
{"id":8787,"date":"2019-10-04T01:33:32","date_gmt":"2019-10-03T23:33:32","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=8787"},"modified":"2019-10-04T01:33:32","modified_gmt":"2019-10-03T23:33:32","slug":"rozne-rodzaje-zabawy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2019\/10\/04\/rozne-rodzaje-zabawy\/","title":{"rendered":"R\u00f3\u017cne rodzaje zabawy"},"content":{"rendered":"<p>Tylko na jeden dzie\u0144 mog\u0142am zajrze\u0107 na krakowskie Sacrum Profanum. Warto by\u0142o &#8211; oba koncerty tego wieczoru by\u0142y bardzo ciekawe.<\/p>\n<p><!--more-->Reinhold Friedl da\u0142 w Cricotece recital na fortepianie preparowanym. To jeden z tych pianist\u00f3w, kt\u00f3rzy znakomicie umiej\u0105 wykorzystywa\u0107 ten \u015brodek &#8211; wbrew pozorom to wcale nie jest \u0142atwe. W jego programie znalaz\u0142y si\u0119 utwory kompozytor\u00f3w nies\u0142usznie zapomnianych i w ka\u017cdym z nich spos\u00f3b wykorzystania preparacji by\u0142 nieco inny. Znalaz\u0142y si\u0119 tu dwie kompozycje &#8211; graficzne oczywi\u015bcie &#8211; Romana Haubenstocka-Ramatiego, kt\u00f3re Friedl zinterpretowa\u0142 gr\u0105 wewn\u0105trz fortepianu, subtelnymi plamami barwnymi i jazda palcami wzd\u0142u\u017c strun. Jednak rozmiarowo zdominowa\u0142 ten program utw\u00f3r <em>Early Floating<\/em> Lucii Dlugoszewski z 1961 r. Ta ameryka\u0144ska kompozytorka o polskich korzeniach by\u0142a jedn\u0105 z bohaterek tegorocznego festiwalu &#8211; jej kompozycje wykonano jeszcze wcze\u015bniej na dw\u00f3ch koncertach. D\u0142ugie zabawy brzmieniami i rytmami (obejrza\u0142am w nutkach &#8211; wszystko wypisane) obejmowa\u0142y zar\u00f3wno gr\u0119 wewn\u0105trz instrumentu, jak na klawiszach. Z kolei na klawiszach w\u0142a\u015bciwie wy\u0142\u0105cznie (ale z preparacj\u0105) grana jest <em>Klavier-Utopie<\/em> na ta\u015bm\u0119 i fortepian zmar\u0142ej przedwcze\u015bnie Any-Marii Avram, kompozytorki rumu\u0144skiej &#8211; rumu\u0144ski spektralizm by\u0142 jednym z temat\u00f3w festiwalu sprzed dw\u00f3ch lat. Jednak tego utworu nie nazwa\u0142abym spektralnym. Partia elektroniczna, zaczynaj\u0105ca si\u0119 od niskich d\u017awi\u0119k\u00f3w, p\u00f3\u017aniej rozszerzaj\u0105ca si\u0119 na ca\u0142\u0105 skal\u0119, jest siln\u0105 podbudow\u0105 do partii fortepianu, splata si\u0119 z ni\u0105, wzajemnie si\u0119 wspieraj\u0105. Najwi\u0119ksze brawa by\u0142y po tym w\u0142a\u015bnie dziele.<\/p>\n<p>P\u00f3\u017aniej w Ma\u0142opolskim Ogrodzie Sztuki wyst\u0105pi\u0142 zesp\u00f3\u0142 Ma\u0142e Instrumenty pod wodz\u0105 Paw\u0142a Roma\u0144czuka, z go\u015bcinnie wyst\u0119puj\u0105cym Arturem Zagajewskim. W utworze Roma\u0144czuka, <em>Metale<\/em>, gra\u0142 po prostu, jak pozosta\u0142a czw\u00f3rka, na (metalowych oczywi\u015bcie) instrumentach perkusyjnych &#8211; by\u0142o par\u0119 tradycyjnych gong\u00f3w i ca\u0142a kolekcja krowich dzwonk\u00f3w, ale wi\u0119kszo\u015b\u0107 to radosna tw\u00f3rczo\u015b\u0107 Roma\u0144czuka. To dopiero jest zabawa i frajda &#8211; na pewno by\u0142a ni\u0105 dla konstruuj\u0105cego, a potem &#8211; dla graj\u0105cych i s\u0142uchaj\u0105cych. D\u017awi\u0119ki pi\u0119kne i zabawne, najpierw przynosz\u0105ce humor, potem zadum\u0119.<\/p>\n<p>W drugiej cz\u0119\u015bci ca\u0142kowita zmiana nastroju &#8211; i zmiana roli Artura Zagajewskiego, autora utworu <em>POWERBIT!<\/em> opartego na kilku fragmentach wyci\u0105gni\u0119tych z ksi\u0105\u017cki Doroty Mas\u0142owskiej <em>Inni ludzie<\/em>. Tym, co jej nie znaj\u0105, wyja\u015bni\u0119 tyle, \u017ce autorka pope\u0142ni\u0142a to dzie\u0142o jako co\u015b w rodzaju libretta do czego\u015b w rodzaju musicalu, ale z rapow\u0105 nawijk\u0105 zamiast \u015bpiewu. Gdyby jako\u015b kompozytor si\u0119 upar\u0142, m\u00f3g\u0142by zrobi\u0107 z tego pe\u0142nometra\u017cowy spektakl, ale obawiam si\u0119, \u017ce mog\u0142oby to by\u0107 nu\u017c\u0105ce. Zagajewski zmontowa\u0142 p\u00f3\u0142 godziny, \u015bwietnie wybra\u0142 fragmenty, nawi\u0105zuj\u0105c do powtarzaj\u0105cego si\u0119 motywu marzenia g\u0142\u00f3wnego bohatera o nagraniu w\u0142asnej p\u0142yty &#8211; po prostu &#8222;nagrywali&#8221; t\u0119 p\u0142yt\u0119, kolejne &#8222;zwrotki&#8221;, na bie\u017c\u0105co, z komentarzami. On sam rapowa\u0142 tekst i gra\u0142 na syntezatorze, Ma\u0142e Instrumenty gra\u0142y na jednej ze specjalno\u015bci tego zespo\u0142u &#8211; pianinach-zabawkach, ale czasem te\u017c ch\u00f3ralnie pomaga\u0142y mu w rapowaniu. \u015awietna zabawa, chwytliwe refreny (no i prosz\u0119, mo\u017cna wyj\u015b\u0107 z koncertu muzyki wsp\u00f3\u0142czesnej i nuci\u0107 sobie jaki\u015b motyw, powiedzia\u0142 kompozytor po wykonaniu), ale od tekst\u00f3w chwilami w\u0142os si\u0119 je\u017cy. Mas\u0142owska zawsze umia\u0142a bezlito\u015bnie portretowa\u0107 rzeczywisto\u015b\u0107 i trafia\u0107 opisami w sedno. A Zagajewski potrafi\u0142 zrobi\u0107 tak\u0105 kompilacj\u0119, \u017ce wra\u017cenie jest jeszcze mocniejsze.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Tylko na jeden dzie\u0144 mog\u0142am zajrze\u0107 na krakowskie Sacrum Profanum. Warto by\u0142o &#8211; oba koncerty tego wieczoru by\u0142y bardzo ciekawe.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8787"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=8787"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8787\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":8789,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8787\/revisions\/8789"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=8787"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=8787"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=8787"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}