
{"id":9023,"date":"2020-02-14T00:05:24","date_gmt":"2020-02-13T23:05:24","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=9023"},"modified":"2020-02-14T00:05:24","modified_gmt":"2020-02-13T23:05:24","slug":"chiaroscuro-znaczy-swiatlocien","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2020\/02\/14\/chiaroscuro-znaczy-swiatlocien\/","title":{"rendered":"Chiaroscuro znaczy \u015bwiat\u0142ocie\u0144"},"content":{"rendered":"\n<p>\u2026i zrozumia\u0142e jest, dlaczego kwartet za\u0142o\u017cony przez Alin\u0119\nIbragimov\u0105 z kolegami z Royal College of Music tak w\u0142a\u015bnie si\u0119 nazwa\u0142, kiedy\ntylko si\u0119 go pos\u0142ucha.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Ibragimova wyst\u0105pi\u0142a w Polsce solo chyba tylko raz, z Kristianem Bezuidenhoutem <a href=\"https:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2016\/09\/09\/wspanialy-czwartek\/\">na Wratislavii cztery lata temu<\/a> (podobno odwiedzi\u0142a te\u017c swego czasu katowick\u0105 Akademi\u0119 Muzyczn\u0105, ale nic bli\u017cszego mi o tym nie wiadomo). Natomiast z kwartetem pojawi\u0142a si\u0119 w FN dok\u0142adnie <a href=\"https:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2015\/02\/17\/alina-i-chiaroscuro\/\">pi\u0119\u0107 lat temu<\/a>. Bodaj tak\u017ce w serii edukacyjnej filharmonii, bo p\u00f3\u017aniej rozmawiali jeszcze z publiczno\u015bci\u0105. Napisa\u0142 tu <strong>zos<\/strong>, \u017ce bilet\u00f3w na dzisiejszy koncert ju\u017c dawno nie by\u0142o \u2013 i c\u00f3\u017c, rzeczywi\u015bcie sala by\u0142a prawie pe\u0142na, ale by\u0142o niema\u0142o pojedynczych wolnych miejsc. Tak ju\u017c wida\u0107 musi by\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Gra tego mi\u0119dzynarodowego kwartetu oddaje rzeczywi\u015bcie wszystkie niuanse, \u015bwiat\u0142a i cienie. Gra pieszczona, subtelna, ale i zadziorna, kiedy trzeba. Uk\u0142ad programu by\u0142 troch\u0119 podobny do tego sprzed pi\u0119ciu lat: w pierwszej cz\u0119\u015bci tak\u017ce Mozart i Haydn, a w drugiej zamiast Schuberta \u2013 Beethoven.<\/p>\n\n\n\n<p><em>Kwartet smyczkowy d-moll<\/em> KV 421, melancholijny, cho\u0107 ma i momenty l\u017cejsze (jak trio w menuecie), zwie\u0144czony jest wariacjami, a z kolei smutny <em>Kwartet f-moll<\/em> Hob. III:35, r\u00f3wnie\u017c z ma\u0142ym promyczkiem po\u015brodku menueta i wi\u0119kszym przeb\u0142yskiem s\u0142o\u0144ca w <em>Adagio<\/em>, ko\u0144czy si\u0119 fug\u0105 (o temacie jakby znajomym \u2013 podobnym troch\u0119 do tego, kt\u00f3rego Mozart u\u017cy\u0142 prawie 20 lat p\u00f3\u017aniej w <i>Requiem<\/i>). To sprawi\u0142o, \u017ce rozmawiaj\u0105c w przerwie ze <strong>\u015bcichap\u0119kiem<\/strong>, <strong>pianofilem<\/strong> i <strong>Jak\u00f3bem<\/strong> wyrazili\u015bmy nadziej\u0119, \u017ce mo\u017ce i Chiaroscuro, jak Belcea Quartet (czy cztery lata temu Quatour Mosa\u0457ques), zwie\u0144czy zaplanowany na drug\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 <em>Kwartet B-dur<\/em> op. 130 Beethovena jego pierwotnym fina\u0142em, czyli <em>Wielk\u0105 Fug\u0105<\/em> (w programie nie wydrukowano ostatniej cz\u0119\u015bci, nie zmie\u015bci\u0142a si\u0119, wi\u0119c tak czy tak czekali\u015bmy na niespodziank\u0119). Jednak us\u0142yszeli\u015bmy dopisany p\u00f3\u017aniej przez kompozytora fina\u0142. <strong>Jak\u00f3b<\/strong> poruszy\u0142 ten temat z nimi za kulisami \u2013 wyt\u0142umaczyli, \u017ce <em>Fuga<\/em> jest popularna, fina\u0142 grywa si\u0119 rzadziej, a oni go lubi\u0105, wi\u0119c woleli go zagra\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Beethovena wykonali po prostu ob\u0142\u0119dnie. To zupe\u0142nie inny \u015bwiat ni\u017c u Belcea \u2013 na strunach jelitowych mo\u017cna stworzy\u0107 bardzo specyficzny klimat. Ju\u017c przy wst\u0119pie, granym bez wibracji i przenikliwym d\u017awi\u0119kiem, po prostu ciarki przechodzi\u0142y. Ten utw\u00f3r przechodzi przez r\u00f3\u017cne nastroje i czasem brzmi zdumiewaj\u0105co wsp\u00f3\u0142cze\u015bnie. I tak, jak na owym koncercie sprzed pi\u0119ciu lat, o ile w pierwszej cz\u0119\u015bci Ibragimova dominowa\u0142a (jest zreszt\u0105 naturaln\u0105 liderk\u0105), to w Beethovenie wszyscy pozostali pokazali si\u0119 r\u00f3wnie\u017c jako niezwykle wra\u017cliwi muzycy. Pierwszy raz si\u0119 zdarzy\u0142o, \u017ce kiedy s\u0142ucha\u0142am <em>Cavatiny<\/em>, nie zlewa\u0142 mi si\u0119 w jedno g\u0142os wymieniaj\u0105cych si\u0119 I i II skrzypiec \u2013 brzmia\u0142y one zdecydowanie osobno mimo przeplatania si\u0119. By\u0142o to o wiele bardziej plastyczne ni\u017c w innych wykonaniach. A w finale, kt\u00f3ry oczywi\u015bcie jest bardziej b\u0142ahy od <em>Wielkiej Fugi<\/em>, te\u017c by\u0142y momenty zaskakuj\u0105ce.<\/p>\n\n\n\n<p>Przyj\u0119ci owacyjnie, na bis muzycy przeskoczyli do m\u0142odego, psotnego Beethovena \u2013 <em>Scherza<\/em> z <em>Kwartetu G-dur<\/em> op. 18 nr 2, w kt\u00f3rym zw\u0142aszcza prymariuszka ukaza\u0142a wspania\u0142e poczucie humoru. Tak bryka\u0107 w Beethovenie potrafi jeszcze chyba tylko Isabelle Faust (w pami\u0119tnym nagraniu <em>Sonat<\/em> z Mielnikovem). Chcia\u0142oby si\u0119 w ich wykonaniu us\u0142ysze\u0107 jeszcze wi\u0119cej jego kwartet\u00f3w, bo to zupe\u0142nie wyj\u0105tkowa jako\u015b\u0107.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u2026i zrozumia\u0142e jest, dlaczego kwartet za\u0142o\u017cony przez Alin\u0119 Ibragimov\u0105 z kolegami z Royal College of Music tak w\u0142a\u015bnie si\u0119 nazwa\u0142, kiedy tylko si\u0119 go pos\u0142ucha.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9023"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=9023"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9023\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9024,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9023\/revisions\/9024"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=9023"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=9023"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=9023"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}