
{"id":9136,"date":"2020-06-14T01:49:10","date_gmt":"2020-06-13T23:49:10","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=9136"},"modified":"2020-06-15T09:32:40","modified_gmt":"2020-06-15T07:32:40","slug":"w-strone-rosji","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2020\/06\/14\/w-strone-rosji\/","title":{"rendered":"W stron\u0119 Rosji"},"content":{"rendered":"\n<p>W \u017cyciu nie naogl\u0105da\u0142am si\u0119 tyle oper co w tych paru\nostatnich miesi\u0105cach. Przy okazji mo\u017cna ogarn\u0105\u0107 troch\u0119 luk w wykszta\u0142ceniu czy\nw ogl\u0105daniu.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Co prawda OperaVision jest platform\u0105, na kt\u00f3rej mo\u017cna ogl\u0105da\u0107\nspektakle ju\u017c od dobrych kilku lat, ale w tych czasach wracam do niej\nregularnie, bo mo\u017cna znale\u017a\u0107 na niej du\u017co ciekawych rzeczy. Ostatnio wrzucono\nkilka oper rosyjskich, z r\u00f3\u017cnych teatr\u00f3w zreszt\u0105. W sumie siedem, ale dokona\u0142am\nz nich pewnego wyboru.<\/p>\n\n\n\n<p>Najpierw rzuci\u0142am si\u0119 na <em><a href=\"https:\/\/operavision.eu\/en\/library\/performances\/operas\/lady-macbeth-mtsensk-dutch-national-opera\">Lady Macbeth mce\u0144skiego powiatu<\/a><\/em><a href=\"https:\/\/operavision.eu\/en\/library\/performances\/operas\/lady-macbeth-mtsensk-dutch-national-opera\"> Szostakowicza<\/a>, g\u0142o\u015bny swego czasu (z 2006 r.) spektakl Narodowej Opery Niderlandzkiej. G\u0142o\u015bny zapewne g\u0142\u00f3wnie z powodu re\u017cyserii modnego w\u00f3wczas Martina Kuseja, kt\u00f3rego zreszt\u0105 nie jestem wielbicielk\u0105 i ten spektakl te\u017c mnie jako\u015b pod tym wzgl\u0119dem nie zachwyci\u0142, ale jak dla mnie przede wszystkim z powodu tytu\u0142owej roli wspania\u0142ej Evy-Marii Westbroek \u2013 widzia\u0142am w\u00f3wczas kawa\u0142ki na tubie i zachwyci\u0142a mnie. W sumie dobrze \u015bpiewaj\u0105 w\u0142a\u015bciwie wszyscy, ale zdecydowanie ona robi najwi\u0119ksze wra\u017cenie; nawet do wymowy nie da si\u0119 przyczepi\u0107. Kusej ucharakteryzowa\u0142 j\u0105 raczej na Marilyn Monroe mce\u0144skiego powiatu, mieszkaj\u0105c\u0105 w szklanej klatce. Jej ukochanego Siergieja gra Christopher Ventris, sugestywnie bezczelny, bez wahania si\u0119gaj\u0105cy po to, co uwa\u017ca za swoje. Ale jeszcze bardziej sugestywny jest jedyny w\u015br\u00f3d wykonawc\u00f3w g\u0142\u00f3wnych r\u00f3l Rosjanin W\u0142adimir Waniejew (zwi\u0105zany z petersburskim Teatrem Maryjskim). Jako te\u015b\u0107 Katarzyny, Borys Izmaj\u0142ow, jest postaci\u0105 odra\u017caj\u0105c\u0105, oble\u015bn\u0105, ale zarazem siln\u0105 osobowo\u015bci\u0105 w przeciwie\u0144stwie do swego syna-niedojdy. Z lubo\u015bci\u0105 t\u0119 swoj\u0105 obrzydliwo\u015b\u0107 ogrywa. A w fina\u0142owym akcie wciela si\u0119 w zupe\u0142nie inn\u0105 rol\u0119 \u2013 przejmuj\u0105co \u015bpiewa pie\u015b\u0144 zes\u0142a\u0144c\u00f3w. W sumie jest to tak genialne dzie\u0142o, \u017ce nawet si\u0119 specjalnie nie z\u017cyma\u0142am na g\u0142upoty inscenizacji (zw\u0142aszcza w ostatnim akcie), tylko przede wszystkim skupi\u0142am si\u0119 na muzyce.<\/p>\n\n\n\n<p>Ten sam amsterdamski teatr wystawi\u0142 w 2012 r. <em><a href=\"https:\/\/operavision.eu\/en\/library\/performances\/operas\/legend-invisible-city-kitezh-dutch-national-opera\">Opowie\u015b\u0107 o niewidzialnym grodzie Kitie\u017cu<\/a><\/em><a href=\"https:\/\/operavision.eu\/en\/library\/performances\/operas\/legend-invisible-city-kitezh-dutch-national-opera\"> Rimskiego-Korsakowa<\/a>. Oper tego kompozytora prawie si\u0119 w Polsce nie wystawia, wi\u0119kszo\u015b\u0107 jest u nas nieznana, postanowi\u0142am wi\u0119c to obejrze\u0107. Tu wi\u0119kszo\u015b\u0107 \u015bpiewak\u00f3w to Rosjanie, a tak\u017ce re\u017cyser \u2013 Dmitrij Czerniakow, cho\u0107 jest to jak na niego spektakl do\u015b\u0107 grzeczny. Ten sam Waniejew i tu si\u0119 pojawia, tym razem jako dobrotliwy ksi\u0105\u017c\u0119 Jurij; w roli jego syna Wsiewo\u0142oda wyst\u0119puje m\u0142ody Maksym Aksionow (te\u017c z Maryjskiego), a jego ukochan\u0105 dziewic\u0105 Fiewroni\u0105 jest Swiet\u0142ana Ignatowicz. Ze znajomych pojawia si\u0119 tu te\u017c Aleksiej Markow, kt\u00f3ry swego czasu tak mi si\u0119 podoba\u0142 na Konkursie Moniuszkowskim, a jeszcze w lutym podziwia\u0142am go jako Scarpi\u0119 w drezde\u0144skiej Semperoper. Sama opera jest jedn\u0105 z mniej udanych w tw\u00f3rczo\u015bci Korsakowa; le\u015bny pocz\u0105tek zapowiada co\u015b lepszego, jaki\u015b delikatny impresjonizm, ale p\u00f3\u017aniej historia staje si\u0119 naiwna i ckliwa zar\u00f3wno w tre\u015bci, jak w muzyce, o d\u0142u\u017cyznach nie m\u00f3wi\u0105c. Ale nie \u017ca\u0142uj\u0119, \u017ce obejrza\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p>Kolejna \u201ekoby\u0142a\u201d ponadtrzygodzinna \u2013 <em><a href=\"https:\/\/operavision.eu\/en\/library\/performances\/operas\/war-and-peace-moscow-state-stanislavsky-music-theatre\">Wojna i pok\u00f3j<\/a><\/em><a href=\"https:\/\/operavision.eu\/en\/library\/performances\/operas\/war-and-peace-moscow-state-stanislavsky-music-theatre\"> Prokofiewa<\/a> w wystawieniu moskiewskiego Teatru im. Stanis\u0142awskiego, tego samego, w kt\u00f3rym po raz pierwszy wystawiono pe\u0142n\u0105 wersj\u0119 ostateczn\u0105 tego dzie\u0142a. Pami\u0119tam spektakl przywieziony do Warszawy 8 lat temu przez <a href=\"https:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2012\/03\/28\/pokoj-i-wojna\/\">Teatr Maryjski z Giergijewem<\/a> i stwierdzi\u0142am, \u017ce wtedy mi si\u0119 to o wiele lepiej ogl\u0105da\u0142o; tym razem to, \u017ce kompozytor m\u0119czy\u0142 si\u0119 do\u015b\u0107 d\u0142ugo nad dzie\u0142em, z r\u00f3\u017cnych powod\u00f3w zreszt\u0105, by\u0142o dla mnie bardziej s\u0142yszalne. Wiele miejsc brzmi w spos\u00f3b wymuszony i sztuczny, ale my\u015bl\u0119, \u017ce inscenizacja Aleksandra Titela r\u00f3wnie\u017c si\u0119 do tego wra\u017cenia przyczyni\u0142a. Zw\u0142aszcza cz\u0119\u015b\u0107 wojenna i t\u0142umy w mundurach wype\u0142niaj\u0105ce niemal szczelnie scen\u0119 przez prawie dwie godziny \u2013 to musia\u0142o by\u0107 potwornie m\u0119cz\u0105ce (nie m\u00f3wi\u0105c o tym, \u017ce w czasach pandemicznych wydaje si\u0119 absolutn\u0105 abstrakcj\u0105). Ale stoj\u0105, nawet w\u00f3wczas, gdy odgrywane s\u0105 sceny kameralne, i od czasu do czasu w\u0142\u0105czaj\u0105 si\u0119 jako ch\u00f3r. Ci\u0119\u017ckie to, cho\u0107 muzyka bez w\u0105tpienia znakomita. Pami\u0119tam, \u017ce i wystawienie Maryjskiego wydawa\u0142o si\u0119 sztuczne (cytat z mojego opisu, nie we wpisie, lecz w komentarzu: &#8222;&#8230;pierwsza scena II aktu wywo\u0142a\u0142a we mnie atak \u015bmiechu. Na pag\u00f3rku kl\u0119czy armia w&nbsp;mundurach i&nbsp;celuje z&nbsp;karabin\u00f3w w&nbsp;stron\u0119 widowni. Kl\u0119cz\u0105, kl\u0119cz\u0105, a\u017c zrywaj\u0105 si\u0119 i&nbsp;nawiewaj\u0105 ze sceny&#8221;). Po prostu: wojna nie nadaje si\u0119 na scen\u0119 operow\u0105, na kt\u00f3rej skazana jest na statyczno\u015b\u0107; muzyka zreszt\u0105 tak\u017ce nadawa\u0142aby si\u0119 bardziej do filmu. Nawiasem m\u00f3wi\u0105c w moskiewskim spektaklu jest par\u0119 obsadowych pora\u017cek, z kt\u00f3rych najwi\u0119ksz\u0105 jest Anatol Kuragin &#8211; kiedy zobaczy\u0142am tego opas\u0142ego oble\u015bnika, w kt\u00f3rym pono\u0107 Natasza mia\u0142a zakocha\u0107 si\u0119 do szale\u0144stwa, mia\u0142am ochot\u0119 wy\u0142\u0105czy\u0107 obraz.<\/p>\n\n\n\n<p>I na koniec co\u015b kr\u00f3tszego i zn\u00f3w niemal nie grywanego: <em><a href=\"https:\/\/operavision.eu\/en\/library\/performances\/operas\/sorochintsy-fair-komische-oper-berlin\">Jarmark Soroczy\u0144ski<\/a><\/em><a href=\"https:\/\/operavision.eu\/en\/library\/performances\/operas\/sorochintsy-fair-komische-oper-berlin\"> Musorgskiego<\/a> z berli\u0144skiej Komische Oper w re\u017cyserii jej szefa, Barriego Kosky. Jak wiadomo, kompozytor tego dzie\u0142a nie uko\u0144czy\u0142, a rozgrzeban\u0105 partytur\u0119 uzupe\u0142niali, poprawiali, instrumentowali r\u00f3\u017cni tw\u00f3rcy, z czego dzi\u015b gra si\u0119 przede wszystkim wersj\u0119 Paw\u0142a Lamma\/Wissariona Szebalina, i to by\u0142a ta w\u0142a\u015bnie wersja. Ale Kosky \u2013 mimo i\u017c w za\u0142o\u017ceniu jest to zwariowana gogolowska komedia \u2013 zapragn\u0105\u0142 element\u00f3w powa\u017cniejszych. Tak wi\u0119c, gdy us\u0142ysza\u0142am na pocz\u0105tku melancholijny ch\u00f3r, mia\u0142am dwie my\u015bli: \u017ce to przecie\u017c nie Musorgski i \u017ce brzmi to jako\u015b z \u017cydowska. No i fakt, jak si\u0119 okaza\u0142o, by\u0142a to <em>Pie\u015b\u0144 \u017cydowska<\/em> Rimskiego-Korsakowa z op. 7; powt\u00f3rzy\u0142a si\u0119 te\u017c na koniec spektaklu (po znanym weso\u0142ym <em>Hopaku<\/em>), daj\u0105c mu refleksyjne ramy. Zastanawia\u0142am si\u0119, dlaczego Kosky to zrobi\u0142, i dosz\u0142am do wniosku, \u017ce w tym ukrai\u0144skim \u017cywiole, jaki jest przedmiotem tej opery, zabrak\u0142o mu elementu \u017cydowskiego, tak bardzo obecnego w opisywanym \u015bwiecie. To nie wszystkie ingerencje, bo re\u017cyser w\u0142\u0105czy\u0142 jeszcze jako przerywniki mi\u0119dzy poszczeg\u00f3lnymi aktami\u2026 niekt\u00f3re z <em>Pie\u015bni i ta\u0144c\u00f3w \u015bmierci<\/em>; jedn\u0105 (t\u0119 z dzieckiem) w wersji na g\u0142os z fortepianem, dwie w opracowaniu ch\u00f3ralnym. Poza tym je\u015bli nie zna si\u0119 partytury, to w tym ca\u0142ym kola\u017cu trudno si\u0119 po\u0142apa\u0107, co jest autentyczne, a co dopisane lub przerobione. Z pewno\u015bci\u0105 jednak autentyczna jest przezabawna scena mi\u0119dzy sekutnic\u0105 Chiwri\u0105 (tu polonicum \u2013 Agnieszka Zwierko, bardzo w tej roli przekonuj\u0105ca) a jej sekretnym kochankiem, synem popa. No i oczywi\u015bcie <em>Noc na \u0141ysej G\u00f3rze<\/em>, grywana jako osobna uwertura, tu z udzia\u0142em ch\u00f3ru. W sumie, cho\u0107 sam rosyjski pozostawia tu wiele do \u017cyczenia (najbli\u017csza prawid\u0142owej wymowie jest oczywi\u015bcie Polka), to przedstawienie ma swoje komiczne walory, cho\u0107 jak na Koskiego szale\u0144stw jest stosunkowo ma\u0142o. Ale spektakl wart obejrzenia.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W \u017cyciu nie naogl\u0105da\u0142am si\u0119 tyle oper co w tych paru ostatnich miesi\u0105cach. Przy okazji mo\u017cna ogarn\u0105\u0107 troch\u0119 luk w wykszta\u0142ceniu czy w ogl\u0105daniu.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9136"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=9136"}],"version-history":[{"count":11,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9136\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9147,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9136\/revisions\/9147"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=9136"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=9136"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=9136"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}