
{"id":88,"date":"2008-01-06T18:31:52","date_gmt":"2008-01-06T17:31:52","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=88"},"modified":"2008-01-06T18:44:58","modified_gmt":"2008-01-06T17:44:58","slug":"w-duszy-gra-w-chorze-spiewa","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2008\/01\/06\/w-duszy-gra-w-chorze-spiewa\/","title":{"rendered":"W duszy gra, w ch\u00f3rze \u015bpiewa"},"content":{"rendered":"<p>Ten wpis b\u0119dzie\u00a0mia\u0142 dwa tematy, zwi\u0105zane z dwoma wydarzeniami, jakie mnie ostatnio spotka\u0142y.<\/p>\n<p>1. Przedwczoraj by\u0142am na premierze filmu <em><a href=\"http:\/\/www.stopklatka.pl\/film\/film.asp?fi=29026&#038;sekcja=1\">Motyl i skafander<\/a><\/em>, kt\u00f3ry wchodzi do kin 18 stycznia i bardzo chcia\u0142am go Wam poleci\u0107. Nie wiem zreszt\u0105, czemu zmieniono kolejno\u015b\u0107 s\u0142\u00f3w w tytule, skoro zar\u00f3wno oryginalny tytu\u0142 filmu, jak i ksi\u0105\u017cki, na kt\u00f3rej jest oparty, to <em>Skafander i motyl<\/em>. Ksi\u0105\u017cka ukaza\u0142a si\u0119 ju\u017c pewien czas temu, tak\u017ce po polsku. Co do tego, czy autor do\u017cy\u0142 jej wydania, czy nie, kr\u0105\u017c\u0105 r\u00f3\u017cne wersje. Tak czy owak, Jean-Dominique Bauby, redaktor naczelny &#8222;Elle&#8221;, po wylewie, jakiego dozna\u0142 w wieku 42 lat, sparali\u017cowany ca\u0142kowicie z wyj\u0105tkiem jednego oka, podyktowa\u0142 j\u0105 mrugaj\u0105c powiek\u0105. Raz &#8211; tak, dwa razy &#8211; nie; osoba notuj\u0105ca musia\u0142a recytowa\u0107 alfabet (ale zmodyfikowany: uszeregowany pod wzgl\u0119dem cz\u0119stotliwo\u015bci wyst\u0119powania liter). Ksi\u0105\u017cka jest \u015bwiadectwem tego, jak w sytuacji granicznej mo\u017cna nie tylko zachowa\u0107 w sobie cz\u0142owiecze\u0144stwo, ale i je &#8211; na dobr\u0105 spraw\u0119 &#8211; stworzy\u0107 na nowo. Jean-Do, jak m\u00f3wili na niego przyjaciele, dopiero odkrywa \u017cycie naprawd\u0119. W tej postaci. Dzi\u0119ki sile wyobra\u017ani, ale i dzi\u0119ki zrozumieniu wielu spraw, kt\u00f3re w zdrowiu do\u0144 nie dochodzi\u0142y.<\/p>\n<p>Nie, nie chodzi tu o bana\u0142 pt. &#8222;cierpienie uszlachetnia&#8221;. Nie zawsze oczywi\u015bcie tak jest. Wszystko zale\u017cy od choroby &#8211; jak dalece zaatakuje nie tyle cia\u0142o, co osobowo\u015b\u0107 &#8211; i od samego cz\u0142owieka, od tego, co mia\u0142 w sobie przedtem. Ale \u017ce tak bywa, wiem. Znam nieco podobny przypadek, kt\u00f3ry sko\u0144czy\u0142 si\u0119, mo\u017cna powiedzie\u0107, happy endem: ch\u0142opak skazany na \u015bmier\u0107, a co najmniej na parali\u017c\u00a0do ko\u0144ca kr\u00f3tkiego \u017cycia, nie tylko wygra\u0142 walk\u0119 z chorob\u0105, ale du\u017co rzeczy w\u0142a\u015bnie wtedy zrozumia\u0142 i czuje si\u0119 dzi\u015b innym cz\u0142owiekiem. Znam te\u017c inn\u0105 osob\u0119, chor\u0105 na SM, kt\u00f3r\u0105 widuj\u0119 raz na rok, kiedy odwiedzam miasteczko, w kt\u00f3rym mieszka: to ja boj\u0119 si\u0119 j\u0105 odwiedza\u0107 wiedz\u0105c, jakie choroba poczyni\u0142a post\u0119py, i to ja wychodz\u0119 stamt\u0105d pokrzepiona i uskrzydlona. Taka jest ta pani. Konkluzja: niezbadane s\u0105 ludzkie mo\u017cliwo\u015bci. Druga konkluzja: a mo\u017ce tak przyjrze\u0107 si\u0119 w\u0142asnemu \u017cyciu i znale\u017a\u0107 w zdrowiu to, co oni znale\u017ali w chorobie, a co wcze\u015bniej im umyka\u0142o?<\/p>\n<p>Film jest niesamowity dlatego, \u017ce re\u017cyser Julian Schnabel cz\u0119\u015b\u0107 zdj\u0119\u0107\u00a0zaplanowa\u0142 tak, by\u015bmy patrzyli na \u015bwiat oczami, a raczej okiem\u00a0bohatera (fantastyczne zdj\u0119cia Janusza Kami\u0144skiego). Na oficjalnej stronie <a href=\"http:\/\/www.motyliskafander.pl\/\">zwiastun<\/a>, ale\u00a0lepszy <a href=\"http:\/\/www.lescaphandre-lefilm.com\/\">na stronie francuskiej<\/a>;\u00a0w polskich materia\u0142ach w pierwszym z link\u00f3w oczywi\u015bcie b\u0142\u0119dy, bo nasi t\u0142umacze potwornie cha\u0142turz\u0105 (pomieszane osoby, z Claude Mengibil, kobiety, kt\u00f3ra spisywa\u0142a Bauby&#8217;ego, zrobiono m\u0119\u017cczyzn\u0119 &#8211; oczywi\u015bcie forma imienia mog\u0142a tu by\u0107 myl\u0105ca, ale warto by\u0142o dok\u0142adnie czyta\u0107 orygina\u0142 rozmowy, gdzie jest &#8222;elle&#8221;, nie &#8222;il&#8221;).\u00a0\u017beby co\u015b o muzyce: re\u017cyser dobra\u0142 tam r\u00f3\u017cne rzeczy, kt\u00f3re mu akurat pasowa\u0142y, w tym nawet Toma Waitsa, ale ciekawa jest historia tej muzyki\u00a0fortepianowej, kt\u00f3r\u0105 s\u0142ycha\u0107 na pocz\u0105tku francuskiego zwiastuna: o Paulu Cantelonie tak\u017ce w wywiadzie z re\u017cyserem.<\/p>\n<p>2. No to teraz temacik l\u017cejszy. By\u0142am wczoraj na dorocznym spotkaniu ch\u00f3ru, do kt\u00f3rego kiedy\u015b nale\u017ca\u0142am: nazywa\u0142 si\u0119 Ars Antiqua, istnia\u0142 do\u015b\u0107 d\u0142ugo, \u015bpiewali\u015bmy nawet na Warszawskiej Jesieni, ale g\u0142\u00f3wnym obszarem naszej dzia\u0142alno\u015bci by\u0142a muzyka renesansu i baroku, od starych Francuz\u00f3w\u00a0czy Anglik\u00f3w po Bacha. Je\u017adzili\u015bmy troch\u0119 po Europie, co ciekawe, zacz\u0119li\u015bmy w stanie wojennym (i oczywi\u015bcie ca\u0142y czas spekulowali\u015bmy, kto w\u015br\u00f3d nas jest wtyk\u0105), a na jednym z wyjazd\u00f3w urwa\u0142 si\u0119 nasz dyrygent z \u017con\u0105; mieszkaj\u0105 do dzi\u015b w Toronto. Ch\u00f3r przesta\u0142 istnie\u0107 w par\u0119 lat p\u00f3\u017aniej, ale organizm pozosta\u0142. Bo taki zesp\u00f3\u0142 ludzki to rzeczywi\u015bcie jak organizm. R\u00f3\u017cne rzeczy ze sob\u0105 prze\u017cywali\u015bmy, jak to w tego typu grupach bywa, ale powsta\u0142a wi\u0119\u017a na tyle silna, \u017ce nie wyobra\u017camy ju\u017c sobie pocz\u0105tku stycznia bez spotkania (pretekstem s\u0105 imieniny Ewy, gospodyni du\u017cego mieszkania wraz z r\u00f3wnie\u017c ch\u00f3rowym m\u0119\u017cem). To tak\u017ce s\u0105 rytua\u0142y noworoczne,\u00a0nawi\u0105zuj\u0105c do poprzedniego wpisu. Wiadomo, kto przyniesie jakie sa\u0142atki, a kto tylko wino; nie zawsze wiadomo, kto przyjdzie, a kto nie, ale wiadomo, \u017ce w \u015brodku wieczoru zbierzemy si\u0119 i za\u015bpiewamy. Na pocz\u0105tek oczywi\u015bcie kol\u0119dy, bo i sezon, i to najlepiej si\u0119 pami\u0119ta (nawet jak kto\u015b nie zna opracowania, kt\u00f3re \u015bpiewamy, to je\u015bli zostanie przy melodii, zwykle du\u017co fa\u0142sz\u00f3w nie b\u0119dzie). Po przerwie &#8211; troch\u0119 madryga\u0142\u00f3w francuskich i angielskich z naszego dawnego repertuaru.\u00a0Ko\u0144czy si\u0119 na tzw. piosenkach autobusowych, od starego Kleyffa z czas\u00f3w \u015bwinoujskiej FAMY, poprzez Czerwone Gitary po do\u015b\u0107 nieprzyzwoite. Wszyscy m\u00f3wimy sobie, jak \u015bwietnie wygl\u0105damy, i wiemy, \u017ce rok, kt\u00f3ry nas dzieli do kolejnego spotkania, zleci jeszcze szybciej ni\u017c nam si\u0119 wydaje&#8230;<\/p>\n<p>\u017beby jako\u015b nawi\u0105za\u0107 do pierwszej cz\u0119\u015bci tego wpisu: punktem kulminacyjnym madryga\u0142owej cz\u0119\u015bci wieczoru jest wykonanie\u00a0<em>La bataille de Marignan<\/em> Clementa Jannequina. To dzie\u0142o trudne, wirtuozowskie\u00a0i tylko najwytrwalsi docieraj\u0105 do ko\u0144ca \ud83d\ude09 . &#8222;To\u00a0studium Alzheimera, co roku mniej pami\u0119tamy&#8221; &#8211; powiedzia\u0142 z\u0142o\u015bliwie kto\u015b z nas&#8230;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ten wpis b\u0119dzie\u00a0mia\u0142 dwa tematy, zwi\u0105zane z dwoma wydarzeniami, jakie mnie ostatnio spotka\u0142y. 1. Przedwczoraj by\u0142am na premierze filmu Motyl i skafander, kt\u00f3ry wchodzi do kin 18 stycznia i bardzo chcia\u0142am go Wam poleci\u0107. Nie wiem zreszt\u0105, czemu zmieniono kolejno\u015b\u0107 s\u0142\u00f3w w tytule, skoro zar\u00f3wno oryginalny tytu\u0142 filmu, jak i ksi\u0105\u017cki, na kt\u00f3rej jest oparty, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/88"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=88"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/88\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=88"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=88"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=88"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}