
{"id":8791,"date":"2019-10-06T23:23:30","date_gmt":"2019-10-06T21:23:30","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=8791"},"modified":"2019-10-06T23:25:50","modified_gmt":"2019-10-06T21:25:50","slug":"drach-w-muzycznej-pigulce","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2019\/10\/06\/drach-w-muzycznej-pigulce\/","title":{"rendered":"&#8222;Drach&#8221; w muzycznej pigu\u0142ce"},"content":{"rendered":"<p>Kto czyta\u0142 powie\u015b\u0107 <em>Drach<\/em> Szczepana Twardocha, wydan\u0105 pi\u0119\u0107 lat temu (ale wznawian\u0105 i do dostania), zapewne nie mo\u017ce sobie wyobrazi\u0107, jak mo\u017cna z niej zrobi\u0107 oper\u0119.<\/p>\n<p><!--more-->Nie m\u00f3g\u0142 sobie tego wyobrazi\u0107 r\u00f3wnie\u017c sam autor. Kiedy Filip Berkowicz, kt\u00f3ry wpad\u0142 na ten pomys\u0142, i Aleksander Nowak, maj\u0105cy t\u0119 oper\u0119 napisa\u0107, zwr\u00f3cili si\u0119 do niego, by napisa\u0142 libretto, najpierw odm\u00f3wi\u0142, doradzaj\u0105c ewentualnie zatrudnienie dramaturga. Ale po spotkaniu z kompozytorem, kt\u00f3ry z grubsza przet\u0142umaczy\u0142 mu, jakie ma potrzeby, poczu\u0142 si\u0119 przekonany i pono\u0107 nied\u0142ugi tekst, kt\u00f3ry przes\u0142a\u0142, okaza\u0142 si\u0119 od razu idealny.<\/p>\n<p>Dla tych, co nie czytali <em>Dracha<\/em>, par\u0119 s\u0142\u00f3w o tym, czym ta ksi\u0105\u017cka jest. Mo\u017cna j\u0105 nazwa\u0107 \u015bl\u0105sk\u0105 epopej\u0105, wielk\u0105 panoram\u0105 los\u00f3w ludzi mieszkaj\u0105cych w kilku pokoleniach na tej szczeg\u00f3lnej ziemi. Z tej perspektywy pomys\u0142, by powsta\u0142a \u015bl\u0105ska opera wed\u0142ug dzie\u0142a \u015bl\u0105skiego pisarza i skomponowana przez urodzonego i mieszkaj\u0105cego na \u015al\u0105sku kompozytora, w kt\u00f3rej wykonaniu uczestniczy\u0142aby \u015bl\u0105ska orkiestra AUKSO pod batut\u0105 \u015bl\u0105skiego dyrygenta Marka Mosia, wydaje si\u0119 naturalny. Ale to nie jest tylko \u015bl\u0105ska epopeja. Nie zawiera w sobie linearnych historii poszczeg\u00f3lnych bohater\u00f3w, cho\u0107 ze strz\u0119p\u00f3w rozsianych po ksi\u0105\u017cce mo\u017cna je posk\u0142ada\u0107. Przez te strz\u0119py pokazany jest nie tylko tragiczny \u015bl\u0105ski los, ale w og\u00f3le los cz\u0142owieczy i nie tylko, bo tak\u017ce np. saren i \u015bwini. Szczeg\u00f3lny j\u0119zyk powstaje ze splotu trzech: \u015bl\u0105skiego, niemieckiego i polskiego. Akcja przeskakuje co chwil\u0119 niespodziewanie o lata, o dekady, o wiek, z postaci do postaci. Co wi\u0119cej, po pewnym czasie orientujemy si\u0119, kto jest narratorem, kt\u00f3ry t\u0119 ca\u0142o\u015b\u0107 spaja: to ziemia, kt\u00f3ra wszystko widzi, wszystko wie, ka\u017cdy z niej powstaje i ka\u017cdy si\u0119 w ni\u0105 obraca. Jeden z epizodycznych bohater\u00f3w, \u015bl\u0105ski panteista &#8211; stary Pindur, nazywa j\u0105 drachem, wielkim smokiem. Niezwyk\u0142a bezwzgl\u0119dno\u015b\u0107 tego tekstu, te pojawiaj\u0105ce si\u0119 co chwila refreny &#8222;ale to nie ma znaczenia&#8221;, &#8222;nic nie ma znaczenia&#8221;, te opisy, co dzieje si\u0119 z cz\u0142owiekiem, kiedy przestaje by\u0107 cz\u0142owiekiem, ze zwierz\u0119ciem, kiedy przestaje by\u0107 zwierz\u0119ciem, ich naturalizm i naturalno\u015b\u0107 chyba nie maj\u0105 sobie podobnych w polskiej literaturze. Nie dziwi\u0119 si\u0119, \u017ce w rozmowie dla &#8222;Polityki&#8221; po wydaniu <em>Dracha<\/em> pisarz powiedzia\u0142: &#8222;Co\u015b mi ta ksi\u0105\u017cka zrobi\u0142a, co\u015b, z\u00a0czego sobie nie zdaj\u0119 jeszcze sprawy&#8221;. To spojrzenie, jak m\u00f3wi, &#8222;bez wsp\u00f3\u0142czucia i\u00a0bez k\u0142amstw&#8221;.<\/p>\n<p><em>Drach<\/em> Nowaka\/Twardocha nie jest adaptacj\u0105 ksi\u0105\u017cki. Kompozytor poprosi\u0142 pisarza o dokonanie swego rodzaju kondensacji tre\u015bci, poniewa\u017c jego zdaniem jest to w dziele scenicznym konieczne. Umiejscowi\u0142 swoje dzie\u0142o w gatunku <em>dramma per musica<\/em>, nie przewiduj\u0105c akcji scenicznej. Ustanowi\u0142, \u017ce b\u0119dzie tr\u00f3jka \u015bpiewak\u00f3w: On (Sebastian Szumski), Ona (Joanna Freszel) i Drach (Jan Jakub Monowid). Nie s\u0105 to odzwierciedlenia konkretnych postaci z ksi\u0105\u017cki. Co wi\u0119cej, tw\u00f3rcy z g\u00f3ry za\u0142o\u017cyli, \u017ce nie b\u0119d\u0105 opowiada\u0107 historii w niej zawartych &#8211; a jest ich niezliczona ilo\u015b\u0107. Pojawia si\u0119 tu tylko jedna ludzka, szcz\u0105tkowa &#8211; Josefa Magnora, jego \u017cony i niemieckiej kochanki, oraz zwierz\u0119ce &#8211; \u015bwini wiedzionej na \u015bwiniobicie oraz sarny uciekaj\u0105cej przed psami i porzucaj\u0105cej swoje ko\u017al\u0119ta. Kompozytor potrzebowa\u0142 te\u017c emocji &#8211; w tych paru r\u00f3wnoleg\u0142ych w\u0105tkach je dosta\u0142, reszt\u0119 dopowiedzia\u0142 muzyk\u0105.<\/p>\n<p>Muzyka &#8211; poza AUKSO jest te\u017c bardzo wyrazista partia klawesynu, na kt\u00f3rym gra\u0142 Marcin \u015awi\u0105tkiewicz &#8211; jest niezwykle intensywna, jej g\u0119sto\u015b\u0107 w du\u017cym stopniu zast\u0119puje g\u0119sto\u015b\u0107 ksi\u0105\u017cki. S\u0142uchali\u015bmy jej w Tychach podzielonej na trzy rozdzia\u0142y, ka\u017cdy zosta\u0142 zagrany innego dnia. Powinno si\u0119 s\u0142ucha\u0107 tego jednak w ca\u0142o\u015bci &#8211; i tak w przysz\u0142o\u015bci to dzie\u0142o ma by\u0107 wykonywane &#8211; ale te\u017c dzi\u0119ki temu mieli\u015bmy &#8222;efekt serialu&#8221; &#8211; z niecierpliwo\u015bci\u0105 czeka\u0142o si\u0119, co przyniesie kolejna cz\u0119\u015b\u0107. Pierwsza by\u0142a snuciem, w kt\u00f3rym intensywno\u015b\u0107 by\u0142a bardziej podsk\u00f3rna, cho\u0107 dramat umieraj\u0105cej \u015bwini i saren by\u0142 ju\u017c zawi\u0105zany. Josef Magnor wraca z wojny. W drugim rozdziale nastr\u00f3j si\u0119 zmienia, wzmaga si\u0119, nieartyku\u0142owane \u015bpiewy-krzyki dwojga solist\u00f3w symbolizuj\u0105 z jednej strony wrzask gin\u0105cej \u015bwini, z drugiej &#8211; zej\u015bcie si\u0119 kochank\u00f3w. Trzeci to emocjonalna kulminacja, morderstwo i to, co z niego wynika. W samym zako\u0144czeniu nag\u0142a przewrotka nastroju. Wi\u0119cej nie b\u0119d\u0119 opowiada\u0107, bo to prawdziwe zaskoczenie. B\u0119dzie mo\u017cna pos\u0142ucha\u0107 nagrania ca\u0142o\u015bci w radiowej Dw\u00f3jce w sobot\u0119 o 20:30. A jutro muzycy wchodz\u0105 do sali Akademii Muzycznej w Katowicach i nagrywaj\u0105 utw\u00f3r na p\u0142yt\u0119, kt\u00f3r\u0105 na wiosn\u0119 wyda PWM.<\/p>\n<p>PS. Auksodrone to w og\u00f3le bardzo sympatyczna impreza. Tyska Mediateka, cho\u0107 przerobiona przez tego samego Romualda Loeglera, kt\u00f3ry stworzy\u0142 taki koszmar w Filharmonii \u0141\u00f3dzkiej i r\u00f3wnie\u017c do\u015b\u0107 g\u0142upi projekt Opery Krakowskiej (w sali w Tychach, tak jak w Krakowie, dominuje czerwie\u0144), ale na szcz\u0119\u015bcie Marek Mo\u015b pilnowa\u0142, by akustyka by\u0142a sensowna. Cho\u0107 w pozosta\u0142ych koncertach by\u0142o nag\u0142o\u015bnienie. Warto wspomnie\u0107, \u017ce w pa\u015bmie koncert\u00f3w jazzowych wys\u0142uchali\u015bmy jeszcze dw\u00f3ch specjalnie na t\u0119 okazj\u0119 napisanych utwor\u00f3w z udzia\u0142em AUKSO: Adama Ba\u0142dycha <em>Early Bird Symphony<\/em> (z udzia\u0142em Helge Lien Trio, skandynawskich muzyk\u00f3w, z kt\u00f3rymi ten znakomity m\u0142ody skrzypek cz\u0119sto wsp\u00f3\u0142pracuje) oraz Macieja Obary <em>Koncertu na saksofon, fortepian i orkiestr\u0119 smyczkow\u0105<\/em> &#8211; opr\u00f3cz \u015bwietnego saksofonisty (w\u0142a\u015bnie w tym miesi\u0105cu uka\u017ce si\u0119 jego nowa p\u0142yta w ECM) na fortepianie gra\u0142 bardzo subtelnie Dominik Wania; orkiestracji dokona\u0142 Nikola Ko\u0142odziejczyk.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Kto czyta\u0142 powie\u015b\u0107 Drach Szczepana Twardocha, wydan\u0105 pi\u0119\u0107 lat temu (ale wznawian\u0105 i do dostania), zapewne nie mo\u017ce sobie wyobrazi\u0107, jak mo\u017cna z niej zrobi\u0107 oper\u0119.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8791"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=8791"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8791\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":8794,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8791\/revisions\/8794"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=8791"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=8791"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=8791"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}