
{"id":8979,"date":"2020-01-26T12:12:09","date_gmt":"2020-01-26T11:12:09","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=8979"},"modified":"2021-01-18T21:21:27","modified_gmt":"2021-01-18T20:21:27","slug":"norweskie-melanze","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2020\/01\/26\/norweskie-melanze\/","title":{"rendered":"Norweskie melan\u017ce"},"content":{"rendered":"\n<p>Nordlysfestival, na kt\u00f3rym w\u0142a\u015bnie jestem w\np\u00f3\u0142nocnonorweskim mie\u015bcie Troms\u00f8, jest mieszank\u0105 wszelkich gatunk\u00f3w\nmuzycznych. To ciekawe podej\u015bcie i chyba typowe dla tutejszego muzykowania.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Troms\u00f8 to si\u00f3dme co do wielko\u015bci w Norwegii, 76-tysi\u0119czne miasto za ko\u0142em podbiegunowym. Nie, nie ma tu polarnych mroz\u00f3w \u2013 w styczniu raczej -10, rzadko ni\u017cej, ale bywa te\u017c ko\u0142o zera (tak by\u0142o np. w pi\u0105tek, kiedy tu przyjecha\u0142am, ale teraz ju\u017c jest w\u0142a\u015bnie -10). To dzi\u0119ki ogrzewaj\u0105cemu Golfsztromowi. Miasto bardzo mi\u0142e, kameralne, ale zarazem pr\u0119\u017cne i uniwersyteckie. Tury\u015bci latem przyje\u017cd\u017caj\u0105 na trekking po okolicznych g\u00f3rach i na prze\u017cycie polarnego dnia, czyli bia\u0142ych nocy, a zim\u0105 \u2013 na poszukiwanie zorzy polarnej, kt\u00f3ra jest kapry\u015bn\u0105 pani\u0105 i w tym roku jako\u015b rzadko daje si\u0119 chwyta\u0107 \u2013 cz\u0119sto niebo bywa zachmurzone, a wtedy oczywi\u015bcie nic z tego. W mie\u015bcie zreszt\u0105 i tak jej nie wida\u0107 (za du\u017co \u015bwiate\u0142), jest wi\u0119c ono raczej baz\u0105 wypadow\u0105 wycieczek dalej na p\u00f3\u0142noc \u2013 najcz\u0119\u015bciej do Finlandii, 200 km st\u0105d. Mn\u00f3stwo jest tu przede wszystkim turyst\u00f3w z Azji, ale nie tylko (Polak\u00f3w spotka\u0142am jedynie pracuj\u0105cych).<\/p>\n\n\n\n<p>Tury\u015bci wpadaj\u0105 wi\u0119c i pomykaj\u0105 dalej. Ale co poza tym robi\u0107 w styczniu, gdy przez wi\u0119kszo\u015b\u0107 doby jest ciemno (teraz ju\u017c dzie\u0144 jest nieco d\u0142u\u017cszy, ok. 4 godzin)? \u017by\u0107 z kultur\u0105. Najpierw jest wi\u0119c festiwal filmowy (odwiedzi\u0142 go w tym roku m\u00f3j redakcyjny kolega Janusz Wr\u00f3blewski), a zaraz potem muzyczny \u2013 w\u0142a\u015bnie Nordlysfestivalen. <em>Nordlys<\/em> to po norwesku zorza polarna i chyba to jedyna, jak\u0105 tu zobacz\u0119\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>Folk, jazz, klasyka, pop \u2013 wszystko to mo\u017cna spotka\u0107 tu nawet w ramach jednego koncertu. My przyzwyczaili\u015bmy si\u0119 do festiwali wyspecjalizowanych \u2013 muzyki klasycznej, wsp\u00f3\u0142czesnej, dawnej, jazzowych, folkowych, popowych itp. \u2013 ka\u017cd\u0105 dziedzin\u0119 celebruje si\u0119 osobno. Tutaj \u2013 i chyba rzecz w\u0142a\u015bnie w tym \u2013 niczego si\u0119 nie celebruje, po prostu gra si\u0119 i \u015bpiewa. Zastanawiam si\u0119 od paru dni, sk\u0105d to podej\u015bcie si\u0119 bierze, i dosz\u0142am do wniosku, \u017ce by\u0107 mo\u017ce z muzykowania domowego. W domu mo\u017cna sobie gra\u0107 czy \u015bpiewa\u0107 wszystko, odpowiednio do nastroju chwili, a Norwegowie s\u0105 bardzo muzykalni; przy tym wszelka celebra jest im raczej obca. Efekty s\u0105 naprawd\u0119 ciekawe, a atmosfera na koncertach wr\u0119cz familiarna \u2013 szkoda, \u017ce nie mog\u0119 zrozumie\u0107 d\u0142ugich i \u017cartobliwych cz\u0119sto zapowiedzi, z kt\u00f3rych \u015bmieje si\u0119 ca\u0142a sala. I oczywi\u015bcie wszystkie przeskoki stylistyczne przyjmowane s\u0105 zupe\u0142nie naturalnie.<\/p>\n\n\n\n<p>We\u017amy cho\u0107by pi\u0105tkowy koncert otwarcia, wr\u0119cz symboliczny:\norkiestra smyczkowa tutejszej Arktisk Filharmoni (szefem jest wspania\u0142y, znany\ni w Polsce skrzypek Henning Kraggerud, kt\u00f3rego niestety tu teraz nie ma), w\nzetkni\u0119ciu z o\u015bmioosobowym zespo\u0142em Kingwings uprawiaj\u0105cym break dance oraz\ndid\u017cejem (DJ Beatur). Grano w\u0142a\u015bciwie wszystko \u2013 od muzyki o filmowym\ncharakterze poprzez <em>Zim\u0119<\/em> Vivaldiego (bardzo efektownie odta\u0144czon\u0105) i <em>Symfoni\u0119\nkameraln\u0105<\/em> Szostakowicza, kt\u00f3rej pierwsza cz\u0119\u015b\u0107 zosta\u0142a zagrana bez ta\u0144ca,\nale w drugiej tancerze powr\u00f3cili z szale\u0144cz\u0105 interpretacj\u0105 zw\u0142aszcza owego\nkulminacyjnego upiornego ta\u0144ca chasydzkiego. P\u00f3\u017aniej muzyka zn\u00f3w z\u0142agodnia\u0142a, a\nna koniec porwano publiczno\u015b\u0107 ludow\u0105 skrzypcow\u0105 melodi\u0105 norwesk\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Ten koncert mia\u0142 miejsce w Kulturhuset (dom kultury), gdzie orkiestra ma te\u017c siedzib\u0119. Z kolei wyst\u0119p czteroosobowego zespo\u0142u Fake News Ensemble (muzycy r\u00f3wnie\u017c st\u0105d, \u015bpiewaj\u0105cy i graj\u0105cy na instrumentach g\u0142\u00f3wnie dawnych), w secesyjnej sali miejscowego banku, by\u0142 jeszcze szerszym przyk\u0142adem takiej mieszanki: czego tam nie by\u0142o \u2013 od norweskiego folku poprzez Hildegard\u0119 von Bingen (\u015bwietnie brzmi\u0105c\u0105 z trombit\u0105), Palestrin\u0119, Heinricha Isaaca (<em>Innsbruck, ich muss dich lassen<\/em> z Troms\u00f8 zamiast Innsbrucka), Purcella (<em>Lament Dydony<\/em>) czy Monteverdiego, po utwory wsp\u00f3\u0142czesne i improwizacje (np. duet sopranu z eufonium), ale te\u017c&#8230; <em>Stairway to Heaven<\/em> Led Zeppelin. A wszystko po\u0142\u0105czone w jedn\u0105 opowiadan\u0105 histori\u0119 o Ulissesie (z kt\u00f3rej te\u017c niestety niewiele zrozumia\u0142am) \u2013 i jako\u015b si\u0119 \u0142\u0105czy\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>Innego rodzaju po\u0142\u0105czeniem by\u0142 koncert norwesko-brazylijski po\u015bwi\u0119cony Jobimowi (cho\u0107 i innym melodiom brazylijskim). \u015apiewa\u0142a z tutejszej strony ceniona wokalistka jazzowa Marit Sandvik ze swoim zespo\u0142em Nova Onda oraz ch\u00f3r kameralny Ultima Thule; gra\u0142y smyczki z Oslo Strings po\u0142\u0105czone z m\u0142odzie\u017cow\u0105 orkiestr\u0105 kameraln\u0105 z Rio, <a href=\"https:\/\/www.cameratalaranjeiras.com\/our-programs\">Cameratas Laranjeiras<\/a>, pod dyrekcj\u0105 Jonasa Hammara, kt\u00f3ry wbrew szwedzkiemu nazwisku jest (etnicznie w po\u0142owie) Brazylijczykiem z Rio. To by\u0142a najpopularniejsza impreza festiwalu, na kt\u00f3r\u0105 zwali\u0142y si\u0119 t\u0142umy. Ale stylistycznie tu mieszanki nie by\u0142o (za to temperatura wyst\u0119pu &#8211; prawie jak w Rio).<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eCzyste\u201d te\u017c s\u0105 tu koncerty jazzowe \u2013 pierwszego dnia \u015bwietny zesp\u00f3\u0142 pianisty<a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=c6ekOPz80Fg\"> Eyolfa Dale<\/a>, wczoraj w nocy \u2013 Konsen Big Band, czyli studenci konserwatorium. Niezwyk\u0142e po\u0142\u0105czenie dyscypliny i fantazji, i tu, i tam. Znakomity jazz.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nordlysfestival, na kt\u00f3rym w\u0142a\u015bnie jestem w p\u00f3\u0142nocnonorweskim mie\u015bcie Troms\u00f8, jest mieszank\u0105 wszelkich gatunk\u00f3w muzycznych. To ciekawe podej\u015bcie i chyba typowe dla tutejszego muzykowania.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8979"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=8979"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8979\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9452,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8979\/revisions\/9452"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=8979"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=8979"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=8979"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}