
{"id":9005,"date":"2020-02-02T23:26:47","date_gmt":"2020-02-02T22:26:47","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=9005"},"modified":"2020-02-02T23:27:36","modified_gmt":"2020-02-02T22:27:36","slug":"pelne-studio-na-lutoslawskim","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2020\/02\/02\/pelne-studio-na-lutoslawskim\/","title":{"rendered":"Pe\u0142ne Studio na Lutos\u0142awskim"},"content":{"rendered":"\n<p>Dopiero dzi\u015b by\u0142am w stanie dotrze\u0107 na \u0141a\u0144cuch XVII &#8211; \u017ca\u0142uj\u0119, \u017ce tak p\u00f3\u017ano, bo program festiwalu jest jak zwykle bardzo ciekawy. I ciesz\u0119 si\u0119, \u017ce, jak widz\u0119, ludzie naprawd\u0119 chc\u0105 na te koncerty chodzi\u0107.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Przyzwyczai\u0142am si\u0119 ju\u017c, \u017ce widownia Studia im. Lutos\u0142awskiego nie jest pe\u0142na nawet na naprawd\u0119 dobrych koncertach. Tym bardziej by\u0142am zdumiona dzi\u015b, kiedy wszed\u0142szy na sal\u0119 mia\u0142am niejak\u0105 trudno\u015b\u0107 ze znalezieniem przyzwoitego miejsca (ostatecznie dyrektor Dw\u00f3jki wpu\u015bci\u0142a mnie na swoje zarezerwowane). Zapewne mia\u0142 na t\u0119 frekwencj\u0119 wp\u0142yw fakt, \u017ce dzisiejszy koncert by\u0142 darmowy, ale m\u00f3wi\u0105 mi znajomi, \u017ce i na poprzednich koncertach by\u0142a dobra. Czyli Lutos\u0142awski wci\u0105\u017c przyci\u0105ga! Ale dzi\u015b nie tylko on.<\/p>\n\n\n\n<p>Ten koncert by\u0142 w pewnym sensie przed\u0142u\u017ceniem cyklu z Nowego Teatru: i tu wyst\u0105pi\u0142 Chain Ensemble pod batut\u0105 za\u0142o\u017cyciela i szefa, Andrzeja Bauera. S\u0105 w nim i studenci, i m\u0142odzi absolwenci warszawskiej Akademii Muzycznej, a sk\u0142ad zaczyna si\u0119 ju\u017c na dobre krystalizowa\u0107 i przynosi\u0107 prawdziw\u0105 satysfakcj\u0119 artystyczn\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>By\u0142 to jednak pierwszy z tych koncert\u00f3w, kt\u00f3ry nie zawiera\u0142\nwy\u0142\u0105cznie muzyki wsp\u00f3\u0142czesnej. Zacz\u0105\u0142 si\u0119 wr\u0119cz Mozartem \u2013 <em>Koncertem na flet,\nharf\u0119 i orkiestr\u0119<\/em>, ze znakomitymi solistkami: Jadwig\u0105 Kotnowsk\u0105 i Ann\u0105\nSikorzak-Olek. Co prawda cz\u0142owiek ju\u017c si\u0119 przyzwyczai\u0142 do wykona\u0144 historycznych\ni wsp\u00f3\u0142czesne granie wydaje si\u0119 \u2013 przynajmniej mnie \u2013 zbyt \u201et\u0142uste\u201d, ale w\ngruncie rzeczy utw\u00f3r zosta\u0142 tu umieszczony przede wszystkim z jednego powodu:\nby zestawi\u0107 go z utworem Lutos\u0142awskiego z udzia\u0142em obu solistek, co okaza\u0142o si\u0119\nbardzo ciekawe. Tym bardziej, \u017ce <em>Koncert na<\/em> <em>ob\u00f3j, harf\u0119 i orkiestr\u0119\nkameraln\u0105<\/em> zabrzmia\u0142 tym razem w wersji z fletem zamiast oboju, opracowanej\nw\u0142a\u015bnie przez Kotnowsk\u0105 (oczywi\u015bcie za zgod\u0105 rodziny kompozytora; pono\u0107 i sam\nLutos\u0142awski dopuszcza\u0142 tak\u0105 wersj\u0119). I musz\u0119 powiedzie\u0107, \u017ce ta wersja podoba mi\nsi\u0119 nawet mo\u017ce na sw\u00f3j spos\u00f3b bardziej od orygina\u0142u. Wiadomo, \u017ce zestawienie\noboju z harf\u0105 mia\u0142o tu znaczenie towarzyskie \u2013 utw\u00f3r zosta\u0142 napisany dla znakomitego\noboisty Heinza Holligera i jego \u017cony, harfistki Ursuli (w\u0142a\u015bnie przeczyta\u0142am,\n\u017ce zmar\u0142a w 2014 r\u2026.). Ob\u00f3j brzmi troch\u0119 ostro i cienko, by\u0107 mo\u017ce zreszt\u0105 to\nw\u0142a\u015bnie to brzmienie zainspirowa\u0142o kompozytora do fina\u0142owego groteskowego,\ntroch\u0119 szostakowiczowskiego marsza, kt\u00f3ry nas s\u0142uchaj\u0105cych tak zaskoczy\u0142 podczas\nprawykonania, bo to by\u0142 zupe\u0142nie nietypowy wyskok u tego tw\u00f3rcy. Flet brzmi\nmniej groteskowo, ale jest ruchliwy i energiczny, co przydaje troch\u0119 innego\ncharakteru. Przyjemniej te\u017c brzmi\u0105 jego zestawienia np. z marimb\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Zwi\u0119z\u0142o\u015b\u0107 i swoista pe\u0142nia muzyki Weberna to do\u015bwiadczenie jedyne w swoim rodzaju. Tu ka\u017cda nuta jest na swoim miejscu, nie jest tych nut wiele i to absolutnie wystarcza. Tak w\u0142a\u015bnie jest w <em>Koncercie na 9 instrument\u00f3w<\/em> op. 24. To taki klejnot o wielu fasetach, dzie\u0142o sztuki niemal na jeden rzut ucha. Zupe\u0142nie inaczej jest w <em>Koncercie kameralnym nr 1 na 17 instrument\u00f3w<\/em> Bruno Mantovaniego (do ko\u0144ca ubieg\u0142ego roku dyrektora Konserwatorium Paryskiego). To prawdziwy koncert z wieloma solistami \u2013 niemal ka\u017cdy instrumentalista ma tu pole do popisu: klarnet, wiolonczela, skrzypce, ob\u00f3j, perkusja\u2026 Jest tu co\u015b z ducha Lutos\u0142awskiego, kt\u00f3ry tworz\u0105c sekcje aleatoryczne chcia\u0142 uwolni\u0107 energi\u0119 solistyczn\u0105 w muzykach orkiestrowych, a tu w\u0142a\u015bnie ta energia jest podstaw\u0105. M\u0142odzi muzycy mieli w spos\u00f3b widoczny ogromn\u0105 frajd\u0119 podczas wykonywania tych wszystkich sol\u00f3wek. A publiczno\u015b\u0107 mia\u0142a frajd\u0119 z ich s\u0142uchania.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dopiero dzi\u015b by\u0142am w stanie dotrze\u0107 na \u0141a\u0144cuch XVII &#8211; \u017ca\u0142uj\u0119, \u017ce tak p\u00f3\u017ano, bo program festiwalu jest jak zwykle bardzo ciekawy. I ciesz\u0119 si\u0119, \u017ce, jak widz\u0119, ludzie naprawd\u0119 chc\u0105 na te koncerty chodzi\u0107.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9005"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=9005"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9005\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9007,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9005\/revisions\/9007"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=9005"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=9005"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=9005"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}