
{"id":8943,"date":"2019-12-16T17:59:51","date_gmt":"2019-12-16T16:59:51","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=8943"},"modified":"2019-12-17T10:32:45","modified_gmt":"2019-12-17T09:32:45","slug":"pijacki-sen-janusza","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2019\/12\/16\/pijacki-sen-janusza\/","title":{"rendered":"Pijacki sen Janusza"},"content":{"rendered":"\n<p>Jak w filmie <em>Dzie\u0144 \u015bwistaka<\/em>, w wystawionej przez Theater an der Wien w re\u017cyserii Mariusza Treli\u0144skiego <em>Halce<\/em> Moniuszki Janusz co i raz budzi si\u0119 w pokoju hotelowym z my\u015bl\u0105: co si\u0119, u licha, dzieje?<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>A w chwil\u0119 p\u00f3\u017aniej musi za\u0142o\u017cy\u0107 ciemne okulary, zasili\u0107 si\u0119\nkolejn\u0105 porcj\u0105 w\u00f3dki i, dzi\u0119ki niemal ci\u0105g\u0142ym ruchom sceny obrotowej, zrobi\u0107\nobch\u00f3d okolicy w poszukiwaniu jakiegokolwiek sensu. Ta okolica to jadalnia,\nkuchnia, wej\u015bcie do hotelu. Bo rzecz si\u0119 dzieje w hotelu \u201eKasprowy\u201d w Zakopanem\nw latach 70. Oczywi\u015bcie dekoracje Borisa Kudli\u010dki, \u015bwietnie wykoncypowane i\nzrealizowane, nie s\u0105 dok\u0142adnym odwzorowaniem tego obiektu (dzi\u015b jest to hotel\nMercure), lecz do\u015b\u0107 og\u00f3lnym nawi\u0105zaniem do stylistyki tych czas\u00f3w. Ubiory\ndamskie tak\u017ce, cho\u0107 \u2013 utrzymane w specyficznej estetyce op-artu \u2013 pasuj\u0105 raczej\ndo nowofalowych film\u00f3w francuskich ni\u017c do PRL czas\u00f3w Gierka.<\/p>\n\n\n\n<p>Janusz rozpami\u0119tuje histori\u0119, kt\u00f3ra mu si\u0119 przydarzy\u0142a.\nTreli\u0144ski zwykle przepisuje libretta na punkt widzenia m\u0119skiego bohatera,\nkobiety traktuj\u0105c w najlepszym wypadku jako przedmiot m\u0119skiej obsesji. Nie\ninaczej jest w <em>Halce<\/em>, cho\u0107 u Moniuszki to za ni\u0105, nieszcz\u0119\u015bliw\u0105\nbohaterk\u0105, pod\u0105\u017ca akcja. U Treli\u0144skiego Halka (hotelowa pokoj\u00f3wka) jest tylko\nwyrzutem sumienia, kt\u00f3ry wci\u0105\u017c si\u0119 Januszowi \u015bni. Nie przychodzi, jak w operze,\nz Jontkiem na zar\u0119czyny Janusza z Zofi\u0105, wi\u0119c nawet zamiast \u201eGdzie\u017c to Jontek?\u201d\nmusi za\u015bpiewa\u0107 \u201eGdzie\u017c to Janusz?\u201d. W jedn\u0105 noc jej ci\u0105\u017ca staje si\u0119 widoczna;\nroni dziecko podczas ta\u0144c\u00f3w g\u00f3ralskich (pe\u0142ni\u0105cych tu rol\u0119 ta\u0144c\u00f3w weselnych),\nprzesuni\u0119tych na zako\u0144czenie III aktu. P\u00f3\u017aniej, gdy ma za\u015bpiewa\u0107 ari\u0119 o\numieraj\u0105cym dzieci\u0105tku, wyjmuje spod sto\u0142u (!) \u00f3w poroniony p\u0142\u00f3d owini\u0119ty w\nczarny worek, by go pogrzeba\u0107. Ale wszystko, jak si\u0119 okazuje, dzieje si\u0119 tylko\nw g\u0142owie Janusza: Halka po prostu zwiduje mu si\u0119 jako duch, tak\u017ce w finale,\nzamiast si\u0119 utopi\u0107, \u017cegna go czule przez szyb\u0119, gdy on zasypia zn\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>Co z tego zrozumie publiczno\u015b\u0107 wiede\u0144ska, kt\u00f3ra widzi to dzie\u0142o pierwszy raz \u2013 trudno powiedzie\u0107. Czy b\u0119dzie to w podobny spos\u00f3b stracona szansa, jak w przypadku <em>Kr\u00f3la Rogera<\/em> w interpretacji Krzysztofa Warlikowskiego w Operze Paryskiej? Mo\u017ce przynajmniej muzyka Moniuszki zostanie doceniona? B\u0105d\u017a co b\u0105d\u017a wyst\u0119puje tu dw\u00f3ch ulubie\u0144c\u00f3w wiede\u0144skiej publiczno\u015bci: Piotr Becza\u0142a (kt\u00f3ry d\u0142ugo walczy\u0142 o wystawienie w Wiedniu naszej narodowej opery) i Tomasz Konieczny. Obaj otrzymali du\u017ce oklaski, zw\u0142aszcza Becza\u0142a (tu jako krewki kelner), kt\u00f3ry w obu Jontkowych ariach da\u0142 z siebie wszystko. Partia Janusza jest mniej efektowna, na domiar z\u0142ego re\u017cyser ka\u017ce mu wci\u0105\u017c miota\u0107 si\u0119 po scenie w pijanym widzie. Podobnie jak jego narzeczonej Zofii, ustawionej jako wulgarna dziewczyna w kiczowatych strojach \u2013 w tej roli Natalia Kawa\u0142ek (zwi\u0105zana z Theater an der Wien), kt\u00f3ra o ile jest \u015bpiewaczk\u0105 \u015bwietn\u0105 zar\u00f3wno w baroku, jak w songach Kurta Weilla, to ta partia jej raczej nie pasuje. Znakomita za to jest ameryka\u0144ska sopranistka Corinne Winters w roli tytu\u0142owej, zar\u00f3wno g\u0142osowo, jak emocjonalnie. Jej polska wymowa jest nawet bardziej wyrazista ni\u017c w przypadku niejednej polskiej \u015bpiewaczki. Rekordowa jest rola Dudziarza (\u017ce bez dud, to nic dziwnego, ale dlaczego nie jest przynajmniej did\u017cejem?), kt\u00f3ry po za\u015bpiewaniu jednego zdania \u201eTrzeba \u015blub powita\u0107, kumie\u201d zwala si\u0119 pod st\u00f3\u0142. Trudno w tym momencie nie wybuchn\u0105\u0107 \u015bmiechem. Jeszcze jedno: nie wiadomo, czy nale\u017cy to z\u0142o\u017cy\u0107 na karb nerw\u00f3w premierowych, ale tempa nadawane przez \u0141ukasza Borowicza by\u0142y czasem tak niemi\u0142osiernie szybkie, \u017ce muzycy z trudem si\u0119 wyrabiali.<\/p>\n\n\n\n<p>Jak na razie jest po tej premierze jeden pow\u00f3d do rado\u015bci: Piotr Becza\u0142a jest przewidziany w obsadzie trzech warszawskich przedstawie\u0144 w lutym.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jak w filmie Dzie\u0144 \u015bwistaka, w wystawionej przez Theater an der Wien w re\u017cyserii Mariusza Treli\u0144skiego Halce Moniuszki Janusz co i raz budzi si\u0119 w pokoju hotelowym z my\u015bl\u0105: co si\u0119, u licha, dzieje?<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8943"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=8943"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8943\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":8946,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8943\/revisions\/8946"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=8943"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=8943"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=8943"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}