
{"id":8917,"date":"2019-12-06T12:02:51","date_gmt":"2019-12-06T11:02:51","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=8917"},"modified":"2019-12-06T16:23:49","modified_gmt":"2019-12-06T15:23:49","slug":"syn-afryki-czlowiek-europy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2019\/12\/06\/syn-afryki-czlowiek-europy\/","title":{"rendered":"Syn Afryki, cz\u0142owiek Europy"},"content":{"rendered":"\n<p>Olga Tokarczuk pojecha\u0142a ju\u017c do Sztokholmu na uroczysto\u015bci\nnoblowskie, a ja w\u0142a\u015bnie wczoraj by\u0142am na niesamowitym filmie opartym na losach\njednej z postaci, o kt\u00f3rych pisa\u0142a w <em>Biegunach<\/em>.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Angelo Soliman istnia\u0142 naprawd\u0119. To trzeba od razu zaznaczy\u0107, bo je\u015bli kto\u015b o nim nie s\u0142ysza\u0142, m\u00f3g\u0142by w to nie uwierzy\u0107. Jednak, jak m\u00f3wi re\u017cyser filmu <em>Angelo<\/em> Markus Schleinzer (z kt\u00f3rym spotkali\u015bmy si\u0119 po seansie w kinie Muran\u00f3w), w jego rodzinnym Wiedniu, gdzie zreszt\u0105 dzi\u015b jest ulica Angelo Solimana, wiele, je\u015bli nie wi\u0119kszo\u015b\u0107 anegdot, kt\u00f3re si\u0119 o nim opowiada, to raczej legenda ni\u017c prawda.<\/p>\n\n\n\n<p>Dlatego te\u017c Schleinzer rozwija opowie\u015b\u0107 troch\u0119 po swojemu, nie wszystko tu si\u0119 zgadza, nie u\u017cywa si\u0119 te\u017c nazwisk. Bo prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c to historia-symbol. A zarazem historia-oskar\u017cenie. Dlatego te\u017c, cho\u0107 jest to niby film kostiumowy, pojawiaj\u0105 si\u0119 elementy wsp\u00f3\u0142czesne i jest to celowa gra re\u017cysera z widzem, kt\u00f3ra ma nam u\u015bwiadomi\u0107, \u017ce my\u015blenie postkolonialne jest wiecznie \u017cywe.<\/p>\n\n\n\n<p>Angelo by\u0142 ch\u0142opcem z Nigerii, mia\u0142 ko\u0142o 10 lat, gdy zosta\u0142 stamt\u0105d wywieziony jako niewolnik. Jednak mia\u0142 na tyle \u201eszcz\u0119\u015bcia\u201d, \u017ce zosta\u0142 wybrany przez pewn\u0105 Hrabin\u0119, \u201edobr\u0105 pani\u0105\u201d, kt\u00f3ra postanowi\u0142a przeprowadzi\u0107 na nim eksperyment: ochrzci\u0142a go \u2013 w\u0142a\u015bnie owym anielskim imieniem, ubiera\u0142a w dworskie stroje, uczy\u0142a j\u0119zyk\u00f3w, gry na flecie prostym. Tu trzeba podkre\u015bli\u0107, czego w dotychczasowych recenzjach filmu nie widzia\u0142am: du\u017c\u0105 rol\u0119 odgrywa tu muzyka. I to nie tylko ta fletowa \u2013 pokazany jest koncert, na kt\u00f3rym obok Angela wyst\u0119puje te\u017c niby-kastrat \u015bpiewaj\u0105cy znany mi\u0142o\u015bnikom baroku hit <em>Sposa, non mi conosci <\/em>(autor: Francesco Gasparini, u\u017cyty przez Vivaldiego w <em>Bajazet<\/em> jako <em>Sposa son disprezzata<\/em>), a ka\u017cdy z trzech rozdzia\u0142\u00f3w \u017cycia g\u0142\u00f3wnego bohatera zaznaczony jest ukazuj\u0105c\u0105 si\u0119 i widniej\u0105c\u0105 przez jaki\u015b czas na ekranie du\u017c\u0105 cyfr\u0105 1, 2 i 3, przy akompaniamencie sonat Domenica Scarlattiego granych na klawesynie. I nawet lepiej, \u017ce te wykonania nie s\u0105 bez skazy (trzeba podejrze\u0107 napisy do samego ko\u0144ca, by odczyta\u0107 wykonawc\u00f3w), bo to podkre\u015bla, \u017ce muzyka by\u0142a elementem cywilizowania w r\u00f3wnym stopniu jak str\u00f3j, wi\u0119c cho\u0107 si\u0119 ni\u0105 zachwycamy, musimy stwierdzi\u0107, \u017ce jest niestety cz\u0119\u015bci\u0105 rytua\u0142u przemocy. (Inna sprawa, \u017ce prawdziwa historia Angela rozgrywa\u0142a si\u0119 w czasach Mozarta, pono\u0107 znali si\u0119 z lo\u017cy maso\u0144skiej, do kt\u00f3rej obaj nale\u017celi.)<\/p>\n\n\n\n<p>Angelo jest traktowany jak <em>tabula rasa<\/em>, w efekcie nie zna innej kultury ni\u017c europejska. Spytany przez cesarza, czy chcia\u0142by wr\u00f3ci\u0107 do Afryki, odpowiada: nie. Bo jest \u201esynem Afryki, ale cz\u0142owiekiem Europy\u201d. Traktowany jest jak faworyt, ale musi zna\u0107 swoje miejsce. Niestety Europejczykiem do ko\u0144ca sta\u0107 si\u0119 nie mo\u017ce, zawsze b\u0119dzie Inny. Przypomnia\u0142 mi si\u0119 przy tej okazji pami\u0119tny film Wernera Herzoga o Kasparze Hauserze, ale Kaspar by\u0142 bia\u0142y \u2013 jego problemem by\u0142a enigmatyczna legenda o pochodzeniu \u2013 i w\u0142a\u015bciwie nigdy si\u0119 nie przystosowa\u0142 do spo\u0142ecze\u0144stwa, zreszt\u0105 zgin\u0105\u0142 m\u0142odo. Angelo rozpocz\u0105\u0142 \u017cycie europejskie jako niewolnik, zabawka dla arystokracji, zosta\u0142 t\u0105 zabawk\u0105 g\u0142\u00f3wnie dlatego, \u017ce wygl\u0105da\u0142 tak, jak wygl\u0105da\u0142 (u Schleinzera gra go kilku aktor\u00f3w). No i cho\u0107 traktowany jak cz\u0142owiek, nie zwierz\u0119, to jednak otoczenie przypomina o tym, \u017ce z jego punktu widzenia jest inaczej, w dw\u00f3ch znamiennych momentach: gdy zwi\u0105zuje si\u0119 ze szlachetnie urodzon\u0105 kobiet\u0105 \u2013 i gdy umiera.<\/p>\n\n\n\n<p>Za kar\u0119 cesarz, u kt\u00f3rego s\u0142u\u017cy, daje mu wolno\u015b\u0107. Czyli co\u015b, czego nigdy nie mia\u0142. Z dzisiejszego punktu widzenia mo\u017cna by powiedzie\u0107, \u017ce zwolni\u0142 go z pracy (co te\u017c mo\u017ce u\u015bwiadomi\u0107, w jakim stopniu niewolnikiem bywa cz\u0142owiek wsp\u00f3\u0142czesny). Angelowi i jego \u017conie rodzi si\u0119 c\u00f3rka. W prawdziwym \u017cyciu te\u017c tak by\u0142o, J\u00f3zefina r\u00f3wnie\u017c pozosta\u0142a w wy\u017cszych sferach, jej synem by\u0142 poeta Eduard von Feuchtersleben, kt\u00f3ry urodzi\u0142 si\u0119\u2026 w Krakowie. O Angelo w p\u00f3\u017aniejszym okresie \u017cycia kr\u0105\u017c\u0105 legendy jako o znakomitym dyplomacie i mistrzu gry w szachy. W filmie widzimy go, po rytuale zaprzysi\u0119\u017cenia maso\u0144skiego, ju\u017c jako starego cz\u0142owieka, kt\u00f3ry uczy dzieci gry na flecie. Ostatni epizod to, by tak rzec, \u017cycie po \u017cyciu. Zapomniano o jego zas\u0142ugach i walorach, przesta\u0142 by\u0107 cz\u0142owiekiem ju\u017c na zawsze. Jego wypchane cia\u0142o mo\u017cna by\u0142o obejrze\u0107 (mimo protest\u00f3w c\u00f3rki) w Naturhistorisches Museum w Wiedniu, ubrane w str\u00f3j afryka\u0144ski, kt\u00f3rego nigdy nie nosi\u0142. P\u00f3ki nie sp\u0142on\u0119\u0142o w po\u017carze.<\/p>\n\n\n\n<p>Film nie jest \u0142atwy tak\u017ce pod wzgl\u0119dem formalnym. Zupe\u0142nie nie odpowiada tym, kt\u00f3rzy lubi\u0105 tempo, szybk\u0105 akcj\u0119, ci\u0119cia. Jest bardzo artystowski, malarski, poszczeg\u00f3lnymi kadrami i d\u0142ugimi uj\u0119ciami mo\u017cna si\u0119 zachwyci\u0107, przyk\u0142adowo te nocne, przy \u015bwiecach, ka\u017c\u0105 my\u015ble\u0107 o Georges\u2019u de La Tour. Pr\u00f3bki tej urody obrazu mo\u017cna zobaczy\u0107 w <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=zzd1ILkc8Ys\">trailerze<\/a>. Ale ona przynosi tym wi\u0119kszy dyskomfort. Schleinzer jest delikatny, nie ka\u017ce nam ogl\u0105da\u0107 scen przemocy, nie jest naturalist\u0105. Jednak i tak ta historia uwiera. Daje do my\u015blenia.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Olga Tokarczuk pojecha\u0142a ju\u017c do Sztokholmu na uroczysto\u015bci noblowskie, a ja w\u0142a\u015bnie wczoraj by\u0142am na niesamowitym filmie opartym na losach jednej z postaci, o kt\u00f3rych pisa\u0142a w Biegunach.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8917"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=8917"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8917\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":8924,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8917\/revisions\/8924"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=8917"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=8917"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=8917"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}