jedno z najbardziej znanych jego dzie\u0142 &#8211; nam tutaj w og\u00f3le nie. <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=ddtzc81iYsk\"><em>Liryki japo\u0144skie<\/em><\/a> Strawi\u0144skiego &#8211; znane chyba tylko znawcom i wielbicielom kompozytora (do kt\u00f3rych si\u0119 zaliczam). Te kompozycje uzupe\u0142nione jeszcze przez urocze <em>Folk Songs<\/em> Luciana Beria, napisane dla Cathy Berberian (pami\u0119tam jej wykonanie z Warszawskiej Jesieni &#8211; niezapomniane) wype\u0142ni\u0142y wczorajszy recital Elodie Hache pod has\u0142em &#8222;pie\u015bni \u015bwiata&#8221; z zespo\u0142em kameralnym.<\/p>\n<p>Poza uwertur\u0105 do <em>Parii<\/em> Moniuszki wi\u0119kszo\u015bci utwor\u00f3w wykonanych przez Filharmoni\u0119 Narodow\u0105 pod batut\u0105 Dawida Runtza (\u015bwietne wra\u017cenie robi ten m\u0142ody dyrygent) nie s\u0142ysza\u0142am wcze\u015bniej, a by\u0142y to<a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=91tb1hThYjQ\"> <em>Suita algierska<\/em><\/a>\u00a0Saint-Sa\u00ebnsa, uwertura <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=0jikeQdzv3s\"><em>Helios<\/em><\/a> Carla Nielsena (to w og\u00f3le ciekawy kompozytor, w jego muzyce nic nie jest oczywiste) i suita <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=HjgnUcMjPQQ\"><em>Escales<\/em><\/a> Jacquesa Iberta. Barwny \u015bwiat wart poznania.<\/p>\n<p>Egzotyka, g\u0142\u00f3wnie blisko- i dalekowschodnia dominowa\u0142a w tych podr\u00f3\u017cach. Nie mam w\u0142a\u015bciwie poj\u0119cia, dlaczego \u017caden z polskich pianist\u00f3w nie wzi\u0105\u0142 na warsztat <em>Le tour de monde en miniature<\/em> Aleksandra Tansmana, b\u0105d\u017a co b\u0105d\u017a tw\u00f3rcy pochodz\u0105cego z \u0141odzi &#8211; musia\u0142 nam to zagra\u0107 m\u0142ody francuski pianista\u00a0Nathana\u00ebl Gouin. Za to wczoraj us\u0142yszeli\u015bmy <em>II Trio fortepianowe<\/em> Tansmana, a tak\u017ce <em>Trio notturno<\/em> Andrzeja Czajkowskiego i <em>Trio<\/em> op. 24 Mieczys\u0142awa Wajnberga w polskim, znakomitym wykonaniu Weinberg Piano Trio z Katowic (Szymon Krzeszowiec, Arkadiusz Dobrowolski i Piotr Sa\u0142ajczyk). Musia\u0142am niestety wyj\u015b\u0107 w \u015brodku utworu Wajnberga (by uda\u0107 si\u0119 na Warszawsk\u0105 Jesie\u0144), ale arty\u015bci nagrali ten repertuar na p\u0142yt\u0119, kt\u00f3r\u0105 wyda\u0142 w\u0142a\u015bnie CD Accord &#8211; mam nadziej\u0119, \u017ce do mnie dotrze.<\/p>\n<p>Tak wi\u0119c egzotyka egzotyk\u0105, ale i europejskie podr\u00f3\u017ce mia\u0142y swoje odbicie na tym festiwalu. Np. Telemanna &#8211; w tym polskie (<em>Concerto polonois<\/em>) &#8211; w wykonaniu rewelacyjnego mi\u0119dzynarodowego Ensemble Masques (wyst\u0119powa\u0142 wcze\u015bniej w Filharmonii Narodowej, ju\u017c nie pami\u0119tam, czemu nie mog\u0142am by\u0107 na tym koncercie).<\/p>\n<p>Bywa\u0142o te\u017c l\u017cej, jak na koncercie <em>Oriental Liszt<\/em>, na kt\u00f3rym muzycy w mieszanym sk\u0142adzie &#8211; Ihab Radwan z Egiptu (ud, \u015bpiew), Astrig Siranossian, Francuzka o korzeniach ormia\u0144skich (wiolonczela i \u015bpiew &#8211; raz nawet jednocze\u015bnie), Nidhal Jaoua z Tunezji (cytra i darbuka) oraz wspomniany pianista\u00a0Nathana\u00ebl Gouin &#8211; grali opracowania utwor\u00f3w Liszta pr\u00f3buj\u0105c z nich wyci\u0105ga\u0107 koloryt orientalny. A zacz\u0119\u0142o si\u0119 paradoksalnie od <em>Sonaty h-moll<\/em>, kt\u00f3ra przecie\u017c w swoim wst\u0119pie zawiera skal\u0119 orientalnie brzmi\u0105c\u0105.<\/p>\n<p>D\u0142ugo mo\u017cna by opowiada\u0107, a jeszcze trzeba doda\u0107, \u017ce fina\u0142owy koncert zosta\u0142 zwie\u0144czony b\u0142yskotliwym wykonaniem <em>Koncertu Es-dur<\/em> przez Nicholasa Angelicha (towarzyszy\u0142a mu Sinfonia Varsovia pod batut\u0105 Aleksandara Markovicia, dawnego zwyci\u0119zcy Konkursu im. Fitelberga). Pianista ten bywa w lepszej i gorszej formie; wczoraj da\u0142 pono\u0107 znakomity recital utwor\u00f3w Prokofiewa, niestety nie mog\u0142am by\u0107. Ale dzi\u015b naprawd\u0119 zachwyci\u0142. Dobry jest taki mocny akcent na koniec.<\/p>\n<p>PS. Bardzo mi\u0142o by\u0142o spotka\u0107 tradycyjnie, jak co roku, <strong>schwarzerpetera<\/strong> z ma\u0142\u017conk\u0105, <strong>notari\u0119<\/strong>, kt\u00f3ra w niedziel\u0119 musia\u0142a ju\u017c p\u0119dzi\u0107 do domu, <strong>\u015bcichap\u0119ka<\/strong> i r\u00f3\u017cnych innych, blogowych i nieblogowych znajomk\u00f3w.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Uda\u0142o si\u0119 po raz kolejny. Mimo wszelkich trudno\u015bci (to by\u0142 pierwszy rok, kiedy ministerstwo kultury ca\u0142kowicie wypi\u0119\u0142o si\u0119 na t\u0119 pi\u0119kn\u0105 imprez\u0119) odby\u0142y si\u0119 dziesi\u0105te Szalone Dni Muzyki.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8775"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=8775"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8775\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":8776,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8775\/revisions\/8776"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=8775"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=8775"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=8775"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}