
{"id":8887,"date":"2019-11-24T00:42:26","date_gmt":"2019-11-23T23:42:26","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=8887"},"modified":"2019-11-27T16:14:54","modified_gmt":"2019-11-27T15:14:54","slug":"bronislawa-siostra-waclawa","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2019\/11\/24\/bronislawa-siostra-waclawa\/","title":{"rendered":"Bronis\u0142awa, siostra Wac\u0142awa"},"content":{"rendered":"\n<p>Nadrobi\u0142am w\u0142a\u015bnie zaleg\u0142o\u015b\u0107: nie mog\u0142am by\u0107 na premierze wieczoru baletowego <em>Zagubione dusze<\/em>. A to trzeba by\u0142o koniecznie zobaczy\u0107 \u2013 po niedzielnym przedstawieniu nast\u0119pna okazja dopiero w czerwcu.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Chodzi mi oczywi\u015bcie o pierwszy z trzech balet\u00f3w \u2013 kolejne odtworzone dzie\u0142o historyczne, kt\u00f3re przecie\u017c, podobnie jak choreografia <em>\u015awi\u0119ta wiosny<\/em> Strawi\u0144skiego stworzona przez Wac\u0142awa Ni\u017cy\u0144skiego, jest cz\u0119\u015bci\u0105 polskiej kultury \u2013 Ni\u017cy\u0144scy byli Polakami, cho\u0107 zarazem obywatelami \u015bwiata. Bronis\u0142aw\u0119, jego m\u0142odsz\u0105 siostr\u0119, spotka\u0142 zupe\u0142nie inny los ni\u017c nieszcz\u0119snego Wac\u0119, kt\u00f3ry zachorowa\u0142 na schizofreni\u0119 i przedwcze\u015bnie zmar\u0142 \u2013 ona \u017cy\u0142a d\u0142ugo, 81 lat, i d\u0142ugo te\u017c dzia\u0142a\u0142a (przed sam\u0105 niemal wojn\u0105 przez chwil\u0119 r\u00f3wnie\u017c w Warszawie). Ta historyczna realizacja, o kt\u00f3rej mowa, to <em>Wesele<\/em> tego\u017c Strawi\u0144skiego, kt\u00f3re Ni\u017cy\u0144ska zrobi\u0142a u Diagilewa w Pary\u017cu; premier\u0119 mia\u0142o r\u00f3wno 10 lat po <em>\u015awi\u0119cie wiosny<\/em>. Jest to w pewnym sensie cie\u0144 <em>\u015awi\u0119ta<\/em>, bardziej kameralny, \u0142agodniejszy niby, z\u0142agodzony te\u017c nieustaj\u0105cym \u015bpiewem solist\u00f3w i ch\u00f3ru, ale to r\u00f3wnie\u017c swoisty rytua\u0142 przej\u015bcia. Co wi\u0119cej, chodzi o ma\u0142\u017ce\u0144stwo zaaran\u017cowane, narzeczeni wcze\u015bniej si\u0119 nie znali, a zostali wprowadzeni w przymus nag\u0142ego zbli\u017cenia, i to ju\u017c na sta\u0142e. Mo\u017cna si\u0119 przerazi\u0107 \u2013 i chyba to mia\u0142a na my\u015bli Ni\u017cy\u0144ska, gdy s\u0142ysza\u0142a w tej muzyce niepok\u00f3j i za\u0142o\u017cy\u0142a, \u017ce to on w\u0142a\u015bnie przede wszystkim powinien by\u0107 widoczny, ale nie dos\u0142ownie: pos\u0119pny nastr\u00f3j jest tu pokrywany spe\u0142nianiem rytua\u0142\u00f3w. Tancerze s\u0105 ubrani w biel i ciemny br\u0105z, kobiety w sarafany i bluzy, m\u0119\u017cczy\u017ani w rubaszki i spodnie trzy czwarte. Ta\u0144cz\u0105 niemal wy\u0142\u0105cznie grupowo, ale, cho\u0107 mo\u017ce nie jest to ca\u0142kiem tak jak w s\u0142ynnej choreografii jej brata, to r\u00f3wnie\u017c jest to taniec do\u015b\u0107 uproszczony i w tym wszystkim niezwykle nowoczesny. I po prostu pi\u0119kny. W tle prosta, symboliczna, niemal minimalistyczna scenografia innej wielkiej postaci tych czas\u00f3w \u2013 Natalii Gonczarowej. Kiedy si\u0119 to ogl\u0105da, mo\u017cna si\u0119 wzruszy\u0107 \u2013 to jest dzie\u0142o wybitne. O muzyce przecie\u017c nie m\u00f3wi\u0105c; czworo pianist\u00f3w, perkusja, ch\u00f3r, czw\u00f3rka solist\u00f3w i to wszystko. A jakie\u017c genialne. I tak jak w tamtym <em>\u015awi\u0119cie<\/em>, ma si\u0119 poczucie, \u017ce to wszystko powstawa\u0142o razem, dopasowane, logika ta\u0144ca idealnie pokrywa si\u0119 z logik\u0105 muzyki.<\/p>\n\n\n\n<p>Powinnam by\u0142a wyj\u015b\u0107 po tej realizacji, nawet chcia\u0142am, ale pomy\u015bla\u0142am, \u017ce nie wypada. Szkoda. Drugim punktem wieczoru by\u0142a choreografia Krzysztofa Pastora <em>Do not go gentle<\/em>\u2026 r\u00f3wnie\u017c do muzyki Strawi\u0144skiego. Jednak razi\u0142o mnie zestawienie p\u00f3\u017anego dzie\u0142a <em>In memoriam Dylan Thomas<\/em> (tytu\u0142 baletu od wiersza Dylana Thomasa u\u017cytego w utworze) z m\u0142odzie\u0144cz\u0105, Czajkowsko-podobn\u0105 woln\u0105 cz\u0119\u015bci\u0105 <em>Symfonii Es-dur<\/em>. Pasuje jedno do drugiego jak pi\u0119\u015b\u0107 do nosa. Ta\u0144czenie i owszem, estetyczne, ale po tamtym wyda\u0142o mi si\u0119 to b\u0142ahe. A ju\u017c ostatni balet, <em>Infra<\/em>, by\u0142 zgrzytem. To znaczy, choreografia Wayne\u2019a McGregora (to ju\u017c kolejna jego wizyta w Warszawie) efektowna, interesuj\u0105cy pomys\u0142 umieszczenia nad tancerzami rodzaju wygaszonego ekranu w formie szerokiego ciemnego pasa, po kt\u00f3rym chodz\u0105 neonowe sylwetki (dzie\u0142o Juliana Opie). To jakby przechodnie na ulicy, nie\u015bwiadomi tego, co dzieje si\u0119 pod spodem \u2013 aluzja do zamachu w londy\u0144skim metrze. Koncept wi\u0119c ciekawy, ale odwraca uwag\u0119 od tancerzy. A ponadto potwornie kiczowata muzyka Maksa Richtera \u2013 niby wiedzia\u0142am, czego si\u0119 spodziewa\u0107, ale zawsze mam nadziej\u0119, \u017ce mo\u017ce jednak b\u0119dzie lepiej\u2026 Da\u0107 co\u015b takiego po Strawi\u0144skim, to trzeba nie mie\u0107 wyczucia.<\/p>\n\n\n\n<p>W ka\u017cdym razie dla Ni\u017cy\u0144skiej by\u0142o warto przyj\u015b\u0107. Marzy\u0142oby mi si\u0119 zestawienie prac rodze\u0144stwa w jednym wieczorze, ale zapewne s\u0105 na to jakie\u015b ograniczone licencje.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nadrobi\u0142am w\u0142a\u015bnie zaleg\u0142o\u015b\u0107: nie mog\u0142am by\u0107 na premierze wieczoru baletowego Zagubione dusze. A to trzeba by\u0142o koniecznie zobaczy\u0107 \u2013 po niedzielnym przedstawieniu nast\u0119pna okazja dopiero w czerwcu.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8887"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=8887"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8887\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":8901,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8887\/revisions\/8901"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=8887"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=8887"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=8887"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}