
{"id":9076,"date":"2020-03-28T23:04:41","date_gmt":"2020-03-28T22:04:41","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=9076"},"modified":"2020-03-28T23:04:41","modified_gmt":"2020-03-28T22:04:41","slug":"popoludnie-z-fortepianem","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2020\/03\/28\/popoludnie-z-fortepianem\/","title":{"rendered":"Popo\u0142udnie z fortepianem"},"content":{"rendered":"\n<p>Deutsche Grammophon ucz\u0119stowa\u0142o nas wyst\u0119pami dziesi\u0105tki pianist\u00f3w, kt\u00f3rych p\u0142yty wydaje, a kt\u00f3rzy wpu\u015bcili nas \u2013 nie wszyscy \u2013 do swoich dom\u00f3w. Ca\u0142o\u015b\u0107 <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=GDQZiLx6CzE\">do obejrzenia na YouTube<\/a> jeszcze przez trzy dni.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Mo\u017ce nie wszystko z tego w r\u00f3wnym stopniu jest warte s\u0142uchania, ale DG u\u0142atwi\u0142o nam troch\u0119 sytuacj\u0119 opisuj\u0105c pod filmem, w kt\u00f3rym momencie gra kt\u00f3ry pianista, mo\u017cna wi\u0119c pomin\u0105\u0107 co\u015b, co si\u0119 nie podoba, i przej\u015b\u0107 do nast\u0119pnego wyst\u0119pu. Ja zreszt\u0105 przyznam si\u0119 bez bicia, \u017ce nie wszystkich ogl\u0105da\u0142am, bo zosta\u0142am wyci\u0105gni\u0119ta na psi spacerek, \u017ceby troch\u0119 \u0142ykn\u0105\u0107 \u015bwie\u017cego powietrza, ale tego, co opu\u015bci\u0142am, akurat nie \u017ca\u0142uj\u0119 (i nie b\u0119d\u0119 nadrabia\u0107). Odesz\u0142am od komputera, gdy zaczyna\u0142 gra\u0107 Joep Beving, kt\u00f3rego stylistyki nawet nie b\u0119d\u0119 opisywa\u0107, omin\u0119\u0142am Buchbindera (ca\u0142kiem jak na Festiwalu Beethovenowskim, kt\u00f3ry w\u0142a\u015bnie by trwa\u0142\u2026) i wr\u00f3ci\u0142am w po\u0142owie wyst\u0119pu Seong-Jin Cho, kt\u00f3ry jak dla mnie kompletnie zar\u0105ba\u0142 Brahmsa.<\/p>\n\n\n\n<p>Zacz\u0119\u0142o si\u0119 jednak du\u017co \u0142adniej: Maria Jo\u00e3o Pires przywita\u0142a nas w swoim domu \u201ein the middle of nowhere\u201d i wyg\u0142osiwszy buduj\u0105ce przes\u0142anie zagra\u0142a <em>Patetyczn\u0105<\/em> \u2013 naprawd\u0119 \u015bwietnie, mimo drobnych mankament\u00f3w (odnios\u0142am tylko wra\u017cenie, \u017ce niekt\u00f3re akordy gra w formie uproszczonej \u2013 ma ma\u0142e r\u0105czki, znam dobrze ten b\u00f3l). Po niej objawi\u0142 si\u0119 nam Vikingur \u00d3lafsson w be\u017cowym sweterku i na bosaka, w swoim domu na Islandii, do kt\u00f3rego wprowadzi\u0142 si\u0119 par\u0119 dni temu i nawet jeszcze nie umeblowa\u0142. Za oknem ma drzewa, a w domu trzy fortepiany \u2013 zagra\u0142 na najmniejszym, nowojorskim steinwayu, kt\u00f3ry ma mi\u0119kki, ciep\u0142y d\u017awi\u0119k. Pokaza\u0142 par\u0119 utwor\u00f3w z dw\u00f3ch swoich ostatnich p\u0142yt: poprzedniej Bachowskiej (wolna cz\u0119\u015b\u0107 jednej z sonat organowych w transkrypcji Augusta Stradela) i najnowszej, tej z Debussym i Rameau, no i troch\u0119 musz\u0119 si\u0119 zgodzi\u0107 z <strong>Gostkiem<\/strong>, \u017ce Rameau (<em>Le rappel des oiseaux<\/em>) by\u0142 troch\u0119 automatyczny (cho\u0107 pianista \u0142adnie opowiedzia\u0142 o dw\u00f3ch przegaduj\u0105cych si\u0119 ptaszkach), a Debussy (<em>La fille aux cheveux de lin<\/em>) mi\u0119kszy i bardziej poetycki.<\/p>\n\n\n\n<p>Po przerwie i obejrzeniu ko\u0144c\u00f3wki Cho od kolejnego wyst\u0119pu te\u017c momentami odchodzi\u0142am. Niestety, Jan Lisiecki po prostu niczym mnie nie przyci\u0105ga. Gra\u0142 \u0142atwy, bezpieczny repertuar (kilka <em>Pie\u015bni bez s\u0142\u00f3w<\/em> Mendelssohna, par\u0119 nokturn\u00f3w Chopina), co mo\u017cna oczywi\u015bcie zrobi\u0107 w spos\u00f3b uroczy, a on by\u0142 zwyczajnie nudny. Za to wyst\u0105pi\u0142 w \u0142adnym antura\u017cu swojego pokoju w bieli, z kominkiem, w kt\u00f3rym pali\u0142 si\u0119 ogie\u0144 (prawdziwy? A fe, nieekologicznie), a nad nim \u015bwieczka. I jeszcze <em>Marzenie<\/em> Schumanna na koniec \u2013 po prostu cukierek.<\/p>\n\n\n\n<p>Ciekawie przedstawi\u0142 si\u0119 Kit Armstrong, tak\u017ce interesuj\u0105ce by\u0142 miejsce, w kt\u00f3rym gra\u0142: kupi\u0142 dawny <a href=\"http:\/\/www.kitarmstrong.com\/smsten.html\">ko\u015bci\u00f3\u0142 \u015bw. Teresy w Hirson<\/a> na p\u00f3\u0142nocy Francji; wn\u0119trze, jak powiedzia\u0142, jest jego living roomem, ale organizuje tam r\u00f3wnie\u017c cykl koncert\u00f3w. Pocz\u0119stowa\u0142 nas do\u015b\u0107 szerokim i nietuzinkowo dobranym repertuarem, od Thomasa Prestona i Williama Byrda po Liszta i Louisa Vierne\u2019a. W zupe\u0142nie bezosobowym wn\u0119trzu w Pary\u017cu przywita\u0142 nas za to Simon Ghraichy, m\u0142ody pianista o korzeniach meksyka\u0144skich i liba\u0144skich (prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c nie zna\u0142am go wcze\u015bniej); on z kolei w\u0119drowa\u0142 od Villi Lobosa poprzez Bacha do Michaela Nymana.<\/p>\n\n\n\n<p>Od niego prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c te\u017c odchodzi\u0142am, \u017ceby sobie przygotowa\u0107 kolacj\u0119, ale przy ko\u0144c\u00f3wce ju\u017c siedzia\u0142am: najpierw Kissin z <em>Polonezem As-dur<\/em> Chopina \u2013 to by\u0142 jedyny utw\u00f3r w jego wykonaniu, chyba nagrany wcze\u015bniej i jedyny bez \u017cadnej zapowiedzi, jednak tak\u017ce w domu (na \u015bcianie portrety Mozarta i Beethovena). I na koniec przedziwny wyst\u0119p Trifonova w masce \u2013 nie by\u0142am w stanie zrozumie\u0107 z zapowiedzi, gdzie on jest, ale gdzie\u015b, gdzie ka\u017c\u0105 nosi\u0107 maski, tak\u017ce w sali koncertowej szko\u0142y muzycznej, kt\u00f3ra jest teraz zamkni\u0119ta, a otwarto j\u0105 w\u0142a\u015bnie dla niego. Kamera sta\u0142a daleko od pianisty, w sali by\u0142 pog\u0142os jak w ko\u015bciele, a Trifonov, nadal w masce, zagra\u0142 pierwszych kilka contrapunctus\u00f3w z <em>Kunst der Fuge<\/em>. Bardzo to by\u0142o interesuj\u0105ce, nawet ze zniekszta\u0142ceniem w\u0142a\u015bnie przez t\u0119 odleg\u0142o\u015b\u0107 i pog\u0142os.<\/p>\n\n\n\n<p>I na tym si\u0119 sko\u0144czy\u0142o, w sam\nraz, by w kilkana\u015bcie minut p\u00f3\u017aniej zajrze\u0107 do Igora Levita. Tym razem by\u0142\nMozart, <em>Sonata B-dur<\/em> KV 570, bardzo mi bliska, bo gra\u0142am j\u0105 jeszcze w\npodstaw\u00f3wce. Pierwsz\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 odrobin\u0119 zap\u0119dzi\u0142 jak na m\u00f3j gust, ale ja we\nwczesnej m\u0142odo\u015bci te\u017c lubi\u0142am si\u0119 tak bawi\u0107\u2026<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Deutsche Grammophon ucz\u0119stowa\u0142o nas wyst\u0119pami dziesi\u0105tki pianist\u00f3w, kt\u00f3rych p\u0142yty wydaje, a kt\u00f3rzy wpu\u015bcili nas \u2013 nie wszyscy \u2013 do swoich dom\u00f3w. Ca\u0142o\u015b\u0107 do obejrzenia na YouTube jeszcze przez trzy dni.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9076"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=9076"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9076\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9077,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9076\/revisions\/9077"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=9076"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=9076"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=9076"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}