
{"id":8881,"date":"2019-11-21T23:59:29","date_gmt":"2019-11-21T22:59:29","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=8881"},"modified":"2019-11-27T16:20:25","modified_gmt":"2019-11-27T15:20:25","slug":"orff-w-bmw","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2019\/11\/21\/orff-w-bmw\/","title":{"rendered":"Orff w BMW"},"content":{"rendered":"\n<p>O czym jest to widowisko, trudno powiedzie\u0107, na pewno nie o\ntym, o czym s\u0105 <em>Carmina burana<\/em>, ale te\u017c nie o tym, \u017ce Carl Orff wsiad\u0142 do\nbmw. Ale wygl\u0105da to efektownie, a strona muzyczna te\u017c jest dobra.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Kolejna edycja BMW Art Club, druga z udzia\u0142em muzyki powa\u017cnej, opiera si\u0119 w\u0142a\u015bnie na tym popularnym dziele. Cho\u0107 czy jest ono takie popularne? Siedz\u0105ce w pobli\u017cu mnie sympatyczne panie nawet nie pami\u0119ta\u0142y nazwiska kompozytora, na kt\u00f3rego dzie\u0142o przysz\u0142y. Ale og\u00f3lnie im si\u0119 podoba\u0142o; jedna z nich powiedzia\u0142a: \u201eto takie strasznie smutne by\u0142o, wydaje mi si\u0119, \u017ce to by\u0142o o przemijaniu. Ale pi\u0119kne, ch\u0119tnie posz\u0142abym na to jeszcze raz\u201d. To w ka\u017cdym razie pozytywna konkluzja.<\/p>\n\n\n\n<p>Kogo\u015b jednak, kto wie, o czym to jest, zna te teksty, kt\u00f3re\ns\u0105 do\u015b\u0107 proste, by nie powiedzie\u0107 prostackie, i w du\u017cym skr\u00f3cie m\u00f3wi\u0105 o\nprzyjemno\u015bciach \u017cywota z naciskiem na przyjemno\u015bci erotyczne, mo\u017ce troch\u0119 bawi\u0107\ntakie nadbudowywanie zupe\u0142nie innej historii, bo przecie\u017c to naprawd\u0119 nie jest\nsmutne, wprost przeciwnie. Ale intencj\u0119 Borisa Kudli\u010dki, kt\u00f3ry jest autorem strony\nwizualnej tego przedsi\u0119wzi\u0119cia (przy wsp\u00f3\u0142udziale Bartka Maciasa, Bogumi\u0142a\nPalewicza i ca\u0142ej ekipy), wspomniana pani odczyta\u0142a chyba do\u015b\u0107 trafnie. W g\u0142\u0119bi\nsceny jest wielki ekran, na jego tle stoi konstrukcja w kszta\u0142cie o\u015bmiok\u0105ta,\nczasem zakrywana mniejszym ekranem, czasem przypominaj\u0105ca statek kosmiczny, do\nkt\u00f3rego wchodzi i z kt\u00f3rego wychodzi bohater \u2013 ma\u0142y ch\u0142opiec. Pojawia si\u0119 w\npierwszych numerach w\u015br\u00f3d ch\u00f3ru, przytula si\u0119 do poszczeg\u00f3lnych ch\u00f3rzystek i\nch\u00f3rzyst\u00f3w i zostaje wprowadzony na wysoki podest za ch\u00f3rem. Solista wr\u0119cza mu\n\u015bwiec\u0105c\u0105 kul\u0119. Ch\u0142opiec pojawia si\u0119 i znika, a na koniec pojawia si\u0119 m\u0119\u017cczyzna\nr\u00f3wnie\u017c z t\u0105 kul\u0105 i schodzi do ch\u00f3ru. To zdaje si\u0119 ma by\u0107 ta sama posta\u0107, ale\ndoros\u0142a. Efektowne s\u0105 \u201ematriksowe\u201d projekcje z literkami, cyferkami,\nprzewodami, przestrzeni\u0105, \u015bwiate\u0142kami itd. itp.<\/p>\n\n\n\n<p>Zespo\u0142y Opery Narodowej \u015bwietnie prowadzi m\u0142ody, 28-letni\ndyrygent w\u0142oski Lorenzo Passerini. Tr\u00f3jka solist\u00f3w tak\u017ce by\u0142a znakomicie\ndobrana: Joanna Moskowicz, Stanis\u0142aw Kuflyuk i Kacper Szel\u0105\u017cek, kt\u00f3ry \u015bpiewa\njako przypiekany \u0142ab\u0105dek, nawet wychodzi na scen\u0119 z bia\u0142ym skrzyd\u0142em, ale zaraz\nsi\u0119 okazuje, \u017ce skrzyd\u0142o to nie byle jakie, bo anielskie \u2013 na ekranie pojawia\nsi\u0119 tekst wiersza Jaros\u0142awa Miko\u0142ajewskiego o odwiedzinach anio\u0142a. Znamienne,\n\u017ce w programie wydrukowany jest ca\u0142y cykl tych wierszy, natomiast nie ma tekstu\n\u015bpiewanego. Traktuj\u0105c muzyk\u0119 dos\u0142ownie, mo\u017cemy otrze\u0107 si\u0119 o bana\u0142 \u2013 m\u00f3wi Kudli\u010dka\nw programie. C\u00f3\u017c, s\u0105 i takie racje. W ka\u017cdym razie maj\u0105 si\u0119 jeszcze odby\u0107 dwa\ntakie spektakle i oba s\u0105 pono\u0107 wyprzedane.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>O czym jest to widowisko, trudno powiedzie\u0107, na pewno nie o tym, o czym s\u0105 Carmina burana, ale te\u017c nie o tym, \u017ce Carl Orff wsiad\u0142 do bmw. Ale wygl\u0105da to efektownie, a strona muzyczna te\u017c jest dobra.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8881"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=8881"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8881\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":8905,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8881\/revisions\/8905"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=8881"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=8881"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=8881"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}