
{"id":8953,"date":"2019-12-22T23:49:56","date_gmt":"2019-12-22T22:49:56","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=8953"},"modified":"2019-12-23T00:41:49","modified_gmt":"2019-12-22T23:41:49","slug":"w-strone-oryginalu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2019\/12\/22\/w-strone-oryginalu\/","title":{"rendered":"W stron\u0119 orygina\u0142u"},"content":{"rendered":"\n<p>Po ostatnich starorocznych koncertach, w oczekiwaniu na\ntradycyjny \u015bwi\u0105teczny wyjazd, zrobi\u0142am sobie dzi\u015b dzie\u0144 s\u0142uchania p\u0142yt.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Du\u017co mam w tej dziedzinie zaleg\u0142o\u015bci do nadrobienia, ale\ndwie bardzo wa\u017cne ju\u017c nadrobi\u0142am. Oba dwup\u0142ytowe albumy zosta\u0142y wydane przez\nECM w tym roku, czyli w roku swego 50-lecia. Dok\u0142adniej \u2013 to ECM New Series,\npo\u015bwi\u0119cona klasyce, dawnej i wsp\u00f3\u0142czesnej. Te dwie \u2013 dawnej.<\/p>\n\n\n\n<p>\u015awie\u017cy zupe\u0142nie jest album Thomasa Zehetmaira <em>Sei Solo. Johann Sebastian Bach \u2013 The Sonatas and Partitas for Violin Solo<\/em>. Wiedzia\u0142am, \u017ce to b\u0119dzie wyj\u0105tkowy smako\u0142yk \u2013 zawsze bardzo lubi\u0142am i ceni\u0142am tego skrzypka, to artysta ca\u0142kiem specjalny, natchniony, wizjonerski. Ale nie spodziewa\u0142am si\u0119, \u017ce ten jego Bach zrobi na mnie a\u017c takie wra\u017cenie. Do jego wykonania solista wybra\u0142 dwa instrumenty: do <em>Partit<\/em> \u2013 po\u017cyczony od przyjaciela, wykonany przez nieznanego mistrza z Po\u0142udniowego Tyrolu z 1685 r., czyli roku urodzenia Bacha, a do <em>Sonat<\/em> \u2013 sw\u00f3j w\u0142asny, Joannesa Udalricusa Ederle z 1750 r., czyli roku \u015bmierci Bacha. Nagra\u0142 te utwory w ko\u015bciele przyklasztornym w St. Gerold w austriackim Vorarlbergu (to prowincja najdalej po\u0142o\u017cona na po\u0142udniowym zachodzie, s\u0105siaduj\u0105ca z Tyrolem; jej stolic\u0105 jest Bregencja). To miejsce do nagra\u0144 upodoba\u0142 sobie Manfred Eicher, tu zarejestrowano takie hity ECM jak <em>Officium<\/em> i <em>Mnemosyne<\/em> Jana Garbarka z Hilliard Ensemble, ale tak\u017ce wiele nagra\u0144 klasyki, w tym wszystkie p\u0142yty w\u0142a\u015bnie Hilliard Ensemble. W przypadku skrzypcowych utwor\u00f3w Bacha wn\u0119trze to da\u0142o bardzo interesuj\u0105cy pog\u0142os, wyra\u017any, ale nie zak\u0142\u00f3caj\u0105cy brzmie\u0144. A zawarto\u015b\u0107? Niezwykle indywidualna. Wyrazista retoryczno\u015b\u0107, a czasem te\u017c taneczno\u015b\u0107 kontrastuje z cz\u0119\u015bciami <em>double<\/em> o d\u017awi\u0119ku cichym jak duch. Najwi\u0119ksze jednak wra\u017cenie zrobi\u0142a na mnie <em>Partita d-moll<\/em>, a <em>Ciaccona<\/em> po prostu schwyci\u0142a mnie za gard\u0142o \u2013 takiej nie s\u0142ysza\u0142am. To dopiero by\u0142 obraz ca\u0142ego \u017cycia, wszystkich jego stron. I ledwie po tej <em>Ciacconie<\/em> odetchn\u0119\u0142am chwil\u0119, zn\u00f3w mnie zatka\u0142o przy pocz\u0105tku <em>Sonaty C-dur<\/em>. Zupe\u0142nie nie przysz\u0142o mi do g\u0142owy, \u017ce to mo\u017ce by\u0107 co\u015b takiego. No, wielka ta p\u0142yta jest.<\/p>\n\n\n\n<p>Drugi ECM-owski album dzi\u015b przeze mnie wys\u0142uchany zosta\u0142 nagrany w domu Beethovena w Bonn na wiede\u0144skim pianoforte Franza Brodmanna z ok. 1820 r., kt\u00f3ry nale\u017ca\u0142 do cesarskiej rodziny. A dzi\u015b \u2013 od 2010 r. \u2013 nale\u017cy do Andrasa Schiffa, kt\u00f3ry u\u017cyczy\u0142 go w\u0142a\u015bnie Domowi Beethovena. Jest to przecie\u017c instrument z czas\u00f3w patrona, ale tak\u017ce Schuberta, kt\u00f3remu po\u015bwi\u0119cony jest ten album z jego p\u00f3\u017aniejsz\u0105 tw\u00f3rczo\u015bci\u0105. Pierwsza z p\u0142yt zawiera cztery <em>Impromptus<\/em> D 899 i <em>Sonat\u0119 c-moll<\/em> D 958, druga \u2013 trzy utwory z D 946 i <em>Sonat\u0119 A-dur<\/em> D 959. Ma\u0142o kto rozumie Schuberta tak jak Schiff i mimo \u017ce na pocz\u0105tku pierwszego <em>Impromptu<\/em> d\u017awi\u0119k wyda\u0142 mi si\u0119 wycofany, to z czasem si\u0119 do niego przyzwyczaja\u0142am i zauwa\u017ca\u0142am, \u017ce pianista wyci\u0105ga z tego instrumentu nieoczekiwane czasem brzmienia. Spos\u00f3b gry jest, jak zwykle u niego, inspirowany przez instrument \u2013 wiele rzeczy na wsp\u00f3\u0142czesnym steinwayu zagra\u0142by zupe\u0142nie inaczej. Ciekawe by\u0142o dla mnie zw\u0142aszcza por\u00f3wnanie <em>Sonaty A-dur<\/em>, kt\u00f3rej ostatnio s\u0142ucha\u0142am r\u00f3wnie\u017c na nowej p\u0142ycie Arcadia Volodosa (Sony Classical), bardzo zreszt\u0105 przyjemnej. Trudno co prawda por\u00f3wnywa\u0107 nagrania na tak r\u00f3\u017cnych fortepianach, ale pewne cechy interpretacji mo\u017cna. Np. od czasu s\u0142uchania na \u017cywo tej sonaty w wykonaniu Krystiana Zimermana zwr\u00f3ci\u0142am uwag\u0119 na motyw powt\u00f3rzonego d\u017awi\u0119ku, kt\u00f3ry odgrywa do\u015b\u0107 istotn\u0105 rol\u0119 w pierwszej cz\u0119\u015bci, a odbicie ma w finale, gdzie tych d\u017awi\u0119k\u00f3w jest po trzy. W\u0142a\u015bnie u Zimermana odkry\u0142am, a raczej on mi odkry\u0142, to pokrewie\u0144stwo. Te d\u017awi\u0119ki u niego s\u0105 wyraziste, okr\u0105g\u0142e i dok\u0142adnie r\u00f3wne. Volodos jakby prze\u015blizguje si\u0119 nad nimi, natomiast Schiff robi taki zabieg, \u017ce pierwszy d\u017awi\u0119k jest g\u0142o\u015bniejszy, a drugi jest echem, i to r\u00f3wnie\u017c jest bardzo ciekawe. Zupe\u0142nie te\u017c inne s\u0105 w tych trzech wykonaniach interpretacje tria \u015brodkowej cz\u0119\u015bci, gdzie u Zimermana mamy burz\u0119 i ob\u0142\u0119d, u Volodosa do\u015b\u0107 dok\u0142adnie pouk\u0142adany, cho\u0107 nadal burzliwy tok muzyki, a u Schiffa\u2026 co\u015b po\u015brodku. W sumie wspania\u0142y album. Na koniec Schiff robi niespodziank\u0119 \u2013 przytrzymuje ostatni d\u017awi\u0119k. Wybrzmienie trwa chyba ze 20 sekund. Te\u017c zaskoczenie.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Po ostatnich starorocznych koncertach, w oczekiwaniu na tradycyjny \u015bwi\u0105teczny wyjazd, zrobi\u0142am sobie dzi\u015b dzie\u0144 s\u0142uchania p\u0142yt.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8953"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=8953"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8953\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":8955,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8953\/revisions\/8955"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=8953"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=8953"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=8953"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}