
{"id":8877,"date":"2019-11-21T12:49:00","date_gmt":"2019-11-21T11:49:00","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=8877"},"modified":"2019-11-27T16:15:14","modified_gmt":"2019-11-27T15:15:14","slug":"duma-honor-i-takie-tam","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2019\/11\/21\/duma-honor-i-takie-tam\/","title":{"rendered":"Duma, honor i takie tam"},"content":{"rendered":"\n<p>{oh!} Orkiestra Historyczna gra\u0142a ju\u017c <em>Gismondo, re di Polonia<\/em> Leonarda Vinciego w Gliwicach, Wiedniu i Moskwie. Dopiero wczoraj dotar\u0142a z nim do Warszawy, na Zamek Kr\u00f3lewski.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Miejsce poniek\u0105d odpowiednie, cho\u0107 chodzi tu niby nie o\nZygmunta III Waz\u0119, lecz o Zygmunta II Augusta. Ale \u017cadna prawda historyczna\nnawet ko\u0142o tego nie sta\u0142a. Co wi\u0119cej, syn Zygmunta\/Gismonda ma germa\u0144skie imi\u0119\nOtto, w\u00f3dz Litwin\u00f3w za to ma s\u0142owia\u0144skie imi\u0119 Przemys\u0142aw (Primislao). Jego\nc\u00f3rka te\u017c ma germa\u0144skie imi\u0119 \u2013 Kunegunda. Otto i Kunegunda s\u0105 narzeczonymi, ich\n\u015blub ma po\u0142\u0105czy\u0107 Litwin\u00f3w i Sarmat\u00f3w, ale s\u0105 przy tym w sobie zakochani. Natomiast\nc\u00f3rka Zygmunta Judyta kocha si\u0119 skrycie w Przemys\u0142awie, cho\u0107 ma dw\u00f3ch innych absztyfikant\u00f3w.\nPrzemys\u0142aw ma odda\u0107 ho\u0142d lenny Zygmuntowi. Nie do\u015b\u0107 jednak, \u017ce uwa\u017ca ten ho\u0142d\nza skaz\u0119 na honorze, to na dodatek gdy w momencie jego sk\u0142adania zawala si\u0119\nnamiot, uznaje to za afront, obraz\u0119 i pow\u00f3d do wojny. Jakie to polskie, cho\u0107\nmia\u0142o by\u0107 litewskie.<\/p>\n\n\n\n<p>Wojna oczywi\u015bcie wybucha, Kunegunda w szale patriotycznym ma\nzabi\u0107 ukochanego, lecz wrogiego Ottona, ale nie daje rady (s\u0142uchaj\u0105c tre\u015bci ich\nduet\u00f3w mo\u017cna by\u0142o \u015bmia\u0107 si\u0119 w ku\u0142ak, bo g\u0142o\u015bno nie wypada\u0142o), w ko\u0144cu Zygmunt\nzwyci\u0119\u017ca, Przemys\u0142aw niby ginie, ale jednak nie ginie, ratuje go Judyta, w\nefekcie wszyscy s\u0105 szcz\u0119\u015bliwi, zawieraj\u0105 pok\u00f3j, a zakochani bior\u0105 \u015blub. Tylko\njeden wredny Ermanno\/Herman wyznaje, \u017ce to on podpi\u0142owa\u0142 namiot, bo chcia\u0142 w\nten spos\u00f3b pom\u015bci\u0107 swojego brata. W ostatniej swej arii por\u00f3wnuje si\u0119 do\nosaczonego jelenia (tu ju\u017c parskn\u0119\u0142am, nie da\u0142o si\u0119 inaczej) i schodzi ze\nsceny, by pope\u0142ni\u0107 honorowe samob\u00f3jstwo.<\/p>\n\n\n\n<p>Jak wida\u0107, jest weso\u0142o i walecznie. Ta waleczno\u015b\u0107 oddana zosta\u0142a znakomicie w muzyce przez Vinciego, a w interpretacji przez zesp\u00f3\u0142 pod wodz\u0105 Martyny Pastuszki (od skrzypiec), kt\u00f3ra dwoi si\u0119 i troi \u2013 tylko podziwia\u0107, zw\u0142aszcza \u017ce trwa to ponad trzy godziny (z przerw\u0105). Znakomita by\u0142a te\u017c wi\u0119kszo\u015b\u0107 solist\u00f3w, cho\u0107 nie wszyscy rozkr\u0119cili si\u0119 od razu, np. Jake Arditti (Ernest) dopiero w ostatnich dw\u00f3ch ariach brzmia\u0142 naprawd\u0119 pi\u0119knie. \u015awietni byli Suzanne Jerosme (Cunegunda) i Nian Wang (Otto), a tak\u017ce Diliana Idrisowa (Giuditta); najs\u0142abszym ogniwem by\u0142 chyba Wasilij Choroszew (Ermanno). G\u0142\u00f3wny gwiazdor, Max Emanuel Cencic w roli tytu\u0142owej by\u0142 rozwa\u017cnym i \u0142agodnym kr\u00f3lem i oczywi\u015bcie otrzyma\u0142 swoj\u0105 porcj\u0119 braw, ale najwi\u0119ksze przypad\u0142y wcale nie jemu, tylko jego antagoni\u015bcie, w kt\u00f3rego roli wyst\u0105pi\u0142a Aleksandra Kubas-Kruk, z wdzi\u0119kiem i poczuciem humoru graj\u0105ca dumnego i zawzi\u0119tego ksi\u0119cia (najbardziej efektownie to wypada\u0142o w ariach z kot\u0142ami). Pod koniec ju\u017c ka\u017cdy otrzymywa\u0142 owacje \u2013 wiadomo, w operach barokowych tak jest, \u017ce ka\u017cdy solista po kolei roztacza sw\u00f3j pawi ogon. A z czasem temperatura ros\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>W sumie bardzo udany wiecz\u00f3r i na pewno niekt\u00f3rzy uciesz\u0105 si\u0119 na wiadomo\u015b\u0107, \u017ce <em>Gismondo<\/em> uka\u017ce si\u0119 na p\u0142ytach, i to ju\u017c nied\u0142ugo.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>{oh!} Orkiestra Historyczna gra\u0142a ju\u017c Gismondo, re di Polonia Leonarda Vinciego w Gliwicach, Wiedniu i Moskwie. Dopiero wczoraj dotar\u0142a z nim do Warszawy, na Zamek Kr\u00f3lewski.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8877"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=8877"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8877\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":8902,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8877\/revisions\/8902"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=8877"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=8877"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=8877"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}